Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Koniec jest początkiem

Koniec jest początkiem

motywacja, uważność, mindfulness
Agnieszka Kawula, fot. Rafał Grądzki

A może już czas? Może to najlepszy moment na podjęcie ważnej decyzji, z którą zwlekamy i której się boimy? Od czego zacząć i czy jest się czego bać, pisze Agnieszka Kawula.

I kto by pomyślał… To było osiem lat temu. Z ostatnim dniem sierpnia złożyłam wypowiedzenie z pracy. Rozstaliśmy się dość niespodziewanie nawet dla mnie samej, bo do ostatniej chwili nie wierzyłam, że to zrobię, że wystarczy mi odwagi.

W drodze do decyzji

Od dłuższego czasu chciałam uwolnić się od tego, co robię, co kiedyś sprawiało mi sporo radości, a stało się rutyną nie przynoszącą zbyt wielu kreatywnych wyzwań. Przyszedł jednak ten moment, w którym doszłam do wniosku, że wystarczy, że chcę inaczej. Słuchałam przez chwilę wewnętrznego głosu, który bardzo domagał się szansy. Niestety, początkowo zignorowałam jego podszepty.

Jak dobrze jest być tu, gdzie się jest. W zwykłej codzienności kryje się klucz do tego, za czym gonimy czasem na krańce świata. Jak to odnaleźć pisze Agnieszka Kawula.

Jakiś czas po moim otwartym NIE na nowe, rozchorowałam się. Hmmm… Rozłożyło mnie konkretnie i na przeszło trzy tygodnie wyłączyło z życia. Otumaniona gorączką, nie myślałam o niczym. Wraz z procesem zdrowienia, zaczęłam podróż w głąb swoich pragnień, które zaatakowały ze zdwojoną siłą.

I wtedy niespodziewanie pojawił się odpowiedni człowiek, który zapoczątkował owe zmiany. Pewna niezwykła kobieta, która niedawno stanęła na mojej drodze, opowiedziała mi o swoich planach, o tym ile jest w stanie zaryzykować by robić coś, o czym dotychczas tylko cicho marzyła. I widząc jej roziskrzone oczy, zazdrościłam tej pewności.

Wulgaryzmy i przekleństwa są jak klątwa. Jak oczyścić głowę z marudzenia i ciągłego krytykowania? Przeczytaj inspirującą rozmowę z Ewą Foley.

Wyzdrowiałam, poszłam na trzytygodniowy urlop, spełniłam marzenie podróżnicze, odwiedziłam Hiszpanię upalną, otwartą, malowniczą i niezwykle inspirującą. Spałam pod namiotem, jadłam wielkie oliwki i kąpałam się w oceanie. Nie martwiłam się zbyt wiele. Chłonęłam przygodę. Wędrowałam gorącą ziemią i gubiłam się w małych uliczkach. Po powrocie wiedziałam co trzeba zrobić. I choć rozstania bywają trudne, zawsze są początkiem czegoś nowego.

Ostatni dzień początkiem pierwszego

Na pożegnalne ciasto przyszło dużo osób. Każdy zwyczajowo życzył pomyślności. Między jednym kęsem a drugim rzucał pytania: – No to gdzie teraz idziesz? Co dalej? Dla kogo nas zostawiasz? Jakież było ich zdumienie, gdy odpowiadałam, że nie odchodzę do innej firmy, że nie szukałam pracy. – Jak to? Będziesz siedzieć w domu? – dopytywali. – Nie, zaczynam nową drogę, sama z sobą, robiąc to, o czym zawsze marzyłam, ale się bałam… Spodziewałam się reakcji w stylu: – Ale wiesz, ten etat to jednak etat, bezpieczeństwo, a nie masz pewności, a na własny rachunek to chleb taki niepewny… W większości przypadków słyszałam jednak słowa: – Dobrze, że masz odwagę zaryzykować. Czasem tak trzeba, za długo już siedzę w jednej firmie, za bardzo się boję zmiany. A może i ja zacznę sobie czegoś szukać? Spełnię swoje marzenia? Chyba już jestem na to za stara… – w oczach moich rozmówców czaiło się wiele straconych szans i okazji…

Dla mnie zaczął się kolejny etap, tajemniczy i wypełniony barwami. Pożegnałam serdeczną koleżankę z biurka obok, z którą wypiłyśmy niejedną pyszną herbatę, która o mnie dbała i zawsze służyła dobrym słowem. Przekroczyłam próg budynku i nie oglądając się za siebie, ruszyłam w nieznane.

Lęk wcale nie musi być taki fuj

Tak łatwo wsiąkamy, przyzwyczajamy się wręcz uzależniając od tego, co znane, obwąchane i pozornie bezpieczne, że potem choćby najmniejsza myśl o zmianie wywołuje strach. Marzenia usychają i w hibernacji czekają, ale czy się doczekają? Któż z nas nie stawiał sobie pytań: Zmieniać pracę czy nie? Co chcę robić? Co naprawdę mnie interesuje? Jak na zawołanie pojawiają się też obawy: Czy dam radę? Zaczynanie od nowa to przecież wielka niewiadoma, a co jeśli mi nie wyjdzie? Z czego żyć? Jakich ludzi poznam? Czy mnie przyjmą? No i jaki będzie nowy szef? Może ten mój nie jest taki zły, albo może trafię na kogoś okropnego? Co wtedy?

Czai się w nas sporo lęków i słusznie, bo gdyby ich nie było, moglibyśmy zbyt łatwo się poranić. Tylko niektóre lęki zbyt kurczowo trzymają nas w jednym miejscu, a można ubrać kolorowe kalosze i pokonać wszystkie kałuże pomimo lęku, a może nawet i z nim.

Kiedyś przeczytałam w mądrej książce, że większość rzeczy negatywnych o których myślimy, że się może zdarzyć, wcale nie nadchodzi. Po co więc tworzyć czarne scenariusze? Warto przełamywać wewnętrzne blokady, próbować sił z kolejnymi białymi kartkami życia i zapisywać je nowymi doświadczeniami. Nikt nie wie co będzie dalej już na starcie, ale to właśnie niewiadoma jest taka pociągająca, przynajmniej dla mnie. I ciekawość tej niewiadomej. I zachwyt, że to ja sama mam kolory do pomalowania mojego dnia. Ode mnie zależy czy wtopię się w tło bo tak łatwiej, pozwalając szarzeć marzeniom, czy wyciągnę tęczowe refleksy i ruszę w nieznane, zachwycając się tym, co napotkam po drodze.

A może już czas?

Jak zacząć? Od początku. Sama postanowiłam najpierw uporządkować chaotyczne myśli. Zaczęłam zadawać sobie pytania, jaka praca sprawiłaby mi przyjemność, dlaczego dotychczas tego nie robiłam, co stało na przeszkodzie i czy coś obecnie mi przeszkadza w realizacji planów. Początkowo myślałam, że może wcale nie muszę rzucać pracy i tylko wystarczy, że rozejrzę się w obecnej firmie, a uchwycę, coś co mogłabym robić. Szybko jednak doszłam do wniosku, że to nie o to chodzi, że już czas… Zaczęłam więc prząść pajęczynę i szukać swojej upragnionej zdobyczy. Nie musiałam długo czekać. Potrzeba było tylko (i aż!) cierpliwości. I co ważne, nie przekładałam niczego na później (ileż razy mi się nie chciało…). Bo takie jedno „później” sumuje się z następnym i tak mijają kolejne szanse (i lata). Odkładanie życia na później bywa naprawdę bolesne…

No fajnie, ale…

Ktoś powie, że to wszystko ładnie wygląda, ale w rzeczywistości jest dużo trudniejsze. I będzie miał rację. Bo trzeba chcieć, mocno. To jest trudne, nawet bardzo. Wymaga sporo czasu, nawet więcej. Konsekwencji połączonej z determinacją i wędrowania czasem pod prąd. Jednak w finale, człowiek oddycha pełniej, głębiej. Zaczyna młodnieć, a oczy mu błyszczą z wewnętrznej radości. I choć wymarzona praca też ma swoje wady i niejedna kłoda spadnie pod nogi po drodze, to jeśli wytrwa się przy swoim, suma wychodzi na plus.

I nie, wcale nie musisz od razu rzucać pracy w korpo i skakać na główkę… Ale jeśli obecna praca nie karmi duszy, jeśli czujesz, że marzenia już ledwo dyszą podłączone do aparatury podtrzymującej życie, to warto coś z tym zrobić. Krok po kroku. Spokojnie. Cierpliwie. Rozwiązania przyjdą. Pozwól im na to, zapraszając nowe do swojego życia. Wygraj rzeczywistość do której będzie Ci się chciało wstawać każdego dnia.

***

Agnieszka Kawula – kobieta wielowymiarowa i wielozadaniowa z duszą wypełnioną Aloha, zdecydowanie zakochana w życiu. Pisarka, bloggerka www.alohaswiat.pl , felietonistka, może tworzyć o każdej porze dnia i nocy, bo kocha słowa a one ją. Na drugim biegunie jej pasji jest hawajski masaż Lomi Lomi Nui, którym budzi ciała i dusze swoich klientów. Prowadzi warsztaty twórczego pisania, masażu i pracy z ciałem. Prywatnie każdego dnia delektuje się filiżanką aromatycznego cappuccino i kocha Gdynię, po której wędruje ze swoim psem Gandhim w poszukiwaniu tęcz.

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[mc4wp_form]

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij