Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Książki to dzieła sztuki

Książki to dzieła sztuki

Dwie Siostry prowadzą trzy przyjaciółki, siostrzane dusze, których drogi zbiegły się ponad 10 lat temu. Jak stworzyły jedno z najważniejszych polskich wydawnictw?

Z potrzeby serca, nadmiaru energii, z miłości do książek i grafiki artystka, tłumaczka i pedagożka założyły wydawnictwo bez surowego biznes planu, kierując się intuicją i wiarą, że to co stworzą spodoba się także innym. Nie było łatwo. Uczyły się na własnych błędach, obserwowały świat i rynek książek na zachodzie. Wiele razy musiały dać za wygraną, bo ślepe uliczki zmuszały je, by się wycofać. Dzisiaj ich wydawnictwo to sto kilkadziesiąt tytułów książek dla dzieci, warsztaty tematyczne i spotkania z autorami oraz klimatyczna księgarnia w warszawskiej kamienicy.

O tym, jak fascynujące może być wydawanie książek i dlaczego kobiety są stworzone do przedsiębiorczości Katarzyna Gradek rozmawia z Joanną Rzyską i Ewą Stiasny, współwłaścicielkami wydawnictwa Dwie Siostry.

Nie będę oryginalna kiedy poproszę Panie o powiedzenie jak to się wszystko zaczęło?

Ewa Stiasny: Kiedy poznałam Joannę miałam studio graficzne, a ona prowadziła przedszkole. Asia przyjaźniła się już wówczas z naszą trzecią wspólniczką, Jadzią Jędryas, która jest lingwistką. Po pewnym czasie doszłyśmy do wniosku, że chcemy robić coś wspólnie. Mówił nam to jakiś wewnętrzny imperatyw, ale nie precyzowałyśmy od razu, że będzie to wydawnictwo. Jednocześnie podczas różnych podróży obserwowałyśmy jak fantastycznie wydawane są książki w innych krajach. U nas tego nie było. Jesteśmy osobami o podobnej wrażliwości, kochamy książki, ja skończyłam ASP, dziewczyny znają języki. Postanowiłyśmy połączyć siły i wydałyśmy naszą pierwszą książkę: Nie każdy umiał się przewrócić. Jest to tekst holenderskiego autora, Toona Tellegena, którego treść przemawia do czytelników na dwóch poziomach – dla dorosłych i dla dzieci. Rodzice znajdują w tej książce mądrość, dzieci – radość. Uznałyśmy, że to wzruszający, a jednocześnie śmieszny tekst, dlatego Jadzia przetłumaczyła go na język polski, a ja przygotowałam ilustracje. I tak wszystko się zaczęło.
Joanna Rzyska: Oczywiście później nasze myślenie o książkach poszło w różnych kierunkach. Sentyment do starych tytułów, zwłaszcza tych z lat 60-tych, kiedy polska książka była poważana w świecie, zachwyt nad młodymi artystami-grafikami skłoniły nas do wznawiania i wydawania kolejnych pozycji. Były też książki kulinarne i w ogóle książki dla dorosłych, np. Kocha, lubi, szanuje i Uciekinierka kanadyjskiej noblistki Alice Munro.

niedzwiedz_800x600

Jaki był moment przełomowy i co zdecydowało o sukcesie wydawnictwa?

J.R.: Myślę, że dużą częścią naszego sukcesu jest to, że podeszłyśmy do biznesu intuicyjnie. Nigdy nie kalkulowałyśmy, nie tworzyłyśmy strategii marketingowych ani biznes planu. Nie jesteśmy ekonomistkami, żadna z nas nie robiła nawet kursu z zakresu prowadzenia firmy. Czerpałyśmy z naszych doświadczeń i obserwacji. Jesteśmy mamami, ja prowadzę przedszkole i szkołę. Znam dzieci, wiem czym się interesują, co lubią. Ewa to dusza artystyczna. Wydawanie książek to jak każde inne tworzenie, projektowanie. W tym obszarze nie można skupić się tylko na tym, jakie są trendy. Liczą się własny styl i różnorodność. Mamy dużo klasyki, jak chociażby Tam gdzie żyją dzikie stwory Maurice’a Sendaka czy Idziemy na niedźwiedzia z ilustracjami Helen Oxenbury, ale wydajemy także pozycje bardziej nowoczesne, grunge’owe, jak Co wypada, a co nie wypada, Oli Cieślak albo Szur szur ćwir plum Kitty Crowther.
E.S.: Z drugiej strony byłyśmy jednak bardzo konsekwentne. Nie wydałyśmy np. trzech tytułów Mistrzów ilustracji, tylko całą serię najlepszej polskiej grafiki książkowej. Mogłyśmy wiele razy odpuścić, ale chciałyśmy realizować swoje założenia. Nie było jakiegoś przełomu, po prostu w pewnym momencie wszystko zaiskrzyło. Zobaczyłyśmy, że ludzie za tym idą, że nam kibicują, wręcz żyją naszymi książkami. Może to idealizm albo naiwność, ale to kawał naszego życia i żmudnej pracy. Dzięki temu odniosłyśmy sukces.

swietlik_i_dzdzownica_800x600

Co jest najbardziej fascynujące w tej pracy?

J.R.: Wiadomo co jest fascynujące. To, że powstanie coś z niczego. Coś, co będzie zapierało dech w piersiach.
E.S.: Ta nieprzewidywalność rezultatu. Książki to przecież działa sztuki, piękne przedmioty, które warto wziąć do ręki.

Oprócz tradycyjnej promocji swoich książek oferują Panie coś więcej. W księgarni odbywają się cykliczne warsztaty dla dzieci pod nazwą Akademia Dwóch Sióstr. Skąd ten pomysł?

J.R.: Jesteśmy mistrzyniami PR (śmiech). Zajęcia Akademii Dwóch Sióstr wiążą się z promocją książek, ale chcę podkreślić, że organizujemy je od dawna, zanim jeszcze przyszła moda na takie warsztaty. Jako pierwsze wydałyśmy też serię „Uniwersytet Dziecięcy”, w której prawdziwi profesorowie odpowiadali na trudne dziecięce pytania. Podobnie jest z Akademią. Wydaje nam się, że dzieci lubią, kiedy się je traktuje serio, a rodzice chcą posyłać dzieci na fajne zajęcia.
E.S.: Znowu chodzi o pewną konsekwencję. Program zajęć Akademii rozpisałyśmy tak, jak robi się to z każdym innym programem edukacyjnym. To pomysł marketingowy, ale i tak książka jest w nim najważniejsza.

astronautka_800x600

Rynek wydawniczy jest bardzo konkurencyjny. Jak Panie podchodzą do tematu konkurencji?

J.R.: Współpracujemy. To akurat, moim zdaniem, cecha kobiet w biznesie. Swego czasu założyłyśmy nawet z innymi wydawnictwami stowarzyszenie, które miało na celu wspólną dystrybucję. Dzieliłyśmy się kosztami, pomagałyśmy sobie na targach książek. Zresztą my w ogóle bardzo wielu rzeczy nauczyłyśmy się podczas targów. Targi międzynarodowe to setki tysięcy nowości. Podpatrujemy, rozmawiamy z innymi wydawczyniami. Bardzo wiele zaczerpnęłyśmy od ludzi, którzy zajmują się podobnymi rzeczami.
E.S.: Trzeba mieć wewnętrzny zachwyt i postawę, która powoduje, że jak widzi się coś pięknego to chce się żeby to poszło w świat.

tapeta_cieszko_800x600

Powiedziały Panie, że w swojej pracy kierują się głównie intuicją? Czy to cechy wszystkich kobiecych firm? Jakie są kobiety w biznesie i jak na ich tle wypadają mężczyźni?

J.R.: Ja nie widzę różnicy pomiędzy prowadzeniem wydawnictwa przez kobiety i mężczyzn. Płeć nie ma tu nic do rzeczy. Chodzi bardziej o osobowość, rodzaj wrażliwości, pewne cechy charakteru. Zwróciłabym raczej uwagę na przedsiębiorczość kobiet. Kobiety są zdecydowanie bardziej przedsiębiorcze, świetnie sobie radzą na wielu płaszczyznach. Są matkami, godzą wiele obowiązków, nie poddają się zbyt szybko. Tak jest przynajmniej w dużych miastach. To raczej panowie zrażają się po pierwszych niepowodzeniach albo tak mocno skupiają się na pracy, że wszystko wokół przestaje istnieć. Baby są przedsiębiorcze, to panowie będą niedługo potrzebować poradników, żeby jakoś dawać radę (śmiech).

To cudowna puenta na koniec naszej rozmowy.

J.R.: Tak, chłopaki chodźcie, pomożemy Wam.

***

Wszystkie książki wydawnictwa Dwie Siostry można znaleźć na stronie www.wydawnictwodwiesiostry.pl

***

Wszystkie ilustracje pochodzą z książek wydawnictwa.

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
  • niedzwiedz_800x600

  • malpy_800x600

  • astronautka_800x600

  • tapeta_cieszko_800x600

  • swietlik_i_dzdzownica_800x600

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[mc4wp_form]

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij