Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Myśl tygodnia – Myślenie życzeniowe zastąp nawykiem osiągania

Myśl tygodnia – Myślenie życzeniowe zastąp nawykiem osiągania

jak wyrobić w sobie nawyk osiągania celów

Marzymy, planujemy, a jednak wciąż nie udaje się nam tych marzeń zrealizować. Dlaczego? O tym pisze Bernard Roth, ekspert w dziedzinie… robotyki.

„Gdybym tylko miała więcej czasu, na pewno dałabym radę rozkręcić własną firmę”, „Gdybym tylko miała więcej pieniędzy, mogłabym iść na dodatkowe studia i postarać się o awans”, „Jak tylko poczuję się pewniej, zacznę pisać swoją książkę”, „Chciałabym nauczyć się jeździć na nartach, ale…” – oto kilka przykładów na to, jak piękne można mieć marzenia i jak bardzo można zniechęcać się do tego, by wcielić je w życie.

Jesteśmy mistrzami w tęsknym snuciu marzeń, które skutecznie zabijamy wymówkami. Powodem wcale nie jest brak czasu, ani pieniędzy. Gubi nas przekonanie, że nie damy rady oraz zwykła nieumiejętność osiągania celów. Tej ostatniej da się na szczęście nauczyć. Tak przynajmniej twierdzi Bernard Roth, profesor z Uniwersytetu Stanforda, ekspert z dziedziny kinematyki oraz robotyki oraz autor książki „Nawyk osiągania”.

Choć robotyka i kinematyka nie kojarzą się jakoś szczególnie z psychologią motywacji, Roth zdołał je połączyć. Wszystko dzięki nieszablonowemu podejściu do studentów. To właśnie dla nich stworzył w 1969 r. specjalny kurs „Projektant w społeczeństwie”. Miał wesprzeć ich w zmianie myślenia o życiowych celach. Zadanie było jedno – każdy student miał zrobić coś, o czym zawsze marzył, ale nigdy tego nie zrealizował.

Mógł to być kurs prawa jazdy na motocyklu, audycja radiowa, ale także rozwiązanie życiowego problemu, na przykład pogodzenie się z rodzicem. Student wybierał zadanie, a następnie korzystając z zasad myślenia projektowego (design thinking) opracowywał strategię realizacji. Zaliczenie dostawało się jednak nie za plan, ale za to, czy udało się go zrealizować. W zamyśle Rotha prawdziwym celem było nauczenie studentów, jak samodzielne znaleźć sposób na przełamanie barier, które stawiamy sobie, głównie na własne życzenie.

Kurs wciąż działa, a Roth prowadzi go teraz w Instytucie Designu Hasso Plattnera na Uniwersytecie Stanforda, który stał się miejscem napędzającym środowisko, które rozwija kreatywność, innowacyjność, różnorodność i interdyscyplinarność. Bernard Roth zaś stał się specjalistą nie tylko od robotyki, ale także od tego jak myślenie życzeniowe i nieśmiałe próby przekuć w nawyk osiągania celów. Swój gromadzony latami know how zawarł w książce „Nawyk osiągania”. Powinien ją przeczytać każdy, kto w głowie ma więcej wymówek niż marzeń, a o planach częściej opowiada niż je realizuje.

Czy książka Rotha naprawdę może pomóc w zmianie myślenia? Tak, o ile jesteś gotowy na to, że zamiast psychozaklęć i uroczego lania wody, będziesz raczony inżynierskim konkretem. Choć Bernard Roth dużo miejsca poświęca na to, by wyjaśnić pewne procesy i mechanizmy, zawsze zmierza do jednej konkluzji, którą można streścić jako „Po prostu to zrób”. W końcu cóż nam po dobrych chęciach, genialnych projektach wynalazków i jeszcze genialniejszych rozprawach naukowych, skoro pozostają w naszych głowach? Steve Jobs raczej nie przeszedłby do historii, gdyby poprzestał na myśleniu o komputerze i iPhonie.

Jak widzicie, prosto nie będzie – wymówki, gdybanie i złorzeczenie u Rotha są zakazane. Zamiast nich dostaniecie zestaw ćwiczeń i narzędzi, które pokażą wam, jak zastosować myślenie projektowe w rozwiązywaniu życiowych problemów. Roth uczy jak zdefiniować zadanie, jak pobudzić mózg do kreatywności i generowania kolejnych pomysłów nastawionych na rozwiązanie, pokazuje magię networkingu (kto powiedział, że marzenia trzeba spełniać samodzielnie?) oraz magię słów (tak, naprawdę zamiana „muszę” na „chcę” działa cuda).

Każdy fragment kończy proste zadanie, „Twoja kolej”, w którym Roth prosi o przemyślenie tego, co napisał i odniesienie tego do własnego doświadczenia, wartości, wiedzy i potrzeb. Zamiast więc złotych rad, dostajesz, czytelniku, zestaw pytań i refleksji, które będą skuteczne, o ile będziesz szczery sam ze sobą.

Jeśli podejdziesz do tego zadania uczciwie, na koniec poczujesz, że odzyskujesz kontrolę nad swoimi planami, pomysłami i marzeniami, że w swoim życiu jesteś siłą sprawczą, a nie ofiarą okoliczności. Stąd już tylko krok dzieli cię od realizacji zamierzeń.

A zatem – teraz twoja kolej. Po prostu to zrób.

Bernard Roth, „Nawyk osiągania”, wyd. Galaktyka

jak wyrobić w sobie nawyk osiągania celów

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[mc4wp_form]

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij