Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Nie pal za sobą mostów

Nie pal za sobą mostów

czy warto kierować się emocjami w pracy

Czasem w pracy dzieje się tak źle, że masz ochotę trzasnąć drzwiami i wyjść. Nawet jeśli na chwilę poczujesz się lepiej, uleganie emocjom na dłuższą metę się nie opłaca.

Twój szef znowu cię krytykuje i bez podania powodów pominął cię przy premii. Obowiązków masz coraz więcej, pracujesz już nawet w weekendy, ale twoja pensja nie rośnie od lat. O awansie możesz tylko pomarzyć, bo te są zarezerwowane dla pupilków szefa. Toksycznych i negatywnych przykładów w pracy można by wymienić wiele. Łączy je to, że w pracowniku rodzą gniew, frustrację, poczucie niesprawiedliwości, a w końcu prowadzą do zawodowego wypalenia. Wtedy wystarczy iskra, żeby wybuchnąć. Zdarza się, że pracownik nie wytrzymuje, wstaje od biurka, trzaska drzwiami i rezygnuje z pracy. Czy takie rozwiązanie ma sens?

Na pewno pomaga rozładować narastające emocje. Jeśli w pracy źle się działo, ulga będzie natychmiastowa. Najczęściej jednak krótkotrwała. Po pierwsze, złożenie wypowiedzenia wcale nie oznacza, że możemy przestać przychodzić do pracy – obowiązuje nas bowiem okres wypowiedzenia. Pracodawca nie musi się zgodzić na to, żeby od razu zwolnić nas ze wszystkich obowiązków. Po drugie, emocje mijają i wówczas przychodzi refleksja, czy aby na pewno było to jedyne wyjście. Nie ma już jednak odwrotu, więc pozostaje podliczanie zysków i strat.

Podstawowe pytanie brzmi: czy sytuacja wymaga tak radykalnej reakcji. Czy wybuch jest uzasadniony? Bo niemal na pewno oznacza poważne konsekwencje na wielu polach. Nie dostaniemy referencji, możemy zniszczyć sobie reputację albo nawet – jeśli emocje porządnie wezmą górę – narazić się na konsekwencje prawne i finansowe – wylicza Bartosz Struzik z międzynarodowego serwisu z ofertami pracy MonsterPolska.pl.

Są sytuacje, kiedy faktycznie trudno o inne wyjście. Chodzi o zachowania skrajne, które godzą w nasz system wartości, prowadzą do poniżania pracowników, np. przemoc (słowną i fizyczną) lub naruszają prawo. W tych przypadkach trudno bawić się w konwenanse. Zanim upublicznimy tego typu zachowania, musimy zebrać dowody, które je potwierdzają. W przeciwnym razie możemy zostać oskarżeni o oczernianie lub pomawianie osoby, którą oskarżamy.

Na trzaśnięcie drzwiami można pozwolić sobie także wówczas, gdy referencje lub rekomendacja poprzedniego pracodawcy nie są nam potrzebne. Może tak być w przypadku, gdy:

  • te z wcześniejszej pracy są ciągle aktualne,
  • potencjalny pracodawca o nie nie prosi,
  • mamy dogadaną nową posadę,
  • sami zakładamy firmę,
  • odchodzimy na emeryturę.

Ale i tu warto zachować ostrożność. Szef, któremu wykrzyczeliśmy, że mamy go dość, może zawsze opowiedzieć o tej sytuacji kontrahentom lub nowemu pracodawcy. Zwykle właśnie wtedy orientujemy się, jak mały może być nasz zawodowy świat. Zła opinia może się za nami ciągnąć jeszcze przez wiele miesięcy.

Uwaga! Tego na pewno nie wolno ci zrobić

Niektóre zachowania, nawet jeśli w emocjach uznajemy, że są uzasadnione, są zwyczajnie nielegalne i ściągną na nas konsekwencje prawne, np.:

  • niszczenie własności i danych pracodawcy,
  • łamanie klauzul poufności poprzez wynoszenie informacji poza firmę,
  • kradzież sekretów, klientów czy sprzętu,
  • grożenie i przemoc.

Sytuacje, kiedy warto spalić za sobą mosty zdarzają się niezwykle rzadko. W końcu zawsze może być tak, że będziemy musieli pracować w tej samej firmie. A gwałtowna reakcja może się skończyć dyscyplinarnym zwolnieniem, z którego trzeba będzie się tłumaczyć podczas rozmów o pracę – podsumowuje ekspert MonsterPolska.pl

 

 

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[mc4wp_form]

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij