Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Piękna, ale czy szczęśliwa?

Piękna, ale czy szczęśliwa?

Poprawianie urody stało tak samo popularne jak dbanie o piękny uśmiech i o manicure. Zanim się jednak na to zdecydujesz, przeczytaj wywiad z dr Anną Olender.


Poprawianie urody w klinikach medycyny estetycznej stało się tak samo naturalne jak dbanie o piękny uśmiech w gabinecie stomatologicznym. Kobiety stosują botoks, kwas hialuronowy, nici liftingujące, powiększają piersi. Pragną być bardziej atrakcyjne, piękniejsze, młodsze. I chociaż polska medycyna estetyczna to światowy poziom, to jak wszędzie na świecie nie zagwarantuje jednego – poczucia szczęścia. Zanim zastosujesz botoks przeczytaj wywiad Katarzyny Gradek z dr Anną Olender, chirurgiem plastycznym.

Popularność chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej to w ostatnich latach zasługa programów telewizyjnych propagujących „przemysł beauty” oraz ogólnoświatowy trend w stronę anti-aging. Już w 2008 r. miesięcznik Forbes oszacował polski rynek medycyny estetycznej na kwotę kilku miliardów złotych, a same operacje plastyczne wyceniono na około 250 mln złotych. Dzisiaj, roczne obroty największych klinik chirurgii plastycznej to 8 mln złotych, i chociaż daleko nam do Stanów Zjednoczonych, gdzie za kwotę 7-8 miliardów dolarów wykonuje się około 2 miliony operacji plastycznych rocznie, to i tak rynek chirurgii plastycznej jest jednym z najbardziej dynamicznych w Polsce. Jak podaje portal rynekestetyczny.pl największym zainteresowaniem klientek klinik medycyny estetycznej, bo aż 50 % z nich, cieszą się kuracje botoksowe oraz zabiegi powiększania piersi (około 20 %). Pacjentki są odważniejsze i coraz bardziej wyedukowane w zakresie operacji plastycznych i zabiegów estetycznych, ale wciąż pokutuje wiele mitów na temat poprawiania urody.

O botoksie, nieustającej modzie na młodość i problemach z urodą, które zaczynają się w głowach pacjentek porozmawiałyśmy z kobietą, dr Anną Olender, specjalistką w zakresie chirurgii plastycznej, właścicielką prywatnego szpitala Dr Olender.

W mediach nieustannie propaguje się młodość, a proces starzenia się wypiera idea Anti-Aging. Moda na młodość staje się obsesją?

Proces starzenia się zawsze był niepożądany. Kobietom przeszkadzają głównie zwiotczenie skóry, zanik objętości tkanek, zmarszczki. Jeśli człowiek ma zmarszczki, jego twarz wygląda na bardziej zmęczoną, rysy stają się zaostrzone. Tego nie da się uniknąć, ale proces starzenia można w znacznym stopniu spowolnić. Oczywiście nie za wszelką cenę. Nie można bezkarnie stosować botoksu albo w nieskończoność używać wypełniaczy. Zgodnie z ostatnimi wskazaniami Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging, i w ogóle z trendami na świecie, dużo lepszymi metodami okazują się być przeszczepy komórek macierzystych lub przeszczepy tłuszczu. To najbardziej naturalne sposoby likwidowania objawów starzenia. I, co bardzo ważne, własne tkanki pacjentów nie dają procesów alergicznych.

 

Jakie są najczęstsze zabiegi, którym poddają się kobiety?

W medycynie estetycznej: botoks i powiększanie ust. W chirurgii plastycznej: powiększanie piersi i inne operacje w ich obrębie – redukcja, podniesienie piersi, wyrównanie asymetrii, liposukcja, korekcja nosa.

Przygotowując się do wywiadu wielokrotnie spotkałam się z błędnymi określeniami nazw różnych preparatów. Terminy botoks, wypełniacz, kwas hialuronowy traktowane są bardzo często jako synonimy. Czym się od siebie różnią?

Botoks to toksyna botulinowa typu A, czyli oczyszczone białko powodujące hamowanie wydzielania acetylocholiny w przekaźnikach nerwowych, które z kolei odpowiadają za skurcz mięśni. Innymi słowy stosując botoks w określonych partiach twarzy, blokujemy mięśnie, a właściwie ich proces kurczenia się i powodujemy rozluźnienie tych mięśni, czyli ich relaksację. Użyłam sformułowania „w określonych partiach twarzy”, ponieważ należy podkreślić, że toksynę botulinową stosuje się głównie w górnej części twarzy, redukując tak zwane zmarszczki dynamiczne. Z punktu widzenia chirurga plastyka twarz i zmarszczki możemy podzielić na dwie części. Część górna – czoło, okolice brwi i zewnętrznych kącików oczu to obszary zmarszczek dynamicznych, ze wskazaniem do wykorzystania botoksu. Część dolna, czyli fałdy nosowo-wargowe, policzki, okolice ust, broda, to obszary zmarszczek statycznych, a ich wypełnianiu służy między innymi kwas hialuronowy, powszechnie nazywany wypełniaczem.

Zastosowanie botoksu lub kwasu hialuronowego daje zadowalające efekty, jeśli oddamy się w ręce specjalisty. Nie zawsze jednak wszystko idzie zgodnie z planem. Jakie jest ryzyko powikłań po takich zabiegach?

Wśród zabiegów stosowanych przez chirurgów do najczęstszych powikłań zalicza się np. asymetrię brwi czy reakcje alergiczne. Wówczas podaje się odpowiednie leki niwelujące objawy niepożądane lub koryguje się to chirurgicznie. Częstym powikłaniem po nieprawidłowym wstrzyknięciu botoksu jest np. porażenie mięśni. Powikłania to nieodłączna część naszej działalności, ale dobry chirurg plastyk potrafi sobie z nimi poradzić. Przy okazji naszej rozmowy przestrzegę potencjalne pacjentki przed wykonywaniem zabiegów przez osoby bez kwalifikacji. To szara strefa medycyny estetycznej, która ma niestety duży wpływ na wzrost powikłań. Dlatego, aby uniknąć komplikacji, należy wybierać gabinety specjalistyczne, gdzie cały personel posiada odpowiednie kompetencje.

Czy w swojej praktyce spotkała się Pani z nadużywaniem lub wręcz z uzależnieniem od zabiegów medycyny estetycznej lub chirurgii plastycznej?

Szczerze mówiąc nie zetknęłam się z uzależnieniami w tym zakresie, ale nie jest tajemnicą, że dziedzina, jaką się zajmuję przyciąga także pacjentów, którzy mają problemy natury psychologicznej, emocjonalnej, obniżoną samoocenę, a nawet zaburzenia psychiczne. Jako lekarz mam przede wszystkim ocenić, czy są kwalifikacje do zabiegu czy nie. Muszę być także psychologiem i jeśli widzę jakieś nieprawidłowości w zachowaniu pacjentów to staram się wytłumaczyć takim osobom, że problem z którym do mnie przyszli leży zupełnie gdzie indziej.

Jakie są reakcje ludzi, którzy po konsultacji z Panią odchodzą z kwitkiem lub skierowaniem do psychologa?

Reakcje są bardzo różne. Czasami ktoś odpowiada agresją albo się obraża. Bywa, że jakaś osoba w moim gabinecie rozpłacze się i wyzna, że ma problemy w życiu. Jeśli dojrzałą kobietę zostawił mąż albo, w jej opinii, straciła pracę z powodu zmarszczek to w tego typu przypadkach medycyna estetyczna czy chirurgia na pewno nie pomogą.

Kobiety częściej poprawiają urodę, ale czy robią to dla siebie?

Niestety nie. Jest duża grupa pacjentek, która decyduje się na zabiegi z innych powodów niż ich własna opinia. Kobiety bardziej niż mężczyźni boją się odrzucenia, starości, nieprzychylnych opinii na swój temat, mają też zdecydowanie więcej kompleksów. Mężczyźni do chirurgów plastycznych przychodzą głównie z powodów zdrowotnych albo z wyraźnymi defektami, jak np. odstające uszy albo ginekomastia, czyli przerost gruczołów piersiowych. Zatem płeć ma znaczenie.

Czego, oprócz oczywistych efektów, oczekują pacjentki od lekarza chirurga?

Wsparcia, zrozumienia ale również pełnego komfortu, dyskrecji i anonimowości. Kobiety wciąż boja się przysłowiowego „co ludzie powiedzą”, zwlekają z podjęciem decyzji o konsultacji. Sam proces zastanawiania się nad przyjściem na wizytę trwa około dwóch lat.

Przeczytałam gdzieś, że „medycyna estetyczna to medycyna jakości życia”.

Tak zgadzam się z tym stwierdzeniem. Medycyna estetyczna i chirurgia plastyczna wpływają na poprawę jakości życia. Lepsze samopoczucie, a co za tym idzie, wzrost własnej wartości mają przełożenie na życie prywatne i pracę zawodową.

Dr Anna Olender należy do czołówki polskich specjalistów z zakresu chirurgii plastycznej, rekonstrukcyjnej i kosmetycznej. Jest członkiem International Society of Aesthetic Plastic Surgery, Polskiego Towarzystwa Chirurgii Plastycznej, Rekonstrukcyjnej i Estetycznej. Pełniła funkcję ordynatora w oddziałach Chirurgii Plastycznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Sosnowcu oraz w prywatnej Klinice „Weiss Klinik” w Chorzowie. Od 2012 roku jest Ordynatorem Oddziału Chirurgii Plastycznej w Prywatnym Szpitalu Chirurgii Plastycznej DR OLENDER (www.drolender.pl)

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[mc4wp_form]

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij