Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Rachunek dla Ziemi

Rachunek dla Ziemi

„Nie jesteśmy czymś odmiennym od przyrody, ale stanowimy jej część” tłumaczy Naomi Klein w swojej najnowszej książce „To zmienia wszystko”. Książce, która jest alarmem dla każdego z nas.

22 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Ziemi ustanowiony, by promować i przypominać o znaczeniu postaw proekologicznych. Z tej okazji Google przygotował specjalny Doodle – na jednym widzimy liska w lesie, na drugim słonia maszerującego w zachodzącym słońcu, na trzecim bezradnego niedźwiedzia polarnego na topniejącej krze. Zwłaszcza ten ostatni budzi niepokój, ale infantylna kreska sprawia, że myślimy raczej – „Och jaki słodki i biedny”. Jeśli wierzyć temu, co pisze Naomi Klein w swojej najnowszej książce, nieźle oddaje to nasz stosunek do zmian klimatycznych. Katastrofalne skutki globalnego ocieplenia to dla nas wciąż bajki, którymi straszy się niegrzeczne dzieci na dobranoc.

A bać powinniśmy się wszyscy. Światowa Konferencja nt. Zmian w Atmosferze zwołana w Toronto w 1988 r. zalecała, by do 2005 r. państwa ograniczyły emisję CO2 o 20% poniżej poziomu z 1988 r. Dawałoby to szansę na spowolnienie zmian klimatycznych i czas na opracowanie nowych rozwiązań. Wraz z ustaleniami z Rio de Janeiro z 1992 r. wystarczyłoby, żeby państwa zmniejszały emisję o 2% rocznie. Tak się jednak nie stało. A im dłużej zwlekamy, tym koszty są większe, a rozwiązania będą musiały być coraz bardziej radykalne – przekonuje Klein i eksperci, których przepytuje. „Wyraźmy to nieco prościej: przez ponad dwadzieścia lat zwlekaliśmy i robiliśmy uniki. Przez ten czas droga, którą podążamy z dwupasmowej szosy emitującej CO2 zmieniła się w sześciopasmową autostradę” pisze Klein. Jeśli skutki mogą dotknąć każdego z nas, a jednocześnie tak oczywista wydaje się konieczność dbania o środowisko naturalne, to dlaczego tak bardzo temu zaprzeczamy? Diagnozę stawia Klein na ponad 500 stronach „To zmienia wszystko. Kapitalizm kontra klimat”. A to, co pisze nie jest ani przyjemne, ani szczególnie optymistyczne.

Autorka „No Logo” i „Doktryny szoku” jak zawsze stara się pokazać bardzo szeroki kontekst problemu. W przypadku zmian klimatycznych, problem lokuje się na styku świata wielkiego biznesu, ekonomii, finansów i polityki, tworząc ekologiczny węzeł gordyjski. Po ciemnej stronie mocy stoi przemysł i wielkie korporacje. Klein umiejętnie pokazuje, jak bardzo zachodni system wartości silnie powiązanych z myśleniem wolnorynkowym i jak nazywa to Klein „triumfującym kapitalizmem” wpływa na poglądy i zachowania antyekologiczne. Swoją książkę rozpoczyna zresztą od opisania ruchu negacjonistów, czyli tych, którzy przekonują bądź, że żadnych zmian nie ma, bądź, że nie są tak straszne jak przekonują naukowcy. Jednocześnie bronią zawzięcie obecnego porządku, w którym lepiej wysadzać skały macierzyste ziemi w poszukiwaniu oparów gazów i ostatnich kropli ropy niż zacząć przestawiać się na energię odnawialną.

Klein pokazuje różne możliwe scenariusze. Wiele z nich to dość ponura wizja przyszłości – z jednej strony ci, którzy chcą wykorzystać zmiany klimatyczne i towarzyszące im katastrofy ekologiczne do destabilizacji politycznej w państwach biedniejszych. Z drugiej to, co Klein nazywa „zielonym faszyzmem”, czyli kryzys ekologiczny tak poważny, że dla sił autorytarnych stanie się pretekstem do przejęcia władzy. Z trzeciej strony ci, którzy głęboko wierzą w to, że człowiek jest w stanie ujarzmiać i kontrolować przyrodę. A z czwartej wyznawcy opinii, że każdy musi radzić sobie sam. W praktyce oznacza to cięcie funduszy na pomoc ofiarom klęsk żywiołowych, zjawisko „zmęczenia współczuciem” i przekonanie bogatych, że biedni mają po prostu w życiu pecha. Problem polega na tym, że zmiany klimatyczne to „wielki wyrównywacz” – gdy skutki staną się bardziej odczuwalne i nieodwracalne, dotkną i ubogich, i beztroskich milionerów. „Nędza pośród obfitości jest skandalem” – podsumowuje Klein.

Na szczęście Naomi Klein nie odbiera zupełnie nadziei. „Od dawna interesowałam się ustaleniami nauki dotyczącymi globalnego ocieplenia, ale do głębszego zaangażowania się w te sprawy skłoniło mnie uświadomienie sobie, że mogą się okazać katalizatorem ustanowienia sprawiedliwości społecznej i gospodarczej, za którymi się zdecydowanie opowiadam” – tak Klein tłumaczy swoje zaangażowanie w rozwiązanie tego problemu. I podkreśla jak ważna jest świadomość, że to problem, który dotyczy każdego z nas. „Wspólne działanie dla większego dobra nie jest czymś podejrzanym – to właśnie wspólnym projektom wzajemnej pomocy ludzkość zawdzięcza swoje największe osiągnięcia. (…) Oznacza to również obronę tych części naszych społeczeństw, które już wyrażają wartości pozakapitalistyczne – czy będzie to biblioteka w tarapatach, park publiczny, ruch studencki domagający się bezpłatnych studiów czy ruch na rzecz praw migrantów, walczący o godność i więcej otwartych granic” – przekonuje.

Zmiany klimatyczne dzieją się na naszych oczach. Książka Klein brutalnie nam je otwiera. „To książka o zmianie klimatu dla ludzi, którzy nie czytają książek o zmianie klimatu” twierdzi autorka. Warto po nią sięgnąć nie tylko z okazji Dnia Ziemi.

Naomi Klein, To zmienia wszystko. Kapitalizm kontra klimat, wyd. Muza

to-zmienia-wszystko-kapitalizm-kontra-klimat

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[mc4wp_form]

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij