Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
5 nawyków, które pomagają dobrze rozpocząć każdy dzień

5 nawyków, które pomagają dobrze rozpocząć każdy dzień

5 nawyków

Od momentu, gdy wstaniemy z łóżka do chwili, gdy zasiądziemy przed komputerem w pracy mamy wiele okazji, by zrobić dla siebie coś dobrego.


Był taki czas, kiedy pierwszą rzeczą, jaką robiłam po przebudzeniu było sięgnięcie po telefon i sprawdzenie, co na Fejsie, Instagramie, przejrzenie newsów i maili. Nic dziwnego, że już wstając z łóżka głowę miałam spuchniętą, a nastawienie do życia zdystansowane. Zwłaszcza, gdy z rana wyczytałam, że na polskich drogach znów pełno wypadków, Korea Północna grozi światu wojną, a kurs franka poszybował w górę. Nie minęła 7:15, a ja na własnej skórze odczuwałam, że przecież „Good news is no news” (Dobra wiadomość to żaden news). Potem wystarczyły korki, zła pogoda, krzywe miny współpasażerów i humor zepsuty. Zanim zdążyłam włączyć komputer w biurze, byłam wykończona i zniechęcona.

Dla dobra własnego i koleżanek z pracy postanowiłam coś z tym zrobić. Zaczęłam więc od prostej zmiany – smartfona po raz pierwszy biorę do ręki dopiero po śniadaniu i daję sobie dwie minuty na sprawdzenie najważniejszych wiadomości. Zamiast gapić się w ekran, czas wykorzystuję na inne czynności, które pomagają zachować świeży umysł i dają mi energię na resztę dnia.

Oto pięć nawyków, które pomagają mi dobrze zacząć każdy dzień – nawet poniedziałek.

Solidne śniadanie

Kiedyś ten nawyk bardzo zaniedbywałam. W biegu łykałam kawę i „coś słodkiego” i wybiegałam z domu praktycznie na czczo. Cukier i kawa z początku dodawały mi powera, ale wystarczyło postać w korku i zanim dotarłam do pracy czułam się dziwnie zmęczona i pozbawiona energii. A w pracy, jak to w pracy, robiłam drugą kawę i nadganiałam deadline’y. Około południa przypominałam sobie, że nic jeszcze nie jadłam, więc biegłam po jakąś kanapkę. Energia na chwilę wracała, po czym znowu miałam ochotę położyć się i spać. W końcu zmieniłam nawyki żywieniowe – nie ruszam się z domu bez śniadania. Zawsze robię coś prostego – owsiankę z owocami, kanapkę z serem i pomidorem, twarożek z rzodkiewką. Przygotowanie zajmuje mi 5 minut. Z domu wychodzę z energią i w lepszym humorze. Lepiej mi się także myśli, kiedy zaczynam pracę.

Spacer i aktywność

Dobrze jest zacząć poranek od jakiejś aktywności fizycznej. Jedni wolą wysiłek bardziej intensywny, więc biegają lub jadą na rowerze, inni preferują coś spokojniejszego – jogę, ćwiczenia rozciągające lub zwykły spacer. Jestem zdecydowaną fanką tych ostatnich. Pierwszy spacer zaliczam jeszcze przed śniadaniem, kiedy wyprowadzam psa. Drugi robię, jadąc do pracy – wysiadam przystanek dalej, żeby kawałek się przejść. Zwykle zajmuje mi to kwadrans. To niewiele, a efekt jest znakomity – przechodzę przez park, więc nie dość, że się dotlenię, poruszam, to jeszcze słuchanie śpiewu ptaków i gapienie się na drzewa działa na mnie relaksująco. To świetny zastrzyk energii przed wymagającym dniem.

Plan dnia

Zanim włączę komputer, przeglądam jeszcze i ewentualnie uzupełniam plan dnia. Wypisuję też na osobnej kartce najważniejsze zadania do zrobienia. To pomaga mi się skupić i wejść w tryb „praca”. Ustalenie priorytetów wprowadza porządek w głowie i powoduje, że nawet trudne zadania nie wydają się takie straszne. Na wszelki wypadek staram się je robić na początku, zanim dobry humor i energia zaczną się ulatniać.

Krótkie ćwiczenie oddechowe

Kiedy ściąga się poczta, robię jeszcze krótkie ćwiczenie oddechowe – coś w rodzaju medytacji. Zamykam oczy lub patrzę przez okno na drzewa i biorę 10 głębokich wdechów. Staram się wygonić z głowy wszystkie rozpraszacze, które oczywiście lubią kusić – „Jeszcze tylko 5 minut na Facebooku i zaczniesz robić to zadanie” albo „Zobacz, jest dopiero 9:00, nic się nie stanie, jeśli sprawdzisz jeszcze, czy nie ma jakiejś fajnej promocji na letnie buty”. Oddychanie pozwala mi znaleźć koncentrację – skupiona szybciej wykonuję kolejne zadania i mniej się przy nich męczę. Staram się robić także regularne przerwy między zadaniami i przynajmniej jeden krótki spacer, żeby rozprostować kości i dotlenić mózg.

Zrób dla siebie coś miłego

Brzmi banalnie i ogólnikowo? Nic z tych rzeczy – po prostu dla każdego oznacza to trochę coś innego. I kiedy piszę „coś miłego”, nie mam na myśli wielkich gestów, ani kosztownych prezentów. Czasem pozwalam sobie poleniuchować chwilę w łóżku. Innym razem wkładam więcej pracy w przygotowanie śniadania i robię coś naprawdę wyjątkowego. Codziennie daję sobie kwadrans z kawą i dobrą książką. Pomyśl, co ciebie wprawia w dobry humor i zrób to o poranku. Szybka kawa z przyjaciółką? Przejażdżka rowerem po parku? Kąpiel w aromatycznym olejku? Jeśli zaplanujesz to wcześniej, zdążysz przed pracą. A uśmiech i dobry humor gwarantowany.

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!