Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

„Gdy rodziły się moje dzieci, rodził się także pomysł na biznes”. Przeczytajcie inspirującą historię uczestniczki warsztatów Sukces TO JA.

„Gdy rodziły się moje dzieci, rodził się także pomysł na biznes”. Przeczytajcie inspirującą historię uczestniczki warsztatów Sukces TO JA.

Ewa Harassek
Ewa Harassek (fot. Ewa Milun-Walczak)

 

 

Zawsze byłam osobą dobrze zorganizowaną. Lubiłam, gdy wszystko było poukładane. Niespodzianki, nagła zmiana planów i spontaniczność nie były dla mnie. Takie podejście dawało mi poczucie bezpieczeństwa. Jednak życie lubi płatać figle. Nie zawsze daje się uporządkować i poukładać tak, jak byśmy tego chcieli. Moje zaczęło układać się tak, jak samo tego chciało w najmniej spodziewanym momencie. Do czego mnie to doprowadziło? Przeczytajcie.

Trudny początek fascynującej przygody

Jestem mamą 5-letniej Aurelki i 4-letniego Ignasia. Moja droga do macierzyństwa nie była łatwa i taka, jaką można sobie wymarzyć. Zanim doczekałam się dzieci, przeżyłam trudne i przykre chwile. Załamałam się i straciłam chęć do działania, by potem znaleźć w sobie nieoczekiwane pokłady energii i entuzjazmu.

Byłam w tzw. „ciążach zagrożonych”. Wiele może się kryć pod tym hasłem. W moim przypadku oznaczało to szczególną ostrożność, dodatkowe leki i wieczne obawy, czy wszystko jest i będzie dobrze. Czas oczekiwania na narodziny dzieci nie był tak radosny jak ten pokazywany w kolorowych czasopismach czy na niektórych kontach na Instagramie. Najważniejsze jednak, że dotarłam do celu. Jestem mamą dwójki wspaniałych dzieci. Jak się później okazało, gdy rodziły się moje dzieci, rodził się także pomysł na biznes.

Gdzie znalazłam inspirację?

Konieczność szczególnego dbania o siebie w ciąży sprawiła, że bywałam w placówkach zdrowia nieco częściej, niż to zwykle bywa. Dużo czasu spędzałam w otoczeniu innych kobiet w ciąży, z różnymi problemami. Konieczność unikania wysiłku fizycznego sprawiła, że fora internetowe dla kobiet w ciąży były dodatkowym „miejscem” spotkań i wymiany doświadczeń.

Słuchając wielu historii dostrzegłam, że niektóre kobiety w ciąży nie mają możliwości skompletować wyprawki potrzebnej w szpitalu. Czasami muszą spędzać większość ciąży w pozycji leżącej, inne niespodziewanie dowiadują się, że powinny zostać na obserwacji w szpitalu. Przypadki są różne. Problem jest ten sam: nie mam spakowanej torby do porodu.

To bywa bardzo stresujące. Zarówno dla przyszłej mamy jak i taty, który musi szybko kupić potrzebne produkty, o których zwykle nic nie wie. Gdzie? Co? Ile? Nawet z gotową listą wyprawkową takie zakupy bywają dużym wyzwaniem. Nie wystarczy wizyta w jednym sklepie. Gdy już przyszły tata kupi wszystkie potrzebne rzeczy, musi wyprać i wyprasować ubranka dla dziecka, kocyk, ręczniki i pieluszki. Na to wszystko ma niewiele czasu, bo lekarz powiedział, że poród może rozpocząć się w każdej chwili (albo już się rozpoczął). Jak się czuje przyszły tata? Jak czuje się przyszła mama, która nie wie czy i kiedy wszystko do niej dotrze?!

„Potrzeba matką wynalazku”

Z tej potrzeby narodziła się marka Boomy i Gotowe Torby do Porodu, ratujące przyszłe matki i ojców, zapewniające im komfort i spokój. Dobre samopoczucie przyszłej mamy jest bardzo istotne. Ważne by przed porodem i po nim mama czuła się komfortowo i bezpiecznie. To ma znaczenie nie tylko dla niej samej, ale także dla dziecka.

Boomy to nie tylko zestawy najpotrzebniejszych produktów. Pod moją marką powstają Torby Boomy – pojemne i praktyczne. Mieszczą całą wyprawkę potrzebną w czasie porodu. Gdy nie są używane, można zwinąć je do niewielkich rozmiarów. A co ważne, nadają się do prania, więc spełniają oczekiwania najbardziej wymagających mam. Pod moją marką powstają także kocyki-rożki. Wszystkie produkty szyte są w Polsce ze starannie dobranych materiałów.

Boomy to nie tylko marka. Jest to sposób na realizowanie marzeń. Założenie własnej firmy dało mi możliwość pogodzenia opieki nad dziećmi z pracą zawodową. Spełniam się jako mama i kobieta aktywna zawodowo. Mogę realizować pomysły powstające w mojej głowie (a mam ich niemało) z poczuciem, że nie odbywa się to kosztem moich najbliższych.

Boomy

Wspieramy przyszłe mamy na różne sposoby

Hasło mojej marki to: „wspieramy przyszłe mamy”. Zainspirowało mnie nie tylko do tworzenia produktów. Niedawno uruchomiłam akcję społeczną: „Przyszła mamo daj się zauważyć”. W jej ramach udostępniam przypinki dla kobiet w ciąży tak, aby były lepiej widoczne dla osób z otoczenia. Wierzę, że ułatwi to dostrzeżenie przyszłych mam w komunikacji miejskiej, w kolejkach w sklepie i udzielenie im wsparcia w sytuacji, gdy będą tego potrzebować.

Osoby indywidualne mogą otrzymać przypinkę, rejestrując się na stronie: https://www.boomy.pl/strona/daj-sie-zauwazyc-nos-przypinke

Chętne do współpracy placówki zdrowia, szkoły rodzenia i organizatorów eventów dla przyszłych mam zapraszam do kontaktu: sklep@boomy.pl

Przypinka Kampania Boomy
Przypinka Kampania Boomy

Jak wiele znaczy Boomy?

Boomy to nie tylko marka. Jest to sposób na realizowanie marzeń. Założenie własnej firmy dało mi możliwość pogodzenia opieki nad dziećmi z pracą zawodową. Spełniam się jako mama i kobieta aktywna zawodowo. Mogę realizować pomysły powstające w mojej głowie (a mam ich niemało) z poczuciem, że nie odbywa się to kosztem moich najbliższych.

A skoro mowa o najbliższych…

To należą im się ogromne podziękowania. Nie zrealizowałabym swojego pomysłu bez wsparcia męża, jednych i drugich rodziców… Pomagało mi wiele osób. Miałam możliwość korzystać ze wsparcia na bezpłatnych szkoleniach, mentoringu biznesowego, wsparcia prawnego… Grup wspierających przedsiębiorcze mamy…

Dotarcie do punktu, w którym jestem teraz zajęło mi trochę czasu. Działalność gospodarczą rozpoczęłam w maju 2018 roku. Sklep internetowy na www.boomy.pl uruchomiłam we wrześniu 2018 r. Najwięcej czasu potrzebowałam na uwierzenie we własne możliwości i w mój pomysł. Szkolenia, kalkulacje, rozważania służyły zbudowaniu przekonania, że „to może się udać”. Teraz wierzę, że tak. 😊

Jeśli zastanawiasz się nad własnym biznesem, nad nową drogą w swoim życiu – świetnie. Nie poddawaj się. Nawet jeśli potrzebujesz więcej czasu niż inni, by zebrać się w sobie, nie szkodzi. Ustal cel i konsekwentnie do niego dąż, w swoim własnym tempie. Małymi czy dużymi krokami, ważne, żeby iść naprzód.

Ewa Harassek
Ewa Harassek (fot. Ewa Milun-Walczak)

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[newsletter_form type="minimal"]

NEWSLETTER

Potrzebujesz jeszcze więcej motywacji, inspiracji i wiedzy?

Bądź na bieżąco i zapisz się do naszego newslettera!





Podanie przez Ciebie powyższych danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z Newslettera.
Zapisując się wyrażasz zgodę na przesyłanie przez nas informacji o tematyce motywacyjnej, rozwoju osobistego, nowościach w serwisie oraz informacji handlowych.
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Sukcesu Pisanego Szminką z siedzibą w Warszawie (00-012) przy ul. Podchorążych 75/77 lok. 2.
Zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności, z której dowiesz się, jak chronimy Twoje dane.

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close