Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Czego nauczyłam się w więzieniu? Wyznań trenera część 2. JAK ZADBAĆ O NARZĘDZIA PRACY?

Czego nauczyłam się w więzieniu? Wyznań trenera część 2. JAK ZADBAĆ O NARZĘDZIA PRACY?

Alina Kaźmierczak
Alina Kaźmierczak

 

 

O moim „pewnym” wejściu do zakładu karnego pisałam w części 1 wyznań trenera. Zatem wejście mam za sobą. Jestem w środku paszczy lwa. Pracuję. Szkolę osadzonych na tematy dotyczące poszukiwania zatrudnienia. Do mojej pracy zawsze podchodziłam bardzo ambitnie. Jeśli miałam świadomość, że grupa może być trudna, do zajęć przykładałam się podwójnie. Po to, by z całą energią, jaką posiadam przekonać uczestników szkolenia do treści, które głosiłam.

Ważny był dla mnie warsztat pracy. Ponieważ lubię pracować aktywnie, każdorazowo przygotowuję szereg ćwiczeń dla uczestników. Poza tym lubię różnego rodzaju gadżety trenerskie. Dlatego na szkolenie zawsze przychodzę z pełną torbą materiałów: kredek, flamastrów, kartek, karteczek, zdjęć, kostek, guziczków, gier…

PRZECZYTAJ: CZEGO NAUCZYŁAM SIĘ W WIĘZIENIU? WYZNAŃ TRENERA CZĘŚĆ 1. PEWNOŚĆ SIEBIE

Wchodząc do zakładu karanego miałam gdzieś z tyłu głowy, że moje gadżety nie są bezpieczne, że mogą zginąć. Zatem ograniczyłam ich liczbę do minimum. Nie zabrałam zdjęć, gier, barwnych elementów, które wykorzystuję przy podziale na grupy. Skupiłam się na długopisach, markerach, kartkach do flipcharta i małych karteczkach. Na chwilę się skupiłam, bo już po pierwszych zajęciach zorientowałam się, że mój warsztat pracy znacznie się uszczuplił. Uzupełniłam brakujący sprzęt, ale po kolejnym spotkaniu znów niepostrzeżenie część z nich zginęła. Nie wiem do dziś, jak oni to robili, bo nie wychodziłam z sali i cały czas ich obserwowałam…

Na następne szkolenie bardziej wyczuliłam moją czujność i nie rozkładałam materiałów tylko miałam je na stole obok siebie. W pewnym momencie podszedł do mnie osadzony i zapytał:

– „Pani? A pani potrzebuje te wszystkie pisaki?”  – zapytał.
– „Tak, potrzebuję” – odpowiedziałam – „To jest mój warsztat pracy.”
– „A co by się stało, gdyby Pani zginęły?” – zadał pytanie, które pozostawiłam bez odpowiedzi.

Od razu spakowałam materiały do torby, a torbę wstawiłam za biurko. W momencie, gdy potrzebowałam materiały to wyjmowałam je, głośno mówiłam, ile markerów wydaję i podkreślałam, żeby wszystkie do mnie wróciły. Po zakończonym ćwiczeniu liczyłam sprzęt.

PRZECZYTAJ TAKŻE: „WARTO PRZEBACZAĆ I PIELĘGNOWAĆ WDZIĘCZNOŚĆ” – PRZEKONUJE NASZA AMBASADORKA ALINA KAŹMIERCZAK

To jeszcze nic w stosunku do tego, co uświadomili mi w kwestii mojego warsztatu pracy osadzeni w toku dalszych zajęć. Rozmawialiśmy na temat rozmów kwalifikacyjnych. Omówiliśmy strój odpowiedni na tę okazję i dbałość o higienę (bo to nie jest oczywiste). Przeszliśmy do tematu związanego z przygotowaniem do rozmowy i punktualnym przybyciem na umówioną godzinę. W pewnym momencie jeden ze skazanych bardzo chciał coś powiedzieć. Oddałam mu głos. Zaczął mówić:

– „Tak. To bardzo ważne, co pani mówi. Na rozmowę trzeba przyjść co najmniej 15 minut przed ustaloną godziną.”
– „A dlaczego akurat piętnaście?” – zapytałam.
– „Bo w tym czasie zdążysz zobaczyć co, gdzie leży. Jak cię nie przyjmą to wrócisz i zabierzesz odpowiednie fanty” – odparł bez skrępowania.

W tym momencie w mojej wyobraźni zobaczyłam moje biuro, oczywiście otwarte. Laptop na stole, wszystkie materiały i gadżety na półkach, pewnie gdzieś znalazłby się drobne monety. Nie wspomnę o telefonie komórkowym, którego zostawiam jak na chwilę wychodzę. To był wstrząs. Uzmysłowiłam sobie moją nieodpowiedzialność! Poprowadziłam zajęcia do końca i już wiedziałam, co zrobię, jak wrócę do biura. Jeszcze bardziej utwierdziłam się w tym przekonaniu na koniec dnia szkoleniowego, kiedy osadzeni spytali mnie czy przyjechałam niebieskim fordem o numerach rejestracyjnych (i w tym momencie podali te numery…). Wolałam nie pytać skąd to wiedzą…

To była kolejna ważna lekcja dla mnie. Czasami myślę, że JA w zakładzie karnym nauczyłam się WIĘCEJ niż OSADZENI. Zaczęłam dbać o moje materiały, szanować wszystkie gadżety jakimi dysponuję, zamykać biuro. Jestem bardziej zdyscyplinowana.

Kiedy myślę sobie o mechanizmie psychologicznym, według którego funkcjonujemy, to zdałam sobie sprawę z mojego sposobu postrzegania świata. To, że moja mapa świata, moje doświadczenia są takie, a nie inne, nie oznacza, że wszyscy myślą tak samo, jak ja. Jak ja nie kradnę, to nie znaczy, że wszyscy, których spotykam, też nie kradną… Bardzo przydaje mi się to w pracy coacha. Mam świadomość, że każdy ma prawo do swojego postrzegania rzeczywistości, do swojej mapy świata, nawet jeśli jest ona bardzo odległa od mojej. Oczywiście, nie znaczy to, że toleruję kradzież czy przestępstwa.

 

***

O AUTORCE:

Alina Kaźmierczak – Ambasadorka programu „Sukces TO JA”, certyfikowany trener metody Points Of You®, licencjonowany konsultant siły i odporności psychicznej MTQ 48®, szkoleniowiec, coach, dyrektor przedszkola, w latach 2013-2015 doradca w Leszczyńskim Centrum Biznesu w Lesznie, od 2010 współpracownik ZDZ W Poznaniu w zakresie szkoleń zakresu umiejętności miękkich, aktywizacji zawodowej, podstaw psychologii i pedagogiki oraz zarządzania, twórczyni projektu „Uskrzydlacze” (https://www.facebook.com/uskrzydlacze/). Obecnie pracuje na rzecz dzieci, młodzieży i kobiet. Realizuje się w edukacji formalnej, pracując na co dzień w przedszkolu oraz nieformalnej, prowadząc szkolenia, warsztaty i spotkania konsultacyjno-coachingowe oraz rozwojowe.

SPRAWDŹ NAJBLIŻSZE WARSZTATY SUKCES TO JA Z ALINĄ KAŹMIERCZAK

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[newsletter_form type="minimal"]

NEWSLETTER

Potrzebujesz jeszcze więcej motywacji, inspiracji i wiedzy?

Bądź na bieżąco i zapisz się do naszego newslettera!





Podanie przez Ciebie powyższych danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z Newslettera.
Zapisując się wyrażasz zgodę na przesyłanie przez nas informacji o tematyce motywacyjnej, rozwoju osobistego, nowościach w serwisie oraz informacji handlowych.
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Sukcesu Pisanego Szminką z siedzibą w Warszawie (00-012) przy ul. Podchorążych 75/77 lok. 2.
Zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności, z której dowiesz się, jak chronimy Twoje dane.

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close