Wysokie C

Czy jeste┼Ťmy produktem systemu? Takie pytanie nasuwa si─Ö po obejrzeniu spektaklu “Wysokie CÔÇÖÔÇÖ

Monika Wi─Öch

Czas to element nap─Ödowy, tak jak boimy si─Ö ┼Ťmierci, tak te┼╝ boimy si─Ö nie nad─ů┼╝a─ç za ┼╝yciem, albo za kolejnymi jego etapami. Je┼Ťli nie realizujemy si─Ö w roli matki, ┼╝ony, pracownika roku to zaczynamy my┼Ťle─ç: co┼Ť ze mn─ů jest nie tak. Zaczynamy por├│wnywa─ç si─Ö, szuka─ç t┼éumacze┼ä czy cynicznie podchodzi─ç do rzeczywisto┼Ťci. W ten spos├│b brniemy w uk┼éadank─Ö wyrabiania si─Ö w og├│lnospo┼éecznie narzuconych rolach. A┼╝ do momentu, gdy budzimy si─Ö na szczycie i jeste┼Ťmy tam sami. Szczyt okazuje si─Ö by─ç pustym zbiorem powyklejanym spo┼éecznie uznanymi dobrami, z kt├│rych nie umiemy si─Ö cieszy─ç.
Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on linkedin
Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on linkedin

Czy jeste┼Ťmy tak zaprogramowani?

Na wi─Ökszo┼Ť─ç problem├│w psychicznych mo┼╝emy spojrze─ç z perspektywy ewolucyjnej, np. je┼╝eli mam l─Ök, to co w moim ┼╝yciu mog┼éo go wyzwoli─ç, jakie zdarzenia, do┼Ťwiadczenia? Albo obsesja, po co by┼éaby mi potrzebna obsesja – to jak kolejna p┼éetwa, kt├│ra wykszta┼éca si─Ö u ryby, ┼╝eby lepiej nawigowa─ç w g─Östwinie trudnych do┼Ťwiadcze┼ä oceanu.

Jeste┼Ťmy produktami naszych do┼Ťwiadcze┼ä, systemu, poddani ewolucji, kt├│ra zawsze szuka drogi na skr├│ty do osi─ůgni─Öcia celu.

Ka┼╝da prze┼╝ywana chwila jest statkiem przenosz─ůcym nas w czasie z kodem DNA cz─Ö┼Ťciowo zapisanej przysz┼éo┼Ťci. Celem mo┼╝e by─ç przygotowywanie nas na to, co zagra┼╝a i jest przera┼╝aj─ůce, wtedy b─Ödziemy odczuwa─ç l─Ök. Obsesja pojawi si─Ö np. po to, by osi─ůgn─ů─ç cel przy najoszcz─Ödniejszej drodze realizacji.

Ewolucja ma w sobie m─ůdro┼Ť─ç, kt├│r─ů czasem trudno zobaczy─ç go┼éym okiem.

Do┼Ťwiadczanie naszego problemu i zaburzenia wydaj─ů si─Ö nielogiczne, bywaj─ů dla nas nawet okrutne. W├│wczas pozostaje nam wiara, ┼╝e praca u terapeuty przyniesie rozwi─ůzanie, ┼╝e np m├│j symptom chorobowy jest spowodowany sprzecznym systemem warto┼Ťci, gdzie k┼é├│c─ů si─Ö moje pomys┼éy na rado┼Ť─ç i moje marzenia z tym co nauczy┼éa nas rodzina, kt├│ra te┼╝ osadzona jest w normach jakiego┼Ť kulturowo-spo┼éecznego teraz.

Id─ůc tym tropem mo┼╝na by powiedzie─ç, ┼╝e cz─Ö┼Ťciowo ewolucyjnie zaprogramowani jeste┼Ťmy by odczuwa─ç nieszcz─Ö┼Ťcie.

Najpierw idziemy ┼Ťcie┼╝k─ů szerok─ů, tak jak wszyscy z wszystkimi, w efekcie by poczu─ç si─Ö przera┼║liwie samotnie. A z tej samotno┼Ťci odnale┼║─ç drog─Ö do siebie, tej siebie bez kompromis├│w.  Ta droga zaprzeczenia ┼Ťwiatu, jest nam potrzebna, aby nazwa─ç zobaczy─ç kim naprawde jestem. Udowodni─ç sobie nie jestem tylko echem, efektem , produktem ubocznym ┼Ťwiata, wychowania itd.  jestem kim┼Ť niezale┼╝nym.

Poczucie, ┼╝e dopiero teraz si─Ö zacz─Ö┼éo ┼╝y─ç, cz─Östo pojawia si─Ö po odreagowaniu traumy, zintegrowaniu trudnego do┼Ťwiadczenia po tym, gdy zawalczymy o siebie nawet wbrew ca┼éemu ┼Ťwiatu. Wymaga to niezwyk┼éej odwagi. Po tym heroicznym sprzeciwieniu si─Ö ┼Ťwiatu, odkrywamy, ┼╝e zaprzeczyli┼Ťmy sobie, ┼╝e nosili┼Ťmy w sobie lustrzane odbicie naszych krzywd, zranienia, odrzucenia i widzieli┼Ťmy innych, kt├│rzy nas rani─ů, krzywdz─ů, odrzucaj─ů. Wtedy paradoksalnie zdajemy sobie spraw─Ö, ┼╝e moja niezale┼╝no┼Ť─ç cz─Östo nie by┼éaby taka niezale┼╝na gdyby nie przesz┼éa tej ca┼éej trudnej drogi zale┼╝no┼Ťci.

Sztuka pokazuje r├│┼╝ne drogi poszukiwania siebie, korzystaj─ůc z technik, metod wsp├│┼écze┼Ťnie dost─Öpnych, kt├│re staj─ů si─Ö drzwiami do znalezienia tego b┼éysku w oczach dziecka. Dziecka kt├│re ┼Ťpiewa, na przek├│r ca┼éemu ┼Ťwiatu i tym co m├│wi─ů, ┼╝e ┼Ťpiew jest nikomu niepotrzebny.

Szcz─Ö┼Ťcie i rado┼Ť─ç jest jednym z ludzkich kierunkowskaz├│w, to naturalny narkotyk popychaj─ůcy do ┼╝ycia. Natomiast bez nieszcz─Ö┼Ťcia nie znaliby┼Ťmy warto┼Ťci szcz─Ö┼Ťcia. Oczywi┼Ťcie szcz─Ö┼Ťcie i nieszcz─Ö┼Ťcie te wymiary indywidualnego do┼Ťwiadczenia, s─ů po┼é─ůczone w z┼éo┼╝ony i intymny spos├│b.  To indywidualny splot obu b─Ödzie mierzy┼é i nadawa┼é warto┼Ť─ç do┼Ťwiadczeniu.

Mierzenie sukcesu tylko poprzez do┼Ťwiadczenie samego sukcesu, komfortu czy te┼╝ szcz─Ö┼Ťcia, zawsze przyniesie rozterk─Ö, brak zadowolenia i pe┼éni.

P├│┼║niej ten komfort fizyczny zaczyna by─ç poszukiwany w innych naszych strefach np.  w komforcie psychicznym – rodzaju spe┼énienia. Id─ůc dalej b─Ödziemy mie─ç kolejn─ů drog─Ö poszukiwania, co dalej jest za moim szcz─Ö┼Ťciem… B─Ödziemy wielokrotnie przedefiniowywa─ç nasze rozumienie szcz─Ö┼Ťcia. ┼╗ycie poprowadzi nas znowu po omacku, a z drugiej strony jak┼╝e doskona┼éymi drogami do kolejnego odnalezienia siebie.

***

Nagranie z premiery ze spektaklu “Wysokie C” mo┼╝esz obejrze─ç tutaj: https://youtu.be/8rwMDd3lbdw

***

Autork─ů tekstu jest Monika Wi─Öch – psychoterapeuta procesowy, trener regresingu. Pracuj─ůc ┼é─ůczy metody psychologii klasycznej pracy z pod┼Ťwiadomo┼Ťci─ů z technikami oddechowymi , bioenergetyki, NLP, arteterapii. Wsp├│┼éautorka ksi─ů┼╝ki “Uzdrawiaj─ůce regresje”- (1997). Realizatorka projektu – wsparcie dla os├│b na emigracji  ÔÇťJasny i ciemny sen emigracjiÔÇŁ. Autorka nagrania po┼Ťwi─Öconego pracy z pod┼Ťwiadomo┼Ťci─ů “Uwalnianie od l─Ök├│wÔÇŁ.Cz┼éonek Polskiego Towarzystwa Psychologii Zorientowanej na Proces. Magister zarz─ůdzania zasobami ludzkimi i marketingu. Od 20 lat zajmuje si─Ö tematyk─ů  sn├│w, stosuj─ůc techniki jogi ┼Ťnienia, szamanizmu, pracy z procesem. Wi─Öcej na: monikawiech.be

Monika Wi─Öch
Monika Wi─Öch

Zarejestruj si─Ö aby otrzyma─ç newsletter