Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Debaty bez kobiet to obciach

Debaty bez kobiet to obciach

Na każdy ekspercki głos kobiet w mediach słyszymy siedem męskich. Co na to mężczyźni? Przeczytaj tekst Grzegorza Miecznikowskiego.

„Statystycznie, kobiety mają niższy iloraz inteligencji od mężczyzn, nie chcemy ryzykować” – trolluje debatę o demokracji z udziałem samych mężczyzn, fikcyjny profil Instytutu Wolności. I nieoczekiwanie trafia w bardzo czuły punkt. Bo statystycznie, kobiety – ekspertki i liderki są w mediach, na konferencjach i w debacie publicznej nadal praktycznie niewidoczne.

Zaproszenie I

– Cześć. Organizuje konferencję o employer brandingu. Może chciałbyś być naszym prelegentem?

– To nie moja działka. Ale mam świetną kandydatkę na poprowadzenie takiej prelekcji. Podesłać ci jej profil na LinkedIn?

– Pewnie. Sprawdzam… Jest super, ale obawiam się, że jest za ładna i żaden z uczestników konferencji nie weźmie jej zbyt poważnie.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego z 2014 roku wynika, że 58 proc. studentów to kobiety. Wcześniejsze raporty pokazują, że 44 proc. pracujących kobiet ma wykształcenie wyższe, zaś kolejne 33 proc. wykształcenie średnie. Wśród pracujących mężczyzn dominuje z kolei wykształcenie zawodowe – 35 proc. Kobiety przeważają nad mężczyznami w każdej kategorii wykształcenia. Wielokrotnie jednak podważa się ich eksperckość i zdolność do przedstawiania rzeczowych argumentów na forum publicznym.

Zaproszenie II

– Czy mógłbyś zaprezentować na naszej wewnętrznej konferencji efekty kampanii, która dla nas realizowaliście?

– Nie byłem pomysłodawcą, pracowałem tylko nad jej wycinkiem. Nie lepiej jeśli zrobi to koordynatorka projektu?

– Obawiam się, że może nie skupić na liczbach i nie przedstawi tak konkretnie wyników jak facet.

Według raportu opublikowanego przez www.znaneekspertki.pl, kobietom znacznie trudniej wejść do grona ekspertów. Tylko 11,6 proc. z nich zasiada w zarządach spółek giełdowych. Na konferencjach biznesowych występuje jedynie od 10 do 13 proc. kobiet.

Podobnie wyglądają także proporcje w mediach. W 2015 roku Gazeta Wyborcza razem z fundacją Feminoteką przygotowała raport „Media bez kobiet”.

Dziennikarze policzyli osoby, które wystąpiły w programach publicystycznych od kwietnia 2014 r. do marca 2015 r. Liczba wizyt męskich wynosi 3206, a kobiecych 493. Na każdy głos kobiecy słyszymy siedem męskich.

Facebook walczy o parytety

Instytut Wolności zaprosił swoich fanów na debatę „Jakiego modelu demokracji chcemy? Jaki pozwoli sprawnie zarządzać państwem, a jednocześnie zagwarantuje prawa i wolności dla obywateli?”

Na to pytanie mają odpowiedzieć eksperci – Bronisław Wildstein, Aleksander Smolar, Marek Cichocki, Igor Janke i Jarosław Kuisz. W środę 20 stycznia na stronie wydarzenia pada jednak pytanie: „Dlaczego na debatę nie zaproszono kobiet”. Rozpętuje się burza.

Instytut Wolności zostaje strollowowany. Fałszywy profil, założony kilka minut wcześniej, odpowiada: „…nie zaprosiliśmy kobiet, bo statystycznie mają niższe IQ i nie chcemy, jako IW, ryzykować”. Nieważne, że nie odpowiadali organizatorzy. Nieważne, że chodziło tylko o rozpętanie kryzysu i zwykły, internetowy trolling. Ważne, że ta odpowiedź obnażyła najsłabszy punkt tego typu wydarzeń – brak kobiecej perspektywy. Bo czy można dyskutować o demokracji, biorąc pod uwagę opinie białych, heteroseksualnych mężczyzn? Czyż nie jest to zaprzeczenie idei demokracji, która daje możliwość zabierania głosu każdemu obywatelowi w sprawie dla niego ważkiej.

Takich wydarzeń jest znacznie więcej. Na facebookowej stronie „Nie chodzę na panele, w których występują tylko mężczyźni” można znaleźć ich całą listę.

– Takie inicjatywy pomagają tym, którzy przejmują się takimi sprawami – możemy zobaczyć ile nas jest, porozmawiać, poprosić o wsparcie. A jeśli to wywiera presję na organizatorów – tym lepiej – uważa Monika Czaplicka, założycielka agencji Wobuzz i ekspertka od mediów społecznościowych.

Choć profil ma dopiero trochę ponad 1800 fanów, to sama inicjatywa osiągnęła już kilka sukcesów. Jednym z nich była odmowa udziału w konferencji, w której występowali tylko mężczyźni przez Adama Bodnara z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Tuż przed Nowym Rokiem rządzący PiS błyskawicznie przegłosował nowelizację ustawy medialnej, która umożliwiła wymianę władz w TVP i Polskim Radiu. W mediach publicznych zaczęła się fala zwolnień. Gazeta Wyborcza organizuje więc 28 stycznia debatę o mediach publicznych, w której mają brać udział zwolnieni dziennikarze. W opisie Facebookowego wydarzenia wymienione zostają cztery kobiety, jednak żadna z nich nie została zaproszona do dyskusji. Dopiero po interwencji internautów, do panelistów dołączają Karolina Lewicka i Katarzyna Janowska.

Konferencji czy debat bez kobiet jest cała masa. Przykłady można tylko mnożyć.

– Nie znam mężczyzn, którzy odmówiliby wystąpienia na panelu, jeśli nie brałaby w nim udziału kobieta. Świat biznesu, świat publicznych wystąpień to mimo wszystko, w świadomości ludzi wciąż domena mężczyzn. Ale jeśli idę gdzieś zdobywać wiedzę, to mnie jest wszystko jedno, kto będzie prelegować, o ile jest profesjonalny. Wiedza nie ma płci i bez znaczenia jest to, kto ją przekazuje. Myślę, że każdy tak do tego podchodzi – uważa Ania Korzeniewska, blogerka (www.aniakorzeniewska.pl).

Michał Sławiński, organizator Czwartkowych Spotkań Social Media: – Jeśli tak się akurat złoży, że na Czwartku wystąpią sami mężczyźni, to nie dlatego, że ktoś to pod kątem płci celowo zaplanował, ale takie osoby się po prostu zgłosiły lub zostały zaproszone. Osobiście nie widzę w tym nic złego. Akurat w Warszawie na Czwartku niedawno mieliśmy sytuację odwrotną, prezentowały same panie. Oczywiście, jeśli ktoś odmówiłby możliwości wystąpienia ze względu na płeć, poglądy czy orientacją seksualną, to moim zdaniem jest to niewłaściwe zachowanie.

Temat ma płeć

Internauta 1: W Kościele na mszy też występują sami mężczyźni. Rozumiem, że nie chodzicie?

Internauta 2: Nie wierzę w to co czytam. A co powiecie na to, żeby o tym, kto prowadzi dane panele decydowało to, co ma się w głowie, a nie między nogami?

Internauta 3: Nie wiem, czy ktoś to już zauważył, ale słownik LibreOffice’a podkreśla słowo “panelistka”. (Właśnie widzę, że słownik Firefoksa też.) ‪#‎facepalm‬

Internauta 4: Polska ma jeden z wyższych wskaźników liczby przedsiębiorczyń w ogóle osób prowadzących własne przedsiębiorstwa w EU. Niestety nie ma to odzwierciedlenia w konferencjach na temat rozwijania biznesów.

Internauta 5: Choćby najgłupszy panel – jak będą baby, to będzie dobry!

W Polsce powstało kilka inicjatyw, których celem jest zwiększenie reprezentacji kobiet w programach informacyjnych i publicystycznych, zwłaszcza o tematyce ekonomicznej oraz na strategicznych konferencjach gospodarczych, relacjonowanych przez polskie i zagraniczne media.

Największą z nich są znaneekspertki.pl. Jej celem jest „zwiększenie widoczności kobiet w publicznej debacie podniesie jej jakość merytoryczną, kulturę, a ponadto będzie zachętą dla młodych osób w dążeniu do rozwoju i awansu zawodowego” – czytamy na stronie kampanii.

Jednym z głównych elementów kampanii jest interaktywna baza ekspertek, dzięki której wydawcy programów publicystycznych, dziennikarze i organizatorzy konferencji otrzymają dostęp online do rozbudowywanej sukcesywnie listy przygotowanych do wypowiedzi publicznych kobiet z różnych dziedzin nauki, administracji i gospodarki. Dawno temu Kongres Kobiet także wysyłał bazy ekspertek do ogólnopolskich redakcji. Nie sprawiło to jednak, że na ekranach telewizorów, w radiu i prasie pojawiło się więcej pań.

– Kobiety mają często zakodowane, że są słabsze i gorsze od mężczyzn. Boją się publicznych wystąpień, chociaż wiedzą i doświadczeniem często przewyższają facetów. Tu daje znać o sobie prawidło wpojone w dzieciństwie: masz być ładna, posłuszna i masz się nie wychylać. Organizatorzy konferencji, mają w podświadomości ten sam stereotyp i koło się zamyka. Bo kiedy myślisz profesjonalista – to kogo najpierw widzisz oczami wyobraźni? – pyta Ania Korzeniewska.

Pokutuje nie tylko ten, ale także wiele innych stereotypów. W ramach inicjatywy ZnaneEkspertki.pl przeprowadzono 13 pogłębionych wywiadów jakościowych z dziennikarzami i wydawcami pracującymi w telewizji: TVP, Polsat, TVN, TV Biznes. Ich średni czas pracy w mediach wynosił 21 lat. Niektórzy dziennikarze i wydawcy powielają stereotyp, zgodnie z którym pewne dziedziny wiedzy ,,należą” do mężczyzn, a jednocześnie nie podejmują wysiłków, by poszukać wśród ekspertów kobiet. Kobiety są zapraszane z przekory i chęci przełamania tego stereotypu np. w dziedzinie motoryzacji. Natomiast nadal istnieje podział tematów na żeńskie (kosmetyka, moda, życie rodzinne, krzywdzenie dzieci, ,,ludzką twarz” polityki, macierzyństwo, prawa kobiet) i męskie (polityka, ekonomia, giełda, rynek, prawo karne, obronność, motoryzacja, analiza procesów i zjawisk społecznych).

– Zagrożenie stereotypizacją wpływa na mniejszą pewność siebie wśród kobiet i podkopuje ich ambicje. Chcemy, aby w sferze publicznej było więcej inteligentnych i ufnych we własne siły kobiet, które ponadto mogą stanowić autorytety dla innych pań – przekonuje Marta Smyrska, PR Consultant z Professional Women’s Network, która realizuje kampanię „Women on Boards”, „Woman in Media” w ramach programu Accelerate! Sofia Foundation. 28 kwietnia zorganizowana zostanie konferencja „Ja w mediach” na temat tego, jak zwiększyć liczbę kobiet-ekspertek w przestrzeni publicznej. – Chcemy, aby większa widoczność kobiet w mediach spowodowała wzrost liczby kobiet na najwyższych stanowiskach – dodaje Marta Smyrska. Więcej informacji o wydarzeniu będzie można znaleźć na stronie www.pwnwarsaw.pl oraz www.sofia-accelerate.eu/women-in-media.

Z samych wywiadów wynika też inna bardzo ważna rzecz. Ekspertki częściej są lepiej przygotowane do rozmowy i wywiadu niż mężczyźni. Zdaniem respondentów kobiety są także bardziej analityczne, nastawione na rozmowę o szczegółach w większym stopniu niż na podsumowywanie, uogólnienia, refleksje z meta poziomu. Częściej odnoszą się też do codziennego życia widzów, są „bardziej praktyczne”, zachowują większy dystans niż mężczyźni, nie pozwalają sobie na ostre starcia i prezentują łagodniejsze obyczaje. Dyskusja z udziałem kobiet jest więc ciekawsza, chociaż nie aż tak „gorąca”, bo dziennikarzy zaproszenie do studia mieszanego grona ekspertów oznacza łagodniejszy ton rozmowy. Z drugiej jednak stronie to też poszerzenie kontekstu o różnorodne perspektywy.

Gdzie te kobiety?

Ambasadorzy projektu ZnaneEkspertki.pl:

Michał Skowronek, Dyrektor Generalny na Polskę i Kraje Bałkańskie w MasterCard Europe: Połowa z naszych pracowników to kobiety. Kobiety stanowią bardzo dużą i silną bazę ekspercką. Patrząc na rynek finansowy w Polsce, jest wiele kobiet, które dysponują wiedzą i osiągnięciami, ale trzeba to bardziej podkreślać, bo rzeczywiście przeglądając prasę widać w niej głównie mężczyzn.

Prof. dr hab. Jerzy Hausner, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie: Kobiety stanowią 50 proc. naszego społeczeństwa, ale gdy popatrzy się na kobiety-ekspertki jest ich znacznie mniej. Wniosek z tego jest bardzo jasny. Jeśli będzie więcej kobiet na wysokich stanowiskach, więcej kobiet-ekspertek, a są do tego świetnie przygotowane, to wszystkim nam będzie się lepiej powodzić.

Stanisław Kluza, pracownik naukowy SGH, były Minister Finansów i były przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego: Kampania znaneekspertki.pl jest bardzo ważną inicjatywą społeczną i wpisuje się w szerszą koncepcję budowania kapitału ludzkiego w polskiej gospodarce. Dzisiaj Panie niejednokrotnie są dyskryminowane ekonomiczne ze względu na kwestie godzenia ról zawodowych i rodzinnych.

Ekspertki istnieją, nie tylko w baśniach, feministycznych tekstach i w koszmarach mizoginów. Na stronie znaneekspertki.pl można znaleźć ponad 300 nazwisk z różnych branż i województw. Dlaczego jednak kobiety nadal stanowią niewielki procent na konferencjach branżowych?

– To zawsze jest ten sam powód – patriarchat. Mężczyźni są uważani za lepszych ekspertów. Prosty przykład – mnie komplementuje się jako Pawła Tkaczyka [bloger, ekspert zajmujący się brandingiem i komunikacją – przyp. red] w spódnicy. Czy Paweł kiedyś słyszał, że jest jakąkolwiek formą Czaplickiej. Mężczyznom jest łatwiej, wspierają się, są też bardziej akceptowani jako liderzy. Jeśli kobieta robi karierę, to słyszy, że zaniedbuje dom, rodzinę, że jak to nie ma dzieci? Kobiety muszą się dużo bardziej napracować, żeby osiągnąć to samo co mężczyzna – przekonuje Monika Czaplicka.

Kilka dni temu, apel do organizatorów debat publicznych, wystosowała Akcja Demokracja.

– Apelujemy do organizatorów paneli o taki dobór dyskutantów i dyskutantek, który uwzględni głos i perspektywę kobiet, szczególnie w tematach dotyczących demokracji. Prawie 100 lat po przyznaniu kobietom w Polsce praw wyborczych nie ma powrotu do świata zbudowanego na nierówności płci – czytamy na stronie Fundacji. Apel można podpisać pod linkiem: https://dzialaj.akcjademokracja.pl/campaigns/gloskobiet. Zrobiło to już ponad 380 osób.

Świat potrzebuje Czarnej Wdowy i Wonder Woman

Pytanie II (zadane na Facebooku, Twitterze i LinkedIn): Czy któryś z Was odmówił kiedyś udziału w konferencji / prelekcji / panelu jeśli nie uczestniczyła w nim kobieta? A może znacie kogoś takiego?

Znajomy 1: O co ci chodzi? Zostałeś feministą?

Znajomy 2: Naprawdę uważasz, że ma znaczenie czy preleguje kobieta czy mężczyzna?

Znajomy 3: Jesteś gejem, powinno Ci bardziej zależeć na męskim gronie, jeśli wiesz, co chce przez to powiedzieć.

Znajomy 4: Nigdy! Bo nikt mnie jeszcze nie zaprosił!

Kiedy na Twitterze Mark Ruffalo, amerykański aktor (znany m.in z filmu Avengers), napisał że potrzebujemy więcej Czarnej Wdowy – kubków, zabawek – dla swoich córek, był to przyczynek do głębszej dyskusji na temat roli silnych kobiet w życiu nastolatek.

Hollywood zauważa trend i potrzebę społeczną na dostarczenie silnych kobiecych osobowości, w pełni wyemancypowanych bohaterek, które pokazują że niezależnie od płci czy stereotypów – mogą osiągnąć wszystko.

Co prawda, nie doczekamy się na razie oddzielnego filmu o Czarnej Wdowie, ale w 2017 roku do kin wejdzie Wonder Woman. Ta superbohaterka inspiruje dziewczyny na całym świecie od 1941 roku. Rok 2015 w światowym kinie to rok silnych kobiecych postaci. Silnych kobiet potrzebujemy jednak w każdym aspekcie naszego życia publicznego.

– Niewystarczająca obecność silnych i kompetentnych kobiet w sferze publicznej utrwala tylko społeczne stereotypy. To dawanie błędnego sygnału młodym ludziom, że płeć jest kompetencją samą w sobie – przekonuje Katarzyna Mortoń, politolożka, działaczka społeczna, przez wiele lat pracująca z młodzieżą i autorka bloga Stuff By Morton (www.stuffbymorton.blox.pl/).

Wiadomość do Sukcesu Pisanego Szminką:

Nie chciałybyście opublikować tekstu o dyskryminacji kobiet w mediach i debacie publicznej? Denerwuje mnie, kiedy słyszę że któraś z moich koleżanek jest np. za ładna i nie będzie potraktowana przez to serio na konferencji czy w mediach, mimo że ma dużo większą wiedzę w danym temacie ode mnie.

Autor

Grzegorz Miecznikowski – ex-dziennikarz, obecnie blogger i specjalista od komunikacji i mediów społecznościowych.

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

NEWSLETTER

Potrzebujesz jeszcze więcej motywacji, inspiracji i wiedzy?

Bądź na bieżąco i zapisz się do naszego newslettera!





Podanie przez Ciebie powyższych danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z Newslettera.
Zapisując się wyrażasz zgodę na przesyłanie przez nas informacji o tematyce motywacyjnej, rozwoju osobistego, nowościach w serwisie oraz informacji handlowych.
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Sukcesu Pisanego Szminką z siedzibą w Warszawie (00-012) przy ul. Podchorążych 75/77 lok. 2.
Zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności, z której dowiesz się, jak chronimy Twoje dane.

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close