Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Działać jak człowiek

Działać jak człowiek

przedsiębiorstwa turkusowe
Żaneta Poirieux

Dobre życie zamiast walki o pieniądze. Partnerstwo zamiast konkurencji. Wsparcie i współpraca. Utopia? Niekoniecznie. Tak działają firmy turkusowe. Przeczytaj o nowym modelu biznesowym.

Chcemy rozwijać siebie, nasze kompetencje zawodowe, niwelować słabe cechy wytykane nam na każdym kroku. Właściwie to musimy, bo pracodawcy oczekując od nas perfekcji, wysyłają nas na szkolenia, które mają nam pomóc stać się lepszymi. Dla większości firm rozszerzanie kompetencji to właśnie wyszukiwanie słabych punktów wśród pracowników i poprawianie ich tak, aż będą funkcjonowali należycie. Ta droga nie zawsze prowadzi do oczekiwanego skutku – właściwie często przynosi negatywne wręcz efekty: praca staje się obowiązkiem, a nie miejscem, w którym możemy realizować swoje pasje czy ambicje. Nie stawiamy sobie wyzwań – robimy to, co niezbędne. W pewnym momencie może nawet machinalnie, bo nasza zduszona kreatywność staje się niczym w porównaniu do zobowiązań kredytowych, comiesięcznych wydatków czy zwykłych, ludzkich potrzeb.

W świat jednak wkroczył Turkus. Nieśmiałe pytania, czym on tak naprawdę jest, przeradzają się w długie i żwawe dyskusje o potrzebie życia, realizowania własnych ambicji, bycia szczęśliwym. „Turkus” to termin wprowadzony przez Fredericka Laloux w książce „Pracować inaczej”. Autor opisuje nim paradygmat organizacyjny charakteryzujący się tym, że nie ma w nim hierarchii, znanych nam systemów motywacyjnych czy sztywnych stanowisk. Firma turkusowa to taka, w której jej pracownicy wypełniają nadane im funkcje, chociaż te mogą być zmienne. Ważne jest rozwijanie swoich umiejętności, ciekawości i chęci – każdy z pracowników ma przestrzeń do rozwoju. Liczbę godzin pracy ustala się indywidualnie, podobnie jak płace. Człowiek przestaje być bezduszną machiną. Jego zadaniem jest rozwijać swój talent. Zamiast kontrolowania przyszłości, słucha się tu teraźniejszości, a każda reakcja firmy jest odpowiedzią na nią. Nie jeden powiedziałby, że to utopia. Tymczasem okazuje się, że „turkusowe” firmy istnieją od lat i pod wieloma względami wypadają zaskakująco dobrze. Tajemnica ich sukcesu tkwi właśnie w odwróceniu kolejności przyczynowo skutkowej. Kiedy większość ludzi walczy pół życia o to, by osiągnąć korzyści materialne, które zapewnią dobre życie, w Turkusie dobre życie staje się celem głównym, natomiast pieniądze mają przyjść same. Istniejące już firmy o turkusowym modelu zarządzania są tego potwierdzeniem. „Nie ma co zaczynać działań od pieniędzy czy czekania na realizację zawodową” – potwierdza również Żaneta Poirieux, założycielka Human Integral Institute, coach i propagatorka idei turkusu. – „Powinniśmy zacząć od tworzenia siebie, działać jak człowiek. Człowiek, który ma coś do powiedzenia i jakąś misję do spełnienia. Jeżeli jest spójny ze swoją misją i tym, co chce zrobić dobrego dla społeczności, świata, rodziny czy zespołu, to wtedy zaczynają się jego sukcesy.”.

Opierając się o te słowa, tradycyjne korporacje wydają się nam coraz bardziej przestarzałe i sztywne. Ludzie muszą podporządkować się ustalonym ramom i wykonywać zadania, które służą realizacji jakiś celów, niekoniecznie zawsze rozumianych. Po pewnym czasie przestają się identyfikować ze swoją firmą, a to przekłada się na ich słabą efektywność. „Skoro tylu ludzi cierpi w organizacjach – mówi otwarcie, że pracuje, bo im się każe, albo że robią to, co muszą, a nie to, co lubią – tym bardziej trzeba im pokazać, że wcale nie musi tak być” – kontynuuje Żaneta Poirieux, która na jesień zaplanowała pierwszą w Polsce międzynarodową konferencję poświęconą właśnie idei turkusu. Tysiące osób, które z nią współpracowały, wiedzą już, że praca może być przyjemnością. „Byłoby dobrze, żeby ludzie poczuli, że działają w jakiejś społeczności. Że nie są odosobnieni” – dodaje Poirieux. – „Przecież nikt nie powiedział, że trzeba działać w ramach organizacji, która kieruje się zasadą kija i marchewki albo tylko osiąganiem zysków. Zyski przychodzą wtedy, kiedy działamy spójnie ze sobą. Wtedy nie musimy się martwić, że ktoś nam zabierze ideę, stołek czy oszuka nas. Na Ziemi jest przecież miejsce dla każdego człowieka!”. I miejsce na zmiany.

Jednym z najczęściej przytaczanych światowych przykładów turkusowych firm jest amerykańska Morning Star, która zajmuje się przetwórstwem pomidorów. Istnieje w niej tylko jeden rodzaj stanowiska pracy – pracownik. Ponad 40 tysięcy osób zatrudnionych jest w działającym na podobnych zasadach organizacyjnych AES, a aż 8 tysięcy pracowników liczy holenderski Buurtzorg. Chociaż turkusowy model znacznie łatwiej jest wprowadzić w firmach dopiero powstających, które buduje się o konkretną formułę, po rewolucyjną wręcz metodę sięgają również organizacje będące już na rynku od lat. Oczywiście zmian dokonuje się tu stopniowo, ale najważniejsze są chęci i zrozumienie na wszystkich szczeblach firmy, umiejętność znalezienia sobie odpowiedzi na pytania oraz rozwiania wszelkich wątpliwości. „Okazuje się, że jest naprawdę wielu ludzi, którzy są przekonani co do tego, że nie chce im się pracować, bo muszą czy dlatego, że mają więcej pieniędzy. Wielu osobom pieniądze już nie wystarczają, bo chcą czegoś więcej” – mówi Żaneta Poirieux. – „Ludzie zmieniają powoli swoją świadomość i podejście do pracy. Chcą się realizować i spełniać a nie zabijać swój czas nudną pracą. Ludzie z natury są kreatywni, wystarczy spojrzeć jak jest w ich życiu. Dlaczego w pracy nie mieliby chcieć tworzyć i dawać z siebie to co najlepiej potrafią?”. To, jakby nie było, ludzkie podejście ma też drugą stronę. Prezesom firm nie chce się budować zespołów, w których trzeba poganiać pracowników, stać nad nimi czy ich kontrolować. Czyż nie przyjemniej jest zatrudnić kogoś, kto chce pracować?

Dlaczego ma chcieć? Bo, na przykład, kocha dany temat. Albo identyfikuje się z produktem. W końcu chce współpracować z takim szefem, jak jego turkusowy lider. Chce mieć swobodę, zaufanie i poczucie samorealizacji. Okazuje się, że takich ludzi i firm jest sporo. Zarówno Żaneta Poirieux, jak i profesor Andrzej Blikle, który jest wielkim orędownikiem idei turkusu, dostają często informacje z polskich firm, że te wprowadzają lub już działają w oparciu o turkusowy model zarządzania. Czasem są to firmy niewielkie, liczące po kilku pracowników, ale bywa i tak, że zgłaszają się firmy zatrudniające kilkadziesiąt osób. Wystarczy wymienić NotJustShop.com, Znany Lekarz, Spółdzielnię Pracy „Muszynianka” czy przedszkola Leance. Tak, można być turkusowym. A co więcej, warto!

Więcej informacji na temat konferencji na stronie: www.firmazdusza.pl

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

NEWSLETTER

Potrzebujesz jeszcze więcej motywacji, inspiracji i wiedzy?

Bądź na bieżąco i zapisz się do naszego newslettera!





Podanie przez Ciebie powyższych danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z Newslettera.
Zapisując się wyrażasz zgodę na przesyłanie przez nas informacji o tematyce motywacyjnej, rozwoju osobistego, nowościach w serwisie oraz informacji handlowych.
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Sukcesu Pisanego Szminką z siedzibą w Warszawie (00-012) przy ul. Podchorążych 75/77 lok. 2.
Zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności, z której dowiesz się, jak chronimy Twoje dane.

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close