Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Hejt – nowe imię nienawiści

Hejt – nowe imię nienawiści

hejt w internecie

Co czwarta osoba korzystająca z internetu padła ofiarą hejtera, a ponad 11 proc. użytkowników przyznaje się do obraźliwego komentowania innych ludzi i zjawisk. O konsekwencjach pisze psycholog, Jakub Kuś.

Co czwarta osoba korzystająca z internetu padła ofiarą hejtera, a ponad 11 proc. użytkowników przyznaje się do obraźliwego komentowania innych ludzi, zjawisk i wydarzeń – tak wynika z badań SW Research z 2014 na temat zjawiska hejtu i skala ta niepokojąco rośnie każdego roku. O konsekwencjach dyskursu nienawiści mówi Jakub Kuś, psycholog nowych technologii z Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu.

Emocje to fenomen XXI wieku. Neuronauka ujawnia ich niezwykłą wartość. Podpowiada, że stany te poprzedzają myślenie, są doskonałym motywatorem oraz wsparciem dla komunikacji. Pokazuje, że coraz większą rolę pełnią dziś umiejętności miękkie, a więc odczytywanie emocji oraz wyczuwanie nastrojów innych ludzi. Dowiedz się więcej o sile neuronów lustrzanych!

„Ja tylko hejtuję jej idiotyczne poglądy”, „Shejtowałem mu posta” – przejawy dyskryminacji i negatywne komentarze w sieci są w mowie potocznej definiowane jako hejt, a nie jako agresja czy nienawiść. W jaki sposób hejt zastąpił nienawiść? Czy zastosowanie tego zapożyczenia z języka angielskiego, zmieniającego wydźwięk samego działania, ma wpływ na jego percepcję? Autorzy krzywdzących wypowiedzi określając swoje zachowanie mianem „swobodnego hejtu”, tłumią przykre dla nich uczucie napięcia, wynikające ze zderzenia pozytywnej samooceny z negatywnym i niepożądanym społecznie działaniem, które podejmują.

Traktuj kobiety tak, jak sama chciałabyś być traktowana – pisze nasza felietonistka, Magdalena A. Olczak

Teoria dysonansu społecznego utworzona przez Leona Festingera zakłada, że wszyscy posiadamy silną potrzebę zgodności myśli i sądów, a także myśli i postaw. Jeśli jednak elementy te są ze sobą sprzeczne wówczas organizm reaguje silnym napięciem i dążeniem do natychmiastowej redukcji przykrego stanu emocjonalnego. Jednym ze sposobów radzenia sobie w takiej sytuacji jest przeformułowanie znaczenia wypowiedzianych słów lub przyjętej postawy. Innymi słowy znacznie łatwiej jest się przyznać, nawet samemu przed sobą, że „hejtuje” się daną osobę czy grupę społeczną, niż że się ją nienawidzi.

To, że hejt w odbiorze społecznym nie ma tej samej wagi co nienawiść, wynika ze specyfiki samego internetu. Zdaniem badaczy nowych technologii, internet znacząco wpłynął na percepcję tego, co jest i nie jest dopuszczalne, a nawet etyczne. Zmienia myślenie ludzi zarówno o nich samych, niekiedy ingeruje w osobowość i tożsamość, a tym samym prowadzi do przedefiniowania tego, co jest społecznie akceptowalne. Już sam fakt surfowania po sieci, wejścia w komunikację prowadzoną poprzez internetowe łącza, sprawia, że znacznie łatwiej jest wulgarnie i agresywnie obrazić internautę po drugiej stronie monitora, niż sąsiada na klatce schodowej czy przechodnia na ulicy. Hejter często bezwiednie przyjmuje, że jego agresja jest też pewną wirtualną konwencją, stylem komunikacji. Konwencją, która jak się okazuje nie pozostaje bez wpływu na jej autorów.

Badania Andrei Flores i Carrie James wykazały, że bez względu na to, jakie role społeczne pełnimy, jak siebie postrzegamy i oceniamy w rzeczywistości, to w przestrzeni wirtualnej wszyscy myślimy w sposób egoistyczny i wzmacniamy w sobie podejście skrajnie indywidualistyczne. W efekcie społeczeństwo cyfrowe i jego członkowie zatracają wiele norm społecznych, które spajają grupy funkcjonujące w świecie rzeczywistym. Nowych, konstruktywnych norm kulturowych, prawnych, społecznych, które mogłyby zastąpić te odziedziczone ze świata analogowego lub już nie istniejące – na razie nie ma. Magdalena Kamińska nazywa ten moment w rozwoju sieci „cyfrowym Dzikim Zachodem”, gdzie dozwolone jest to, co internauta uważa za słuszne i daje mu wolność, a złe jest to, co w jakikolwiek sposób go ogranicza. Tego rodzaju mentalność powoduje, że nieskrępowane wyrażanie wrogości czy agresji jako metody komunikowania się z ludźmi w sieci staje się akceptowane.

Łatwość dzielenia się swoją opinią w internecie i brak zakorzenionych silnych norm regulujących zachowania w sieci, przyczynia się do ciągłego wzrostu zarówno liczby osób prześladowanych, jak i prześladujących. Dlaczego? Ponieważ pogłębiające się podziały społeczne tworzą w dyskursie publicznym coraz to nowe obszary konfliktów, w których orężem wykorzystywanym przez obie strony jest właśnie hejt.

Przyjęcie specyficznej roli „wojownika” wzmacnia poczucie własnej wartości i sprawczości. Jest wyborem atrakcyjnym, ponieważ sprzyja zaspokojeniu potrzeby przynależności i określa cel: walkę z wrogiem politycznym lub ideologicznym. Jest również łatwo dostępny. Młodym osobom poszukującym swojego miejsca na świecie prościej jest odnaleźć się w roli wojownika walczącego w słusznej sprawie, niż pracownika etatowego, właściciela firmy, studenta, męża, matki czy ojca. Agresja przestaje być czymś zakazanym, ponieważ na wojnie dozwolone są wszystkie środki. W wielu przypadkach geneza internetowej agresji jest więc makiaweliczna: „cel uświęca środki”. Tego typu postawa sprzyja również przyjmowaniu specyficznych „filtrów poznawczych”, a logika działania i percepcji zjawisk zostaje sprowadzona do najprostszego, najprymitywniejszego poziomu.

Nienawiść internetowych “wojowników” jest wyrażana tym łatwiej, im szerzej i głębiej zachodzi u nich proces dehumanizujący ofiarę czy ofiary. Hejterzy dokonują bardzo wielu kognitywnych reinterpretacji, aby było im łatwiej jednoznacznie i deprecjonująco określić wroga. Możliwość prowadzenia brutalnej walki w słusznym celu, daje hejterom poczucie władzy i wzmacnia poczucie własnej wartości tym bardziej im wyższą pozycję społeczną zajmuje atakowana osoba.

Mimo, że za powstrzymaniem fali hejtu opowiada się większość użytkowników polskiego intenetu, to co dziesiąty uczestnik badania SW Research uważa, że nie powinno się walczyć z agresją w sieci. Jeszcze groźniejszym zjawiskiem jest obojętność, która sprzyja upowszechnianiu się komunikacji opartej na przemocy. Ponad 20 proc. wszystkich badanych nie ma zdania na temat walki z hejterami, agresja w sieci jest im obojętna. Milczenie sprzyja normalizacji zachowań przemocowych i akceptacji norm „cyfrowego Dzikiego Zachodu”.

Jak radzić sobie z przejawami agresji i pogłębiającym się zjawiskiem hejtu? Najskuteczniejszym rozwiązaniem, które wymaga konsekwentnej pracy od podstaw, jest tzw. trening empatii. Jeżeli od najmłodszych lat będziemy uczyli dzieci w rodzinie i szkole, że cyfrowa krzywda boli analogowo, a po drugiej stronie monitora znajduje się żywy, czujący ból człowiek, to zminimalizujemy szanse na pojawienie się hejtu w przyszłości. Jeżeli tego nie zrobimy, to na własne życzenie staniemy się ofiarami cyfrowej rewolucji, którą wykreowaliśmy i nad którą nie umieliśmy skutecznie zapanować.

***

Jakub Kuś, psycholog nowych technologii, Uniwersytet SWPS Wrocław

***

W jaki sposób hejt w sieci zmienia rzeczywistość analogową? Jak reagować na przemoc w internecie? O konsekwencjach mowy nienawiści porozmawiają uczestnicy debaty, która odbędzie się 18 października w ramach projektu Strefa Psyche Extra w Warszawie.

Celem debaty jest przyjrzenie się temu zjawisku w sposób interdyscyplinarny, dlatego w spotkaniu udział wezmą naukowcy zajmujący się tematyką nowych technologii oraz blogerzy:
– red. Jarosław Kuźniar (ambasador akcji #RyjKuzniara),
– Joanna Grabarczyk (Hejt Stop),
– dr Krzysztof Krejtz (psycholog Internetu z Uniwersytetu SWPS, współautor raportów na temat mowy nienawiści w sieci),
– Jakub Kuś (psycholog nowych technologii z Uniwersytetu SWPS),
– Joanna Gutral (blog Zdrowa Głowa).

W trakcie wydarzenia eksperci omówią zmiany zachodzące w modelach komunikacji cyfrowej, możliwości przeciwdziałania przemocy oraz wpływ procesów zachodzących w sieci na świat realny.

Termin i miejsce
18 października 2016 r.
godz. 10.30, sala N308 (piętro 3)
Uniwersytet SWPS
ul. Chodakowska 19/31

Osoby zainteresowane udziałem w wydarzeniu prosimy o rejestrację poprzez formularz zgłoszeniowy.

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!