Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Idź na mądre zakupy

Idź na mądre zakupy

Dziś Czarny Piątek, czyli dzień zakupowego szaleństwa. My podpowiadamy, jak kupować w stylu smart – lepiej za mniej.

Zakupowe szaleństwo…

W ostatni czwartek listopada Amerykanie obchodzą jedno ze swoich najważniejszych świąt – Święto Dziękczynienia. Kiedy ostatni kęs świątecznego indyka zniknie już z talerzy, a każdy wyrazi wdzięczność za to, co dobrego spotkało go w minionym roku, można szykować się do dalszego świętowania. Najedzeni i przepełnieni wdzięcznością Amerykanie sięgają po portfele, bo oto przed nimi Black Friday – dzień, w którym sprzedawcy oferują specjalne promocje, sklepy czynne są dłużej, a miliony kupujących zostawiają w sklepach miliardy dolarów. W zeszłym roku z promocji podczas Black Friday skorzystało 133 miliony osób. Szacuje się, że w tym roku będzie ich 135 milionów (mowa o samych USA). Klienci najchętniej kupują sprzęt elektroniczny (w 2014 r. Amazon sprzedał ponad pięć milionów sztuk czytników, tabletów, telewizorów, itp.), ale także odzież, kosmetyki. Od jakiegoś czasu, choć ze znacznie mniejszym rozmachem, Czarny Piątek „obchodzony” jest także w Polsce. Czy jednak warto ulegać zakupowej histerii? A może lepiej przestawić się na kupowanie w stylu smart? I być mu wiernym przez cały rok, nie tylko w wybrane piątki.

…kontra inteligentne zakupy

Smart shopping to idea, która także przywędrowała z USA i jest w pewnym sensie odpowiedzią na nieokiełznaną gorączkę zakupów. Kupować w stylu smart to tyle, co kupować lepiej za mniej. Smart shopper tropi promocje, ale kupuje z głową. Nie podejmuje decyzji pochopnie ani spontanicznie, bo akurat zauważy na sklepowej półce coś, co zostało przecenione. Decyzje o zakupach podejmuje w sposób przemyślany, kupuje tylko to, czego naprawdę potrzebuje, a przede wszystkim jest konsekwentny. Korzysta przy tym z nowoczesnych technologii, bo dzięki nim łatwiej wytropić okazje, promocje i korzystne ceny. Jakie płyną z tego korzyści? – Podstawowa korzyść to oszczędność. Czasu, pieniędzy, energii. To nie są już czasy niedoborów, kiedy trzeba brać, co jest. Możemy wybierać, gdzie i co kupujemy, możemy planować – to bardzo do mnie przemawia. Nie przepadam za zakupami, wolę robić coś innego, więc jeśli mogę usprawnić zakupy, to tak właśnie robię – wyjaśnia Anna Gidyńska, twórczyni strony Jest Pięknie, na której dzieli się m.in. poradami, jak kupować mądrze.

Mądre zakupy, czyli jakie?

Podstawą mądrych zakupów – obojętnie, czy chcemy kupić jedzenie, ubranie, kosmetyki, czy sprzęt elektroniczny lub AGD – jest plan i przygotowanie. Chcesz kupić jedzenie na cały tydzień? Zrób nie tylko listę, ale zastanów się wcześniej, jaki będzie jadłospis. – Zaczyna się od planu. Co chcesz zjeść, co trzeba wykorzystać? Na tej podstawie powstaje lista zakupów. Polecam zakupy poza weekendem – jeśli nie ma czasu, żeby samemu podjechać do sklepu, można zamówić zakupy przez internet. W tej chwili nie ma już problemu z tym, że mięso będzie stare, a warzywa zepsute. Sklepy dbają o klienta. Jeśli zakupy osobiście, to polecam aplikację mobilną Listonic. Dlaczego tak, a nie na kartce? Kartki można zapomnieć, telefonu raczej nie – tłumaczy Anna Gidyńska.
Chciałabyś kupić nowe buty? Po pierwsze, zastanów się, jakich teraz najbardziej potrzebujesz. Po drugie, przystąp do zbierania informacji – co jest na rynku, w jakich cenach, gdzie można znaleźć o tej porze roku najlepsze promocje. Internet i aplikacje mobilne (w węższym rozumieniu „smart shopping” to zakupy, których dokonujemy używając naszych smartfonów) bardzo ułatwiają życie smartshopperki, bo nie tylko pomagają przeprowadzić badanie rynku bez wychodzenia z domu, ale i wybrać ofertę o najniższej cenie – tu warto zaprzyjaźnić się z porównywarkami cen i serwisami aukcyjnymi. Dzięki nim towary dobrej jakości i markowe możemy wypatrzyć w dużo niższych cenach.

To, co (nie)zbędne

Jednym z najważniejszych pytań, które warto sobie zadać przed każdymi zakupami jest – Czy naprawdę jest mi to potrzebne? Z badań Deutsche Bank przeprowadzonych w zeszłym roku wynika, że dla ponad 50% respondentów idea smart shoppingu to właśnie kupowanie wyłącznie tego, co w danym momencie jest niezbędne. Czy potrzebuję piątej pary balerinek? Czy koniecznie muszę kupić trzeci balsam do ciała tylko dlatego, że akurat jest promocja? Promocje mają to do siebie, że się powtarzają, mnożą i nigdy ich nie brakuje. Dlatego zamiast rzucać się na dowolny produkt „bo jest okazja”, lepiej poczekać na promocję tego, którego regularnie używamy i wtedy zrobić zapasy. Wiele z tych rzeczy, które kupujemy spontanicznie, odstawiamy na półkę i, zanim ich użyjemy, tracą swoje właściwości. Gorzej, gdy mając otwarte już dwa kremy, dokupimy i otworzymy trzeci, a koniec końców nie zużyjemy żadnego do końca. To nie tylko strata pieniędzy, ale i marnotrawstwo.
Co trzeci badany zadeklarował także, że w mądrych zakupach liczy się dla niego połączenie dobrej jakości z korzystną ceną. Nie zawsze więc kupując w stylu smart kupujesz najtaniej. A zatem, jeśli kupujesz buty, zapłać trochę więcej, ale wybierz takie, które posłużą kilka sezonów, zamiast tańszych, które rozpadną się po jednym. W tej drugiej sytuacji oszczędzisz pozornie, bo za chwilę wydasz kolejną sumę na nową parę.

Rozsądek ponad wszystko, czyli kilka porad Anny Gidyńskiej, jak kupować mądrze jedzenie, ubrania i kosmetyki:

Jedzenie

W niedzielę robię jadłospis i listę zakupów w Listoniku. We wtorek jadę na zakupy. Dzień nie jest przypadkowy – w poniedziałek w większości sklepów jest jeszcze to, co przyjechało w piątkowej albo co gorsza czwartkowej dostawie. We wtorki jest już świeże mięso, wędliny, warzywa. Zaczynam zwykle od lokalnego warzywniaka – chcę dać zarobić pani Eli, więc to u niej kupuję część warzyw z listy, chociaż nie przyjmuje płatności kartą. Potem jadę do dużego sklepu, gdzie kupuję resztę. Sporadycznie zaopatruję się w kooperatywie – odbiory zamówień są raz na kilka tygodni, więc to nie jest stały element zakupów, raczej pewne urozmaicenie. Raz w miesiącu jadę też do sklepu półhurtowego – tam kupuję fasolę, ciecierzycę, makaron, przecier pomidorowy, wodę gazowaną. Tego rodzaju produkty zawsze mam w domu, więc nawet gdybym z jakiegoś powodu nie mogła zrobić zakupów, mam zapasy. Po przywiezieniu tego całego zapasu do domu, dobrze jest od razu coś z tym zrobić: zamarynować mięso, zamrozić gotowe porcje po ugotowaniu, oczyścić i poporcjować warzywa zgodnie z planem podawania
Jeśli przypadkiem coś zostanie – trochę wędliny, pół pomidora, 1/3 opakowania rukoli – zawsze można zrobić z tego doskonały sos do makaronu. Stary chleb u mnie się w zasadzie nie zdarza, bo kupuję tylko jeden rodzaj i od razu mrożę po 2 kromki, ale jeśli czasem zostanie mi kawałek bagietki czy czegoś w tym rodzaju, kroję ją w kostkę, podsuszam w piekarniku i mam gotowe domowe grzanki. Wiadomo, że nie zawsze realizuje się jadłospis w 100%, bo coś może się zdarzyć – np. przyjdą goście i zjedzą cały sos do makaronu, który miał być na 3 dni. Ale wtedy zwykle coś można zmienić, przesunąć, awaryjnie dokupić. Ważne, żeby nie dopuścić do sytuacji, w której nic nie ma w lodówce.

Przepisy i pomysły na to, jak ekonomicznie gotować znajdziecie także TUTAJ.

Przeczytaj także tekst Kulinarna ekonomia według Jana Kuronia.

Ubrania i buty

Ubrania lubię kupować w Internecie. W ten sposób nie spędzam paru dni na bieganiu po centrach handlowych i mierzeniu. Przymierzalnie są dla mnie dopustem bożym, podobnie jak przeglądanie wieszaków czy tłumaczenie ekspedientce, co bym chciała. Np. teraz szukam określonego typu koszul, tunik. Planuję zamówić kilka modeli, które mi się podobają w Zalando – te, które nie będą dobrze na mnie leżeć, odeślę. Szukając w sklepach internetowych odrzuciłam te, które już na zdjęciu wyglądały źle oraz te, które są uszyte z poliestru. Dzięki temu nie ma możliwości, że zakocham się w ubraniu, które jest nie do noszenia.
Z butami można zrobić podobnie, ale tutaj mierzenie jest mniej uciążliwe, więc można też przejść się po sklepach. Na co zwrócić uwagę? Po pierwsze, określić, czy to są buty na jedno wyjście, czy na parę sezonów. Bo jeśli na jedno wyjście, to mogą być choćby z kartonu i nawet lepiej, żeby kosztowały niewiele. Jeśli zamierzam je nosić kilka sezonów, to od razu odrzucam wszystkie buty, które nie są uszyte ze skóry, tylko ze skóry ekologicznej. Zwracam też uwagę na to, czy wyściółka nie jest czasem z ekoskóry – bo wtedy w zasadzie nie ma już znaczenia wierzch, stopa będzie się pocić.
Paragony za większe zakupy (kurtka, buty) trzymam przez jakiś czas – gdyby coś się z ubraniem stało dziwnego. Zawsze też pilnuję sposobu pielęgnacji, impregnuję buty przed zimą i tak dalej – dzięki temu dłużej posłużą.

Kosmetyki

Jeśli chodzi o kosmetyki, to mogę mówić tylko o pielęgnacji, bo kolorówki prawie nie używam. Nie mam otwartego więcej niż jednego kosmetyku o danym zastosowaniu. Jeden szampon, jedna odżywka do włosów, jeden peeling, jeden żel do ciała, jeden krem do twarzy na dzień, na noc, jeden żel do mycia. Żel do ciała może być dowolny, ale już balsam to całkiem co innego. Balsam nie musi mieć zabawnego opakowania, nie musi pachnieć jak rajski ogród, ale musi działać. Używałam i drogich, i tanich balsamów do ciała i niestety te za kilka złotych nie są ani tak skuteczne, ani tak wydajne jak droższe.
Kremy do twarzy zwykle testuję, zanim kupię – chyba, że kupuję któryś raz to samo, co mi się często zdarza. W każdej perfumerii można dostać próbkę – najczęściej w słoiczku. Wystarczy, żeby sprawdzić, czy odpowiada mi konsystencja, zapach, czy krem dobrze zachowuje się na twarzy. Optymalizuję czas zakupów pod kątem wyprzedaży – ostatnio skorzystałam z obniżki 20% w Sephorze, bo miałam do kupienia perfumy na prezent. Zeszłym razem w ten sposób kupiłam kosmetyki do włosów. Jeśli akurat jestem w Rossmannie, gdzie kupuję ręczniki papierowe i papier toaletowy, a widzę mój ulubiony żel pod prysznic za 50% ceny, to zwykle biorę kilka.
Jeśli dostaję próbki czy mini-opakowania do zamówienia, to zwykle zostawiam je sobie na wyjazdy weekendowe i wakacyjne. Nie mam skłonności do alergii, najwyżej coś nie do końca będzie mi odpowiadać.

Więcej na www.jestpieknie.pl

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

NEWSLETTER

Potrzebujesz jeszcze więcej motywacji, inspiracji i wiedzy?

Bądź na bieżąco i zapisz się do naszego newslettera!





Podanie przez Ciebie powyższych danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z Newslettera.
Zapisując się wyrażasz zgodę na przesyłanie przez nas informacji o tematyce motywacyjnej, rozwoju osobistego, nowościach w serwisie oraz informacji handlowych.
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Sukcesu Pisanego Szminką z siedzibą w Warszawie (00-012) przy ul. Podchorążych 75/77 lok. 2.
Zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności, z której dowiesz się, jak chronimy Twoje dane.

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close