Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Inteligencja duchowa

Inteligencja duchowa

Czy istnieje duchowość pozareligijna? Czym jest i w jaki sposób ją odkrywać opowiada Jarosław Gibas, coach transpersonalny.

Bardziej duchowi niż religijni

Czy możliwe jest, by współczesny człowiek określał samego siebie jako istotę duchową? Kogoś, kto na swój własny użytek eksploruje ideę, że rzeczywistość nie kończy się wyłącznie na świecie materialnym, że może istnieć i istnieje coś więcej? Okazuje się, że tak. W badaniach przeprowadzonych w USA przez Instytut Gallupa w styczniu 2002 roku, połowa badanych określiła się jako osoby religijne, ale aż 33% kolejnych przyznało, że i owszem uważają się za osoby duchowe, ale nie związane z żadną religią. Ich sławetna odpowiedź „spiritual but not religious” stała się wnet rozpoznawalnym akronimem opisującym to zjawisko: SBNR. Od tamtych badań minęło sporo czasu, a wbrew zapowiedziom wielu teoretyków, popularność SBNR nie tylko nie spada, ale znacznie rośnie. Już w 2010 roku magazyn „USA Today” twierdził, że aż 72% przedstawicieli tzw. generacji Y deklaruje, iż są bardziej duchowi, niż religijni.

Coś jest na rzeczy

Ale spójrzmy na Europę – tutaj termin SBNR został zastąpiony terminem „ietsism”, który można by przetłumaczyć jako „coś-izm”. Ciekawe jest pochodzenie tego słowa. Ma otóż źródło w języku holenderskim i zyskało popularność jako odpowiedź na pytanie o wiarę w Boga. Odpowiedź ta – zataczająca coraz szersze kręgi, mogłaby po polsku mniej więcej tak brzmieć: „Nie, nie wierzę, ale wierzę, że coś jest na rzeczy”. To mniej więcej tak, jakbyśmy powiedzieli: „Nie wierzę żadnej religii, wierzę jednak, że istnieje coś więcej, niż tylko świat materialny”. Mamy zatem do czynienia ze społeczeństwem, które nie odrzuca duchowości, jednocześnie odrzucając religijność. Czym wiec różnią się te dwa pojęcia? Wielu badaczy składnia się do takiego rozróżnienia: „duchowość to obszar aktywności indywidualnej”, zaś „religijność to rodzaj aktywności społecznej”. Jakkolwiek powyższe rozróżnianie nie byłoby uproszczone i powierzchowne, z grubsza definiuje, co też ludzie mogą mieć na myśli, kiedy w badaniu przeprowadzonym w 2014 przez Vrije Universiteit w Amsterdamie aż 27% badanych deklaruje się jako „ietsism”.

Eksplorując własną duchowość

Ruch SBNR w Stanach Zjednoczonych i Ietsism w Europie rozwijają się coraz szybciej. Skostniałe, często uwstecznione w stosunku do rzeczywistości struktury instytucji religijnych tylko i wyłącznie przyczyniają się do jego rozwoju. Widzę to też wśród moich coacheech i uczestników szkoleń. Z jednej strony zaczynają stronić od religii, a z drugiej strony są podekscytowani możliwością eksplorowania własnej duchowości, bez potrzebny identyfikacji z jakąkolwiek religią. Najciekawsze jest to, że z pozoru może się to wydawać przejawem niechęci do dużych struktur religijnych, mocno osadzonych, na przykład w naszej rzeczywistości. Ktoś mógłby przyjąć założenie, że to wyraz buntu przeciwko postawie wielu duchownych jednej tylko organizacji. Nic bardziej mylnego – to wyraz dezaprobaty do religii jako takiej, niezależnie od tego, z jakiej tradycji i jakiej części świata pochodzi.

Kiedy dojdziesz do ściany

Co więcej: żadna ze znanych mi instytucji, czy organizacji religijnych, jak dotąd nie wymyśliła sposobu, by tę wewnętrzną ludzką potrzebę duchowości zagospodarować. Poległy na tym polu zarówno katolickie Ruchy Odnowy Kontemplacyjnej (w samym Kościele niespecjalnie promowane), jak i ośrodki buddyjskie. Tymczasem istnieje w nas potrzeba eksplorowania własnej duchowości, szukania źródła, szukania odpowiedzi w sytuacji, w której w świecie materialnym nie da się jej już znaleźć. Wielu ludzi trafia obecnie do mnie, jako do coacha specjalizującego się w coachingu transpersonalnym (i żadnym innym, więc samo słowo coaching w potocznym rozumieniu pasuje tu jak pięść do nosa), rozumiejąc, że doszli w swym życiu do ściany. Już wiedzą, że dalsza podróż w świecie materialnym nie tylko nie jest możliwa, ale przestała być choćby w najmniejszym stopniu fascynująca. Wiedzą też, że poddanie się trendowi „oczekiwania na emeryturę” zrodzi logiczną konsekwencję. Kiedy już się osiągnie tę wyczekiwaną emeryturę, to następnym krokiem niechybnie musi być oczekiwanie na śmierć. Smutna to droga, prawda?

Otwarci na nowe

Zaczynają zatem powoli odrywać, że istnieją techniki poznawania własnej duchowości, które i owszem, mogą pochodzić z najprzeróżniejszych religii świata, ale od żadnej z nich nie muszą być uzależnione. Można na przykład stosować medytację jako czystą technikę (do dzisiaj u nas to słowo budzi zgorszenie, ponieważ dla wielu ludzi aż zionie od niego tantrycznym Wschodem, podczas gdy tak naprawdę jego źródłosłów jest hebrajski) wyłącznie po to, by zdobyć umiejętność radzenia sobie ze stresem, zarządzania własnymi emocjami lub też budowania lepszych relacji z innymi. Bez religii. Bo jak się okazuje, żadna z nich nie jest do tego potrzebna. A technik medytacyjnych są tysiące. Pochodzą z każdej tradycji i każdego religijnego systemu świata. Łącznie z katolicyzmem by wspomnieć jedynie św. Jana od Krzyża i św. Teresę, których wkładu w techniki medytacyjne do dzisiaj nie daje się przecenić.

Jeśli zainteresował cię powyższy temat zapraszam na szkolenie otwarte:

„Inteligencja duchowa vol. 1”.
Prowadzą Jarosław Gibas – socjolog, trener, autor książek od lat specjalizujący się w pozareligijnym wykorzystywaniu technik Wschodu w zdobywaniu umiejętności inteligencji emocjonalnej oraz dr Iliana Ramirez – naukowiec od lat zajmujący się badaniem technik mindfulness w tradycjach Ameryki Łacińskiej.

SQ_W-wa_14-15_11_2015

Program szkolenia oraz informacje logistyczne:
http://www.gibas.com.pl/index.php/szkolenia

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[newsletter_form type="minimal"]

NEWSLETTER

Potrzebujesz jeszcze więcej motywacji, inspiracji i wiedzy?

Bądź na bieżąco i zapisz się do naszego newslettera!





Podanie przez Ciebie powyższych danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z Newslettera.
Zapisując się wyrażasz zgodę na przesyłanie przez nas informacji o tematyce motywacyjnej, rozwoju osobistego, nowościach w serwisie oraz informacji handlowych.
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Sukcesu Pisanego Szminką z siedzibą w Warszawie (00-012) przy ul. Podchorążych 75/77 lok. 2.
Zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności, z której dowiesz się, jak chronimy Twoje dane.

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close