Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Czy wiesz, jak świadomie wykorzystać swój potencjał? Zobacz jak osiągnąć stan flow i zadbać o siebie, by uniknąć wypalenia!

Czy wiesz, jak świadomie wykorzystać swój potencjał? Zobacz jak osiągnąć stan flow i zadbać o siebie, by uniknąć wypalenia!

jak świadomie wykorzystać swój potencjał
Background image created by Kues - Freepik.com

 

Szukasz pracy, która da ci poczucie „flow? Głęboka świadomość własnego stylu myślenia i działania, może dać Ci siłę napędową torpedy w dążeniu do spełnienia zawodowego. To tak, jakby ktoś dał ci wyczerpującą instrukcję obsługi samego siebie w relacjach z innymi. Twoja głowa w tym, by używać jej jak najlepiej i nie dać się wypaleniu.

Wyobraź sobie tylko, że nagle wszystkie decyzje zawodowe podjęte w przeszłości zaczynają się układać w spójny i jasny obraz. Zaczynasz rozumieć swoje motywacje. Dociera do ciebie, dlaczego pewne rzeczy w karierze musiały się wydarzyć, a do innych nie doszło, choć ci na tym bardzo zależało. Widzisz jak na dłoni, dlaczego twoja ścieżka zawodowa zawiodła cię do miejsca, w którym teraz jesteś. Być może czujesz frustrację, że ciągle wykonujesz pracę, w której nie czujesz spełnienia. – Pewnie muszę się zmienić, dostosować swój sposób myślenia czy działania do moich planów – myślisz. W głębi duszy nie podoba ci się jednak pomysł, że nie jesteś wystarczająco dobra lub dobry, by zasłużyć na pracę, przynoszącą satysfakcję.

Dobra wiadomość jest taka, że wcale nie musisz się zmieniać. Druga dobra wiadomość z kolei jest taka, że każdy z nas przyszedł na świat z pewnym pakietem cech, który jest zalążkiem naszego przyszłego stylu myślenia i działania. Kształtuje się on wraz z wiekiem. Jeśli dobrze go poznasz, zagospodarujesz własny potencjał w pełni świadomie, a nie po omacku, metodą prób i błędów.

Jaki masz styl?

Wg metody FRIS (Fakty – Relacje – Idee – Struktury), którą opracowała dr Anna Samborska-Owczarek z Politechniki Szczecińskiej, m. in. badając sposoby komunikacji między ludźmi i sztuczną inteligencję, można wyodrębnić 4 perspektywy poznawcze. Na ich podstawie opisuje się style myślenia i działania:

– zawodnik – myśli logicznie, stawia cel i znajduje efektywny sposób realizacji, dominuje u niego perspektywa faktów.
– partner – myśli intuicyjnie, określa cel z uwzględnieniem powiązań z osobami lub rzeczami, znajduje części wspólne i podobieństwa, najważniejszą perspektywą są relacje.
– wizjoner – myśli w sposób lateralny (tzn. równolegle, poza schematem), widzi problem globalnie, znajduje nieszablonowe rozwiązania, przeważa u niego perspektywa idei.
– badacz – myśli analitycznie, zbiera informacje, przypatruje się im i szuka rozwiązania optymalnego. Wiodącą perspektywą są struktury.

Domyślasz się już, kim jesteś?

Wykonanie badania, które konfrontuje nasze domysły z rzeczywistością, to fascynująca podróż. Tak, jakby ktoś pokazywał Ci już miejsca, które doskonale znasz, ale widzisz je w zupełnie nowym świetle. Co więcej – odkrywasz zupełnie nowe wyspy, miasta i miasteczka na mapie swoich predyspozycji, przekonań czy motywacji. Od razu przychodzą ci do głowy pomysły, jak możesz je wykorzystać w karierze.

Zbadanie, w jakiej mierze reprezentujemy te sposoby myślenia i działania, który z nich jest dominujący, pomaga w zrozumieniu samego siebie, swoich motywacji, a nawet historii. Często pojawia się tu efekt „aha” – dlatego tak postępuję, wybieram i decyduję. Jeśli jestem „zawodnikiem” – szybko podejmuję decyzje i działam. Jeśli zaliczam się do „badaczy” – wolniej. Widzę problem szerzej, gdy mój typ to „wizjoner” lub dokładniej w przypadku badacza. Będąc z kolei „partnerem” widzę zarówno fakty jak i rzeczy nieoczywiste, na pierwszy rzut oka ukryte, czyli powiązania i podobieństwa.

Praca może uszczęśliwiać…

Często widzimy łzy wzruszenia, gdy osoba, z którą pracujemy dostrzega, że robi to, co kocha i jest to całkowicie z nią zgodne. W takiej sytuacji człowiek nie czuje, że pracuje, tylko osiąga stan „flow” w pracy. Czasami jednak spotykamy osoby, które chciałaby się znaleźć w zupełnie innym miejscu. Dla tych osób kluczową kwestią jest dowiedzieć się, jak rozpocząć ten proces zmiany, na co zwrócić uwagę przy ustalaniu wstępnych założeń, mających doprowadzić do celu, jak nie dać się pochłonąć działaniu, które powoduje wypalanie się.

Jeśli wiemy, jak myślimy i działamy, łatwiej nam też nawiązać i poukładać relacje z innymi ludźmi. Załóżmy, że ktoś jest „partnerem” i spotyka na swojej drodze „zawodnika”. Wiedząc, że „zawodnik” dąży do uproszczenia problemu i znalezienia szybko rozwiązania, nie będzie zaczynał wypowiedzi od długiej historii, ale skoncentruje się na faktach oraz na „tu i teraz”.

Takie podejście na pewno ułatwi kontakty i będzie sprzyjać efektywnemu działaniu, przykładowo podczas rozmowy o pracę. Po jakimś czasie „zawodnik” dostrzeże potrzeby snucia opowieści przez „partnera” i zobaczy, że jemu również pomaga to zebrać dodatkowe informacje i zobaczyć rzeczy, których po prostu nie widzi. Świadomość, że wszystkie style myślenia i działania są dobre i każdy jest potrzebny wpływa na akceptację siebie i innych zarówno w tych silnych jak i w tych słabych stronach.

Zdaniem psychologa Mihály Csíkszentmihályiego, autora teorii przepływu („flow”) najwyższą satysfakcję życiową przynosi realizacja ambitnych zadań, w których człowiek aktywnie wykorzystuje w działaniu swoje silne strony. W „stanie uskrzydlenia” osiągamy pełnię koncentracji, zaangażowania i produktywności.

Często długo szukamy swojego powołania. Nie wiemy, co jest dla nas dobre, ale nie można się poddawać. Gra idzie o ponad 30 lat życia – tyle czasu poświęca przeciętnie Polak na pracę zawodową wg obliczeń Eurostatu. Nikt nie chciałby stracić go na pracę, której nie znosi, prawda?

…albo szkodzić

Czerpanie satysfakcji z zajęcia zawodowego minimalizuje ryzyko wypalenia zawodowego. To jednak nie znaczy, że całkowicie go unikniemy. Łatwo zatracić się w pracy, którą uwielbiamy. Jak do tego nie dopuścić? Rozwiązanie jest proste, choć wiele osób kompletnie je ignoruje. Z Ogólnopolskiego Badania Satysfakcji Pracy 2016 wynika, że co 4-tego Polaka dopada wypalenie zawodowe. Natomiast raport TNS Polska wskazuje, że 40 proc. pracowników warszawskiego „Mordoru”, przyznaje się do objawów wypalenia. Ponadto 15 proc. z nich już jadąc do pracy odczuwa duży stres. Tymczasem większość osób, które pracuje w biurowcach, to ludzie młodzi. Mają przed sobą perspektywę pracy przez kolejne dekady. Co będzie dalej, jeśli teraz nie znajdą sposobu na wypalenie?

Zdaniem Tony’ego Schwarza, autora książek i eksperta od zarządzania energią, osoba wypalona zawodowo ma spory niedobór energii przynajmniej w jednej z 4 ”baterii”, które zasilają na co dzień każdego człowieka.

Są to:

– umysł
– emocje
– dusza
– ciało

Zaniedbanie którejkolwiek z nich powoduje zachwianie równowagi i wcześniej czy później prowadzi do rozładowania kolejnych baterii. Wniosek z tego, że regularnie trzeba dbać o formę fizyczną, prawidłowe odżywianie i zdrowie (ciało), relacje z bliskimi i przyjaciółmi (emocje), dostarczać sobie pożywki duchowej, chociażby w postaci wyjścia do teatru, na koncert, zajęcia z zakresu rozwoju osobistego, czy udziału w wydarzeniu religijnym (dusza). To naprawdę proste, ale tak często odkładamy te zajęcia na później. Jesteśmy zbyt zmęczeni pracą…. Nie jest łatwo spotkać się ze znajomymi, gdy nad nami wisi trudny projekt. Jednak sama świadomość, że trzeba o to zadbać, sprawia, że będziemy do tego dążyć. Jeśli nie uda się w tym tygodniu, to trzeba próbować w kolejnym. Samodzielnie pracujemy na swój dobrostan dzień po dniu.

Jak ważne jest, by nie przekroczyć cienkiej granicy wypalenie, świadczą statystyki pochodzące z Japonii. Szacuje się, że rocznie z przepracowania umiera tam 10 tys. osób. To zjawisko karõshi, czyli nagłej śmierć bez przyczyn, które medycyna potrafiłaby zidentyfikować. Po prostu nagle bateria takiej osoby się skończyła. Człowiek przestał żyć, bo wypalił całą życiową energię.

Wiele osób dąży do odniesienia sukcesu za wszelką cenę – chcą mieć szybko i dużo. Ba, wielu to się udaje. Tyle tylko, że płacą za to utratą relacji z bliskimi, rozpadem więzi rodzinnych, chorobami i uzależnieniami. Nie warto powielać tych błędów. Lepiej sięgnąć po skuteczne narzędzia i metody, które pomogą zdobyć zawodowe szczyty w sposób mądry i zrównoważony. Może zrobisz to wg zasady 4×4 – czyli uwzględnisz 4 style myślenia w komunikacji i zadbasz o 4 źródła energii, by zachować równowagę?

***

O autorach:

Patrycja Gorczyca, coach, trener, filozof, ORO Lwowska 5
Adam Aduszkiewicz, coach, terapeuta, filozof, ORO Lwowska 5

 

 

 

 

 

 

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!