Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Ulice Stambułu – Dzień 4. Zobacz autorski fotodziennik!

Ulice Stambułu – Dzień 4. Zobacz autorski fotodziennik!

Jak wygląda Stambuł?

 

Rafał Grądzki wmieszał się z aparatem w barwny ludzi tłum. Zobaczcie i poczujcie atmosferę stambulskich ulic. Dziś czwarta część fotodziennika.

Wychodzę z hotelu na ulicę. Prosto w nieprzebrany ludzki korowód.

Jakbym znalazł się nagle w Chinach, w Pekinie czy Szanghaju, w godzinach popołudniowego szczytu. Dwa tysiące drobnych kroczków dalej i litr potu później w okolicach mostu Galata wcale nie jest lepiej. Ludzie czekają na załadunek na promy, kłębią się na trotuarze, przeciskają pomiędzy samochodami na przejściach dla pieszych. Na samym moście wcale nie jest luźniej. Wędkarze, żebracy, turyści, sprzedawcy, dzieci, dorośli, starzy i młodzi, skłębieni wędrują, gestykulując, rozmawiając, krzycząc, śmiejąc się. Przy barierkach mostu nie bardzo można przystanąć. Każdy skrawek jest okupowany, jeśli nie przez ludzi, to przez mewy. Jak nie przez mewy, to przez wędki.

W tym tempie na miejsce dotrę za 3 godziny.

Decyduję się wsiąść do tramwaju. Błąd. Natychmiast zmieniam się w sardynkę. Dobrze, że jest tu klimatyzacja, bo inaczej stałbym się sardynką marynowaną w sosie własnym. Przezornie staję z boczku tuż przy drzwiach. Ludzie dopychają sobą resztki wolnej przestrzeni w wagonikach. Nie muszę się niczego trzymać. Poruszenie kolanem to w tej sytuacji wyzwanie, upadek raczej mi nie grozi.

Bazar egipski. Z deszczu pod rynnę. Słowo idę to zdecydowana przesada. Żółwie chodzą szybciej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: ULICE STAMBUŁU – DZIEŃ 5

Kolejka po kawę długa na 30 metrów.

Na stolik w pobliskiej jadłodajni – ukrytej pomiędzy kramem z bielizną a sklepikiem z kuchennym szwarcem, mydłem i powidłem – trzeba czekać na oko z pół godziny. Wśród tysięcy przechodniów lawirują zręcznie młodzieńcy na skuterach. Dowożą jedzenie właścicielom sklepów nieco bardziej odległych od centrum. Czekając na wolne krzesło przyglądam się reklamom damskich staników, pasów do pończoch i gorsetów. Niczym nie różnią się od tych, które widzę codziennie w Polsce. Dwie kobiety w hidżabach buszują pomiędzy stertami stringów. Komentują subtelne różnice w fasonie i kroju. Dookoła tłum gęstnieje jeszcze bardziej. Ruch prawostronny nie obowiązuje. Każdy wolny fragment przestrzeni natychmiast wypełnia się ciałem. Czuję się jak w korytarzu mrowiska.

Tłumy mieszkańców

Wieczorem, na Istiklal Caddesi wcale nie jest lepiej. Przez reprezentacyjny „wąwóz” Stambułu w ciągu weekendu przetacza się kilka milionów ludzi. Czasem tę ludzką rzekę przetnie taksówka, śmieciarka lub samochodzik czyszczący ulicę. Co jakiś czas przechodnie rozstępują się przed nadjeżdżającym starym, miejskim tramwajem, by po chwili znów szczelnie wypełnić trotuar. Wchodzę do XIX-wiecznej kamienicy. Na czwartym piętrze za chwilę rozpocznie się trening tradycyjnego tańca hinduskiego. Młode Turczynki, pod okiem swego mistrza trenują do listopadowego pokazu na festiwalu sztuki azjatyckiej. Przez następne trzy godziny nie zamierzam wkładać aparatu do torby.

***

Więcej zdjęć i opowieści Rafała Grądzkiego o Stambule znajdziecie na stronie Stambuł Osobisty.

 

  • Ulice Stambułu - Dzień 4

  • Jak wygląda Stambuł?

  • Ulice Stambułu - Dzień 4

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[newsletter_form type="minimal"]

NEWSLETTER

Potrzebujesz jeszcze więcej motywacji, inspiracji i wiedzy?

Bądź na bieżąco i zapisz się do naszego newslettera!





Podanie przez Ciebie powyższych danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z Newslettera.
Zapisując się wyrażasz zgodę na przesyłanie przez nas informacji o tematyce motywacyjnej, rozwoju osobistego, nowościach w serwisie oraz informacji handlowych.
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Sukcesu Pisanego Szminką z siedzibą w Warszawie (00-012) przy ul. Podchorążych 75/77 lok. 2.
Zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności, z której dowiesz się, jak chronimy Twoje dane.

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close