Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Czy wiesz, że siedzący tryb życia jest groźniejeszy niż skoki spadochronowe? Co zrobić, żeby nie zasiedzieć się na śmierć? Oto 4 podpowiedzi.

Czy wiesz, że siedzący tryb życia jest groźniejeszy niż skoki spadochronowe? Co zrobić, żeby nie zasiedzieć się na śmierć? Oto 4 podpowiedzi.

jak zmienić siedzący tryb życia
Business image created by Freepik

 

„Palenie może szkodzić zdrowiu i być przyczyną poważnych chorób” – takie informacje na paczkach papierosów już nikogo nie dziwią. Wychodzi na to, że podobne informacje powinniśmy mieć na stałe przyklejone do biurek w pracy. Z badań American College of Cardiology wynika bowiem, spędzanie w pracy 8 godzin przy biurku zwiększa ryzyko przedwczesnej śmierci nawet o 15 proc. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), siedzący tryb życia jest na czwartym miejscu listy przyczyn zgonów, których można było uniknąć.

Siedzisz? Chorujesz!

Siedzenie jest gorsze niż palenie, zabija więcej ludzi niż HIV i jest bardziej niebezpieczne niż skoki na spadochronie. Lista dolegliwości i chorób spowodowanych długotrwałym siedzeniem przy biurku jest długa: bóle kręgosłupa, szyi, drętwienie i mrowienie kończyn, problemy z oddychaniem, żylaki, zespół Costena, otyłość, a nawet nowotwory. Jak wynika z badań przeprowadzonych na Loughborough University i University of Leicester, w przypadku osób, które prowadzą siedzący tryb życia, prawdopodobieństwo zachorowania na cukrzycę zwiększa się o 112 proc. i 147 proc. w przypadku chorób serca[3]. Według American Journal of Preventive Medicine, 6 godzin spędzonych bez ruchu przed komputerem, ma to taki sam wpływ na organizm, jak wypalanie paczki papierosów. Co zatem zrobić, żeby nie zasiedzieć się na śmierć?

Po pierwsze, rusz się.

Mam nadzieję, że jesteście już odpowiednio przestraszeni. Bo jest się czego bać. Staliśmy się niewolnikami fotela i biurka. I choć odżywiamy się zdrowo, rzucamy palenie, wypoczywamy, może się okazać, że to za mało. Nie ma rady, trzeba zacząć się więcej ruszać.

I nie mam tu na myśli tylko sportu, ale także wykorzystywanie każdej okazji do aktywności fizycznej. Jak to zrobić, kiedy czasu brakuje? Wystarczy na przykład wsiąść przystanek dalej i wysiąść przystanek wcześniej niż zwykle. Dzięki temu zyskujemy okazję do dodatkowego spaceru. Dobrym pomysłem są także spacery z psem. Jeśli nie możemy mieć własnego – można zaoferować pomoc sąsiadom w wyprowadzaniu ich czworonoga lub zgłosić się jako wolontariusz w schronisku. Z wyników badania opublikowanego przez brytyjskie czasopismo medyczne The Lacnet, przeprowadzonego na milionie osób, które większość dnia spędzają siedząc, wynika, że wystarczy godzina ruchu dziennie, by zniwelować następstwa 8-godzinnej pracy w pozycji siedzącej.

Inny pomysł? Na zakupy iść, zamiast jechać samochodem. Przy okazji załatwiamy trening siłowy przy dźwiganiu siat. Weekendy zaś wykorzystujmy na obowiązkowe wycieczki piesze lub rowerowe za miasto, do lasu, wokół parku. To nie tylko przyjemność – taka aktywność może uratować Wam zdrowie. A przy okazji doprowadzić do spektakularnych sukcesów. Podobno Steve Jobs pracował nad kolejnymi modelami komputerów i telefonów Apple’a, spacerując po swoim gabinecie lub w parku. Sami widzicie, warto.

Po drugie, zmień nawyki

Na to szczególną uwagę zwracają trenerzy osobiści. Bo co z tego, że wyciskałaś siódme poty przez godzinę na siłowni, skoro zaraz po treningu lecisz na papierosa? A potem wracasz do domu i zalegasz przed telewizorem na kanapie jedząc chipsy? Jeśli już więc zdecydujesz się na zadbanie o siebie, zrób to kompleksowo. Inaczej, szkoda wysiłku. I nie chodzi wcale o to, żebyś od razu eliminowała z diety wszystko to, co lubisz. Zacznij od tego, co najbardziej szkodliwe. Chipsy tradycyjne można zamienić zdrowszymi – pieczonymi bez tłuszczu. Papierosy – drobną przegryzką z orzechów, nasion i rodzynek. Jeżdżenie wszędzie samochodem, większą liczbą spacerów.

Po trzecie, siadłeś, powstań!

Poza kanapą, siedzimy najwięcej w biurze. Przy biurkach spędzamy 6-8 godzin. Pracodawcy coraz częściej są świadomi tego, że zaoferowanie pracownikom karnetu na basen czy siłownię nie wystarczy, by zadbać o ich sprawność i zdrowie, a tym samym o kondycję psychiczną. Stąd rosnąca popularność wellnessroomów, chilloutroomów oraz pokojów rekreacyjnych w przestrzeniach biurowych. Można się w nich na chwilę położyć, pobujać na huśtawce, poboksować w treningowy worek.

Tylko ile takich przerw można sobie w pracy zrobić? Nie tak znowu dużo, prawda? Jest sposób i na to. Victoria Beckham czy Joanna Coles, naczelna amerykańskiego Cosmopolitana korzystają na co dzień z biurka połączonego z bieżną (termil desk), by zadbać o formę nawet w pracy. Czy robią to także w szpilkach, nie wiadomo, ale znając ich determinację jest to możliwe.

Skuteczne jest także regularne wstawanie od biurka. Autorzy książki „Skazany na biurko” zalecają, aby na każde 30 min siedzenia przeznaczyć 2 minuty ruchu. Według Kodeksu Pracy obowiązującego w Polsce, każda osoba pracująca przy komputerze ma prawo do 5 minut przerwy na godzinę pracy. Warto ją wykorzystać – wstać, rozluźnić mięśnie. Starajmy się 2 godziny w ciągu 8-godzinnego dnia pracy nie wykonywać swoich obowiązków w pozycji siedzącej, ale na stojąco.

Czy warto więc stać w pracy? Jak wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców ze Stanforda, nasza kreatywność wzrasta o 60 proc., gdy stoimy. Wiedzieli już o tym Charles Dickens, Thomas Jefferson czy Winston Churchill, którzy przy swoich biurkach stali, a nie siedzieli.

Po czwarte, dobre biur(k)o to podstawa

W kampanii Let’s Move promującej zdrowy styl życia, Michelle Obama wykorzystała projekt biurek dedykowanych pracy w trybie sit and stand, StandUpKids, w które zostało wyposażonych wiele amerykańskich szkół. Podobne biurka dostępne są także w Polsce. – Takie rozwiązanie zostało wykorzystane w naszym projekcie Stand Up R. W projekcie zastosowaliśmy mechanizm, który pozwala na łatwe i szybkie dostosowanie wysokości biurka – tłumaczy Zuzanna Mikołajczyk, Dyrektor ds. Marketingu i Handlu, Członek Zarządu Mikomax Smart Office. – Dzięki temu wspomaga ergonomiczną i komfortową aktywność zawodową, a użytkownik dopasowuje je do swoich zmieniających się potrzeb, jednocześnie dbając o tak ważny ruch. Wystarczy bowiem co godzinę wstać nawet na kilka minut, by odciążyć te partie ciała, które najbardziej odczuwają skutki siedzenia. Ale korzyści jest więcej. Udowodniono, że praca w pozycji stojącej sprzyja skupieniu i zwiększa produktywność. Innowacyjne podejście do ergonomii w połączeniu z dbałością o formę w projekcie Stand Up R zostało w tym roku docenione przez kapitułę nagrody Red Dot – dodaje.

Nowe trendy w projektowaniu mebli biurowych wpływają także na myślenie o przestrzeniach, w których biura się znajdują. Przykładem może być Co-walk HUB w Łodzi, w którym postawiono na większą mobilność przestrzeni. – Współpracując z Mikomax Smart Office, postanowiliśmy wykorzystać meble dedykowane biurom, lecz jednocześnie wspierające w byciu aktywnym fizycznie – nawet w czasie pracy, przy komputerze. W Co-walk HUB znajdziemy więc biurka do pracy na stojąco oraz innowacyjne rozwiązania pozwalające wykorzystać możliwości współpracy i budowania relacji, tak charakterystyczne dla tego typu przestrzeni wspólnych – wyjaśnia Michał Styś, pomysłodawca projektu.

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!