Mi艂o艣膰 w czasach kryzysu. Wywiad z Leszkiem Mellibrud膮

Dagny Kurdwanowska

Czy kryzys mo偶e by膰 szans膮 na rozw贸j? Co zrobi膰, by przed艂u偶y膰 trwanie mi艂o艣ci w zwi膮zku? Przeczytaj rozmow臋 z psychologiem spo艂ecznym, Leszkiem Mellibrud膮.
Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on linkedin
Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on linkedin

Staj膮c przed o艂tarzem przysi臋gamy – “I nie opuszcz臋 Ci臋 a偶 do 艣mierci”. Chcemy wierzy膰, 偶e to mi艂o艣膰 na ca艂e 偶ycie. Statystyki pokazuj膮 jednak, 偶e coraz cz臋艣ciej ma艂偶e艅stwa i zwi膮zki rozpadaj膮 si臋 przed up艂ywem pi臋ciu lat. Pierwszy wi臋kszy kryzys bywa silniejszy ni偶 mi艂o艣膰. Co zrobi膰, gdy nadchodzi? Jak go rozpozna膰? Jak przeciwdzia艂a膰 i wsp贸lnie sobie z nim poradzi膰? Czy kryzys musi oznacza膰 koniec ma艂偶e艅stwa? A mo偶e to szansa na rozw贸j? W kolejnym odcinku cyklu “Sukces we dwoje” Olga Kozierowska i Dagny Kurdwanowska rozmawiaj膮 o tym z dr Leszkiem Mellibrud膮, psychologiem spo艂ecznym i profesorem Politechniki Warszawskiej.

Pos艂uchaj rozmowy Olgi Kozierowskiej!


Dagny Kurdwanowska: Na 181 tys. ma艂偶e艅stw rozpada si臋 65 tys. Wi臋kszo艣膰 zwi膮zk贸w nie jest w stanie przetrwa膰 pi臋ciu lat. M贸wi si臋, 偶e wytrzymujemy ze sob膮 do pierwszego kryzysu. Z kolei psycholog i psychoterapeuta, Wojciech Eichelberger uwa偶a, 偶e nadu偶ywamy s艂owa 鈥瀔ryzys鈥 w kontek艣cie zwi膮zk贸w. Kryzysem staje si臋 wi臋ksza k艂贸tnia.

Leszek Mellibruda: Zgadzam si臋 z Wojciechem Eichelbergerem – faktycznie tego nadu偶ywamy. 呕yjemy w czasach chaosu, kryzys贸w i zagro偶e艅. W mediach wci膮偶 s艂yszymy o r贸偶nych turbulencjach, katastrofach 鈥 tajfunach, trz臋sieniach ziemi, krachach na gie艂dzie, wypadkach. Jeste艣my z tym os艂uchani i to jeden z powod贸w, dla kt贸rych w naszym 偶yciu osobistym te偶 mamy poczucie zagro偶enia r贸偶nego rodzaju sytuacjami kryzysowymi. Poj臋cie kryzysu z jednej strony 鈥瀢yp艂owia艂o鈥 i dla wielu nie jest ju偶 sygna艂em ostrzegawczym. Z drugiej strony nabiera charakteru 鈥瀙oj臋ciowego zsypu鈥, do kt贸rego wrzuca si臋 przejawy nieprzyjemnych zdarze艅 mi臋dzy lud藕mi. Cz臋sto staje si臋 synonimem negatywnej oceny, 偶e co艣, na przyk艂ad w zwi膮zku, jest nie tak.

Po czym pozna膰, 偶e zagro偶enie jest realne i 偶e faktycznie nasz zwi膮zek zmaga si臋 z kryzysem?

Kryzys rozpoznaje si臋 w syndromie, a nie w pojedynczym objawie. To znaczy, 偶e musz膮 wyst膮pi膰 r贸wnocze艣nie co najmniej trzy symptomy. Na przyk艂ad takie, kt贸re dotycz膮 naszego stosunku do partnera. Je艣li zbiegnie si臋 to, 偶e mamy go tak do艣膰, 偶e nie chcemy z nim ju偶 rozmawia膰, ani go widzie膰, z tym, 偶e nie ci膮gnie nas do niego fizycznie, a nawet odrzuca nas od niego i zaczynamy fantazjowa膰 na temat innych, to mo偶na m贸wi膰 o sytuacji kryzysowej. Mamy tu do czynienia z mentalnym i fizycznym oddaleniem.

Mog膮 by膰 te偶 inne objawy?

Tak, na przyk艂ad, jestem w mniejszym stopniu zainteresowany tym, co si臋 dzia艂o tego lub poprzedniego dnia u mojego partnera, trac臋 zainteresowanie jego 偶yciem, losem, zdrowiem, przestaje mnie to wszystko obchodzi膰. K艂贸tnie, brak wsparcia, odchodzenie od wsp贸lnych rytua艂贸w, a szczeg贸lnie 鈥瀘s艂abianie鈥 przejaw贸w szacunku przy wzro艣cie reakcji wype艂nionych pogard膮 鈥 to ju偶 twarde objawy kryzysu. Je艣li zbior膮 si臋 trzy objawy, mo偶emy m贸wi膰 o triadzie kryzysowej i kryzysie.

Ma艂偶e艅stwa naszych dziadk贸w i rodzic贸w by艂y trwalsze, cho膰 te偶 zmaga艂y si臋 z kryzysami. Nasze podej艣cie do kryzys贸w jest inne?

To, 偶e zwi膮zki si臋 rozpadaj膮 jest czym艣 naturalnym. Mo偶na powiedzie膰, 偶e mi艂o艣膰 jest przejawem entropii.

Co to znaczy?

Znaczy to, 偶e mi艂o艣膰 rodzi si臋 po to, 偶eby umrze膰. Czasami dopiero razem z nami. Przepraszam, 偶e kiedy m贸wi臋 o mi艂o艣ci, wspominam o 艣mierci, ale kryzys jest cz臋sto pierwszym sygna艂em umierania zwi膮zku – umierania tego, co ludzie czuj膮, co my艣l膮 na sw贸j temat wzajemnie, na sw贸j temat indywidualnie. Kryzys mo偶e wi臋c dotyczy膰 r贸偶nych aspekt贸w, a nie tylko jednego, kt贸ry dzieje si臋 mi臋dzy partnerami. Pierwszy kryzys zazwyczaj wygl膮da troch臋 inaczej ni偶 kolejne.

Kryzysy zmieniaj膮 si臋 wraz ze zwi膮zkiem?

Zwi膮zki przechodz膮 przez r贸偶ne fazy. Na pocz膮tku, kiedy m贸zg i nasze zdolno艣ci analityczne za艣lepia nami臋tno艣膰, kt贸ra jest koktajlem neurochemicznym z艂o偶onym z dopaminy, fenyloetyloaminy i norepinefryny, towarzyszy nam my艣lenie naiwne, idealistyczne i magiczne. Ludzie, kiedy zakochuj膮 si臋 w sobie, nie potrafi膮 wyobrazi膰 sobie, 偶e mog膮 si臋 kiedykolwiek ze sob膮 pok艂贸ci膰 lub rozsta膰.

Trudno stoj膮c przed o艂tarzem lub wyznaj膮c ukochanej mi艂o艣膰, my艣le膰 – 鈥濱 nie opuszcz臋 ci臋 a偶 do pierwszego kryzysu鈥. Raczej chcemy wierzy膰, 偶e to mi艂o艣膰 na ca艂e 偶ycie.

M贸wili艣my o tym, 偶e mi艂o艣膰 jest jak 偶ycie 鈥 rodzi si臋 i umiera. Dlatego cz臋sto trzeba si臋 solidnie napracowa膰, 偶eby mog艂a trwa膰 jak najd艂u偶ej. To naturalne, 偶e przechodzimy przez faz臋 za艣lepienia, ale dobrze jest sobie te偶 zdawa膰 spraw臋 z tego, 偶e jest to za艣lepienie. Dobrze jest tak偶e wzbogaci膰 sw贸j 艣wiat wyobra藕ni i wiedzy o 艣wiadomo艣膰 tego, 偶e r贸偶nego rodzaju kryzysy mog膮 si臋 w zwi膮zku wydarzy膰. Dlatego te偶 mniej wi臋cej po pierwszym roku zwi膮zku warto pomy艣le膰 o pewnych dodatkowych inwestycjach w nasz膮 relacj臋 i w siebie nawzajem 鈥 we wprowadzenie do wsp贸lnego dzia艂ania i my艣lenia czynno艣ci, kt贸re maj膮 zatrzyma膰 naturalny proces rozpadu tego zwi膮zku.

Co mo偶emy zrobi膰, 偶eby przed艂u偶y膰 偶ycie mi艂o艣ci?

My艣l臋, 偶e warto zrobi膰 analogi臋 do ludzi, kt贸rzy 偶yj膮 w pe艂niejszym zdrowiu. Pog艂臋biamy, przed艂u偶amy, dodajemy barw zwi膮zkom i mi艂o艣ci, kiedy o nie dbamy. Nie tylko wtedy, kiedy robimy to, co do nas nale偶y – wywi膮zujemy si臋 z obowi膮zk贸w i wykazujemy si臋 odpowiedzialno艣ci膮. Ale tak偶e wtedy, kiedy dbamy o siebie, o partnera, o przed艂u偶anie fazy nami臋tno艣ci, kt贸ra zwi膮zana jest z seksem, erotyk膮, fizyczno艣ci膮, a kt贸ra po pewnym czasie te偶 w naturalny spos贸b si臋 ko艅czy 鈥 u jednych wcze艣niej, u innych p贸藕niej. W贸wczas ludzie zaczynaj膮 chodzi膰 do 艂贸偶ka troch臋 jak brat z siostr膮, zwi膮zki zmieniaj膮 si臋 cz臋sto w bia艂e ma艂偶e艅stwa. Ja tego nie popieram, bo zawsze, nawet, kiedy ludzie maj膮 po 65 lat, mo偶na po艂o偶y膰 r臋k臋 nie tylko na ramieniu, ale tak偶e mi臋dzy nogami. To nie tak, 偶e tej nami臋tno艣ci nie da si臋 wzbudzi膰. Po prostu ludzie zaprzestaj膮 tego robi膰.

W co jeszcze warto w zwi膮zku zainwestowa膰?

W zale偶no艣ci od tego, na jakim etapie zwi膮zku jeste艣my, trzeba przygotowa膰 si臋 do tego, 偶e inwestycje b臋d膮 potrzebne w r贸偶ne jego aspekty. Jednym ze sposob贸w pog艂臋biania, przed艂u偶ania i ubarwiania zwi膮zk贸w jest budowanie przyja藕ni. To bardzo wa偶ny wymiar. Dzi艣 m贸wimy tak偶e o kryzysie przyja藕ni. W艂a艣ciwie ma艂o kto ma wi臋cej ni偶 dw贸ch, trzech przyjaci贸艂.

Chyba, 偶e na Facebooku 鈥 chwalimy si臋, 偶e tam mamy nawet po pi臋ciuset przyjaci贸艂.

Przyja藕nie z Facebooka s膮 przyja藕niami celofanowymi. A w zwi膮zku i w mi艂o艣ci przyja藕艅 jest czym艣 wi臋cej ni偶 chwilowym zainteresowaniem lub wyra偶eniem aprobaty, a do tego w zasadzie sprowadzaj膮 si臋 鈥瀕ajki鈥.

Na czym zatem polega budowanie przyja藕ni mi臋dzy partnerami?

Na przyk艂ad na zaufaniu, cz臋sto bezkrytycznym i bezwarunkowym. Dla wielu ludzi to jest niezwykle trudne. Do zaufania mamy najcz臋艣ciej podej艣cie takie, jak kierowca na drodze 鈥 jest, ale ograniczone. Przez ca艂y czas kontrolujemy siebie i partnera. W rzeczywistej przyja藕ni ta kontrola jest ograniczona praktycznie do zera. Dlatego, gdy kogo艣 obdarzymy takim zaufaniem i on nas zdradzi, tak bardzo cierpimy.

Nie da si臋 zbudowa膰 przyja藕ni bez tego bezgranicznego zaufania?

Nie ma wyj艣cia. Mo偶na co najwy偶ej je stopniowa膰. Drugim wa偶nym aspektem budowania przyja藕ni jest akceptacja, cz臋sto ju偶 niebezwarunkowa. Ta akceptacja pozwala nam przyj膮膰 szczero艣膰 i prawd臋. Od przyjaciela lub przyjaci贸艂ki oczekujemy, 偶e powie nam bez ogr贸dek to, czego nie chcieliby艣my us艂ysze膰 od innych.

Przeczytaj tak偶e: Kicianie, buziaki i g艂aski. Wywiad z Mi艂oszem Brzezi艅skim


Kolejnym wa偶nym elementem jest dzielenie si臋 tajemnicami, czyli tym, czego komu innemu bym nie powiedzia艂. Z jednej strony to przejaw zaufania, z drugiej tego, 偶e jestem got贸w i mam odwag臋, by obna偶y膰 si臋 emocjonalnie, psychicznie przed drug膮 osob膮. W ten spos贸b w艂a艣nie buduje si臋 zwi膮zek, kt贸ry wype艂nia przyja藕艅. Dlaczego tak du偶o o tym m贸wi臋? Poniewa偶, gdy zwi膮zek wchodzi w t臋 faz臋, w kt贸rej wygasa nami臋tno艣膰, przyja藕艅 odgrywa r贸wnie wa偶n膮 rol臋 jak seks – jest jednym z najmocniejszych spoiw zwi膮zku.

Czy co艣 poza przyja藕ni膮 nas w贸wczas 艂膮czy?

Ostatnio ogl膮da艂em ciekawy film, w kt贸rym bohaterka pyta swojego partnera 鈥 Nie sypiamy ze sob膮 od jakiego艣 czasu, dlaczego ty wci膮偶 si臋 tak mn膮 opiekujesz? A on jej odpowiedzia艂 鈥 Bo ja ci to obiecywa艂em do ko艅ca 偶ycia. To pokazuje kolejny wa偶ny aspekt zwi膮zk贸w, czyli poczucie odpowiedzialno艣ci za s艂owa i za zobowi膮zania. Pracowanie nad poczuciem odpowiedzialno艣ci, rozumianym jako altruizm wobec najbli偶szej osoby jest bardzo wa偶ne. Wida膰 to na przyk艂ad w relacji matki z dzieckiem, kiedy kobieta jest pe艂na altruizmu i za dziecko odda艂aby 偶ycie. Ale to poczucie odpowiedzialno艣ci wyst臋puje tak偶e w zwi膮zkach i powinno by膰 kszta艂towane w spos贸b 艣wiadomy.

Jak nie pomyli膰 tego z po艣wi臋caniem si臋 dla kogo艣 鈥 z byciem z kim艣, bo musz臋, bo tak wypada, cho膰 wcale tego nie chc臋?

Po艣wi臋cenie nie musi kojarzy膰 si臋 z przymusem, wypruwaniem 偶y艂 i odruchem wymiotnym. Mo偶e by膰 postrzegane w perspektywie rado艣ci i szcz臋艣cia – jako dar mojego czasu, energii, 偶ycia dla osoby, kt贸r膮 kocham. Dojrza艂o艣膰 i odpowiedzialno艣膰 na tym polega, 偶e takie poj臋cia sami w sobie regulujemy wzgl臋dem naszego partnera w spos贸b pozytywny. I dobrze jest to robi膰 od pocz膮tku zwi膮zku.

W jaki spos贸b?

Przede wszystkim, nies艂ychanie wa偶ne dla zdrowia zwi膮zku i zdrowia psychicznego cz艂owieka jest toczenie wewn臋trznych dialog贸w. Dobrze jest czasami wzi膮膰 o艂贸wek lub klawiatur臋 i sobie ten dialog zapisa膰. Kiedy my艣limy widz膮c my艣li zapisane w s艂owach, inaczej to na nas dzia艂a ni偶 kiedy my艣li pozostaj膮 na poziomie fantazji. Gdy co艣 zapisujemy, przelewaj膮c to na papier lub na ekran komputera, przenosimy nasze my艣lenie na receptor, kt贸ry jest bardziej utrwalaj膮cy ni偶 inne. Jeste艣my wzrokowcami i to cechuje nas od kilkudziesi臋ciu tysi臋cy lat. Wcze艣niej cz艂owiek by艂 bardziej s艂uchowcem i w臋chowcem. Pomijam oczywiste (od niedawna) fakty zwi膮zane z funkcjonowaniem pami臋ci wzrokowej, kt贸rej pojemno艣膰 i trwa艂o艣膰 w du偶ym stopniu zale偶y od nowo odkrytej pami臋ci emocjonalnej. Ale dobrze te偶 pami臋ta膰, 偶e r臋ce mog膮 manipulowa膰 umys艂em 鈥 to tzw. 鈥瀍mbodiment鈥.

Czyli jeste艣my te偶 dotykowcami?

Doznania zmys艂贸w dotyku i wra偶enia cielesne wp艂ywaj膮 na jako艣膰 my艣lenia oraz emocji. Embodiment to uciele艣nienie r贸偶nego typu do艣wiadcze艅 zmys艂owych przetworzonych informacyjnie przez m贸zg na okre艣lone emocje, my艣li i postawy. To nowe podej艣cie do j臋zyka gest贸w i mowy cia艂a uwzgl臋dniaj膮ce tworzenie 艣wiata my艣li, metafor i wyobra偶e艅 na podstawie dozna艅 motoryczno-sensorycznych cia艂a. Dobrym przyk艂adem jest spos贸b naciskania blatu sto艂u w trakcie rozmowy. Gdy naciskamy go od g贸ry, co w ciele jest zakodowane jako reakcja unikania, przypominamy sobie osoby znane i nielubiane. Z kolei, gdy naciskamy blat sto艂u od do艂u, co cia艂o odczytuje jako symbol podnoszenia i zachowa艅 d膮偶eniowych, przypominamy sobie osoby, kt贸re darzymy sympati膮. W sytuacjach kryzysowych jest wi臋c dobrze pozna膰 nowe podej艣cia, techniki i narz臋dzia komunikacji, 偶eby lepiej, bardziej skutecznie radzi膰 sobie ze zjawiskiem kryzysu. Szczeg贸lnie, gdy chodzi o jego rozwi膮zywanie w relacji i w kontakcie z 鈥瀌rug膮 stron膮鈥 kryzysu.

Spisywanie swoich my艣li mo偶e by膰 takim narz臋dziem?

Od kiedy wynaleziono pismo, cz艂owiek przeszed艂 na inny system komunikowania si臋 ze 艣wiatem i z sob膮 samym te偶. Pisanie trafia g艂臋biej. Wiem, 偶e dla wielu os贸b to si臋 wydaje abstrakcyjne, ale je艣li kto艣 jest na przyk艂ad mened偶erem, to wie o tym, 偶e gdy powstaje strategia, ale jest niespisana, to w praktyce zarz膮dzania ona nie istnieje. Strategia istnieje nie w g艂owie, ale na pi艣mie. St膮d ju偶 bli偶ej do dzia艂ania. A samo my艣lenie cz臋sto prowadzi do reakcji ucieczkowych, tzw. acting out, budowania z艂udze艅 i iluzji. Skoro pomy艣la艂em o tym, co si臋 dzieje i jak z tego wyj艣膰, to ju偶 troch臋 tak jakbym co艣 zrobi艂 w tej materii. Ten proces sprzyja rozproszeniu energii i nap臋du 鈥 podstawowej przyczyny, kt贸ra powoduje zaniechanie, brak dzia艂a艅 lub znacznie je op贸藕nia.
To samo dotyczy 偶ycia, naszych postanowie艅, decyzji wzgl臋dem siebie lub innych os贸b. Pisanie porz膮dkuje nam wszystko lepiej ni偶 samo abstrakcyjne my艣lenie o tym, co chcemy zrobi膰. W ten spos贸b 艂atwiej uruchomi膰 kreatywno艣膰. Za艂贸偶my, 偶e postanawiam sobie, 偶e b臋d臋 pracowa艂 nad pog艂臋bieniem i ubarwieniem swojego zwi膮zku. Na kartce zapisuj臋 sobie – 鈥濨臋d臋 dba艂 o zwi膮zek鈥. Kolejnym krokiem powinno by膰 wymy艣lenie, jak to zrobi膰 i tu warto uruchomi膰 wyobra藕ni臋, 偶eby poszuka膰 r贸偶nych mo偶liwo艣ci. Dopisuj臋 wi臋c na kartce na przyk艂ad, 偶e dla zwi膮zku w dni parzyste b臋d臋 robi艂 to i tamto, a w dni nieparzyste co艣 innego.

Albo w dni z literk膮 鈥瀝鈥 i w dni bez literki 鈥瀝鈥.

W艂a艣nie tak 鈥 dok艂adne na tym to polega. Kreatywno艣膰 otwiera nas na mn贸stwo pomys艂贸w i mo偶liwo艣ci. Rozmawiamy o tym wszystkim troch臋 si臋 u艣miechaj膮c i jest to nast臋pny niezwykle wa偶ny element pomagaj膮cy w budowaniu relacji oraz w radzeniu sobie z kryzysami 鈥 poczucie humoru. Poczucie humoru daje nam pewien dystans, w wi臋kszym stopniu nas otwiera. To zawsze by艂 jeden z najlepszych sposob贸w radzenia sobie ze stresem 鈥 zar贸wno tym ma艂ym, jak i tym wielkim, makro-stresem. W obozach koncentracyjnych prze偶ywali cz臋艣ciej ci, kt贸rzy mieli wi臋cej poczucia humoru. Kiedy w czasie okupacji wyst臋powa艂y podw贸rkowe orkiestry, chodzi艂o o to, 偶eby warszawiak贸w troch臋 roz艣mieszy膰 i zabawi膰 鈥 zmniejszy膰 ich stres. 艢miech dodaje energii. To s膮 skrajne przyk艂ady, ale pokazuj膮 jak bardzo poczucie humoru wp艂ywa na zdrowie psychiczne. Poczucie humoru dzia艂a tak偶e w zwi膮zku, gdy stajemy przed trudn膮 sytuacj膮. I nie mam na my艣li umiej臋tno艣ci opowiadania dowcip贸w, czyli popisywania si臋. Poczucie humoru jest pewnym nastawieniem do 艣wiata. Jest operacj膮 mentaln膮 i pozytywn膮 deformacj膮 rzeczywisto艣ci. Badacze z University of Stirling stwierdzili, 偶e 鈥瀖臋ski 艣miech jest odbierany jako oznaka dobrych gen贸w i inteligencji, a kobiecy jako forma zainteresowania m臋skimi zalotami鈥.

Kiedy ju偶 kryzys si臋 wydarzy, mamy r贸偶ne strategie radzenia sobie z nim. Jedn膮 z nich jest ucieczka, udawanie, 偶e nic si臋 nie dzieje. Czy zapisywanie swoich my艣li mo偶e pom贸c tak偶e w u艣wiadomieniu sobie kryzysu i skonfrontowaniu si臋 z tym, co dla nas trudne i z czym w zwi膮zku sobie nie radzimy?

Rzeczywi艣cie ludzie stosuj膮 r贸偶ne mechanizmy obronne przed kryzysem 鈥 uciekaj膮, zaprzeczaj膮 mu, lekcewa偶膮, umniejszaj膮 jego znaczenie. S膮 to odruchy, a odruchy bardzo cz臋sto rz膮dz膮 naszymi reakcjami emocjonalnymi i umys艂owymi. Wa偶nym antidotum na odruchy obronne jest podj臋cie wewn臋trznego postanowienia ju偶 we wczesnej fazie zwi膮zku, kt贸re brzmi: 鈥濨臋d臋 pracowa艂 dla dobra tego zwi膮zku. Je艣li poczuj臋, 偶e kryzys si臋 zbli偶a, postaram si臋 nie doprowadzi膰 do jego pog艂臋bienia. A je艣li kryzys nadejdzie, b臋d臋 pracowa艂 nad jego rozwi膮zaniem鈥. I to powinno by膰 zapisane. Mo偶na to sobie powiesi膰 na widoku i wraca膰 do tej my艣li za ka偶dym razem, gdy zauwa偶ymy, 偶e pojawiaj膮 si臋 mechanizmy ucieczkowe.

Sam fakt, 偶e mamy to zapisane i mo偶emy to w ka偶dej chwili przeczyta膰 zadzia艂a?

W pewnym momencie pojawiaj膮 si臋 odruchy zwi膮zane z szacunkiem dla samego siebie, z pozytywn膮 ocen膮 i warto艣ciowaniem swojej osoby. Kiedy wi臋c przeczytam, 偶e zdecydowa艂em si臋 pracowa膰 nad zwi膮zkiem i naprawia膰 to, co nie dzia艂a, to pracuj臋 i naprawiam, a nie uciekam. Ten mechanizm dodaje automotywacji i jest elementem gry z samym sob膮, w pozytywnym rozumieniu.

W jaki spos贸b oceni膰, czy ta praca przynosi efekty? Kiedy przychodzi moment, by powiedzie膰 sobie do艣膰 i przyzna膰 przed sob膮, 偶e z tym kryzysem nie damy sobie po prostu rady?

Pokazuj膮 nam to nasze mechanizmy samoobrony. Sfer膮, kt贸ra wysy艂a bardzo wczesne sygna艂y ostrzegawcze jest system psychosomatyczny. Sygna艂em, 偶e tkwimy w toksycznym zwi膮zku s膮 b贸le brzucha, b贸le g艂owy, bezsenno艣膰, utrata apetytu. Drugi sygna艂 to moment, w kt贸rym mi臋dzy partnerami dochodzi coraz cz臋艣ciej do zderze艅 鈥 zwi膮zanych zar贸wno z agresj膮, jak i z bezradno艣ci膮. To sytuacje, w kt贸rych mamy poczucie, 偶e nie mo偶emy si臋 dogada膰, 偶e ju偶 sto razy co艣 powiedzieli艣my, a partner zachowuje si臋 jakby tego nie s艂ysza艂. Kiedy podejmowa艂o si臋 pr贸by komunikowania w r贸偶ny spos贸b i wszystko zawiod艂o. To niezwykle wa偶ne, poniewa偶 w zwi膮zkach, zw艂aszcza d艂ugoletnich, rozmowa o trudnych tematach nabiera zrutynizowanej formy, w kt贸rej partnerzy przestaj膮 si臋 wzajemnie s艂ucha膰.

A za艂atwianie kryzysu w 艂贸偶ku 鈥 mo偶e by膰 skuteczne?

To zale偶y od kryzysu. Mo偶na skorzysta膰 z tego sposobu, o ile nie mamy do czynienia z sytuacj膮, w kt贸rej seks jest tylko pustym oddawaniem cia艂a lub wykorzystywaniem si臋 przez partner贸w. Taki seks tylko pog艂臋bia kryzys. Warto te偶 pami臋ta膰, 偶e czasami uda si臋 jeszcze wy艂uska膰 resztki nami臋tno艣ci i przez jaki艣 czas jest lepiej, ale je艣li nie si臋gnie si臋 do 藕r贸d艂a kryzysu, nie wyeliminuje si臋 jego przyczyn i nie opatrzy si臋 ran, to sam seks nie pomo偶e. Sposob贸w na kryzys jest sporo i je艣li czujemy, 偶e brakuje nam pomys艂u, warto uda膰 si臋 do specjalisty, 偶eby poszuka膰 tego w艂a艣ciwego.

Czy to wszystko, o czym rozmawiamy oznacza, 偶e im g艂臋bsza wi臋藕 mi臋dzy partnerami, tym 艂atwiej poradzi膰 sobie z kryzysem?

Teoretycznie tak. Ale poj臋cie g艂臋bi lub si艂y zwi膮zku jest subiektywne, a przez to ma艂o wymierne. Niekt贸rzy m贸wi膮: 鈥濲a go tak potwornie kocham, bo cierpi臋, kiedy go nie ma鈥. Takie osoby uwa偶aj膮, 偶e t臋sknota jest dowodem ich uczu膰. Inni m贸wi膮, 偶e nie t臋sknota, a zazdro艣膰 o partnera dowodzi g艂臋boko艣ci uczu膰, a jeszcze inni, 偶e najwa偶niejsze jest poczucie bezpiecze艅stwa. Kryteria mog膮 by膰 wi臋c bardzo zr贸偶nicowane. I dobrze, bo one pokazuj膮 nam, kt贸re elementy naszej relacji s膮 dla nas szczeg贸lnie wa偶ne. Nie ma uniwersalnych regu艂, kt贸re w mi艂o艣ci daj膮 gwarancj臋 na to, 偶e b臋dzie trwa艂a wiecznie. S膮 za to dwa czynniki, kt贸re mog膮 pom贸c 鈥 po pierwsze gotowo艣膰 i ch臋膰, by stale wszystko lepiej rozumie膰, zamiast ucieka膰 i mie膰 艣wi臋ty spok贸j, a po drugie energia i ch臋膰, 偶eby dzia艂a膰, czyli budowa膰 strategi臋 i wprowadza膰 j膮 w 偶ycie. To bardzo wa偶na kolejno艣膰 鈥 szczeg贸lnie w kryzysie: najpierw pomy艣l potem dzia艂aj, a nie odwrotnie.

To mo偶e kryzysy lepiej polubi膰 zamiast ich unika膰?

Kryzysy s膮 wpisane w nasze w 偶ycie. S膮 nawet koncepcje, kt贸re m贸wi膮, 偶e rozwijamy si臋 przez kryzys 鈥 stajemy si臋 dzi臋ki nim lepsi, lepiej rozumiemy siebie i innych. Koncepcja Dezintegracji Pozytywnej prof. Kazimierza D膮browskiego, kt贸ra wiele lat temu by艂a podstaw膮 budowania ruchu higieny psychicznej w Polsce jest przyk艂adem, 偶e od dawna poszukiwano sposob贸w na radzenie sobie z r贸偶nego typu 鈥瀞艂abo艣ciami鈥 dla zwi臋kszania w艂asnej lub wsp贸lnej si艂y. Z kolei tw贸rca koncepcji rozwoju psychospo艂ecznego cz艂owieka, Erik Erikson wi膮za艂 doskonalenie naszej osobowo艣ci ze sposobem rozwi膮zywania cyklicznie pojawiaj膮cych si臋 kryzys贸w, kt贸re 艂膮cz膮 si臋 z o艣mioma nast臋puj膮cymi po sobie etapami naszego 偶ycia. 殴r贸d艂ami kryzys贸w osobistych najcz臋艣ciej s膮 wewn臋trzne konflikty specyficzne dla kilku faz rozwojowych, wsp贸lnych nam wszystkim. Niew膮tpliwie, je艣li do kryzysu podejdzie si臋 jak do pewnego etapu w 偶yciu, je艣li uzna si臋, 偶e jest niezb臋dny do 偶ycia, to wtedy mo偶na go polubi膰.

***

W cyklu 鈥濻ukces we dwoje鈥 przeczytaj tak偶e i pos艂uchaj rozmowy z Mi艂oszem Brzezi艅skim, Jaros艂awem Gibasem, Tomaszem Sobierajskim, Jackiem Walkiewiczem, dr Bartoszem Zalewskim i prof. Rafa艂em Ohme.

Zarejestruj si臋 aby otrzyma膰 newsletter

 

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dost臋p w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawid艂owego dzia艂ania strony. Je偶eli nie wyra偶asz na to zgody, mo偶esz zmieni膰 ustawienia w swojej przegl膮darce. Zobacz wi臋cej w Polityce Prywatno艣ci.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close