Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Moja Firma Dochody Poniżej 4 mln zł – Beata Straszewska

Moja Firma Dochody Poniżej 4 mln zł – Beata Straszewska

Bizneswoman Roku
Beata Straszewska

Głosowanie na Bizneswoman Publiczności trwa. Przeczytaj kwestionariusze finalistek i oddaj swój głos.

Beata Straszewska – Założycielka Stewiarnia sp. z o. o.
Problemy zdrowotne własnych dzieci uświadomiły jej, że polski rynek potrzebuje więcej jakościowej zdrowej żywności. Choć nie miała wcześniej doświadczenia w handlu, w ciągu 3 lat zbudowała pozycję Stewiarni – dystrybutora zdrowej żywności, podjęła współpracę z dostawcami z całego świata, wprowadziła produkty pod własną marką, uzyskała nagrody w prestiżowych konkursach branży spożywczej i wypracowała wzrost przychodu o 88 proc. względem poprzedniego roku.

Jaka jest historia Pani firmy?

Po trzech latach pracy w korporacji ciągle miałam poczucie niespełnienia w kwestii mojego życia zawodowego. Szybko zorientowałam się, że tam nie pasuję. To nie jest tak, że uważam, że praca w korporacji to nie jest to. Wprost przeciwnie. Korporacja dużo wymaga, ale też dużo daje. Ale to zdecydowanie nie była praca dla mnie ze względu na swoją wąską specjalizację. Lubię robić różne rzeczy, a w korporacji miałam stosunkowo wąski zakres obowiązków. Męczyło mnie to prawie od samego początku. Po trzech latach już byłam pewna, że chcę mieć własną firmę i zaczęłam odkładać na ten cel pieniądze. Ale nie miałam pomysłu. Od momentu kiedy podjęłam decyzję, że będę miała własną firmę do momentu realizacji upłynęło 5 lat. W tym czasie urodziłam dwóch synów i tuż przed powrotem z macierzyńskiego uznałam, że to najwyższy czas, aby zacząć realizować marzenie o własnej firmie. Mój starszy syn miał poważne atopowe zapalenie skóry, w związku z tym był do piątego roku życia na diecie eliminacyjnej. W ten sposób zaczęło się moje zainteresowanie zdrową żywnością i w trakcie moich poszukiwań natrafiłam na informacje o stewii. Wydawało mi się, że to cudowna roślina: słodka i bez kalorii. Szukając informacji o stewii znalazłam w internecie informacje o belgijskich czekoladach Cavalier słodzonych stewią, bez dodatku cukru. Zamówiłam przez internet i … zakochałam się bez pamięci. Smak był obłędny, tym bardziej, że przez 9 lat nie jadłam słodyczy. Już nie miałam wątpliwości, że to jest moja przyszłość. Pozostało pytanie jak przekonać belgijską firmę do tego, aby dała mi wyłączność na sprzedaż w Polsce. Pojechałam na targi w Niemczech, na których wystawiał się Cavalier. Okazało się, że to rodzinna firma, tak samo entuzjastycznie podchodząca do swoich produktów jak ja i zainteresowana wejściem ze swoimi produktami na rynek polski. Trochę trwało zanim ustaliliśmy warunki współpracy, podpisaliśmy kontrakt, ale po 6 miesiącach rozmów mogłam rozpocząć sprzedaż. Było to dla mnie wyzwanie, bo wcześniej nigdy w życiu nic nie sprzedałam, ale okazało się, że właściciele sklepów odnoszą się do mnie z dużą życzliwością, a produkty spotkały się ze sporym zainteresowaniem. Później pojechaliśmy na targi Natura Food w Łodzi. Duży sukces, duże zainteresowanie i dużo pozyskanych nowych sklepów. Kolejne targi i kolejni nowi klienci. A później nasza stewia w płynie Natusweet zdobyła pierwsze miejsce na targach World Food i produktami zainteresowało się Auchan. Nasza pierwsza sieć. Bardzo nam to pomogło, bo dzięki większej sprzedaży mogłam sprowadzić kolejne marki na rynek polski. Ważnym momentem była także decyzja o rozszerzeniu asortymentu o produkty dla sklepików szkolnych wraz z ograniczeniem możliwości sprzedaży słodyczy w tych punktach przez nowe rozporządzenie. W tej chwili sklepiki szkolne generują nam ok. 30% sprzedaży. Sklepy ze zdrową żywności generują ok. 40%, a sieci handlowe kolejne 30%. Ta równowaga między tymi trzema kanałami sprzedaży jest dla nas bardzo ważna i uważnie monitorujemy sytuację, aby to się nie zmieniło.

Co było największym wyzwaniem i jak sobie Pani z nim poradziła?

Największym wyzwaniem był pierwszy krok: przekonanie firm Cavalier i Natusweet do tego, aby dały firmie, która dopiero raczkuje, wyłączność na rynek polski. Nie chciałam kłamać, że jestem wielkim dystrybutorem, a jednocześnie nie chciałam otwarcie przyznać, że nie mam żadnego doświadczenia w handlu. Nigdy nie zapomnę jak zaraz po ostatnim nocnym karmieniu syna ubrałam się i pojechałam na lotnisko, aby spotkać się na targach w Kolonii z Cavalierem i wrócić tego samego dnia na pierwsze nocne karmienie. Chyba nigdy wcześniej, ani później nie byłam tak zmęczona. Ale okazało się, że i Cavalierowi, Natusweet i mi przyświeca ten sam cel: sprzedawać i rozwijać ofertę. Do tej pory produkty i Cavalier i Natusweet generują nam najwyższą sprzedaż, chociaż sprowadzamy produkty z wielu krajów, czasem bardzo egzotycznych.

Co Panią inspiruje do działania?

Mam alergię na nudę, a jednocześnie szybko się nudzę. Im bardziej rozwija się mój biznes, tym więcej widzę możliwości działania i obszarów do biznesowego zagospodarowania. Im większe wyzwanie, tym bardziej to rozpala moją wyobraźnię. I chciałabym jak najszybciej zająć się tym nowym projektem. Na szczęście pracuję z osobami, które doskonale znają się na tym, co robią, więc mogę spokojnie zostawić im te obszary działania i zajmować się nowymi rzeczami. Już w tej chwili mam w głowie dwa nowe kanały dystrybucji, zupełnie nowy rodzaj produktów i na pewno rozszerzymy ofertę w tym kierunku. Mam tylko nadzieję, że wcześniej niż później.

Co Pani uważa za swój największy dotychczasowy sukces?

Pogodzenie bycia żoną i matką z prowadzeniem firmy. Nie wiem jak robią to inni, ale ja naprawdę miałam momentami poczucie, że nie ogarniam. Potworne zmęczenie, ryzyko, stres. Przetrwałam to, bo miałam w sobie ogromną determinację, aby utrzymać tę firmę i zrealizować swoje marzenie. Ale do tej pory uważam, że prowadzenie firmy to nie bułka z masłem. Koordynacja logistyki, finansów, ludzi, zakupów produktów, sprzedaży, marketingu wymaga ciągłej uwagi. Podstawą jest oczywiście dobry zespół i mi udało się taki zespół stworzyć. Co ciekawe, zdecydowana większość osób, które ze mną pracują, w momencie spotkania ze mną poszukiwała pracy. Bałam się zatrudniać osoby mające pracę w obawie, że ktoś porzuci swoje stałe zatrudnienie, a ja za kilka miesięcy będę musiała mu podziękować, bo mi się nie udało. Ale efekt jest taki, że pracują ze mną osoby, które lubią uczyć się nowych rzeczy i nie boją się wdrażać nowych pomysłów.

Dlaczego zdecydowała się Pani wziąć udział w Konkursie Bizneswoman Roku?

To nie ja się zdecydowałam. Zgłosiła moją kandydaturę zaprzyjaźniona firma, ja musiałam im tylko odpowiedzieć na parę pytań i wcale nie byłam z tym szczęśliwa. To był listopad, szczyt sprzedaży, huk roboty, ostatnie targi krajowe i zagraniczne. A oni naciskali, żebym odpowiadała na jakieś pytania. Nawet przez ułamek sekundy nie pomyślałam, że może się to zakończyć uczestnictwem w finale.

Swój głos możesz oddać, klikając na: https://sukcespisanyszminka.pl/glosowanie/

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[newsletter_form type="minimal"]

NEWSLETTER

Potrzebujesz jeszcze więcej motywacji, inspiracji i wiedzy?

Bądź na bieżąco i zapisz się do naszego newslettera!





Podanie przez Ciebie powyższych danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z Newslettera.
Zapisując się wyrażasz zgodę na przesyłanie przez nas informacji o tematyce motywacyjnej, rozwoju osobistego, nowościach w serwisie oraz informacji handlowych.
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Sukcesu Pisanego Szminką z siedzibą w Warszawie (00-012) przy ul. Podchorążych 75/77 lok. 2.
Zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności, z której dowiesz się, jak chronimy Twoje dane.

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close