Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Moja Firma – Flash

Moja Firma – Flash

Głosowanie na Bizneswoman Roku Publiczności trwa. Przeczytaj kwestionariusze finalistek i oddaj swój głos.

Martyna Wójtowicz stworzyła sieć placówek opieki nad dziećmi w województwie świętokrzyskim. Umiejętne wykorzystała fundusze UE w celu rozwoju działalności, zwiększania zatrudnienia oraz szkolenia kadr. Stworzyła elastyczne programy opieki nad dziećmi dla klientów placówek m.in. 20 godzin opieki domowej w razie choroby dziecka.

Jaka jest historia Pani firmy?

Firma Flash powstała w 2011 roku dzięki projektowi unijnemu “Mój własny biznes”. Początkowo zajmowałam się projektowaniem i szyciem sukni ślubnych i wieczorowych. Było to związane z tym, że byłam świeżo po stażu w salonie sukien ślubnych i po jego zakończeniu trafiła się okazja, aby przejąć prowadzenie własnego salonu wraz z całym wyposażeniem. Postanowiłam wystartować w projekcie, w którym udało dostać się dofinansowanie na zakup całego asortymentu. Jednakże, w moim sercu widniał ciągle pomysł stworzenia żłobka i przedszkola, gdzie maluchy znajdą ciepłą i profesjonalną opiekę zaś Rodzice będą bez obaw zostawiać swoje Pociechy.
Już na studiach zajmowałam się dorywczo opieką nad dziećmi. Jednym z moich podopiecznych był chłopiec, do którego trafiłam, kiedy miał roczek i do momentu pójścia do przedszkola byłam jego jedyną opiekunką. Spędziłam z nim dwa cudowne lata, które uświadomiły mi jak piękny i ciekawy jest świat dziecka. Tamten okres był dla mnie bardzo ważny, bo wiedziałam, że kiedyś w dorosłym, zawodowym życiu, stworzę miejsce, w którym dzieci będą odgrywać najważniejszą rolę. I tak, w przerwach w prowadzeniu salonu, szukałam odpowiedniego lokalu, który można by było adaptować na żłobek. W czerwcu 2013 roku trafiłam na świetne miejsce i cudownych ludzi, od których wynajęłam lokal i zaczęłam go przystosowywać do wymogów Sanepidu i Straży Pożarnej. Prace poszły dość sprawnie, wszystko według projektu technologicznego, który ułatwił nam remont. Cała inwestycja prowadzona była siłami własnymi i wsparta niewielkim kredytem firmowym oraz środkami własnymi.
Moje placówki noszą nazwę żłobka i przedszkola “Zebra Zuzia”. I pod tą marką jesteśmy rozpoznawalni. Nazwa powstała z doświadczeń w dzieciństwie, kiedy to były podręczniki dla przedszkolaków, w których w świat przedszkola wprowadzała Zebra i towarzyszyła im przez cały okres przedszkola. Pomyślałam, że fajnie by było aby taka “zeberka” była towarzyszem naszych Milusińskich. W grupie przedszkolaków, jest nawet taka, nasza “zebra Zuzia”, która wędruje do każdego przedszkolaka do domu w zamian za pomoc koleżeńską, za piękna pracę z podręcznikiem czy też za pomoc przy rozdzielaniu obiadków.
Nasze placówki stawiają na rozwój maluchów w każdym wieku. Już od najmłodszych lat, wprowadzamy język francuski i angielski, który prowadzi przecudowna Pani Monika, mająca za każdym razem nowe inspiracje. W ofercie, rodzice znajdą także, taniec, karate, zajęcia korekcyjne, logopedię, gimnastykę paluszków, bajkoterapię. Wszystkie te, atrakcje są w cenie czesnego. W ramach wpisowego, oferujemy także Rodzicom 20 godzin opieki domowej w razie choroby dziecka lub innego zdarzenia losowego.
Moja firma zajmuje się także organizacją szkoleń z zakresu animacji dla dzieci, szkolimy studentów oraz młodych opiekunów jak pomysłowo zająć Maluszki. Zorganizowałyśmy także szkolenie z pierwszej pomocy, które cieszyło się ogromnym zainteresowaniem i na pewno będzie kontynuowane w tym roku. Dla jednej z kieleckich firm organizowane było szkolenie z zakresu motywacji pracowników do dalszej pracy.
Mój czas, wypełniają także wszelkiego rodzaju imprezy adresowane do dzieci, których jesteśmy częścią. Poza rozwojem swojej firmy, ciągle stawiam na rozwój osobisty i swoich pracowników. W ubiegłym roku skończyłam kurs “zarządzania oświatą” oraz kurs j. angielskiego. Wybrani pracownicy wzięli udział w prezentacjach tablic interaktywnych, w szkoleniu z zakresu “Autyzmu”, czy też szkoleniu z zabawy i tańca organizowanym w Krakowie przez redakcję “Bliżej Przedszkola”. Szkolenia te są płatne, jednak pracownicy nie ponosili żadnych kosztów. Wszystko opłacała im moja firma.
Pomimo niewielkich obaw, które pojawiały się gdzieś na starcie mojego biznesu, dziś wiem, że wybrałam dobry kierunek rozwoju siebie i swojej firmy. Mimo, że biznes ślubny jest prawdopodobnie bardziej dochodowy i bierze się za niego mniejszą odpowiedzialność, to cieszę się, że w 2013 roku postawiłam na to, co kocham, co daje mi więcej energii i możliwości działania, i najcudowniejszą nagrodę – miłość dzieci.

Co było największym wyzwaniem?

Największym wyzwaniem dla mnie, była obawa czy uda mi się dobrać odpowiedni zespół ludzi, którzy będą stawiać potrzeby dzieci ponad swoje. Wymagam od opiekunek ogromnego zaangażowania nie tylko w zapewnienie podstawowych potrzeb dziecka, ale także zaangażowania w stymulowanie rozwoju dziecka od najmłodszych jego lat. Tym bardziej, ze w placówce mamy dzieci, które nie maja ukończonego pierwszego roku życia, i które wymagają szczególnej uwagi i opieki i wkładu w ich rozwój.
Mój zespół to ludzie, którzy towarzyszą mi od dawna, moi przyjaciele, osoby sprawdzone w każdej sytuacji. Początkowo mogłam liczyć na wsparcie przyjaciółek, które są tak jak ja po pedagogice, później dobór kadry przeprowadzałyśmy wspólnie. Kiedy do naszego grona miała zostać przyjęta nowa osoba, zawsze była poddana przeze mnie kilkudniowej obserwacji, organizowała zabawy, wykonywała dokładnie takie same obowiązki jak opiekunka pracująca dłużej. Mogę przyznać, że do tej pory mam ogromne szczęście do ludzi i wybrana osoba na dni próbne, zostaje z nami już na stałe. Nie mam również wymagań co do wieku opiekunek, gdyż z doświadczenia wiem, ze zarówno młode dziewczyny, których jest sporo w naszej kadrze, jak również osoba dojrzała (mamy opiekunkę, która ma 50 lat i dzieci nazywają ją “baba Ola”), cudownie potrafią zająć się maluchami.

Co Panią inspiruje do działania?

Moją największą inspiracją do działania są zadowoleni rodzice, telefony o wolne miejsca w placówkach, i przede wszystkim zadowolone dzieci, ich uśmiechnięte buzie. Ale również fakt, że jestem odpowiedzialna za inne osoby, że mam wpływ na rozwój tego małego cudu, które powierza nam rodzic. A motywacja w trudnych momentach….cóż, chyba świadomość, że jestem komuś potrzebna, że poprzez moje działanie, ułatwiam organizację życia innym. Mam tu głownie na myśli, opiekę domową dla naszych maluchów. Rodzic nie musi się martwić kolejnym zwolnieniem z pracy, braniem wolnego, gdy już nie ma takiej możliwości, tylko wie, że może liczyć na mnie, na moje opiekunki, że w każdej, choćby beznadziejnej sytuacji jestem dla rodziców i ich pociech. To poczucie, że można w jakimś stopniu pomóc, to jest najbardziej motywujące, budujące i inspirujące do dalszego działania, do rozwoju. Dobro powraca ze zdwojoną siłą, wierzę w to, bo to odczuwam każdego dnia.

Co Pani uważa za swój największy sukces?

Będę się powtarzać ale moim największym sukcesem jest zespół ludzi, z którymi pracuję, atmosfera w pracy, bo swoją markę zbudowałam również dzięki ich zaangażowaniu w opiekę nad maluchami.

Dlaczego zdecydowała się Pani wziąć udział w Konkursie Bizneswoman Roku?

Jestem ambitną osobą, która pragnie jedynie wiedzieć, że jest potrzebna. A udział w konkursie traktuję troszkę jak przygodę, jak nagrodzenie siebie za dotychczasową pracę, ale także jako motywację do dalszej pracy. Znajdując się w gronie finalistek, wiem, że ludzie będą oczekiwać ode mnie więcej, a tym samym ja też mogę od siebie więcej wymagać i pokonywać coraz to wyższe schody.

Swój głos możesz oddać, klikając na: www.forbes.pl/bizneswomanroku

Plakat Bizneswoman Roku

 

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[newsletter_form type="minimal"]

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close