Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Myśl tygodnia – Idealny porządek czy twórczy nieład?

Myśl tygodnia – Idealny porządek czy twórczy nieład?

Wiosna to czas porządków. Jak do nich podejść, żeby nie zwariować? I czy możliwa jest harmonia w bałaganie?

– W kogo ty się wdałaś? – pytała nie raz moja mama, załamując ręce. Ona – pedantka, która lubi mieć wszystko na swoim miejscu. Lubi sprzątać i uważa, że porządek w mieszkaniu, na biurku i w szafie pomaga utrzymać porządek w życiu. Ja – jej przeciwieństwo. Na moim biurku piętrzą się stosy książek i papierów, nie cierpię odkurzać, w szafie ubrania poukładane mam przypadkowo, tak jak akurat je złożyłam, kolory piorę z białym. Złośliwcom odgryzam się cytatem z Einsteina – „Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?”. Uważam, że każdy najlepiej funkcjonuje w takiej przestrzeni, w jakiej dobrze się czuje. Która z nas ma rację? Z okazji wiosny, która jest czasem tradycyjnych porządków postanowiłam to sprawdzić.

Oczyszczanie energii i robienie miejsca na nowe

To hasło, którym Olga Kozierowska rozpoczyna projekt 21 DNI Przebudzenie. “Dzień 0” poświęcony jest właśnie na porządki. – Bałagan, nieład, zbieractwo powodują zastoje energetyczne, blokady w organizmie. Zatrzymują cię w przeszłości, wzmacniają poczucie dysharmonii i beznadziei. Mogą mieć nawet wpływ na wagę ciała i przyciąganie niewłaściwych ludzi – przekonuje Olga. Potwierdzają to różne badania – bałagan, natrętne chomikowanie, zarastanie kurzem i zbędnymi przedmiotami nie tylko odbiera energię, ale może być także objawem depresji. Zniechęceni, zdołowani nie mamy ochoty na nic, przestrzeń wokół nas przestaje nas interesować, zaniedbujemy mieszkanie i siebie. Samo sprzątanie nie wystarczy, żeby wyjść z depresji, ale pomaga oczyścić atmosferę. Nie tylko z kurzu i brudu. Pozbywając się tego, co zbędne, popsute, układając wszystko i nadając temu porządek robimy miejsce na nowe. W takim sprzątaniu ważne jest każde miejsce – kuchnia, lodówka, stół, przy którym jemy, szafa, łazienka, biurko, a nawet sypialnia. – Potraktuj sprzątanie entuzjastycznie. Wyobraź sobie, że usunięcie kurzu czyści twój umysł, wyrzucenie rzeczy robi miejsce na tyle nowych, jakże wspaniałych rzeczy i zdarzeń. Możliwość posprzątania to prezent od losu – symboliczne posprzątanie swojego życia! – radzi Olga Kozierowska w swoim audiobooku.

Bałagan bałaganowi nierówny

Co zatem z tymi, którzy lubią artystyczny nieład? No właśnie, kluczem jest słowo nieład. Jest on czymś innym niż bałagan. Lubisz mieć pod ręką książki, z których właśnie korzystasz w pracy. Trzymaj je na biurku, ale odłóż na miejsce, kiedy zakończy się projekt. Stosik papierów sprawdź przynajmniej raz w tygodniu – być może część z nich można już wpiąć do segregatora. Wolisz mieć wszystkie ubrania na widoku? To nie problem, dopóki nie wylewają się z szafy na podłogę lub nie spadają z wieszaków. Paradoksalnie, nieład może służyć, jeśli jest w nim pewna metoda i… harmonia. Tak, nie przesłyszałaś się. Jak ją osiągnąć? Dokładnie tak samo, jak w przypadku pozbywania się wielkiego bałaganu – wymieć wszystko, co niepotrzebne, znajdź miejsce na to, co potrzebne i skończ z chomikowaniem.

Zdrowa równowaga

Psychologowie podkreślają, że niepokojącą oznaką może być nie tylko skrajne bałaganiarstwo, ale i nerwowe, kompulsywne sprzątanie. I jedno i drugie może stać się przyczyną rodzinnych napięć, kłótni, wręcz awantur. W pierwszym przypadku warto sobie uświadomić, że porządkowanie pomaga uwolnić się od złych myśli i jest rodzajem wspierającej aktywności. W tym drugim, że czasem zostawienie niepozmywanych naczyń w zlewie na jedną noc nie oznacza końca świata. Jesteś zmęczona? Daj sobie trochę luzu, poczytaj książkę, obejrzyj film.

A oto pięć prostych zasad zrównoważonego sprzątania, które przydadzą się zarówno miłośnikom porządku, jak i artystycznego nieładu:

1. Zaplanuj sprzątanie – jeśli go nie lubisz, na pewno o nim nie zapomnisz, a jeśli sprzątanie to twój nawyk, plan pozwoli ci zrobić to sprawniej, szybciej i da szansę na wygospodarowanie dodatkowego czasu dla siebie.

2. Sprzątaj regularnie – miłośniku nieładu, dzięki temu będziesz miał mniej sprzątania, miłośniczko porządku – regularnie nie musi oznaczać codziennie. Sprzątając (odkurzając, ścierając kurze) trzy razy w tygodniu można wciąż utrzymać zadowalający porządek w domu.

3. Pozbądź się tego, co niepotrzebne – ubrań, sprzętów, bibelotów. Im mniej zbędnych rzeczy posiadasz, tym łatwiej wszystko utrzymać w porządku.

4. Wygospodaruj miejsce – wszystko w domu powinno mieć swoje miejsce. Kubeczki nie muszą być poukładane od największego do najmniejszego, ale niech mają swoją szafkę. Papiery powinny mieć swoje segregatory, książki swoje półki, a t-shirty swoje półki w szafie. Nawet jeśli nie segregujesz ich kolorami, łatwiej będzie ci każdy znaleźć.

5. Skończ z chomikowaniem – wbrew pozorom to nałóg także tych, którzy lubią porządek. Różnica jest taka, że zamiast trzymać niepotrzebne rzeczy na wierzchu, utykają je w szafach, szafeczkach i szufladach. Niepotrzebne książki można oddać do biblioteki – inni chętnie z nich skorzystają. Ubrania można posortować i część oddać organizacjom charytatywnym. Czy na pewno potrzebujesz 40 kubeczków, z czego 20 lekko ukruszonych na brzegach?

Nie wiesz od czego zacząć? Podpowiedzi znajdziesz m.in. w audiobooku Olgi Kozierowskiej 21 DNI Przebudzenie w książce, w Zeszycie 21 DNI ćwiczeń, a także w książce Marie Kondo – Magia sprzątania (wyd. MUZA).

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!