Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Poetyka szczerości

Poetyka szczerości

Jak komunikować swoje sukcesy opowiada Joanna Przetakiewicz

O talencie komunikowania sukcesów z Joanną Przetakiewicz, dyrektorką artystyczną marki La Mania rozmawia Aleksandra Ślifirska, autorka książki “Rekiny biznesu w mediach”.

Kilka słów o książce

Podobno kobiety mówią więcej niż mężczyźni. Badania nie są jednak zgodne. Jedne mówią, że z ust męskich pada od 2-3 tys. słów, a z kobiecy aż od 10 – 20 tys.! W innych różnica jest mniejsza – pokazują, że kobiety wypowiadają ok. 5 tys. słów dziennie. To, co jednak najważniejsze to fakt, że tych, które mają wartość i znaczenie jest ledwie kilkaset – i to zarówno w przypadku mężczyzn, jak i kobiet. Zaledwie 500 słów wpływają na to, jak jesteśmy postrzegani, odbierani, co zostanie w pamięci tych, z którymi rozmawiamy.

Tak, słowa mają znaczenie. Dlatego lider w biznesie musi wiedzieć, jak je dobierać, by zrealizować swoją wizję. Jak robią to najlepsi? O tym właśnie jest książka Aleksandry Ślifirskiej „Rekiny biznesu w mediach. Sztuka tworzenia profilu publicznego” – kompendium wiedzy na temat tego, jak w sposób przemyślany, kreatywny i świadomy tworzyć swój wizerunek i pracować na swoją reputację.

Ślifirska, trenerka komunikacji biznesowej i medialnej i twórczyni Instytutu Komunikacji Medialnej, do rozmowy zaprosiła ośmiu liderów biznesu, którzy dzielą się swoją wiedzą w różnych obszarach budowania komunikacji i wizerunku. Z Henryką Bochniarz rozmawiała o odwadze i potrzebie dialogu – to one dają wolność w byciu osobą publiczną; z Piotrem Voelklem dyskutowała o szczerości i designie wizerunku lidera, który prowadzi do innowacji; o wartości jaką jest otwartość w komunikacji mówi Rafał Brzoska; o harmonii i prostocie komunikacji, które budują wiarygodność marki opowiada dr Irena Eris; o tym, jaką rolę w budowaniu wizerunku pełnią wartości wyjaśnia Jacek Santorski; o komunikacji w czasach nowych technologii i mediów mówi Rafał Bauer; komunikację w organizacji rozgryza Jarosław Zagórowski, były prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej; Joanna Przetakiewicz zaś wprowadza nas w trudną sztukę komunikowania sukcesów. I to właśnie fragment tej rozmowy prezentujemy poniżej.

Zachęcamy też do sięgnięcia po więcej, bo „Rekiny biznesu w mediach” to książka nie tylko wypełniona wiedzą, ale przede wszystkim praktyczna. Autorka wzbogaciła ją bowiem mnóstwem dodatkowych porad, ćwiczeń i inspiracji – można znaleźć je na marginesach. Dzięki temu będzie w stanie z niej skorzystać i ten, kto dopiero stawia pierwsze kroki, ucząc się i zbierając doświadczenie, jak i ten, kto prowadzi biznes od lat, ale czuje, że wciąż popełnia błędy lub jest po prostu świadomy, że ciągła nauka i rozwój są kluczem do sukcesu. A jak te sukcesy później komunikować? O tym Aleksandrze Ślifirskiej opowiada właśnie Joanna Przetakiewicz.

Dagny Kurdwanowska

Redaktor Naczelna

***

Aleksandra Ślifirska: Czy uważa Pani, że styl mówienia wpływa na relacje międzyludzkie?

Joanna Przetakiewicz: Niezaprzeczalnie. Styl komunikacji ma ogromny wpływ na budowanie relacji i sukcesu. To, jak rozmawia nam się z drugim człowiekiem, w jaki sposób wyraża myśli, a nawet to, jak gestykuluje i patrzy na nas, decyduje o tym, czy staje się on częścią naszego świata i czy chcemy z nim przenosić góry, podłączając się do 220 Volt danego projektu. Rozmawiając z kimś, jesteśmy niemal od razu w procesie decyzyjnym i momentalnie odpowiadamy sobie na pytanie: wycofać się czy proponować współpracę? I taka rozmowa jest fundamentem relacji biznesowych. Do tego dochodzi jeszcze styl ubierania się, poruszania. Często diabeł tkwi w szczegółach. Częścią komunikacji może okazać się to, jak palimy papierosa, jak strząsamy popiół. Tę przestrzeń tworzy całe instrumentarium gestów, ruchów, spojrzeń, które składają się na indywidualny, absolutnie nie do podrobienia styl autoprezentacji. Ważny jest także tembr głosu, to, jak mówimy do ludzi, jakiego języka używamy, jak dobieramy słowa, jak je intonujemy. To jest ogromna paleta niuansów, które w rezultacie muszą utworzyć spójny obraz człowieka.

Czy te niuanse da się pokazać poprzez narzędzia nowoczesnej komunikacji?

Współczesny dialog jest w dużej mierze oparty na eksperymentach internetu. Komunikujemy się na Twitterze, Snapchacie, Facebooku, Instagramie, Youtubie, blogach i pewnie mogłabym tak jeszcze długo wymieniać. Głównym narzędziem w sieci jest obraz, ale nie do końca. Ludzie biznesu muszą się przede wszystkim wypowiadać. Dotyczy to całej masy profesji, w których potrzeba mówienia jest niemal jak oddychanie. Sposób, w jaki rozmawiamy z ludźmi, z naszymi współpracownikami, klientami, ale też z przyjaciółmi i znajomymi, to gigantyczna część naszego stylu. Być może najważniejsza?

A zatem co będę miała z tego, że dobrze komunikuję się z otoczeniem?

Tu zaczynamy opowieść o budowaniu relacji międzyludzkich, które wpływają na sukces nie tylko w życiu prywatnym, ale również w biznesie. Biorąc pod uwagę, że większość z nas tworzy markę poprzez relacje, kluczowe jest to, z kim pracujemy i jak z ludźmi rozmawiamy. To buduje cały nasz wizerunek: wiarygodność, atrakcyjność i zaufanie. Bez wątpienia ekstrawertykom komunikować się jest dużo łatwiej niż introwertykom, którzy z natury są zamknięci w sobie. Według mnie jednym z najbardziej efektywnych sposobów komunikowania się w pracy jest tzw. burza mózgów. Nasze myśli wypowiedziane głośno przemawiają do nas zupełnie inaczej niż przemyślane po cichu. Wielkim bonusem takiej sytuacji jest dodatkowe zaangażowanie emocjonalne zespołu, co zawsze świetnie wpływa na jego integrację. Jednym z najważniejszych celów naszej komunikacji jest uwiedzenie rozmówcy, zainteresowanie go i zarażenie go entuzjazmem.

Jaki jest zatem Pani styl komunikacji? Jak trzeba się komunikować, by doprowadzić polską markę do świata luksusowych butików?

Przede wszystkim opieram go na szczerości, ale pozytywnej. Czasami podłączam cały zespół pod 220 Volt, ale z uśmiechem. Najtrudniejszym zadaniem jest konstruktywna krytyka. Nie chodzi o to, aby podcinać innym skrzydła, ale je otwierać. Ci, którzy wzbudzają strach, to autorzy krótkowzrocznej biznesowej polityki. Oczywiście istnieje możliwość motywowania strachem, ale on skutecznie ludzi wypala, zamiast zapalać. Zależy mi na zaangażowaniu oraz intensywności przeżywania tego, co dzieje się wokół. Moda to branża kreatywna i emocje są w niej bardzo ważne. Ktoś mądry nauczył mnie, żeby bardzo skrupulatnie dobierać ludzi do współpracy. Przede wszystkich trzeba się polubić!

Czy są zatem ludzie, z którymi komunikacja jest niemożliwa Pani zdaniem?

Jeżeli robimy rzeczy nowe bądź trudne, które wymagają od nas wielkiego serca i wkładu emocjonalnego, to musimy współpracować z tymi, którzy są optymistami, wierzą w siebie, są wybitnie pracowici i ambitni, bo tylko z nimi jesteśmy w stanie iść do przodu.

Czy szczerość to jest Pani definicja komunikacji biznesowej?

Tak, ale mówię oczywiście o mądrej szczerości, a nie takiej, która może ranić. Krytyka musi motywować, to jest jej jasna strona mocy. Przede wszystkim musimy się posługiwać naszą intuicją oraz taktem. Wybrać odpowiedni moment na szczerość. Moim zdaniem najczęściej popełnianym błędem jest krytyka jednej osoby na oczach wielu innych. Podcina skrzydła, zamiast je otwierać, upokarza, zamiast uczyć.

Co w obszarze relacyjności sprzyja najbardziej komunikacji w biznesie?

Wiele lat temu moja przyjaciółka została prezesem dużego szwedzkiego koncernu w typowo męskiej branży. Zaciekawiło mnie wtedy, jak udało jej się wygrać wieloetapowy proces rekrutacji. Okazało się, że wieloletnie badania dowiodły przewagę kobiet w obszarze budowania relacji międzyludzkich. Dyplomacja, kobieca intuicja, empatia, wrażliwość, wrodzony takt pomagają zapobiegać powstawaniu konfliktów. Nie znaczy to, że mężczyźni są tych cech pozbawieni, ale u nich częściej na pierwszym miejscu pojawia się chęć zdobycia władzy i uznania. Tym, co mówię, nie chcę stygmatyzować mężczyzn, a jedynie wyrazić opinię, że ludzka i przyjazna komunikacja wpływa na sukces przedsiębiorstwa.

Mnie osobiście dobra komunikacja biznesowa przypomina nowojorski styl art deco: syntetyczne ujmowanie form i jasność przekazu, nowoczesność, prostota, zdecydowane kolory. I gdyby tę metaforę przenieść na komunikacje w biznesie i tworzenie przekazu o sobie okazałoby się, że właśnie w sztuce ludzie biznesu mogą odnaleźć całkiem dobry instruktaż, wystarczy się tylko dobrze przyjrzeć.

A czy to nie jest zbyt daleko idący wniosek?

Ale przyzna Pani, że dość obrazowy. Pokazuje, czym komunikacja w biznesie powinna się cechować.

Oczywiście możemy pozwolić sobie na takie porównania. One otwierają wyobraźnię. Artysta komunikuje się ze swoim odbiorcą, inspiruje go, w niektórych przypadkach zachwyca czy nawet szokuje. Sztuka to bardzo wyrafinowany sposób budowania kontaktu. Twórcy wielkich firm również starają się uwieść otoczenie, poprzez coraz bardziej wyrafinowane narzędzia komunikacji. Intrygują, wzbudzają pożądanie, budują historię, popularność i legendę marki.

Częścią komunikacji biznesowej są relacje medialne i umiejętność tworzenia profilu publicznego. Jak się rodził Pani przekaz komunikowany przez media?

Budował się on organicznie przez kilka ostatnich lat. Nasz pierwszy butik celowo otworzyliśmy bez żadnego rozgłosu medialnego, czekając na opinię klientek. Po kilku miesiącach świetnej sprzedaży, nie wspieranej żadnymi działaniami marketingowymi zdecydowałam się na oficjalną premierę w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta. Wybrałam miejsce w sposób przemyślany. Naturalnie kojarzy się z wyrafinowaniem, klasą i pięknem. Początek budowania dialogu z otoczeniem jest bardzo ważny. Tak zaczynamy budować wizerunek marki. Od tamtej pory dbamy o spójną komunikację, zgodną z DNA La Manii.

Czy poprzez markę, która odnosi sukces w świecie, możemy budować wizerunek kraju?

Świetnym przykładem polskiej marki o światowym zasięgu jest firma Inglot. Byłam bardzo dumna, widząc na Time Square w Nowym Jorku ich gigantyczną cyfrową reklamę. Oczywiście tak ogromny budżet marketingowy to u nas nadal wyjątek, ale każda nowa polska marka, zaznaczająca swoją obecność na rynku zagranicznym buduje, wizerunek naszego kraju.

Jak wyglądała droga La Mani na światowe rynki?

Naszym pierwszym krokiem na rynku międzynarodowym była wystawa w Royal Academy of Arts podczas Londyńskiego Tygodnia Mody. Kolekcja spodobała się tak bardzo, że Harrods, jeden z najbardziej prestiżowych domów handlowych na świecie nawiązał z nami współpracę. Było to wielkie wyróżnienie, ponieważ ich podstawową zasadą jest unikać kolaboracji z markami istniejącymi na rynku mniej niż dziesięć lat. Po siedmiu sezonach naszej obecności w Londynie notujemy ciągły wzrost sprzedaży i wygraliśmy konkurs spośród wielu marek na otwarcie swojej oddzielnej przestrzeni. Od tamtej pory pojawiło się wiele polskich marek, które osiągają coraz większy sukces na rynku międzynarodowym. Powinniśmy o tym głośno mówić, aby dodawać odwagi następnym.

Czy ludzie biznesu powinni uczyć się komunikować sukcesy?

Umieć komunikować sukcesy to wielka zaleta. Sukcesy, które wybrzmiewają w przestrzeni publicznej, stają się często inspiracją dla innych.

Czy do tego, by sukcesy komunikować, warto wykorzystywać media? Jak to robić umiejętnie?

Zawsze miałam świadomość tego, jak ważna jest komunikacja medialna w biznesie. Poprosiłam o konsultację specjalistę w tej dziedzinie – Dr Marka Kochana. Jego książkę pt.: „Pojedynek na słowa” polecam każdemu, kto chce się wypowiadać publicznie. Wypowiadać się długo potrafi każdy bez większej trudności, ale wypowiadać się w sposób esencjonalny jest bardzo trudno. Istotne jest to, żebyśmy przygotowując się do wywiadu, zrobili sobie plan swojej wypowiedzi, czyli listę najważniejszych zagadnień, które chcemy zakomunikować.

Pełną wersję rozmowy z Joanną Przetakiewicz oraz pozostałymi rekinami biznesu znajdziecie w książce Aleksandry Ślifirskiej (wyd. PWN).

jak komunikować swoje sukcesy opowiada Joanna Przetakiewicz
***
„Rekiny biznesu w mediach. Sztuka tworzenia profilu publicznego” to druga część wydanego w 2014 roku bestsellera PWN „Medialne lwy dla rekinów biznesu. Sztuka świadomego wykorzystania mediów”.

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!