Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Przepis na sukces – wiara w siebie i dużo uśmiechu

Przepis na sukces – wiara w siebie i dużo uśmiechu

Evita Urbanikova
Evita Urbanikova

Evita Urbanikova najpopularniejsza słowacka pisarska romansów opowiada o swoich książkach, pisaniu, byciu bizneswoman i mamą piątki dzieci.


Evita Urbanikova najbardziej poczytna słowacka pisarska romansów teraz podbija serca polskich czytelniczek. Właśnie na księgarskich półkach pojawiła się jej książka „Wszystko albo nic”, a do kin wchodzi jej ekranizacja z Michałem Żebrowskim i Pawłem Delągiem w rolach głównych. To pierwsza z czternastu książek słowackiej pisarki. Ale Evita już myśli o przetłumaczeniu na język polski kolejnych. Rozmawiała Beata Biały.

Evita Urbanikova

Beata Biały: Na polski rynek weszłaś z przytupem – zaczęłaś nie tylko od książki, ale też od jej ekranizacji, w dodatku w doborowej obsadzie, bo męskie role grają Paweł Deląg i Michał Żebrowski.

Evita Urbanikova: Tak naprawdę pomysł filmu wyszedł od producenta, Petra Nuneza. Ale od razu mi się spodobał i natychmiast zabrałam się za pisanie scenariusza. Potem okazało się, że na tym nie koniec prac przy filmie – trzeba było szukać aktorów, wymyślać scenografie… Byłam niemal na każdym etapie, w końcu jestem współproducentem filmu. Pracowaliśmy nad nim pięć lat. Na Słowacji i w Czechach osiągnął spektakularny sukces, bo obejrzało go więcej widzów niż obsypany Oscarami „La La Land”. Do tego stopnia film zachwycił publiczność, że już myślimy nad kontynuacją – „Wszystko albo nic 2”. Mam nadzieję, że film spodoba się również w Polsce. Podobnie jak książka, która właśnie trafiła do polskich księgarń. To pierwsza z moich czternastu książek.

Mówi się, że pierwsza książka zawsze jest autobiograficzna. Któraś z bohaterek jest tobą?

Moje książki nie są autobiograficzne. Ale na pewno dużo w nich mnie. W każdej z bohaterek jest część mojego życia. W Lindzie zdolność przetrwania w nawet najtrudniejszej sytuacji, a Wanda podobnie jak ja traktuje życie z dużym uśmiechem i dystansem. Wszystko albo nic to wciągająca historia dwóch przyjaciółek. Linda jest właścicielką małej księgarni w centrum Pragi. Wanda zaś to prawdziwa mistrzyni w wyciąganiu pieniędzy od ludzi, którym mówi, jakimi kolorami muszą się otaczać, by być szczęśliwymi. Linda jest samotną matką, życie Wandy toczy się wokół kochanków, których zmienia jak sukienki. Do ich szczęśliwego życia wstąpi jednak Jakub. Zburzy losy obu kobiet i na zawsze zmieni ich życie.

Pamiętasz moment, kiedy pomyślałaś: Muszę to napisać?

Nie. Ale doskonale pamiętam za to moment, kiedy sobie pomyślałam: muszę to dokończyć. Byłam na urlopie macierzyńskim z drugim dzieckiem, które dużo spało. Usiadłam więc do komputera i wróciłam do dawnych tekstów, które pisałam. Uznałam, że są niezłe i wtedy pomyślałam, że to dobry materiał na książkę.

Evita Urbanikova

Jako dziecko marzyłaś, żeby zostać pisarką?

Chciałam być dziennikarką. Po studiach trafiłam do redakcji. Ale praca redaktora szybko zaczęła mnie nudzić, a miejsca w gazecie zrobiło się za mało. I wtedy pomyślałam: „Będę pisać książki”.

Podobno najłatwiej napisać pierwszą książkę, bo pomysł na nią nosi się w sobie, czerpie ze swego życia. Trudniej jest kolejne. Ty napisałaś ich aż 12.

To wcale nie takie trudne. Nawet jeśli skończą się historie z twego życia, zawsze przecież są historie przyjaciół, znajomych, zasłyszane, podpatrzone… Wystarczy uważnie słuchać i obserwować życie.

Ciekawa jestem jak pracujesz? Potrzebujesz ciszy, specjalnych warunków, atmosfery?

Nie umiem pracować, kiedy jest cicho. Najlepiej pisze mi się, gdy dom wypełniony jest hałasem – śmiechem dzieci, szczekaniem psa, rodzinną codziennością.

Musi być dyscyplina? Piszesz codziennie po 5 godzin, choćby nie wiem co?

Tak, ale tylko wtedy, gdy mam termin z drukarni (śmiech).

I wtedy robisz plan pracy?

Z piątką dzieci? Możesz robić wiele planów, ale potem i tak wszystko toczy się własnym trybem.

Co pomaga? Twój pisarski zestaw to…

Czasem kawa, czasem herbata z ukochanym sernikiem. A czasem czerwone wino. I zawsze czekolada.

Polska pisarka Agata Tuszyńska do pisania ubiera się bardzo elegancko. A ty jak pracujesz? W sukni od Diora czy w dresie?

Lubię wygodę. Kiedy więc zabieram się za pisanie, zwykle zakładam dżinsy i t-shirt.

Na biurku musi być porządek?

Porządek na biurku jest wtedy, kiedy pisanie mi nie idzie. Kiedy mam wenę, wokół panuje chaos. Nie mam wtedy po prostu czasu na to, by równiutko poukładać ołówki (śmiech).

Jak powstaje pierwsze zdanie? Podobno w książce właśnie ono jest najważniejsze.

Paradoksalnie pierwsze zdanie piszę na końcu (śmiech). Ale też nie piszę książki chronologicznie, od początku do końca. Zaczynam pisać to, co akurat zakiełkuje mi w głowie. Mam grube kontury historii, a pracuję z nią na całej osi czasu.

Musisz mieć wenę, żeby pisać?

Inaczej nie potrafię. Mam takie okresy, kiedy nie piszę. Czekam aż pojawi się pomysł i pasja.

Dużo jest takich złych dni?

Połowa roku, czyli wychodzi pół na pół. Ale jeśli mam być do końca szczera, część tego bezpłodnego „pół” wynika z tego, że jestem leniwa.

To czas bezpowrotnie stracony?

Nie. Bo oprócz pisania prowadzę talk-show w radiu, pracuję przy filmie i nad scenariuszem, prowadzę też czasopismo, no i wydawnictwo. Nie zapominaj, że do tego mam dom i piątkę dzieci. Zawsze jest co robić.

To chyba z tym lenistwem trochę kokietujesz… Własne wydawnictwo to poważna sprawa.

Na szczęście dziś w jego prowadzeniu pomaga mi mój partner. Jest specjalistą w tej dziedzinie. Tak się zresztą poznaliśmy. Paweł (Polak z Zaolzia – przyp. red.) był menedżerem na Europę Wschodnią w drukarni, w której ja zaczęłam drukować swoje książki. Przyjechał do mnie na spotkanie biznesowe. Do dziś się śmieje ze mnie, że udało mi się wynegocjować najlepsze w Europie ceny na druk (śmiech). Spotykaliśmy się cztery lata, aż w końcu… Od zimy 2013 roku jesteśmy razem. Razem też wychowujemy piątkę dzieci – najmłodsze, trzymiesięczne jest wspólne i każde z nas wniosło do tego związku po dwójce własnych (śmiech). Taka z nas patchworkowa rodzina.

Powiedz mi jak pisarka zostaje menedżerem? To w ogóle możliwe?

Wydawnictwo założyłam zupełnie przez przypadek. Ponieważ nikt nie chciał wydać mojej pierwszej książki „Wszystko albo nic”, a ja uważałam, że jest dobra i głęboko w nią wierzyłam, postanowiłam, że muszę zrobić to sama. Wzięłam więc w banku kredyt i… założyłam wydawnictwo. Wiem, to był skok na głęboką wodę. Ale udało się. Sprzedaż książki przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Okazało się, że kobiety potrzebują takich miłosnych historii. Potem zaczęłam wydawać książki innych kobiet i z czasem nasze wydawnictwo literatury dla kobiet rozrosło się do dziesięciu pozycji miesięcznie.

Sama napisałaś i wydałaś 14 książek! Teraz czas na Polskę?

Mam nadzieję, że historie, które zdobyły serca czeskich i słowackich kobiet, podbiją również serce Polek.

U nas na tym rynku króluje tymczasem Katarzyna Grochola i Małgorzata Kalicińska. Chcesz odebrać im koronę?

Skąd! Ale przecież rodzina królewska może się powiększyć (śmiech).

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

NEWSLETTER

Potrzebujesz jeszcze więcej motywacji, inspiracji i wiedzy?

Bądź na bieżąco i zapisz się do naszego newslettera!





Podanie przez Ciebie powyższych danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z Newslettera.
Zapisując się wyrażasz zgodę na przesyłanie przez nas informacji o tematyce motywacyjnej, rozwoju osobistego, nowościach w serwisie oraz informacji handlowych.
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Sukcesu Pisanego Szminką z siedzibą w Warszawie (00-012) przy ul. Podchorążych 75/77 lok. 2.
Zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności, z której dowiesz się, jak chronimy Twoje dane.

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close