Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Już się nie nabierzesz! Przepisy, które wprowadzono właśnie we Francji mogą zrewolucjonizować świat mody i reklamy!

Już się nie nabierzesz! Przepisy, które wprowadzono właśnie we Francji mogą zrewolucjonizować świat mody i reklamy!

Przepisy, które wprowadzono właśnie we Francji
Frame image created by Yanalya - Freepik.com

 

„Nie pracuję z grubasami” usłyszała od kolegi Gabrielle Deydier. Deydier, świetnie wykształcona 37-latka, właśnie dostała nową pracę, przełożeni byli zachwyceni. Był tylko jeden problem – Gabrielle waży 150 kg. A to, jak sama przyznaje w wywiadzie dla dziennika Guardian, traktowane jest we Francji jako niemalże dyskwalifikująca ułomność.

Przez swoją wagę Deydier straciła pracę (pracodawca zarzucił jej, że ma za mało entuzjazmu do pracy, ponieważ nie próbuje schudnąć). Podczas innej rozmowy kwalifikacyjnej usłyszała, że grubi ludzie zazwyczaj mają niższe IQ. Wpadła w depresję, nie mogła patrzeć na siebie w lustrze, miała myśli samobójcze.

W życiu Gabrielle nie było to nic nowego – zmagała się z tym od czasów szkoły. Zanim skończyła 17 lat miała zwyczajną figurę. Była wysportowaną nastolatką. Później zaczęła gwałtownie tyć, a nieudana kuracja hormonalna nie pomogła. Wkrótce ważyła 120 kg, wszędzie wytykano ją palcami i wciąż dopytywano: „Dlaczego jesteś taka gruba?”.

By zrozumieć problemy Gabrielle warto przyjrzeć się stosunkowi Francuzów do ciała i do sylwetki. Szczupła sylwetka traktowana jest we Francji jako część eleganckiego i profesjonalnego wizerunku. Statystyki podają, że blisko 80% Francuzek jest na jakiejś diecie. Na południu Francji wykonuje się ok. 50 tys. operacji zmniejszenia żołądka rocznie. Odpowiednia sylwetka może zdecydować, czy dostaniesz pracę i czy cię z niej nie zwolnią.

Nic więc dziwnego, że Francja boryka się z problemami odżywiania wśród młodych ludzi. Liczba osób cierpiących na anoreksję idzie w tysiące. Problem dotyka ok. 40 tys. osób. 90% z nich to kobiety. Wiele osób ma niedowagę. Nierealistyczne wizerunki kobiet pokazywane na zdjęciach w modowych magazynach i na reklamach nie pomagają uporać się z tą plagą.

Nowe przepisy, wysokie kary

Kilka miesięcy temu wprowadzono we Francji przepisy, zgodnie z którymi na wybiegach nie mogą pojawiać się wychudzone modelki. Za złamanie przepisów grozi surowa kara – 75 tys. euro. Od 1 października zaś wprowadzono prawo, które nakazuje oznaczanie zdjęć, na których dodatkowo odchudzono lub w inny sposób zmieniono wygląd kobiety. Od teraz trzeba je podpisać „zdjęcie wyretuszowano”. Jeśli nie zostanie to zrobione, autorowi grozi kara 35 tys. euro.

Francja nie jest pierwszym krajem, które wprowadza takie przepisy. Przed nią zrobiły to Włochy, Hiszpania i Izrael.
Problem dotyczy nie tylko Francji. Przedstawione przez Fundację Kosmos badania pokazują, że przeciętna polska gimnazjalistka spędza godzinę przed lustrem zanim wyjdzie do szkoły!

60% 15-latek uważa, że są grube choć nie mają nadwagi. „Dzieje się tak ponieważ od małego dziewczynki zderzane są z odrealnionymi modelami dziewczęcości i stereotypami, które każą im wierzyć, że ich głównym zadaniem na ziemi jest podobać się innym i być miłą, a nie odkrywać świat” – piszą twórczynie Fundacji Kosmos.

Nie urodziłaś się gruba

A Deydier? Ze swoimi byłymi pracodawcami nie chciała się sądzić. Bała się, że w sądzie nikt jej nie uwierzy. Zamiast tego opisała wszystko w książce. „On ne naît pas grosse” („Nie urodziłaś się gruba”) ukazała się we Francji w czerwcu 2017 r. i dość szybko rozpoczęła ogólnofrancuską debatę o traktowaniu ludzi otyłych. Gabrielle pojawiła się w najważniejszych programach telewizyjnych, opowiadając swoją historię i uświadamiając innych, że obrażanie i dyskryminowanie ludzi otyłych nie pomaga im schudnąć. Dziennikarzowi Guardiana opowiedziała też o listach, które zaczęła dostawać po tym, jak książka trafiła do księgarń. Jeden z nich był od kobiety, która od 20 lat cierpi na bulimię. Nie potrafi z nią sobie poradzić, ponieważ panicznie boi się, że jeśli tylko przytyje straci i pracę, i męża.

 

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!