Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Jestem ambitna, co niby jest z tym nie tak? – pyta Reese Witherspoon i zachęca kobiety, by odważniej realizowały swoje plany i marzenia.

Jestem ambitna, co niby jest z tym nie tak? – pyta Reese Witherspoon i zachęca kobiety, by odważniej realizowały swoje plany i marzenia.

Reese Witherspoon
Official White House Photo by Pete Souza

 

Bycie ambitną kobietą jest wspaniałe i sexy? Zdecydowanie – uważa zdobywczyni Oscara, Reese Witherspoon. Dwa lata temu, gdy odbierała nagrodę miesięcznika Glamour dla Kobiety Roku, dziewczynom zgromadzonym na widowni powiedziała – „Przestańcie zachowywać się jakby „ambicja” była wulgarnym słowem”. Teraz, również dla Glamour, napisała tekst poświęcony ambitnym kobietom i barierom, na które wciąż natrafiają.

„Co do diaska jest nie tak z byciem ambitną? Zawsze byłam ambitna. Doskonale pamiętam, gdy nauczycielowi w trzeciej klasie powiedziałam, że zamierzam zostać pierwszą amerykańską prezydentką. Ambicja jest wewnętrznym motorem – to ciekawość albo nowy pomysł i pragnienie, by natychmiast wcielić go w życie. Tamtego wieczora w Carnegie Hall zapytałam publiczność: A co by się wydarzyło, gdybyśmy zachęcali wszystkie kobiety, by były ambitne?”- pisze w swoim tekście Witherspoon. I wylicza sytuacje, w których ambicje jej i innych kobiet zostały wystawione na ciężką próbę.

Bo początki kariery Reese wyglądały tak. W studio tłoczyło się mnóstwo młodych dziewcząt na przesłuchanie do jedynej kobiecej roli w filmie. Tak, jedynej – reszta obsadzona była przez mężczyzn. Gdy Reese udało się zdobyć najpierw jedną, potem kolejne, na planie ze zdumieniem odkrywała, że poza nią pracowały może jeszcze dwie, trzy kobiety. „Byłam otoczona przez 150 mężczyzn. Pamiętam, że wydawało mi się to bardzo dziwne. Kobiety stanowią połowę populacji, ale tak niewiele z nas dostaje pracę w Hollywood – zarówno na ekranie, jak i poza nim” – wspomina aktorka.

Co się zmieniło?

Co się zmieniło przez tych 15 lat odkąd Witherspoon z debiutantki zmieniła się w cenioną aktorkę i producentkę? Wiele i niewiele. W zeszłym roku zaledwie 29% filmów miało główną bohaterkę. W telewizji jest trochę lepiej – 38% głównych bohaterów seriali to kobiety. Studia powoli dostrzegają siłę kobiet, zwłaszcza po wielkich sukcesach wysokobudżetowych produkcji, jak „Wonder Woman” i serialowych hitów w rodzaju „Big Little Lies”, który to hit Reese zresztą wyprodukowała.

Są jednak i takie, które wciąż twierdzą, że filmy z mocnymi rolami kobiecymi „nie będą się oglądać”. Witherspoon opisuje także swoją pielgrzymkę w roli producentki ze scenariuszem na podstawie powieści „Zaginiona dziewczyna” – drzwi pokazano jej wszędzie, poza jednym studiem. Sytuacja się zmieniła dopiero, gdy książka okazała się bestsellerem.

Ale, że Reese nie lubi narzekać, wzięła sprawy w swoje ręce. “Moja matka zawsze mi powtarza – Chcesz, żeby coś się zmieniło, rusz się i zrób z tym coś. Dlatego pięć lat temu założyłam własną firmę producencką, by tworzyć więcej ról dla kobiet – na ekranie i na planie. Dziś realizuję 23 projekty ze wspaniałymi kobietami w różnym wieku i o różnych kolorach skóry. Robimy film o astronautce, przedsiębiorczyni, która wymyśliła Barbie oraz o młodych, dzielnych dziewczynach, które jako pierwsze kobiety służyły w siłach specjalnych w Afganistanie” – wylicza Reese. Wszystko finansuje samodzielnie.

Budujmy solidarność kobiet

Zachęca też inne kobiety, by nie siedziały z założonymi rękami i także działały – w sferze zawodowej, ale i na rzecz budowania kobiecej solidarności. „To, co możemy zrobić, by wydarzyła się zmiana, to ciężko pracować. To moja rada: rób to, w czym jesteś dobra. Jeśli jesteś jedną z tych kobiet, która z tyłu głowy słyszy cichutki głos, mówiący jej „Może mogłabym zrobić….”, nie uciszaj go. Daj mu przestrzeń, by się rozwijał i spróbuj znaleźć miejsce, w którym rozkwitnie” – radzi aktorka.

W swoim eseju pisze także jak ważne jest wsparcie nie tylko ze strony innych kobiet, ale i bliskich. „Kiedy zobaczyłam ostatnie badania z Harvardu, które pokazują, że singielki robiące MBA zaniżały swoje ambicje zawodowe przed mężczyznami w obawie, że będą miały problem ze znalezieniem męża, pomyślałam sobie, no nie. Uciekaj od faceta, który nie jest w stanie znieść twoich ambicji. Uciekaj. Jest tak wielu innych mężczyzn, którzy uważają dziś ambicję za coś wspaniałego!” – podsumowuje.

Cały tekst Reese Witherspoon przeczytacie TUTAJ.

 

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!