R贸wnouprawnienie nie oznacza, 偶e jeste艣my tacy sami

Joanna Rubin

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on linkedin
Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on linkedin

Z r贸偶nic mo偶emy czerpa膰, inspirowa膰 si臋 nimi, zamiast si臋 upodobnia膰 i rywalizowa膰 – przekonuje psycholo偶ka Violetta Nowacka w rozmowie z Joann膮 Rubin.

Zacznijmy stereotypowo, ale sytuacj膮 z 偶ycia wzi臋t膮. Wchodzi kobieta do salonu z ekskluzywnymi samochodami, ale 偶adna osoba z obs艂ugi nie rzuca si臋, aby sprzeda膰 jej auto. Ona czeka, czeka i nic. Dlaczego?

Tu mo偶na by艂oby zastanowi膰 si臋 nad kilkoma kwestiami. Dlaczego oni nie podchodz膮 i dlaczego ona sama nie poprosi o pomoc, a tylko sobie czeka? Ale na pewno p艂cie s膮 r贸偶nie traktowane. I gdyby艣my na tym si臋 tylko koncentrowa艂y to i teraz, ale i 100 lat wcze艣niej znajdziemy wiele takich historii. Tylko co to da? To jest jaki艣 stan rzeczy. Mo偶emy si臋 na to wkurza膰, denerwowa膰, podkre艣la膰 nier贸wno艣膰 i zmierza膰 do r贸wno艣ci. I co? B臋dziemy 偶y膰 z prze艣wiadczeniem, 偶e kobiety maj膮 藕le? I do tego 藕li s膮 te偶 ci, kt贸rzy nas tak traktuj膮? Moim zdaniem rozwa偶anie nad czym艣 takim da nam jedn膮 frustracj臋 wi臋cej.

Co wi臋c proponujesz?

W tej sytuacji z samochodem w tle, po prostu podesz艂abym do sprzedawcy, powiedzia艂a: 鈥濪zie艅 dobry鈥 i poprosi艂a o pomoc w wyborze auta. Koniec. Mo偶e poszuka艂abym w sobie odpowiedzi, dlaczego w og贸le da艂am si臋 z艂apa膰 w jaki艣 stereotyp my艣lenia, 偶e sprzedawca nie chce mnie obs艂u偶y膰, bo jestem kobiet膮, a oni wol膮 klient贸w-m臋偶czyzn. Jednak tak globalnie to zastanawiajmy si臋 nad poczynaniami ludzi wok贸艂 nas. Tylko p贸藕niej trzeba przemy艣le膰 to, jakie inne reakcje, my kobiety, mo偶emy zastosowa膰, aby by艂o nam na tym 艣wiecie dobrze. Zawsze by艂o tak, 偶e feministki si臋 denerwowa艂y, podsyca艂y to roszczeniem, buntem, m贸wieniem: 鈥濧le jak ta mo偶na?鈥.

Czyli ani nie siedzie膰 cicho, ani nie biadoli膰?

Mamy m膮drze dzia艂a膰.

Jak?

Zaj膮膰 si臋 sob膮. Trzeba na to spojrze膰 z lotu ptaka i zastanowi膰 si臋, co kobiety zrobi艂y nie tak, na co si臋 zgadza艂y, w jakie role wchodzi艂y i po co, 偶e czasami do艣wiadczaj膮 nier贸wno艣ci, braku szacunku, ale i w wielu sytuacjach mniej zarabiaj膮.

Co zrobi艂y艣my nie tak?

Badam od wielu lat temat pochodzenia i roli p艂ci, szczeg贸lnie 藕r贸de艂 poszukuje w wiedzy staros艂owia艅skiej. Uwa偶am, 偶e plemiona staros艂owia艅skie by艂y bardzo zbli偶one do m膮dro艣ci wszech 艣wiata, do idei boga rozumianego jako wsp贸艂praca przyrody i cz艂owieka. Tam by艂a g艂臋boka m膮dro艣膰, kt贸ra p贸藕niej zosta艂a zabita przez chrze艣cija艅stwo, kt贸re w du偶ej mierze oparte jest na l臋ku i strachu. Wcze艣niej jednak byli艣my z偶yci g艂臋boko z natur膮, ale te偶 t膮, kt贸ra dotyczy p艂ciowo艣ci. I my艣l臋, ze warto wraca膰 do tamtejszej wiedzy, do tego, 偶e kluczowa jest harmonia. Wa偶na by艂a mi艂o艣膰 cz艂owieka, ale samego do siebie. Bo je艣li kochasz samego siebie, to mo偶esz poda膰 t膮 mi艂o艣膰 dalej. Kobiety i m臋偶czy藕ni znali swoj膮 natur臋. Wiedzieli do czego zostali stworzeni, znali przeznaczenie swojej p艂ci i korzystali z tej wiedzy. Nie przebierali si臋 za siebie. Po prostu.

Bo nie bez przyczyny p艂cie si臋 od siebie r贸偶ni膮.

艢wiat materialny jest dychotomiczny, dualny. W ramach dw贸ch biegun贸w toczy si臋 rytm 偶ycia. Tak jak jest wdech i wydech. Przyp艂yw i odp艂yw. Dzie艅 i noc. Narodziny i 艣mier膰. To s膮 naturalne rytmy i bez jednego- nie ma drugiego. Tak samo jest z p艂ci膮. Jest kobieta i m臋偶czyzna, co oznacza, 偶e oni nie mog膮 dzia艂a膰 tak samo i nie mog膮 by膰 tym samym. To by艂oby sprzeczne z natur膮, bo te p艂cie s膮 komplementarne. I teraz po co zr贸wnywa膰 dzie艅 z noc膮? I czy to w og贸le jest mo偶liwe? Na tym polega sens, 偶eby zauwa偶y膰, 偶e i jedno i drugie jest potrzebne i 偶e r贸偶nica odrywa w艂a艣nie bardzo du偶膮 rol臋. 呕eby 偶y膰, potrzebny jest i wdech i wydech. Aby utrzyma膰 si臋 na Ziemi trzeba akceptowa膰 i narodziny, ale i 艣mier膰. Id膮c do naszego tematu, i m臋sko艣膰 i kobieco艣膰 jest po co艣, prawda? Chodzi o pr贸b臋 zrozumienia szerokiej koncepcji 艣wiata鈥

Jak do tego ma si臋 r贸wnouprawnienie?

W kontek艣cie szacunku do p艂ci – ma si臋 bardzo. Ale to nie oznacza, 偶e jeste艣my tacy sami. Z r贸偶nic mo偶emy czerpa膰, inspirowa膰 si臋 nimi. Wzi膮膰 pe艂n膮 odpowiedzialno艣膰 za swoj膮 cz臋艣膰, sw贸j obszar dzia艂ania w kontek艣cie tego, do czego stworzona jest nasza p艂e膰. Zamiast si臋 upodobnia膰, rywalizowa膰 i zr贸wnywa膰. A w wielu dyskusjach przewija si臋 taka nasza zaborczo艣膰, 偶eby zwiedza膰 inne p艂cie, a nawet d膮偶y膰 do bycia inn膮 p艂ci膮. Po co? Co to wnosi? Czy dzie艅 musi wiedzie膰 czym jest noc? M臋sko艣膰 i 偶e艅sko艣膰 to dwa bieguny, kt贸re nie mog膮 bez siebie istnie膰. S膮 r贸wne w swojej wa偶no艣ci, ale 偶eby t膮 wa偶no艣膰 w pe艂ni czu膰, musz膮 czerpa膰 energi臋 i rado艣膰 z tych r贸偶ni膰. 呕eby si臋 wzajemnie zasila膰 i uczy膰 si臋 od siebie. Czyli kobieta daje to, co w niej jest kobiece, a m臋偶czyzna dzi臋ki temu uruchamia m臋sko艣膰. Ka偶dy ma wielk膮 m膮dro艣膰 w ramach swojej p艂ci. Nikt tu nie jest gorszy, do nikogo nie trzeba si臋 upodabnia膰 ani rywalizowa膰. Wszystko jest istotne, ale i ma przypisan膮 do siebie rol臋. Te r贸偶nice nale偶y szanowa膰 i piel臋gnowa膰, aby odwieczny rytm 偶ycia trwa艂 niezaburzony.

Co si臋 dzieje, je艣li p艂cie si臋 do siebie upodobniaj膮?

Nast臋puje stagnacja, nie ma przep艂ywu. Jak zaczynamy my艣le膰, 偶e musimy si臋 do kogo艣 upodabnia膰, to mo偶na to zobrazowa膰 czym艣 takimi, jak zatrzymywanie oddechu. Udusimy si臋.

To dlaczego si臋 upodobniamy na przyk艂ad w zawodowych obszarach?

To wynika z braku mi艂o艣ci, akceptacji i takiego zaufania do siebie, swojej p艂ci. Kobiety my艣l膮, 偶e jak przebior膮 si臋 za m臋偶czyzn臋, to wygraj膮. B臋d膮 lepiej negocjowa膰, zarz膮dza膰, sprzedawa膰, analizowa膰. A co daje nam kopiowanie innych?

Mo偶e nie chodzi o kopiowanie, ale uczestniczenie na tym samych warunkach w danej przestrzeni.

Te same warunki to na przyk艂ad wzajemny szacunek. Z kolei ja m贸wi臋 o narz臋dziach, z kt贸rych korzystamy, a kt贸re w wielu przypadkach w og贸le do nas nie nale偶膮. Pos艂uguj膮c si臋 nimi nie zrealizujemy swoich marze艅, pragnie艅, cel贸w, np. kobieta, kt贸ra jest emocjonalna, czu艂a a udaje supermana. To nie przejdzie. W pradawnych czasach, np. u S艂owian kobiety wiedzia艂y, 偶e s膮 fantastycznymi istotami w swojej naturze. Kocha艂y si臋 i by艂y pewne, ze to wystarczy, aby dostawa膰 od 偶ycia szcz臋艣cie. Tym zreszt膮 inspirowa艂y m臋偶czyzn.

Czym dok艂adnie?

Mi艂o艣ci膮 do swojej kobieco艣膰. I to si臋 aktualnie wynaturzy艂o. A mi艂o艣膰, jako uczucie, jest dominuj膮c膮 rol膮, przejawem kobiety na 艣wiecie. To kobiety zasilaj膮 m臋偶czyzn w mi艂o艣膰, a nie odwrotnie.

A co robi膮 m臋偶czy藕ni?

Dzia艂aj膮, ale wtedy kiedy dostaj膮 mi艂o艣膰.

Ju偶 widz臋 te komentarze: 鈥濳obiety te偶 przecie偶 dzia艂aj膮. Pracuj膮, haruj膮!鈥.

Pewnie, 偶e tak. Tylko trzeba u艂o偶y膰 sobie jaki艣 harmonijnym plan warto艣ci, bez kt贸rych nie ruszamy si臋 z miejsca. Bez kt贸rych nie czujemy si臋 ani wa偶ni, ani szcz臋艣liwi. Ka偶dy z nas chce przetrwa膰 (czysto materialnie), ale w przypadku kobiet nie mo偶e to by膰 pragnienie ustawione na pierwszym miejscu.

Co masz na my艣li?

Niestety to, co widz臋 w gabinecie terapeutycznym. Zobacz jak wygl膮da samoocena kobiet i ich przekonanie o kobieco艣ci. I teraz pytanie co by艂o pierwsze, czy jajko czy kura? Czy kobiety przesta艂y kocha膰 swoj膮 kobieco艣膰, bo zacz臋艂y by膰 藕le traktowane przez m臋偶czyzn? Czy m臋偶czy藕ni zacz臋li je 藕le traktowa膰 i st膮d porzucenie kobieco艣ci?Proces porz膮dkowania, uzdrawiania, polepszania trzeba zacz膮膰 od siebie. By膰 mo偶e w jakim艣 momencie, w tej ca艂ej ewolucji dziejowej kobiety musia艂y pomy艣le膰, 偶e s膮 niewystarczaj膮ce. Gdzie艣 zdarzy艂o si臋 tak, 偶e kobiety zacz臋艂y wierzy膰, 偶e kobieco艣膰 jest s艂aba, p艂acz膮ca, zbyt emocjonalne, nieprofesjonalna, banalna. A mo偶e lepiej jest by膰 m臋偶czyzn膮, czyli silnym, mocnym, poluj膮cym?

Gdzie艣, czyli gdzie?

Mo偶e us艂ysza艂y to od swoich matek, babek鈥 Niestety, ale nie istnieje co艣 takiego, 偶e dzieje si臋 co艣 w nas bez naszego udzia艂u.Niska ocena kobiet w ich w艂asnych oczach od lat degradowa艂a. Zamiast kwitn膮膰, to opada艂a. To co si臋 dzieje teraz jest w og贸le trudne do poj臋cia.

Co kobiety o sobie my艣l膮?

Wi臋kszo艣膰 kobiet, klientki gabinet贸w psychologicznych, to takie osoby, kt贸re 艂膮cz膮 kobieco艣膰 z jakim艣 cierpieniem i b贸lem. M贸wi膮, 偶e m臋偶czy藕ni maj膮 lepiej, bo le偶膮 sobie wygodnie na kanapie, a wi臋cej zarabiaj膮 i s膮 prezesami. M贸wi膮 o tym, 偶e bycie kobiet膮 jest gorsze. I tak w k贸艂ko. Wiele wyzwa艅 spo艂ecznych (r贸wnie偶 to, 偶e kobiety mniej zarabiaj膮), zacz臋艂o si臋 od zdegradowania poczucia, 偶e jako cz艂owiek i kobieta, w pakiecie, jestem OK. To si臋 wynaturzy艂o przez lata.

Facetom si臋 to nie wynaturzy艂o (艣miech).

Oni z jakiego艣 powodu uczynili z tego si艂臋. (艣miech).

Chcesz powiedzie膰, 偶e je艣li 藕le o sobie my艣l臋, to i pojawiaj膮 si臋 przy mnie dramaty?

Tak, baz膮 jest cz艂owiek i jego istnienie. Takie my艣lenie, 偶e kobiety s膮 s艂abe, niewystarczaj膮ce zapocz膮tkowa艂y brak szacunku. U kobiet i u m臋偶czyzn. Je艣li my siebie nie szanujemy, to nie dostaniemy szacunku od innych. Znikn臋艂a mi艂o艣膰 kobiet do kobieco艣ci. A to wywo艂a艂o lawin臋 w ramach odpowiedzi ze strony m臋偶czyzn. Przecie偶 konkretne historie pokaza艂y, 偶e ludzie potrafi膮 upokarza膰, niszczy膰, wykorzystywa膰, zabija膰. S膮 r贸偶ne sytuacje w 偶yciu, nie wszystkie czarne i bia艂e. Jednak na wi臋kszo艣膰 z nich mamy wp艂yw.

Czyli 偶e ofiara te偶 jest winna?

Nie jest winna, ale by膰 mo偶e w艂o偶y艂a co艣 do sprawy.

Na przyk艂ad co?

Na przyk艂ad to, 偶e nie znalaz艂a w sobie si艂y, aby si臋 obroni膰, aby przeci膮膰 jaki艣 w臋ze艂 gordyjski, aby poszuka膰 pomocy, rozwi膮zania, szansy. M贸wi臋 o tym dlatego, aby obudzi膰 w ka偶dej p艂ci odpowiedzialno艣膰, a nie zwala膰 na siebie win臋.

Konkretnie. M艣ciwy, egoistyczny szef, a jeszcze do tego despota. Jak si臋 zachowa膰 w stosunku do niego?

Kul膮 w p艂ot b臋dzie wyb贸r zachowania polegaj膮cego na upodobnianiu si臋 do tej osoby. W psychologii uczymy tego, aby by膰 sob膮. Nie gra膰, nie manipulowa膰, nie oszukiwa膰, nie na艣ladowa膰. Czerpa膰 z siebie i na tym budowa膰 dobre relacje. Gdy np. nasz partner w biznesie jest agresywny, uszczypliwy, to bycie podobnym nic nam nie da. Mo偶emy odej艣膰 albo pokaza膰, 偶e si艂a jest np. w spokoju, opanowaniu i szacunku. 呕eby dobrze 偶y膰 z inn膮 p艂ci膮, trzeba by膰 z ni膮 w harmonii.

Sk膮d si臋 wi臋c bierze mobbing?

Mobbing bierze si臋 ze strachu, l臋ku, z poczucia winy. Warto jednak przyjrze膰 si臋 temu, 偶e w historiach o mobbingu cz臋sto s艂yszy si臋, 偶e ofiara by艂a zaanga偶owana, dawa艂a serce dla tej swojej pracy, po艣wi臋ca艂a si臋. A w zamian dosta艂a mobbing. Zdecydowana wi臋kszo艣膰 kobiet do艣wiadczonych mobbingiem nie ma zdrowej samooceny. Uderzaj膮 w siebie poczuciem winy, krytyk膮. To ich pierwsze skojarzenia z w艂asn膮 osob膮. No to jak maj膮 by膰 艣wietnie traktowane? Je艣li same nie chc膮 zrobi膰 sobie dobrze, to dlaczego kto艣 mia艂by chcie膰 im co艣 fajnego da膰?A teraz drugi biegun. Cz臋sto widz臋, 偶e dla kobiet jedyn膮 odpowiedzi膮 w stosunku do m臋偶czyzn jest atak. Czy atak jest najlepszym narz臋dziem? Mo偶e lepiej zresetowa膰 swoj膮 wiedz臋 o sobie, cz艂owiecze艅stwie i kategorycznie zaprzesta膰 dzia艂a艅, kt贸re nam nie s艂u偶膮. Mam tu te偶 na my艣li kwestie zawodowe, przebieranie si臋 za m臋偶czyzn, to ci膮g艂e noszenie metaforycznych spodni, stawianie wszystkiego na ostrzu no偶a, nawet agresja. Oczywi艣cie, zmiana nie przyjdzie szybko, bo to zjawisko jest jak echo, kt贸re musi wyd藕wi臋cze膰.

Jak co艣 ma si臋 zmieni膰, to kto艣 musi si臋 zmieni膰 pierwszy.

Tak. Bior膮c pod uwag臋 natur臋, to kobieta wprowadza zmiany. Kobiety zawiaduj膮 relacjami i wiele od nich zale偶y. Pradawne prawa m贸wi膮 o tym, 偶e to kobieta jest opiekunk膮 relacji. Oczywi艣cie nie chc臋, aby艣my rozumia艂y to jako obci膮偶enie. To raczej jest moc, z kt贸rej mo偶na skorzysta膰. Wyobra藕 sobie, 偶e wi臋kszo艣膰 par, zwi膮zk贸w uzdrawia si臋 przez kobiety. Mo偶e na 10 par, kt贸re chc膮 polepszenia swoich relacji, 2 przychodz膮 w komplecie. Z t膮 reszt膮 rozmawiam na temat ich relacji. One wracaj膮 do domu i poprzez zmian臋 swoich zachowa艅 maj膮 szans臋 zainspirowa膰 do transformacji drug膮 po艂贸wk臋. Uwa偶am, 偶e to s膮 m膮dre kobiety, o ile nie m贸wimy tutaj o jakimi艣 poczuciu krzywdy, balastu i po艣wi臋cania si臋.

Je艣li kobiety zawiaduj膮 relacjami, to czym zawiaduj膮 m臋偶czy藕ni?

Si艂a zewn臋trzna jest m臋ska, si艂a wewn臋trzna jest 偶e艅ska. Spok贸j i mi艂o艣膰, jako emocja, jest kobieca. Dzia艂anie, rywalizacja, zdolno艣膰 do bronienia, to natura m臋偶czyzn. Oni d膮偶膮 do odosobnienia, czasami przebywania w tzw. jaskini.

Troch臋 generalizujemy.

Zawsze musz膮 by膰 jakie艣 koncepcje. Jestem za tym, aby mie膰 swoje za艂o偶enie. My艣l臋 nawet, 偶e to jest dobre dla ludzko艣ci. Brak wiary, to anarchia. Wszystko mo偶e by膰 wszystkim, a ludzie cz臋sto wtedy trac膮 kr臋gos艂up. Pominiecie w 偶yciu wa偶nych dla siebie aksjomat贸w nigdzie i nigdy si臋 nie sprawdzi艂o, bo gdyby da膰 nam tak膮 liberalizacje my艣lenia, dzia艂ania, to si臋 wszyscy pozabijamy. I to jest paradoks. Bardziej trzeba si臋 zastanowi膰, jak 偶yj膮 szcz臋艣liwi ludzie. I czy to s膮 takie przyk艂ady, w kt贸rych p艂cie walcz膮 ze sob膮? Czy zacieranie si臋 p艂ci da艂o komu艣 sta艂e 偶ycie partnerskie, udane i trwa艂e uczucia, spok贸j wewn臋trzny, spe艂nienie, harmoni臋? Czy znasz kogo艣, kto g艂osi teorie zr贸wnania p艂ci i jednocze艣nie nie jest poraniony, po 10 bardzo nieudanych zwi膮zkach, po toksycznych relacjach?

Znam szcz臋艣liwych ludzi, kt贸rzy maj膮 kontakt ze swoimi warto艣ciami i dadz膮 si臋 za nie pokroi膰. Ci膮gnie ich do korzeni. Tacy nie przychodz膮 do gabinetu?

Nie. Raczej przychodz膮 m臋偶czy藕ni, przygnieceni rol膮 swojego m臋stwa, kt贸re realizuj膮 w pracy, na wysokich stanowiskach, a kompletnie nie radz膮 sobie w 偶yciu prywatnym. Wsparcia szukaj膮 te偶 kobiety, kt贸re si臋 potkn臋艂y o w艂asn膮 kobieco艣膰. Przychodz膮 z tak膮 my艣l膮, 偶e narz臋dzia walki o swoja pozycj臋 w m臋skim 艣rodowisku nie dzia艂aj膮. M贸wi膮: 鈥 Zrobi艂am ju偶 wszystko i nic鈥. S膮 to osoby do艣wiadczone mobbingiem albo wyczerpane rozpychaniem si臋 艂okciami. S膮 wyko艅czone, znerwicowane i pogr膮偶one w l臋ku. One nawet wygl膮daj膮 jak faceci, w tych spodniach, garniturach, zbrojach. Nie mog膮 pozwoli膰 sobie na 偶adne atuty, kt贸re s膮 kobiece, bo my艣l膮, 偶e to jest 藕le widziane. Oburzaj膮 si臋 nawet na jak膮艣 adoracj臋 ze strony m臋偶czyzn i m贸wi膮: 鈥 O nie, poca艂owa艂 mnie w r臋k臋. Co to za brak szacunku. Komplement? W pracy? To koszmar jaki艣 i molestowanie鈥. To te偶 jest od偶egnywanie si臋 od takich pierwotnych dowod贸w uznania, kt贸re kobietom si臋 nale偶膮. Uznanie czasami traktuj膮 jako nieprofesjonalne.

A co z p艂aczem? Bywa, 偶e my艣limy, 偶e stoi on w opozycji do skuteczno艣ci?

Skuteczno艣膰 jest pierwotnie m臋ska. Autentyczno艣膰 b臋dzie pierwotnie kobieca. Je艣li kobieta odmawia sobie bycia autentyczn膮 na rzecz skuteczno艣ci, to znowu idzie pod pr膮d naturze.

Nie mo偶na by膰 autentycznym i skutecznym?

Mo偶na, ale trzeba zna膰 swoj膮 hierarchie i umie膰 wybra膰. Je艣li czego艣 mocnego do艣wiadczamy i co艣 nas ci艣nie w gardle, to w pierwszej kolejno艣ci musimy to uwolni膰, np. 艂zami, wzruszeniem, p艂aczem. Dopiero p贸藕niej dostosowujemy si臋 do tego, co sprawia, 偶e nasze dalsze poczynania b臋d膮 skuteczne. Nie chodzi wi臋c oto, aby zabi膰 ten pierwszy odruch, kt贸ry jest dla nas naturalny. Bardziej wa偶ne jest to, aby nauczy膰 si臋 z niego czerpa膰 i zwi臋ksza膰 swoj膮 moc.

Ale te偶 nie chodzi o popadanie w histeri臋.

Zdecydowanie.Trzeba da膰 sobie zgod臋 na to, 偶e mamy w sobie kobiece pierwiastki i pewne ich elementy musz膮 wybrzmie膰. Je艣li w sytuacjach, w kt贸rych reagujemy naturalnie my艣limy, 偶e to co艣 z艂ego, to robimy zamach na nas samych.

Co jeszcze jest takim zamachem?

Zamachem jest brak szacunku do swojej p艂ci, ale i przeciwnej. Wzajemne pot臋pienie, s艂abn膮ca mi艂o艣膰, szczeg贸lnie wtedy, gdy wydaj臋 nam si臋, 偶e dzi臋ki temu zdobywamy wi臋cej, np. rzeczy materialnych. Musi wr贸ci膰 szacunek do obu p艂ci, do cz艂owieka. Wtedy b臋dziemy mie膰 super 偶ycie, udane biznesy – wszystko. Na razie z kolei mamy rywalizacj臋, upodobnianie, na艣ladowanie, a to prowadzi do zaostrzania walk, braku pojednania i wsp贸艂pracy. Cieszy mnie to, 偶e wchodzi nowy trend, nawet w biznesie, kt贸ry staje si臋 zhumanizowany. I kie艂kuje dalej, wtedy kiedy jeste艣my po pracy. Jego fundamentem jest jednak to, 偶eby czerpa膰 z humanistycznej wizji 艣wiata, z naszych prawdziwych ludzkich warto艣ci, potrzeb. Zadba膰 o harmoni臋 i robi膰 to, co nas nale偶y, co jest przyzwoite, dobre. Je艣li chodzi o relacje damsko-m臋skie i ewentualne zamachy, to 艣wietnie opisuje je w swojej ksi膮偶ce 鈥濵臋偶czyzna od A do Z鈥 Piotr Mart. Ten facet wyt艂umaczy艂 wielu kobietom, dlaczego ich zwi膮zki s膮 fiaskiem. A dzieje si臋 tak dlatego, 偶e cz臋sto robimy co艣, co nie jest nasze. Zamiast inwestowa膰 w co艣, co jest kobiece, a nie wchodzi膰 w rol臋 m臋sk膮. To nie mo偶e si臋 uda膰 i uruchomi膰 m臋skich pierwiastk贸w, kt贸re w harmonii daj膮 wsp贸艂prac臋.

Jak reaguj膮 kobiety, jak s艂ysz膮 takie koncepcje?

To bardzo trudno poj膮膰, robi膮 wielkie oczy. Uczenie si臋 tej koncepcji kobieco艣ci czasami wydaje si臋 im niemo偶liwa – na pocz膮tku. P贸藕niej, jak zaskocz膮, jest du偶o lepiej, bo pr贸buj膮, zaczynaj膮 by膰 otwarte.

To na co ma postawi膰 kobieta?

W d膮偶eniu do sukcesu nale偶y postawi膰 na szacunek zamiast na ci膮g艂膮 krytyk臋. Postawi膰 na wybaczanie, kt贸re zawsze zmienia sytuacje. Rzadko go stosujemy, bo wolimy i艣膰 w zaparte, a nawet w zemst臋. Kobiety mog膮 prosi膰 te偶 przecie偶 o pomoc. Nie musz膮 by膰 we wszystkim wystarczalne i pokazywa膰, 偶e nie ma takiej rzeczy na ziemi, z kt贸r膮 sobie nie poradz膮. A pro艣ba do m臋偶czyzny jest zaproszeniem do uruchomienia w nim dzia艂ania. Jakby kobiety prosi艂y o pomoc, ale bez poczucia krzywdy, winy i z艂o艣ci, to otrzymywa艂yby wi臋cej tego, czego potrzebuj膮.
Kolejn膮 kwesti膮 jest umiej臋tno艣膰 dzi臋kowania za to, co otrzymuj膮.
I je艣li p贸jdziemy tym torem, to m臋偶czy藕ni nie b臋d膮 chodzi膰 na wojn臋 z nami. Oczywi艣cie istotna jest autentyczno艣膰 i du偶a samo艣wiadomo艣膰. Przecie偶 nikogo nie zach臋camy, aby teraz odgrywa膰 jaki艣 teatr.

Czyli im bardziej zrozumiemy natur臋 ludzk膮, tym szybciej wygramy. R贸wnie偶 w biznesie.

Wygramy milsze 偶ycie. Tu chodzi o humanizm. Widzisz, wszyscy w biznesie sprawdzaj膮, robi膮 wizyty tzw. tajemniczych klient贸w, m贸wi膮 jak膮 skuteczn膮 technik膮 sprzedawa膰. A du偶o 艂atwiej by艂oby, gdyby ludzie poznali natur臋 ludzk膮 i w oparciu o t臋 wiedz臋 zacz臋li dzia艂a膰. Bo jak taki tajemniczy klient – kobieta, wejdzie do sklepu z u艣miechem, odwag膮, poczuciem swojej warto艣ci i poprosi o najbardziej wyimaginowany produkt, to sprzedawca – m臋偶czyzna, stanie na rz臋sach, aby jej go da膰. I nie potrzeba tu 偶adnych wska藕nik贸w, czynnik贸w i analiz w excelu. I teraz, jak milion kobiet zacznie tak dzia艂a膰, to efektem skali, szybko wiele problem贸w w p艂ciowo艣ci rozwi膮偶emy.

Czego m臋偶czy藕ni mog膮 nauczy膰 si臋 od kobiet?

Na przyk艂ad tego, aby widzie膰 艣wiat dobrym. Widzie膰 uczciwo艣膰 i mi艂o艣膰 w ludziach.
M膮dra kobieta zmienia si臋 dla siebie, nie dla kogo艣. Ale m臋偶czy藕ni zmieniaj膮 si臋 od kobiet.
Dobrze 偶yj膮 wiec ci, kt贸rzy rozumiej膮 偶ycie.

***

Violetta Nowacka: jest psychologiem-terapeut膮 i coachem. Od 15 lat prowadzi prywatn膮 praktyk臋 psychologiczn膮 SELF Przyjazne Terapie w Poznaniu. Zesp贸艂 tworzy obecnie dziewi臋膰 wybitnych psycholo偶ek i jedna specjalistka 鈥瀘d cia艂a鈥 pochodzenia ukrai艅skiego. Violetta 偶yje zgodnie z za艂o偶eniem, 偶e my艣li, s艂owa i wynikaj膮ce z nich uczucia tworz膮 nasz膮 rzeczywisto艣膰, a akceptacja siebie samego i g艂oszenie w艂asnej prawdy, to klucz do szeroko poj臋tego szcz臋艣cia. Pasjonuje si臋 ta艅cem, podr贸偶ami, sztukami plastycznymi. Od czterech lat studiuje i praktykuje zagadnienia duchowe. Wiedzie udane 偶ycie rodzinne i towarzyskie. – Staram si臋 偶y膰 blisko natury i piel臋gnowa膰 wi臋ziotw贸rcze tradycje – pieczenie chleba, gotowanie, 艣piewanie. 呕yj臋 na wsi w harmonii z przyrod膮 i zwierz臋tami; ogr贸d, kozy, kury i koty – to nieod艂膮czna cz臋艣膰 mojego 艣wiata – m贸wi o sobie.

Joanna Rubin: blogerka (www.nakawie.pl), autorka ksi膮偶ki 鈥濼warze polskiego biznesu. Rozmowy na kawie鈥/ wyd. MT Biznes. Prelegentka TEDxPozna艅 oraz wsp贸艂organizatorka Ladies鈥 Mastermind Pozna艅. Fascynuj膮 j膮 liderzy klasy A, relacje ucze艅-mistrz i procesy zmian. Podpisuje si臋 pod s艂owami Brene Brown: „Wra偶liwo艣膰 nie jest oznak膮 s艂abo艣ci. To matka kreatywno艣ci, innowacji i zmian”.

twarze polskiego biznesu

Zarejestruj si臋 aby otrzyma膰 newsletter

 

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dost臋p w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawid艂owego dzia艂ania strony. Je偶eli nie wyra偶asz na to zgody, mo偶esz zmieni膰 ustawienia w swojej przegl膮darce. Zobacz wi臋cej w Polityce Prywatno艣ci.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close