Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

“Zauważyłyśmy, że brakuje szybkiego, smacznego jedzenia w rozsądnej cenie” opowiada Anna Krajewska, założycielka Salad Story

“Zauważyłyśmy, że brakuje szybkiego, smacznego jedzenia w rozsądnej cenie” opowiada Anna Krajewska, założycielka Salad Story

Anna Krajewska - Bizneswoman Roku 2019
Anna Krajewska - Bizneswoman Roku 2019

 

 

Gastronomia to jeden z obszarów najbardziej dotkniętych pandemią. Pojawienie się COVID-19 sparaliżowało rynek i spowodowało praktycznie całkowite ograniczenie działania lokali branży gastronomicznej, a część z nich zostało zamkniętych. O tym, jak wygląda sytuacja obecnie oraz czy są szanse na powrót do normalności, rozmawiamy z Anną Krajewską, właścicielką sieci Salad Story, Laureatką konkursu Bizneswoman Roku w kategorii Biznes Roku Przychód powyżej 10 milionów.

Jak udało się Pani stworzyć, bez doświadczenia gastronomicznego, tak prężnie działające przedsiębiorstwo? Skąd w ogóle wziął się taki pomysł?

Uważam, że najlepsze pomysły powstają z mikstury spostrzegawczości, potrzeby, pasji, zainteresowań i melanżu różnych doświadczeń z tym, aby twardo stąpać po ziemi. Miałam już wcześniejsze doświadczenie w biznesie: pracowałam jako freelancerka w branży turystycznej i eventowej. Dobrze sobie z tym radziłam, więc myślę, że jest we mnie spory pragmatyzm, a do tego uwielbiam tworzyć i kreować. Poza tym kocham gotować – prawdę mówiąc jestem smakoszką, nie boję się podejmować ambitnych wyzwań, jestem doświadczona i umiem obserwować rynek.

Pomysł założenia własnego biznesu gastronomicznego kiełkował we mnie już od jakiegoś czasu. Z moją ówczesną znajomą zauważyłyśmy, że na rynku jest nisza. Brakowało szybkiego, zdrowego i smacznego jedzenia w rozsądnej cenie. Już wtedy takie koncepty sałatkowe istniały w USA i to właśnie nimi się zainspirowałyśmy. Zaimplementowałyśmy go na polskim rynku, no i chwyciło. Potem to już ogromna determinacja, mnóstwo pracy oraz konsekwencja w działaniu.

W momencie, kiedy budowała Pani przedsiębiorstwo, panowało jeszcze przekonanie, że sałatka to raczej dodatek, a nie danie główne. Czy nie bała się Pani, że pomysł się nie przyjmie?

Nie wiem skąd we mnie tyle optymizmu, ale ja bardzo uwierzyłam, że to nie może się nie udać. Wiedziałam, co mnie denerwuje i zniechęca w ówczesnej ofercie gastronomicznej dostępnej na rynku i moja potrzeba jedzenia właśnie takich potraw, jakie serwujemy w Salad Story była naturalna. Wierzyłam, że ludzie to pokochają. Można się najeść zdrowymi i do tego pysznymi daniami – czego chcieć więcej od gastronomii? Choć mój entuzjazm sprawdził się w Warszawie już w chwilę po otwarciu, nabrałam pokory po zetknięciu naszej oferty z konsumentem z innych, mniejszych miast. Tam nasza droga była długa i żmudna, ponieważ ludzie oczekiwali bardzo niskiej ceny i ogromnych porcji. Irytowali się, że sałatka nie może kosztować tyle co pizza i że przecież to tylko „surówka”, dodatek do dania. Obecnie trendy się zmieniły, ludzie dojrzeli do zdrowego trybu życia i poza Warszawą także znajdujemy wielu odbiorców.

Jak COVID-19 wpłynął na prowadzony przez Panią biznes i całą branżę?

To był wstrząs, którego nikt się nie spodziewał. Sytuacja była bardzo trudna, przychody w naszym wypadku, jak i wielu podmiotów spadły w okresie lockdown prawie do zera. Koszty pozostały, musieliśmy walczyć tak, jak cała branża. Na szczęście sprzedaż wraca, co nas bardzo cieszy, a my spędziliśmy ten czas bardzo pracowicie, więc udało nam się zbudować nowy poziom efektywności w firmie. Branża oberwała bardzo mocno, ale nierównomiernie. McDonalds i Amrest bardzo nadrobiły na drive’ach, i właściwie nie odnotowali spadków, najbardziej ucierpiał fine dining i to jeszcze potrwa, zanim się odrodzi.

W każdym razie wszystkich sytuacja skłoniła do pracy nad efektywnością, wielu odcina nierentowne ogony, czego efektem jest wiele zamknięć lokali na rynku. Sporo podmiotów przyjęło strategię skurczenia się poprzez zmniejszenie kosztów i przeczekanie. Nadal jesteśmy w okresie przejściowym, w którym musimy się mierzyć z tym, że ludzie wciąż się obawiają i 50% dotychczasowych klientów gastronomii jeszcze nie wróciła do swoich ulubionych lokali. My mamy silny i rozpoznawalny brand, co nam bardzo pomaga. Firma jest zdrowa, żywotna, miała się dobrze przed COVID-19, więc dajemy radę. Wieje optymizmem, ale to nadal okres przejściowy.

Czy spowodował zmiany? Oczywiście. Strategia musiała zostać całkowicie zweryfikowana. Szybka ekspansja terytorialna w dotychczas planowanym zakresie nie ma obecnie sensu. Trzeba to wszystko było pozmieniać, no i przygotować się na ewentualną drugą falę zachorowań.

Pandemia uzmysłowiła nam, jak ważny jest nasz zespół i elastyczność, którą zachowaliśmy. Silny rozpoznawalny brand to też ważna sprawa. Dlatego chcemy wzmacniać te obszary. Chcemy, by nasi klienci dowiedzieli się o nas więcej – o naszych wartościach i zasadach, którymi się kierujemy. Weryfikujemy też ekspansję terytorialną – bo nowa rzeczywistość już nie będzie taka sama, a ja mam wiele pomysłów, jak się do niej dobrze dostosować i chcemy to dobrze wykorzystać. Reasumując – jak zwykle u nas: wiele nowych pomysłów i projektów w toku oraz dużo dobrej energii w zespole.

Jakie ma Pani plany na przyszłość?

Plany dla firmy opracowane w ostatnich miesiącach na okres do 2027 roku wylądowały w koszu na śmieci. Taką mamy sytuację. Teraz trzeba od nowa bacznie obserwować, wyciągać wnioski i układać nową przyszłość. A moje osobiste plany? Złapać więcej równowagi między pracą a życiem prywatnym. Własny biznes potrafi pochłonąć człowieka w całości i wyssać z niego wszystko. Mam zaniedbane pasje, chciałabym mieć więcej czasu i energii na ich realizację. Chcę wreszcie uwolnić trochę „głowy” dla pracy twórczej – malarstwa i śpiewu.

***

Anna Krajewska – pomysłodawczyni właścicielka Salad Story, ogólnopolskiej sieci restauracji szybkiej obsługi serwującej sałatki, wrapy i kasza boxy.Laureatka XI edycji konkursu Sukces Pisany Szminką Bizneswoman Roku w kategorii Biznes Roku powyżej 10 mln złotych, której Partnerem jest DPD Polska.

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close