Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Idź swoją drogą! Walcz nawet za cenę wielu “nie”. Przeczytaj kwestionariusz Pauliny Koziejowskiej.

Idź swoją drogą! Walcz nawet za cenę wielu “nie”. Przeczytaj kwestionariusz Pauliny Koziejowskiej.

Paulina Koziejowska, fot. Piotr Mizerski

 

Co mi szumi w głowie – kwestionariusz #StaćMnieNaSukces

Myśl, która przez lata podcinała mi skrzydła.

Na początku przygody z telewizją, gdzieś tam w tyle głowy krążyła mi myśl, że nie dam rady. Obserwowałam dziennikarzy telewizyjnych i myślałam sobie, że przecież oni są lepsi, tak świetnie wyglądają, mają tyle kontaktów, rewelacyjnie wypadają przed kamerą. W końcu zaczęłam stawiać pierwsze kroki w tym zawodzie. Pomyślałam wówczas, że ludzie z tak zwanej „branży” muszą widzieć we mnie jakiś potencjał. Pod innym kątem zaczęłam patrzeć na bardziej doświadczonych kolegów po fachu. Przecież oni też kiedyś zaczynali, też musieli się wielu rzeczy nauczyć. I to stało się dla mnie motywacją, a nie blokadą w dążeniu do realizacji marzeń.

Dziś swojemu wewnętrznemu krytykowi mówię,

że nikt nie jest doskonały, wszyscy ludzie, nawet Ci, którzy są na samym szczycie, których podziwiamy, mają wady. Tylko my ich nie zauważamy, albo bardzo często te wady zamieniają się w zalety. Patrzymy na siebie inaczej, niż widzą nas inni. Każdy swój błąd wyolbrzymiamy, a tymczasem, ktoś, kto patrzy na nas z boku już tego błędu nawet nie dostrzeże. Starajmy się być jak najlepsi w swoim fachu, ale niech to dążenie do perfekcji nas nie zablokuje.

Myśl, która dodaje mi skrzydeł i odwagi do działania.

Pasja mnie uskrzydla, unosi wysoko, uczy wytrwałości, przezwycięża każdy lęk i strach… każda magiczna chwila dnia pomaga w dokonywaniu zmian w moim życiu

Kiedy coś mi nie wychodzi, mówię sobie

nie wychodzi dlatego, że to nie jest jeszcze na to odpowiedni moment. Oczywiście nie należy przy każdym niepowodzeniu od razu się poddawać, ale może warto czasem na chwilę odpuścić i spróbować za jakiś czas… Marzenia nie zawsze spełniają się od razu. Czasem potrzebują cierpliwości…

Do podejmowania kolejnych wyzwań motywuje mnie

patrzenie na to co do tej pory udało mi się osiągnąć, mimo że wiele rzeczy wydawało się być niemożliwymi do zrealizowania.

Kiedy staję przed trudnym wyzwaniem,

to czuję, że żyję. Nie lubię stagnacji. Jeśli w pracy przestaję się rozwijać, to czuję, że tracę czas, że nadszedł moment, żeby coś zmienić, wyjść ze strefy komfortu. Lubię usłyszeć konstruktywną krytykę, od osób, które są dla mnie ważne – to mnie motywuje. Nie ma nic cenniejszego niż przebywanie z ludźmi, którzy służą mi dobrą radę, od których mogę się czegoś nauczyć i którzy chcą mi tę wiedzę i doświadczenie przekazać.

Kiedy szukam inspiracji, spoglądam w górę i sięgam do gwiazd, sięgam myślami poza granice widzialnego świata i wznoszę się wyżej…zawsze wyżej

Porażka to dla mnie moment, kiedy bym się poddała. Wiele razy zastanawiałam się, czy warto cały czas walczyć. Teraz już się nie zastanawiam, bo wiem, że warto!

Moja największa porażka nauczyła mnie…

Może nie największa, ale każda porażka uczy mnie, że nie warto się załamywać i rezygnować z wyznaczonego przez siebie celu. Sukces osiągnęłoby o wiele więcej osób, gdyby tylko wiedziały, że jest ON na wyciągnięcie ręki. Ale na ostatniej prostej często się poddajemy.

Mój największy sukces…

Nigdy nie patrzę na poszczególne osiągnięcia, przez pryzmat ich wielkości. Nie oceniam, który sukces jest mniejszy, który większy, czy być może ten największy jest jeszcze przede mną. Dla mnie miarą sukcesu jest to, że robię, to co lubię, żyję w zgodzie ze sobą, nie poddaję się i konsekwentnie realizuję swoje marzenia.

Kiedy odnoszę sukces to uwielbiam się nim podzielić z bliską mi osobą. Dlatego tak ważna jest dla mnie równowaga między życiem prywatnym, a zawodowym.

Kobieta, która mnie inspiruje/jest moją mentorką jest moja babcia.

Zawsze, gdy mam chwilę zwątpienia, to właśnie babcia służy dobrą radą, mówi mi, że nie powinnam się poddawać, ale…. na koniec rozmowy mówi, że sama najlepiej wiem, jak powinnam postąpić. Powinnyśmy słuchać rad innych, ale tak naprawdę to tylko my same wiemy, na co w danym momencie powinnyśmy się zdecydować.

Kobiecie, która stoi przed trudnym wyzwaniem i ma w głowie mnóstwo wątpliwości powiedziałabym…

Nie ma dla CIEBIE rzeczy niemożliwej do spełnienia. Ani milczenie, ani odrzucenie nie są w stanie CIEBIE złamać. Przecież pod lodem, za którym czasem chowają się ludzie – zawsze bije ciepłe serce. Dlatego to ryzyko jest warte podjęcia! Idź swoją drogą! Walcz nawet za cenę wielu “nie”, wielu powrotów na tarczy :)

 

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!