Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

WeGirls – polskie lalki z misją

WeGirls – polskie lalki z misją

WeGirls to lalki, które uczą i chcą zmieniać świat. O pomyśle na polską markę opowiadają jej twórczynie, Alina Groblicka i Anna Rutkowska.

Czy zabawa lalkami może przerodzić się w poważny biznes? Alina Groblicka i Anna Rutkowska, współtwórczynie marki WeGirls przekonują, że tak. A przy okazji udowadniają, że lalka może być czymś więcej niż tylko zwyczajną zabawką. Lalka może mieć misję i uczyć dziewczynki pewności siebie, wiary w swoje siły i marzenia. Dagny Kurdwanowskiej opowiadają o tym, jak powstały WeGirls, w jaki sposób lalki mogą wprowadzać dzieci w świat wartości, pozytywnego myślenia i dbania o swoje ciało i umysł oraz dlaczego warto wstąpić do Klubu Dziewczyn Świata.

Pamiętacie swoje lalki z dzieciństwa?

Alina Groblicka: Pamiętam rosyjskie lalki. I lalkę pod choinką – wielkie wydarzenie.
Anna Rutkowska: Pamiętam marzenie o lalce z długimi włosami, które można czesać godzinami.

Przychodzi taki czas w życiu dziewczynki, kiedy dorośli zaczynają jej powtarzać – dość już tej zabawy lalkami, czas zająć się czymś poważnym. Pewnie nawet do głowy im nie przyszło, że ta zabawa może być podstawą zupełnie poważnego biznesu. Jak powstały WeGirls?

AR: Wiele lat spędziłyśmy w Stanach, jednak obie myślałyśmy o powrocie do kraju. Pracowałam dla dużej korporacji i od dawna planowałam stworzenie własnej firmy, wiedziałam, że chcę zrobić coś dla dzieci. Sama mam córeczkę, więc szukałam pomysłu który łączy zabawę i edukację. Wiem, że rodzice, dokładnie tak jak ja, potrzebują czegoś, co pomoże im w wychowaniu dziecka. Wiem też, że niełatwo znaleźć na rynku takie zabawki, za którymi stoi jakaś idea. Kiedy spotkałam Alinę Groblicką, bardzo szybko okazało się, że obie myślimy o czymś podobnym. Uznałyśmy, że Polska jest dobrym miejscem w środku Europy do stworzenia nowej europejskiej marki.

AG: Byłam wtedy związana z dużą firmą farmaceutyczną, ale i ja od dłuższego czasu nosiłam się z pomysłem stworzenia marki dla dzieci. Obserwowałam i badałam rynek, opracowywałam podstawy projektu. Nasze spotkanie było chyba zrządzeniem losu. Szybko uzgodniłyśmy nasze cele i niemal od razu zaczęła się konkretna praca nad modelem biznesowym. Wiedziałyśmy od początku, że będzie to lalka z misją, że równocześnie powstanie wydawnictwo, że chcemy stworzyć dla dziewczynek propozycje zabawy w świecie realnym i wirtualnym. Założyłyśmy, że te dwa światy powinny wzmacniać się nawzajem. Myślałyśmy o lalce- przyjaciółce, naturalnej, takiej jak prawdziwa dziewczynka, o mądrych książkach i grach komputerowych, które będą zachęcały do czytania książek. To był początek. Idea. Znacznie więcej niż zabawka. Chodziło nam o rozwój osobisty dziewczynek. Od początku chciałyśmy wykreować wokół lalek cały świat WeGirls, dedykowany dziewczynkom.

Długo szukałyście odpowiednich lalek? Od początku wiedziałyście jak powinny wyglądać?

AG: To ważny punkt. Nie znalazłyśmy lalek WeGirls – my je stworzyłyśmy. Nad tym projektem pracowała grupa artystów, wzorując się na popularnych typach urody polskich dziewczynek. Trzecia z współzałożycielek firmy, Mira Demartino jest rzeźbiarką i mogła nadzorować proces kreowania naszych lalek od samego początku. Produkcję powierzyłyśmy renomowanej fabryce niemieckiej, jednak to polskie lalki. Nikt inny takich nie ma. Lalki WeGirls są niepowtarzalne.

Jest kilka WeGirls – Monika, Nina, Sara i Weronika. Kiedy je zobaczyłam, pomyślałam – super, wyglądają jak zwykłe dziewczynki. Taki był pomysł na WeGirls – żeby były trochę dziewczynkami z sąsiedztwa, z którymi każda z nas miałaby ochotę się zaprzyjaźnić?

AR: Dokładnie tak. Miały być, jak prawdziwe dziewczynki. Naturalne, realistyczne, współczesne. Miały być przyjaciółkami – niekoniecznie tylko z sąsiedztwa. Jest ich dwanaście i w tym roku do grupy przyjaciółek dołączyły lalki o ciemniejszym kolorze skóry. I to są przyjaciółki z innego kraju, które pomagają poznawać inne kultury. Wszystko to robimy po to, by inspirować i uczyć otwartości.

AG: Wprowadzamy dzieci w świat wartości i pozytywnych emocji. Uczymy je wrażliwości i pokazujemy im dobre wzory. Nasze lalki mają osobowość, są bohaterkami powieściowych serii, to prawdziwe przyjaciółki. Kiedy ktoś pyta nas, co te lalki robią, odpowiadamy, że uczą i zmieniają świat na lepsze! Ta klasyczna lalka niesie ze sobą historie i wartości, uruchamia wyobraźnię dziecka, dostarcza pozytywnych emocji i motywacji, zachęca do działania.

2

Monika lubi zagadki, Nina to kreatywna i artystyczna dusza, która lubi przygody, Weronika kocha zwierzęta, a Sara wierzy w marzenia. Dla każdej z nich stworzyłyście historię, która pokazuje, że dziewczynki mogą być kim tylko zechcą – podróżniczką, detektywem, a nawet prezydentem. Co Was inspirowało przy tworzeniu tych historii?

AR: Zanim powstały konkretne historie z udziałem naszych bohaterek, stworzyłyśmy dla nich wiarygodne psychologicznie profile osobowości. Pomogła nam w tym autorka książek WeGirls Joanna Charms, która z wykształcenia jest psychologiem. Lalki powstawały równolegle do fabularnych, przygodowych historii, które dawały im życie i budowały ich charaktery.

3

Kiedy byłam mała, spełnieniem marzeń była Barbie – niedościgniona piękność w bajkowych kreacjach. WeGirls pokazują, jak ważny jest charakter, inteligencja? Mają pokazywać, że ładna buzia i talia osy to nie wszystko?

AG: Stawiając sobie za cel wychowanie dziewczynek na pewne siebie i świadome kobiety, skupiłyśmy się na prawdziwych wartościach – ducha i umysłu. Na kształtowaniu wrażliwości, dowcipu – tak – inteligencji, ale również inteligencji emocjonalnej. Jednak wygląd także bywa przejawem inteligencji, dlatego nasze dziewczyny aktywnie uprawiają sporty i prowadzą zdrowy tryb życia. Uczymy dziewczynki, że mogą kształtować zarówno swój umysł, jak i ciało. Wśród akcesoriów dla lalek mamy sprzęty sportowe, rakiety tenisowe, snowboard, nawet skuter. Wiemy, że taka zabawa rozbudza zainteresowania rzeczywistą aktywnością. I dlatego jako ambasadorka naszej marki wystąpiła Sylwia Gruchała – mistrzyni olimpijska jest takim wzorem aktywnej i silnej kobiety, jaki chcemy pokazywać dziewczynkom.

Czego jeszcze dziewczynki mogą się nauczyć dzięki zabawie z WeGirls?

AR: Może w odpowiedzi przytoczmy tytuły naszych książek z serii poradnikowej „To całkiem, łatwe”. Pierwsza z nich to „Jak znaleźć prawdziwych przyjaciół”, a druga – polecana przez Sylwię Gruchałę – to „Odkrywaj swoje talenty i spełniaj marzenia”. Naprawdę uczymy dziewczynki jak wydobywać swoje atuty i konsekwentnie dążyć do realizacji marzeń. Uczymy je także troski o innych i o środowisko. Uczymy współpracy z grupą i pomagania sobie nawzajem. To właśnie jest istota naszego Klubu Dziewczyn Świata. Powstał w naszych książkach ale istnieje także realnie – zachęca dziewczynki do robienia dobrych rzeczy i dzielenia się swoimi osiągnięciami.

9

WeGirls to nie tylko lalki, ale także książeczki, gry komputerowe i Klub Dziewczyn Świata. Waszym celem było stworzenie społeczności? Kogo do niej zapraszacie?

AG: Zapraszamy wszystkie dziewczynki, bez ograniczeń. Klub Dziewczyn Świata jest otwarty dla wszystkich. W ubiegłym roku rozpoczęłyśmy wielką akcje „Zmieniamy świat” która zaowocowała wspaniałą Galerią Dobrych Uczynków. Zapraszamy na naszą stronę www.wegirls.pl – tam można zobaczyć jak wiele wspaniałych rzeczy potrafią zrobić dzieci, kiedy się je do tego zmotywuje. W odpowiedzi na zadania konkursowe, dzieci ratowały zwierzęta, pomagały sąsiadom i osobom starszym, dawały innym radość i uczyły się czerpać z tego prawdziwą, głęboką satysfakcję. Właśnie to jest dla nas najważniejsze. Właśnie w ten sposób naprawdę zmieniamy świat – kiedy robimy razem coś dobrego. Tak rodzi się przyjaźń i poczucie siły.
AR: Właśnie poprzez takie akcje chcemy aktywizować dziewczynki. Uczymy je stawiać sobie wyzwania i pokonywać nieśmiałość, Nasze książki dostarczają im wiarygodnych, atrakcyjnych wzorów. Nasze gry zachęcają do czytania książek. Od samego początku stawiałyśmy sobie za cel, by pokazać dziewczynkom jak mogą kształtować siebie i świat wokół siebie. I jesteśmy dumne, kiedy rodzice mówią nam jak bardzo ich dziecko zaangażowało się w to działanie. Bo możliwość działania daje nam wszystkim poczucie szczęścia i własnej wartości.

7

Są lalki, społeczność, piękne wartości – ktoś może jednak powiedzieć, że to po prostu sprytny sposób na sprzedanie produktu. Jakie są zasady, których nie należy przekraczać, gdy tworzy się biznes z myślą o dzieciach?

AR:Warstwa edukacyjna jest walorem każdej zabawki, ale to nie jest coś, co łatwo się sprzedaje. Trzeba powoli budować zaufanie rodziców i stworzyć taki model, w którym treści edukacyjne są atrakcyjne dla dziecka. To co niewymagające, łatwe, szybciej zdobywa rynek. Łatwiej jest tylko odpowiadać na zapotrzebowanie – my równocześnie próbujemy je kształtować. Czujemy odpowiedzialność i WeGirls jako firma podejmuje tę odpowiedzialność.

O czym jeszcze trzeba pamiętać tworząc biznes, którego pośrednim klientem jest dziecko? To biznes bardziej odpowiedzialny niż inne?

AG: Trzeba w sposób wyważony kształtować komunikat. Trzeba rozróżnić komunikat kierowany do rodziców od tego, który kieruje się do dziecka – nigdy nie może być nachalną reklamą. Dlatego właśnie nasze działania promocyjne, na przykład konkursy, są otwarte i dlatego posiadanie lalki nie jest warunkiem uczestnictwa w Klubie Dziewczyn Świata. Każde dziecko może zmieniać świat z WeGirls i być członkiem naszej społeczności. Także chłopcy mogą zostać przyjaciółmi Klubu Dziewczyn Świata.

Co było największym wyzwaniem podczas tworzenia WeGirls?

AR: Firma, która wchodzi na rynek trafia na wiele barier, najczęściej jest to brak środków umożliwiający rozwój sieci dystrybucji. I z tym problemem poradziłyśmy sobie znajdując inwestorów, którzy stali się akcjonariuszami naszej spółki.
AG: Ich udział to także wyraz ich wiary – opartej na naszych faktycznych dokonaniach – w powodzenie tego przedsięwzięcia i w jego sens.

A skąd pomysł na Fundację? Wspieracie dzieci wykluczone i chore – na czym dokładnie polega wsparcie?

AR: Myśląc o społecznej odpowiedzialności biznesu stworzyłyśmy Fundację Przyjaźni WeGirls, która prowadzi stałą zbiórkę włosów na peruki dla dzieci po chemioterapii i operacjach. I to także jest edukacja. Pokazujemy dziewczynkom, że nawet obcinając włosy można komuś pomoc, można pomoc innym dzieciom odzyskać radość życia i pewność siebie. A skąd ten pomysł? Sama wielokrotnie oddawałam włosy, jeszcze mieszkając w Stanach. I zamierzam robić to nadal. Uśmiech dziecka, które po raz pierwszy wkłada perukę, jego radość, kiedy może śmiało stanąć przed rówieśnikami to ogromna nagroda dla każdego, kto oddaje włosy. Fundacja przekazała już dzieciom wiele peruk i to działanie daje nam ogromną satysfakcję. Radość dzieci i rodziców, ich wspaniale listy, to dla nas cudowna motywacja do dalszej pracy. I kolejny dowód, że można zmieniać świat, działając razem w dobrym celu.

Zdarza Wam się jeszcze czasem bawić lalkami?

AG: Bawimy się nimi cały czas. Prowadzimy firmę i osobiście angażujemy się w każdy etap produkcji. Jesteśmy w ciągłym kontakcie z naszymi lalkami. Przebieramy je, dopasowujemy im nowe ubranka i akcesoria, zabieramy je ze sobą na poważne biznesowe konferencje. I pozwalamy im zabierać głos, bo najlepiej mówią same za siebie.

Więcej na www.wegirls.pl

WeGirls_AlinaGroblicka_AnnaRutkowska2

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

NEWSLETTER

Potrzebujesz jeszcze więcej motywacji, inspiracji i wiedzy?

Bądź na bieżąco i zapisz się do naszego newslettera!





Podanie przez Ciebie powyższych danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z Newslettera.
Zapisując się wyrażasz zgodę na przesyłanie przez nas informacji o tematyce motywacyjnej, rozwoju osobistego, nowościach w serwisie oraz informacji handlowych.
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Sukcesu Pisanego Szminką z siedzibą w Warszawie (00-012) przy ul. Podchorążych 75/77 lok. 2.
Zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności, z której dowiesz się, jak chronimy Twoje dane.

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close