wykluczenie cyfrowe dzieci

Ten problem dotyczy ogromnej liczby dzieci i rodzin!

Wykluczenie cyfrowe. Skala tego zjawiska w Polsce jest większa niż to się może pozornie wydawać. COVID i zdalne nauczanie obaliło mit, że w dużym kraju, w środku Europy wszyscy powinni mieć pod ręką komputer i szybki internet, więc mogą być w szkole na równych prawach. Jarosław Kuźniar rozmawia z Małgorzatą Kożuchowską, aktorką i pomysłodawczynią akcji, która daje szansę milionowi jej followersów zebrać pieniądze dla tych, którzy sprzętu w szkole online potrzebują najbardziej.
Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on linkedin
Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on linkedin

Jarosław Kuźniar: Cyfrowe wykluczenie i edukacja. 2020 rok pokazał, że bez telefonu, komputera, tabletu w domu może być ogromny problem z tym, żeby nie być w tyle i żeby móc nadążać za swoimi rówieśnikami, którzy – być może – jednak w ten sprzęt wyposażeni byli zupełnie inaczej. Pamiętasz, jak to było za naszych czasów. Jakim sprzętem posługiwaliśmy się, kiedy byliśmy w szkole?

Małgorzata Kożuchowska: Żadnym.

Jarosław Kuźniar: Mówienie o wykluczeniu cyfrowym jest czymś takim, co wciąż jednak dla wielu ludzi – wydaje mi się – jest problemem nie do wyobrażenia. Bo jak dzisiaj, w XXI wieku dziecko może nie mieć tabletu albo komputera?

Małgorzata Kożuchowska: A jednak. Mam dosyć dużo doświadczeń z tym związanych. Kiedy zaczął się lockdown i wybuchła pandemia, wszyscy włączali się w zbiórki na sprzęt dla szpitali, na rękawiczki jednorazowe, maseczki itd. U mnie na Instagramie pojawił się wówczas 1 mln followersów. Pomyślałam, że w tym czasie byłoby nie na miejscu wrzucać jakieś kolejne kolorowe, uśmiechnięte, uradowane, wyskokowe zdjęcia z podziękowaniami za tę pokaźną liczbę obserwatorów. Uznałam, że fajnie byłoby zrobić coś, co jest pożyteczne i co ma jakiś głębszy sens w tych czasach. Nie chciałam wpisywać się w zbiórki na maseczki i inne przedsięwzięcia wspierające, które już istniały i były dobrze zorganizowane. I być może dlatego, że jestem dzieckiem z nauczycielskiej rodziny (i problem edukacji zawsze był mi bliski) pomyślałam sobie od dzieciach, które zostały zmuszone do nauki online, a które nie mają sprzętu, żeby móc w niej uczestniczyć. To były dopiero  początki zdalnej nauki i przyznaję, że kierowała mną wyłącznie moja intuicja. Potem oczywiście zaczęłam dzwonić i robić rozeznanie – czy to jest tylko coś, co się pojawiło w mojej głowie, czy to jest rzeczywiście realny problem? Okazało się, że jest to bardzo istotna przeszkoda w nauce online, dotycząca ogromnej liczby dzieci i wielu rodzin. Tu trzeba po prostu wyobrazić sobie sytuację rodziny, w której jest więcej niż jedno dziecko –  dwójka czy trójka – albo  rodziny wielodzietne, gdzie dzieci jest jeszcze więcej. A rodzice również są w domu i są zdani na pracę…

Jarosław Kuźniar: … zdalną?

Małgorzata Kożuchowska: Dokładnie. Na przykład, dwójka czy trójka dzieci jest w wieku szkolnym i w tym samym czasie musi brać udział w lekcjach. Wiadomo, że jest to niemożliwe i mało, która polska rodzina ma więcej niż jeden laptop w domu. Może ma laptop i tablet, może telefon, ale nie dla każdego oddzielmy sprzęt, który zapewniałby możliwość nauki czy pracy zdalnej. Nie byliśmy przygotowani na taką sytuację, że tak długi czas będziemy siedzieć w domu i do domu przeniesiemy prawie całą naszą działalność zawodową, ale też i edukacyjną.

Jarosław Kuźniar: Kiedy nastał lockdown rozmawiałem z ludźmi z Polskiej Akcji Humanitarnej o tym, jak wygląda akcja Pajacyk, czyli dokarmianie dzieciaków w czasie COVID-u. Okazało się, że sytuacja stała się bardzo poważna. Wydaje się nam, że mamy XXI wiek i chociaż w takim mieście jak Warszawa pewne sprawy są opanowane.

Małgorzata Kożuchowska: W ramach mojej akcji skontaktowałam się z Fundacją Powiślańską, która działa – jak sama nazwa wskazuje – na terenie warszawskiego Powiśla, ale też z większą organizacją, która nie ogranicza się tylko do naszego miasta, ale opiekuje się dziećmi na terenie całej Polski. Jest to Akademia Przyszłości, która jest częścią Fundacji Wiosna. Mają pod swoją opieką około 300 dzieci, z których 71% ma kłopoty w nauce, a 52% posiada problemy z pisaniem i czytaniem, 9% powtarza klasę, 43% ma problemy w rozwoju emocjonalnym i społecznym. To są dzieci, które mają obniżone poczucie własnej wartości, nie wierzą w to, że im się powiedzie, nie mają planu na siebie, a nawet jeżeli taki plan gdzieś tam im intuicyjnie w głowie świta, to…

Jarosław Kuźniar: … nie mają wiary w siebie.

Małgorzata Kożuchowska: Uważają, że na pewno im się nie uda. Akademia Przyszłości posiada wolontariuszy, którzy mają pomóc zdobyć dzieciom narzędzia do tego, żeby same stanęły na nogi i poradziły sobie ze swoimi wyzwaniami. Uważam, że to bardzo dobry pomysł. Spotykają się 2-3 razy w tygodniu, prowadzą zajęcia, pomagają w nauce, doładowują je też emocjonalnie, żeby odzyskały wiarę w siebie i żeby uwierzyły w to, że – tak jak każdemu – im też może się w życiu udać. W czasie pandemii te spotkania musiały się przenieść do online, czyli wracamy do początku, do punktu wyjścia.

Jarosław Kuźniar: Chcemy pomóc, ale nie wiemy jak.

Małgorzata Kożuchowska: Bez laptopa, bez tabletu, czy dobrego telefonu, to jest niemożliwe. Postanowiliśmy pomóc tym dzieciom w ramach naszej akcji „Milion na Milion” kupując dla nich sprzęt elektroniczny! Brałam osobiście udział w rozdawaniu tych komputerów, bo byłam ciekawa, do kogo one konkretnie trafiają. Przeszłam się do paru rodzin i to, co zobaczyłam w centrum Warszawy… Nie wyobrażałam sobie, że dzisiaj w Warszawie ludzie mogą żyć w takich warunkach i borykać się z takimi problemami jak to, co zobaczyłam. Przykład – mama samotnie wychowująca czwórkę dzieci z rodziny przemocowej, żyje a z tymi dziećmi w jednym pokoju ok. 32 m2 z malutką wnęką kuchenną i malutenieczką łazienką. Najstarszy syn ma jakieś 10-11 lat. Jest bardzo uzdolniony matematycznie, ale nie mógł się uczyć, bo nie miał na czym, bo odrabianie lekcji na telefonie trudno nazwać możliwością nauki. Wiem, że ich życie tylko dzięki tym kilku podarowanym sprzętom bardzo się zmieniło. Dzieci poprawiły oceny w szkole, a mama tak uwierzyła w siebie, że rozpoczęła starania o większe lokum.

***

Rozmowa Jarosława Kuźniara z Małgorzatą Kożuchowską jest częścią debaty Stop Wykluczeniu Cyfrowemu zorganizowanej przez Fundację Sukcesu Pisanego Szminką oraz Huawei Polska.

Całość rozmowy możesz obejrzeć poniżej!.

Zarejestruj się aby otrzymać newsletter

 

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close