Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Na wyspach Hula-Gula

Na wyspach Hula-Gula

„Dwa dni w życiu są dla mnie kompletnie nieważne – wczoraj i jutro” napisała Maria Czubaszek w “Nienachalnej z urody”. To książka o tym, że najbardziej niepoważne w życiu jest samo życie.

Pierwsze, co poczułam biorąc najnowszą książkę Marii Czubaszek do ręki to smutek. W głowie ułożyło mi się od razu pierwsze zdanie recenzji – było coś o pożegnaniu i łzach. Poziom patosu nie tylko nachalny, ale i mało urodziwy. Im bardziej zagłębiałam się w lekturę „Nienachalnej z urody”, tym mocniej docierało do mnie, że także niegodny talentu, poczucia humoru i dystansu samej Marii Czubaszek, która o sobie samej pisała “Purchawka” i z werwą, ironią, lekkimi pociągnięciami pióra oswajała trudne i kontrowersyjne tematy. Także temat śmierci, o której w „Nienachalnej z urody” pisze dużo i po swojemu. Na przykład tak – „Ta książka to swego rodzaju last minute. Jeszcze dzisiaj żyję, ale jutro może mnie szlag trafić. Poza tym wszyscy wokół są młodzi i pełni zapału, ja nie jestem młoda, a do tego jestem pesymistką. Uważam tak samo jak mój ukochany Woody Allen, że świat zmierza do katastrofy, a życie jest jak nogi. Niezależnie od tego czy krótkie, czy długie, zawsze są do dupy”.

A zatem porzućcie patos ci, którzy otwieracie tę książkę. Nie traktujcie jej jako pożegnania, testamentu, czy literackiej ostatniej woli. Zbyt wiele jest w niej życia, bezkompromisowego dowcipu i nienachalnej kpiny. Bo Maria Czubaszek wspaniale potrafi zrównoważyć to, co śmieszne z tym, co jest na serio. Obojętnie, czy pisze o związkach, rodzinie, domu, wierze i niewierze, polityce, czy własnej urodzie – roztropności i krytycznemu osądowi zawsze towarzyszy uśmieszek i przymrużenie oka. Nieumiejętne mieszanie powagi z humorem skończyć się może bądź niestrawnością (gdy górę bierze powaga), bądź śmiesznością (gdy przedawkujemy humor). Maria Czubaszek zawsze znajduje swój złoty środek. Nawet, gdy wychyla szalę w którąś stronę i na chwilę pojawia się gorycz, smutek, tęsknota, Czubaszkometr szybko powraca do stanu równowagi, czyli racjonalnego, lekko ponurego i niezmiennie ironicznego podejścia do życia.

„Nienachalna z urody” w założeniu miała być alfabetem Marii Czubaszek, który jednak ułożony został niezbyt alfabetycznie. Tym lepiej dla czytelnika, bo i przygoda z tą książką jest ciekawsza. Można ją sobie czytać od deski do deski albo po dowolnie wybranym kawałeczku. Kto lubi może zacząć od ostatniego zdania – tak zrobiłby prawdziwy pesymista. Obojętnie, z której strony zaczniemy będzie to lektura niezmiennie wciągająca, rozbrajająca (zwłaszcza, jeśli nie daj boże, przytrafiło nam się jakieś nadęcie) i skłaniająca do niejednej refleksji. Nie tylko o tym, że życia nie warto traktować zbyt poważnie. Ale także o tym, że umysł krytyczny i otwarty to największy dar, o który warto codziennie prosić. Maria Czubaszek zawsze będzie dla mnie przykładem kobiety, która nie wahała się tego daru wykorzystywać – mówiła, co myśli, nie bacząc na to, czy zbierze za to lajki. Niezależna, odważna, szczera – kiedy dorosnę, chcę być Marią Czubaszek.

Czytałam tę książkę niealfabetycznie i po swojemu. Zaczęłam od środka – od wspomnienia o Irenie Kwiatkowskiej. Kończy się słowami: „Mam nadzieję, że jeśli istnieje niebo, to są tam również wyspy Hula-Gula. A na jednej z nich Jurek Dobrowolski i moja ukochana „Ciotka” czekają na mnie, żeby sobie znowu pożartować, jak za dawnych lat w naszych słuchowiskach. Żeby zerkając na to, co się dzieje tam na dole, spytać jak wtedy: Co to się porobiło?”.

Nienachalna z urody

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!