Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Na wyspach Hula-Gula

Na wyspach Hula-Gula

„Dwa dni w życiu są dla mnie kompletnie nieważne – wczoraj i jutro” napisała Maria Czubaszek w “Nienachalnej z urody”. To książka o tym, że najbardziej niepoważne w życiu jest samo życie.

Pierwsze, co poczułam biorąc najnowszą książkę Marii Czubaszek do ręki to smutek. W głowie ułożyło mi się od razu pierwsze zdanie recenzji – było coś o pożegnaniu i łzach. Poziom patosu nie tylko nachalny, ale i mało urodziwy. Im bardziej zagłębiałam się w lekturę „Nienachalnej z urody”, tym mocniej docierało do mnie, że także niegodny talentu, poczucia humoru i dystansu samej Marii Czubaszek, która o sobie samej pisała “Purchawka” i z werwą, ironią, lekkimi pociągnięciami pióra oswajała trudne i kontrowersyjne tematy. Także temat śmierci, o której w „Nienachalnej z urody” pisze dużo i po swojemu. Na przykład tak – „Ta książka to swego rodzaju last minute. Jeszcze dzisiaj żyję, ale jutro może mnie szlag trafić. Poza tym wszyscy wokół są młodzi i pełni zapału, ja nie jestem młoda, a do tego jestem pesymistką. Uważam tak samo jak mój ukochany Woody Allen, że świat zmierza do katastrofy, a życie jest jak nogi. Niezależnie od tego czy krótkie, czy długie, zawsze są do dupy”.

A zatem porzućcie patos ci, którzy otwieracie tę książkę. Nie traktujcie jej jako pożegnania, testamentu, czy literackiej ostatniej woli. Zbyt wiele jest w niej życia, bezkompromisowego dowcipu i nienachalnej kpiny. Bo Maria Czubaszek wspaniale potrafi zrównoważyć to, co śmieszne z tym, co jest na serio. Obojętnie, czy pisze o związkach, rodzinie, domu, wierze i niewierze, polityce, czy własnej urodzie – roztropności i krytycznemu osądowi zawsze towarzyszy uśmieszek i przymrużenie oka. Nieumiejętne mieszanie powagi z humorem skończyć się może bądź niestrawnością (gdy górę bierze powaga), bądź śmiesznością (gdy przedawkujemy humor). Maria Czubaszek zawsze znajduje swój złoty środek. Nawet, gdy wychyla szalę w którąś stronę i na chwilę pojawia się gorycz, smutek, tęsknota, Czubaszkometr szybko powraca do stanu równowagi, czyli racjonalnego, lekko ponurego i niezmiennie ironicznego podejścia do życia.

„Nienachalna z urody” w założeniu miała być alfabetem Marii Czubaszek, który jednak ułożony został niezbyt alfabetycznie. Tym lepiej dla czytelnika, bo i przygoda z tą książką jest ciekawsza. Można ją sobie czytać od deski do deski albo po dowolnie wybranym kawałeczku. Kto lubi może zacząć od ostatniego zdania – tak zrobiłby prawdziwy pesymista. Obojętnie, z której strony zaczniemy będzie to lektura niezmiennie wciągająca, rozbrajająca (zwłaszcza, jeśli nie daj boże, przytrafiło nam się jakieś nadęcie) i skłaniająca do niejednej refleksji. Nie tylko o tym, że życia nie warto traktować zbyt poważnie. Ale także o tym, że umysł krytyczny i otwarty to największy dar, o który warto codziennie prosić. Maria Czubaszek zawsze będzie dla mnie przykładem kobiety, która nie wahała się tego daru wykorzystywać – mówiła, co myśli, nie bacząc na to, czy zbierze za to lajki. Niezależna, odważna, szczera – kiedy dorosnę, chcę być Marią Czubaszek.

Czytałam tę książkę niealfabetycznie i po swojemu. Zaczęłam od środka – od wspomnienia o Irenie Kwiatkowskiej. Kończy się słowami: „Mam nadzieję, że jeśli istnieje niebo, to są tam również wyspy Hula-Gula. A na jednej z nich Jurek Dobrowolski i moja ukochana „Ciotka” czekają na mnie, żeby sobie znowu pożartować, jak za dawnych lat w naszych słuchowiskach. Żeby zerkając na to, co się dzieje tam na dole, spytać jak wtedy: Co to się porobiło?”.

Nienachalna z urody

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[newsletter_form type="minimal"]

NEWSLETTER

Potrzebujesz jeszcze więcej motywacji, inspiracji i wiedzy?

Bądź na bieżąco i zapisz się do naszego newslettera!





Podanie przez Ciebie powyższych danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z Newslettera.
Zapisując się wyrażasz zgodę na przesyłanie przez nas informacji o tematyce motywacyjnej, rozwoju osobistego, nowościach w serwisie oraz informacji handlowych.
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Sukcesu Pisanego Szminką z siedzibą w Warszawie (00-012) przy ul. Podchorążych 75/77 lok. 2.
Zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności, z której dowiesz się, jak chronimy Twoje dane.

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close