Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Zadłużenie alimentacyjne w Polsce wzrosło o miliard złotych!

Zadłużenie alimentacyjne w Polsce wzrosło o miliard złotych!

Do końca roku wartość niezapłaconych alimentów może być jeszcze wyższa.


To efekt wejścia w życie zmian w kodeksie karnym dotyczących miedzy innymi ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Jeszcze w lipcu tego roku zadłużenie wynosiło niecałe 5 mld złotych. Skąd tak drastyczny wzrost tej kwoty? Dotychczas gminy miały obowiązek umieścić dane dłużników tylko w jednym Biurze Informacji Gospodarczej. Samorządy podpisywały umowę z wybranym biurem i na tej podstawie przekazywały dane o zobowiązaniach finansowych dłużników. Z dniem 1 lipca wymóg podpisania umowy został zniesiony. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Dane nierzetelnych dłużników, których odciąża Fundusz Alimentacyjny, zaczęły trafiać do wszystkich rejestrów BIG. Skala zadłużenia zaskoczyła wszystkich. Z prognoz wynika, że pod koniec roku kwota może okazać się jeszcze wyższa.

– Jak wynika z naszych rozmów z przedstawicielami gmin, wpisy, jakie spłynęły do nas do tej pory to zaledwie część posiadanych przez nie informacji. Ten gwałtowny wzrost pokazuje, jak wiele jeszcze nie wiemy o dokładnym poziomie zadłużenia alimentacyjnego. Dopiero teraz, po zmianach w przepisach się to zmieni. Myślę, że pod koniec roku przeżyjemy prawdziwy szok widząc, jak wielkie jest zadłużenie alimentacyjne w Polsce – tłumaczy Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Opieszałe sądy
O ile gminy od razu zareagowały na nowe przepisy, o tyle w przypadku sądów uzupełnianie wpisów idzie opieszale. Spośród 377 sądów w Polsce umowę z Krajowym Rejestrem Długów podpisało do tej pory 1/3. Zaledwie 34 dopisuje obecnie swoich dłużników. Sądy przekazały informacje o ponad 8 tysiącach zobowiązań o łącznej kwocie 25,5 mln złotych. Opieszałość sądów jest o tyle niezrozumiała, że dzięki wpisom znacznie wzrasta skuteczność egzekwowania długów. Jak pokazują dane KRD, odzyskano już w ten sposób w sumie ponad 7,3 mln złotych. – Dziwi nas, że sądy zwlekają z przekazywaniem danych dłużników, zwłaszcza, że jak pokazują nasze doświadczenia, przy niskich grzywnach skuteczność jest bardzo wysoka. Nie rozumiem więc skąd wynika ich opieszałość i niechęć do przekazywania informacji o zadłużeniu wynikającym z niezapłaconych grzywien do BIG-ów – mówi Adam Łącki.

Większe kłopoty dla dłużnika
Nowe przepisy to nie tylko lepsza informacja o stanie zadłużenia, ale także więcej kłopotów dla dłużnika. Do danych w BIG mają dostęp banki, firmy telekomunikacyjne, sklepy oraz przedsiębiorcy. Utrudni to znacznie osobie uchylającej się od płacenia alimentów wzięcie kredytu, pożyczki, czy zakupu telewizora lub innego sprzętu na raty. Z kolei dla przedsiębiorców to ważna wiedza na temat rzetelności i wiarygodności ewentualnego kontrahenta lub współpracownika. Czy dzięki temu wzrośnie ściągalność należności? Trudno powiedzieć. Skala problemu jest bardzo poważna. W Polsce udaje się odzyskać niespełna 20% długów alimentacyjnych. Z danych statystycznych wynika, że około 329 tys. dzieci dostaje w Polsce pieniądze od państwa.

Zmiany korzystne nie dla wszystkich rodzin
Nowelizacja nie dotyczy niestety wszystkich, jedynie tych dzieci, których alimenty płacone są z Funduszu Alimentacyjnego. Dochód w tych rodzinach nie może przekraczać 725 zł netto na osobę. Wystarczy, że samotna matka, wychowująca jedno dziecko zarabia 1510 zł netto, a nie otrzyma prawa do skorzystania ze wsparcia Funduszu. Na razie nie ma planów, żeby kwota dochodu objęta wsparciem państwa miała się zmienić.

Więcej na stronie KRD.

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!