Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Życie w sieci

Życie w sieci

jak nie stać się niewolnikiem nowych technologii

Wyjazdy, wyjście do kina lub na randkę – wszędzie towarzyszy nam smartfon. Jak nie stać się niewolnikiem technologii, pisze Jakub Kuś, psycholog nowych technologii z Uniwersytetu SWPS Wrocław.

Dla coraz większej grupy internautów dostęp do sieci jest czymś absolutnie oczywistym i naturalnym. W dorosłość powoli wchodzi pokolenie, które nie zna świata bez internetu. Są to młodzi ludzie, w wieku 15-20 lat, dla których możliwość komunikacji i aktywności w wirtualnej przestrzeni jest równie oczywista, co – nie przymierzając – oddychanie. Apelowanie do nich o to, aby powstrzymali się od korzystania z dóbr nowych technologii wydaje się być rzucaniem analogowym grochem o cyfrową ścianę.

Badania psychologii internetu pokazują jednak szereg zagrożeń i niebezpieczeństw związanych z niekontrolowanym korzystaniem z sieci. Wybitny niemiecki neuropsychiatra Manfed Spitzer mówi o cyfrowej demencji. Coraz częściej doświadczamy specyficznego stresu informacyjnego, w którym liczba wiadomości i bodźców, z którymi musimy się konfrontować jest po prostu za duża. Przekłada się to na problemy natury zarówno emocjonalnej, jak i poznawczej.

Jak możemy poradzić sobie z tym, aby w maksymalnym stopniu korzystać z czasów cyfrowej rewolucji, jednocześnie nie stając się jej ofiarą? Przede wszystkim musimy uważać na to, co można by nazwać „pułapką wirtualnego archiwizatora”. Nie każde miejsce, zdarzenie czy spotkana osoba musi być bezwzględnie uwieczniona na zdjęciu i potem udostępniona na portalach społecznościowych. Pozwólmy sobie na bieżące, aktualne przeżywanie tego, co doświadczamy, bez lęku o to, jak wykadrować zdjęcie czy jak najlepiej ustawić obiektyw aparatu smartfona. Badania psychologii internetu pokazują, że im bardziej będziemy koncentrowali się na tym, aby uwiecznić daną chwilę na fotografii, tym gorzej będziemy ją później pamiętali. Nasze wspomnienia zbledną i po kilku, kilkunastu miesiącach nie będziemy w stanie powrócić myślami to tych sytuacji. Mamy zaś w mediach społecznościowych prawdziwy zalew zdjęć, które mają być nieustanną relacją z miejsc, które odwiedzają użytkownicy sieci. Oczywiście, wysłanie znajomym jednego czy kilku zdjęć z miejsca, w którym byliśmy nie będzie wywierało na nas żadnego dramatycznego efektu. Powinniśmy jednak robić to z umiarem i pamiętać o tym, że świat oglądany poza ekranem jest tym piękniejszy, im bardziej jesteśmy w stanie go dotknąć. Nie zrobimy tego za pomocą smartfona czy tabletu.

Andrzej Stasiuk, laureat Nagrody Literackiej „Nike”, w jednym ze swoich esejów napisał, że nasza cywilizacja coraz częściej opiera się na wysyłaniu wirtualnych dowodów na istnienie – każde zdjęcie czy wpis ma przypomnieć naszym znajomym o tym, że jesteśmy i kim jesteśmy. Niebywale niebezpieczną tendencją jest jednak uzależnianie samooceny i poczucia własnej wartości od oddźwięku jaki wywołujemy w cyberprzestrzeni. Jest to zjawisko szczególnie groźne w przypadku nastolatków, którzy dopiero formują swoją tożsamość i osobowość. Swoiste sprzężenie poczucia własnej wartości z przysłowiowymi „lajkami” na Facebooku jest drogą donikąd, której konsekwencje psychologiczne mogą być wyjątkowo dotkliwe nawet po latach. Wielkim wyzwaniem czasów, w których żyjemy jest pokazanie najmłodszym użytkownikom internetu, że – parafrazując znane przysłowie – nie wszystko złoto, co się lajkuje.

***

Jakub Kuś, psycholog nowych technologii, Uniwersytet SWPS Wrocław

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!