Czy dziecko może przystąpić do Komunii, gdy rodzice są po rozwodzie?
Wiele rozwiedzionych małżeństw jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań do Pierwszej Komunii Świętej pyta, czy ich pociecha w ogóle może przystąpić do tego sakramentu. Choć odpowiedź wydaje się oczywista, wątpliwości pojawiają się bardzo często. Kościół jasno podkreśla, że rozwód rodziców nie jest przeszkodą uniemożliwiającą dziecku przyjęcie Pierwszej Komunii Świętej. Sakrament udzielany jest bowiem dziecku, a nie jego rodzicom. Najważniejsze są wiara dziecka oraz jego odpowiednie przygotowanie do tego wydarzenia.
Zgoda na przystąpienie dziecka do Komunii
Wybór religii oraz wychowanie w wierze stanowią – zgodnie z polskim prawem (art. 97 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego) – istotną sprawę dziecka, o której rodzice posiadający pełną władzę rodzicielską powinni decydować wspólnie. Zmiana wyznania, chrzest czy rezygnacja z lekcji religii wymagają zgody obojga rodziców. Brak porozumienia oznacza konieczność rozstrzygnięcia sprawy przez sąd.
Kwestia przynależności wyznaniowej dziecka jest zatem decyzją obojga rodziców. Co do zasady to oni wspólnie decydują o religijnym wychowaniu dziecka. Jeśli jeden z rodziców chciałby wychowywać dziecko w wierze katolickiej (bądź w jakiejkolwiek innej), a drugi się temu sprzeciwia, ostateczną decyzję podejmuje sąd.
Analogiczna procedura ma zastosowanie w sytuacji, gdy dziecko wychowywane jest w wierze katolickiej, lecz jeden z rodziców po rozwodzie nie wyraża zgody na przystąpienie go do sakramentów. W takiej sytuacji sąd rozstrzyga spór między rodzicami, kierując się przede wszystkim dobrem dziecka.
Jak sąd decyduje, co jest dla dziecka właściwe?
Sąd bada dowody przemawiające za określonym rozstrzygnięciem. Decyzja wydana na podstawie art. 97 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ma charakter zastępczy – oznacza to, że sąd podejmuje decyzję w miejsce jednego z rodziców, który nie wyraził zgody na przyjęcie przez dziecko sakramentu.
Orzeczenie sądu nie zmienia jednak zakresu władzy rodzicielskiej ani nie ogranicza uprawnień któregokolwiek z rodziców. Zastępuje jedynie brak porozumienia w konkretnej sprawie.
W toku postępowania sąd bada m.in.:
- czy dziecko zostało ochrzczone w Kościele katolickim,
- czy jest wychowywane w wierze katolickiej,
- czy dziecko uczęszcza na zajęcia katechezy szkolnej,
- czy rodzic sprawujący na co dzień opiekę nad dzieckiem uczestniczy w praktykach religijnych, takich jak niedzielna msza czy obchodzenie świąt.
Bardzo często sąd decyduje się również na wysłuchanie dziecka. Jego zdanie może mieć duże znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Jeżeli dziecko wyraźnie deklaruje chęć przystąpienia do Komunii, rozumie religijny charakter uroczystości oraz jest do niej przygotowane, sąd ma istotną przesłankę przemawiającą za wyrażeniem zgody na przyjęcie przez dziecko sakramentu.
Należy jednak pamiętać, że sąd szczegółowo analizuje także argumenty rodzica sprzeciwiającego się przystąpieniu dziecka do sakramentu.
PRZECZYTAJ TEŻ: Intercyza – umowa ze szczęśliwą literką „r” w nazwie
Jedna Komunia i skłóceni rodzice
W sytuacji, gdy między rozwiedzionymi rodzicami nie ma sporu co do samego przystąpienia dziecka do Pierwszej Komunii Świętej, konflikt może pojawić się na innej płaszczyźnie. Komunia to bowiem nie tylko uroczystość w kościele, ale także przyjęcie komunijne, któremu zwykle towarzyszy uroczysty obiad w restauracji oraz prezenty, na które dzieci często najbardziej czekają.
Jak powinna wyglądać organizacja przyjęcia komunijnego po rozwodzie rodziców? W teorii odpowiedź jest prosta – jest to dzień dziecka i to ono powinno czuć się najważniejsze. W praktyce bywa jednak inaczej.
Jednym z rozwiązań pozwalających uniknąć konfliktów jest organizacja dwóch oddzielnych przyjęć komunijnych. Pozwala to świętować w spokojnej atmosferze, choć wymaga większej logistyki: dwóch rezerwacji, oddzielnych zaproszeń czy menu. Takie rozwiązanie umożliwia również zaproszenie różnych grup rodzinnych i znajomych bez konieczności ich łączenia.
Trzeba pamiętać, że rodzice po rozwodzie nie zawsze pozostają w dobrych relacjach. Często mają także nowych partnerów lub małżonków, których rodziny również chcieliby zaprosić na uroczystość.
Dwie imprezy w jednym dniu?
Dość częstą praktyką jest organizacja dwóch przyjęć komunijnych w tym samym dniu. Wówczas dzień dzieli się na dwie części – w pierwszej odbywa się np. uroczysty obiad dla gości jednego z rodziców, a w drugiej podwieczorek lub deser dla gości drugiego z rodziców.
Niektórzy rodzice decydują się natomiast na organizację dwóch przyjęć w różne dni, np. jedno w sobotę, a drugie w niedzielę. Wszystko zależy od ustaleń między rodzicami oraz dostępności restauracji w parafii, w której dziecko przystępuje do sakramentu.
Coraz częściej lokale gastronomiczne oferują także specjalne rozwiązania organizacyjne dla rodzin po rozwodzie, umożliwiające przygotowanie dwóch przyjęć dla tego samego dziecka.
Temat Pierwszej Komunii Świętej w rodzinach po rozwodzie bywa trudny i emocjonalny. Nikt nie chce przecież skrzywdzić najważniejszej osoby tego dnia – dziecka. Dlatego rodzice starają się znaleźć rozwiązania, które pozwolą przeżyć tę uroczystość w możliwie spokojnej atmosferze.
Do kogo należą słynne „pieniądze z komunii”?
Od kilku lat w sezonie komunijnym na forach internetowych regularnie pojawiają się pytania o to, kto ma prawo do pieniędzy oraz prezentów otrzymywanych przez dziecko z okazji Pierwszej Komunii Świętej. Zgodnie z art. 101 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:
„Rodzice obowiązani są sprawować z należytą starannością zarząd majątkiem dziecka pozostającego pod ich władzą rodzicielską”. Zarząd ten polega na podejmowaniu czynności dotyczących majątku dziecka, jednak jest on ograniczony przepisami prawa. Art. 101 § 2 KRO stanowi bowiem, że: „Zarząd sprawowany przez rodziców nie obejmuje zarobku dziecka ani przedmiotów oddanych mu do swobodnego użytku”.
W przypadku pieniędzy otrzymanych z okazji Komunii nie mamy jednak do czynienia ani z zarobkiem dziecka, ani z przedmiotami oddanymi mu do swobodnego użytku. Nawet jeśli dziecko otrzyma określoną rzecz w wieku 9 lat, samodzielne zarządzanie nią będzie mogło wykonywać dopiero po ukończeniu 13. roku życia.
Czy oznacza to, że pieniądze i prezenty należą do rodziców? Zdecydowanie nie.
Formy zarządzania majątkiem dziecka
Rodzice pełnią jedynie funkcję zarządców majątku dziecka. Mogą nim zarządzać, ale wyłącznie w granicach określonych przez prawo.
Doktryna prawa rozróżnia dwa rodzaje czynności związanych z zarządzaniem majątkiem dziecka:
1. Czynności zwykłego zarządu – mogą być dokonywane przez rodziców samodzielnie. Obejmują one działania związane z normalnym korzystaniem z majątku dziecka oraz utrzymaniem go w niepogorszonym stanie. Przykładem może być zakup drobnej zabawki czy naprawa urządzenia należącego do dziecka (np. laptopa otrzymanego na Komunię).
2. Czynności przekraczające zwykły zarząd – wymagają zgody sądu opiekuńczego. Zgodnie z art. 101 § 3 KRO: „Rodzice nie mogą bez zezwolenia sądu opiekuńczego dokonywać czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu ani wyrażać zgody na dokonywanie takich czynności przez dziecko”.
Za czynność przekraczającą zwykły zarząd można uznać np. zakup drogiego roweru czy sfinansowanie kosztownych wakacji z pieniędzy należących do dziecka.
Ochrona dziecka mimo oburzenia rodziców
W świetle obowiązujących przepisów pieniądze otrzymane przez dziecko z okazji Pierwszej Komunii Świętej stanowią jego majątek i należą wyłącznie do niego. Rodzice są zobowiązani zarządzać tym majątkiem aż do momentu osiągnięcia przez dziecko pełnoletności.
Wprowadzenie takich regulacji miało na celu ochronę małoletnich przed ewentualnymi nadużyciami ze strony dorosłych. Choć w większości rodzin taka ochrona nie jest potrzebna, przepisy te stanowią ważne zabezpieczenie praw dziecka.
_______________________________________

O Autorce:
Beata Pawlak
Jestem adwokatem Izby Adwokackiej w Warszawie, mediatorem w Centrum Mediacji przy Naczelnej Radzie Adwokackiej, członkinią Włocławskiego Towarzystwa Naukowego, a także mentorką w Fundacji Women in Law. Na co dzień prowadzę własną kancelarię adwokacką pawlak-adwokat.pl. Chcąc podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem piszę bloga prawniczego pod nazwą Prawo Beaty. Specjalizuję się w prawie rodzinnym, karnym oraz cywilnym. Ponadto, wspieram i obsługuję małe firmy z ogromnym potencjałem i innowacyjnym spojrzeniem na biznes. Z zamiłowania jestem pasjonatką podróży, wielbicielką narciarstwa, biegania oraz sportów wodnych.