Ile kosztuje sukces?

Czy uwielbienie dla pieniądza to powód do wstydu? Dlaczego kobiety, zarabiając miliony, wciąż muszą udowadniać, że na nie zasługują? Jakie koszty ponoszą kobiety, które prowadzą duży biznes? Gościniami Olgi Kozierowskiej w nowym odcinku podcastu Sukces Pisany Szminką jest Agnieszka Socha, właścicielka agencji pracy WorkerService oraz Agata Krulikowska-Florek, twórczyni marki Love Poland Design - laureatki XVI edycji konkursu Sukces Pisany Szminką w kategorii Biznes Roku, której Partnerem jest DPD Polska . Mówią o pieniądzach wprost. Mówią o ambicji bez przepraszania. O świecie, na który mają apetyt i który biorą na własnych zasadach. Przeczytaj fragment podcastu!

Agnieszka Socha: Ja bardzo lubię pieniądze. I gdy o tym mówię, to czasem słyszę: „Ojej, materialistka, kapitalistka”. Ale pieniądze są przyjemne. Dają wolność, lekkość i możliwości. Zawsze mówię kobietom: warto mieć do pieniędzy podejście przyjazne, entuzjastyczne i być otwartą na to, żeby przychodziły. Ja staram się być jak najbardziej otwarta.

Olga Kozierowska: Co to znaczy „być otwartym na to, żeby przychodziły”? Swego czasu studiowałam podejście do pieniędzy i często pojawiają się różne przekonania: „pieniądze szczęścia nie dają” albo że trzeba się naharować, żeby zarobić…

Agata Krulikowska-Florek: Mi się wydaje, że to jest kwestia tego, jak się do pieniędzy podchodzi. Dla mnie pieniądze nigdy nie były celem samym w sobie. Zawsze była pasja. I widziałam, że jeżeli robię coś z pasją, pieniądze prędzej czy później przyjdą.

To nie oznacza, że nie planowałam i nie miałam strategii. Oczywiście, że planowałam rozwój biznesu. Ale kocham to, co robię, więc nie czuję, że „pracuję”. Totalnie oddaję się pasji. Mam misję, mam cel. A pieniądze są pięknym dodatkiem, ale nie celem samym w sobie. Nie robię tego tylko dla pieniędzy i to sprawia, że wszystko rośnie. Ta energia po prostu jest.

Agnieszka Socha: Tak, to jest bardzo ważne. Ja uwielbiam mieć poczucie wpływu. To, co robisz, to jak tworzysz rzeczywistość, to jak masz odwagę wstać, wziąć mikrofon i powiedzieć: „Mam coś do powiedzenia”. I pieniądze dają też lekkość. Dzięki nim nie musisz działać z desperacji. Dla mnie desperacja w biznesie jest czymś najgorszym. Uciekam od osób zdesperowanych, bo to odbiera tę lekkość, pasję i radość.

Pieniądze przychodzą, kiedy robimy coś bardzo dobrze, kiedy czujemy się kompetentni, kiedy jesteśmy na właściwym miejscu. Ja dziś to mam. Wiem, że to, co robię, jest trudne, bo to trudna branża, ale mogę robić to najlepiej, jak potrafię. Czasem może to się mniej opłaca niż maksymalizacja zysku, ale ten zysk i tak przychodzi. A wtedy satysfakcja jest jeszcze większa.

Olga Kozierowska: Zróbmy krok wstecz: jak zrobić ten pierwszy krok? Bo własna firma, to własna portmonetka. A własna portmonetka to jest wolność.

Agata Krulikowska-Florek: Oczywiście wolność, ale też budowanie dzień po dniu. Bo każda z nas zaczynała od zera. A ja od tego przysłowiowego pierwszego magnesu, bo teraz mamy trzy tysiące produktów w stałej sprzedaży.

Więc to jest po pierwsze praca dzień po dniu, po drugie walka o tę wolność, bo wiadomo, że te pierwsze lata są koszmarnie ciężkie i się bardzo dużo pracuje. I cierpi na tym wszystko: i życie rodzinne, i relacje. Trzeba pewne rzeczy sobie priorytetyzować.

Później natomiast największy problem miałam z delegowaniem – z oddawaniem. Okazało się, że to wcale nie jest takie łatwe. Bo się przyzwyczajasz do tego ciągłego trybu: trudnego i ciężkiego, więc koszty są ogromne.

PRZECZYTAJ TEŻ: 12 rzeczy, które musisz wiedzieć, aby zgłosić się do konkursu Sukces Pisany Szminką

Agnieszka Socha: Najczęstsze pytanie, jakie dostawałam to „po co ci to wszystko?” I to jest coś, co wiele osób, które robią znacznie mniej, bardzo chętnie ci wyciąga. I ja to dostawałam często od mojej mamy, od innych osób bliskich. Bo jak zaczynasz myśleć o wielkich rzeczach, o dużej skali, o dużej odpowiedzialności, to dla większości osób jest przerażające.

Dobrze jest powiedzieć sobie: biorę tę odpowiedzialność, to będzie trudne, może to nie wyjść, ale jestem zdolna do tego, żeby dać sobie z tym radę. Ja jestem typem takiej osoby, która bierze na siebie za dużo, ale też rzadko narzekam. Z tego powodu uciekam od narzekania, uciekam od ludzi narzekających, bo bardzo mnie to osłabia, zabiera mi energię. I teraz, jak czasami ktoś komentuje moją aktywność, to mówi: „Bo ci tyle rzeczy wyszło”. A ja zawsze mam w głowie: „Ty zupełnie nie wiesz, ile mi nie wyszło. Ile rzeczy zaczynałam, rozpoczynałam, musiałam się z czegoś wycofać. Coś zupełnie było nie tym, o co mi chodziło”. Tylko tego się nie widzi.

Z perspektywy czasu, po dwudziestu latach prowadzenia działalności, jest: „WOW”, bo to się wszystko udało, ale to była taka trudna droga.

Olga Kozierowska: Ludzie widzą tylko efekt. I oczywiście ten efekt może być sukcesem albo może być nie-sukcesem. Natomiast nikt nie widzi, ile pracy, ile porażek trzeba było ponieść, przytulić je, nauczyć się…

WYSŁUCHAJ CAŁEGO ODCINKA PODCASTU NA YOUTUBE SUKCES PISANY SZMINKĄ

***

Agata Krulikowska-Florek, prezeska zarządu Glob Design [Love Poland Design], to kreatorka, która na nowo zdefiniowała pojęcie polskiej pamiątki. Łączy pasję do designu z głębokim szacunkiem dla rodzimej kultury. Od skromnych początków w rodzinnym mieszkaniu stworzyła markę z blisko trzema tysiącami unikalnych produktów, promujących nowoczesną estetykę „made in Poland”.

Agnieszka Socha, prezeska agencji pracy Workerservice, tylko w ciągu trzech ostatnich lat zbudowała prężnie działający ekosystem firm, które łączą świat pracy tymczasowej, budownictwa i hotelarstwa. Jej odwaga w dywersyfikacji działalności udowadnia, że nawet w obliczu wojny, kryzysu wizowego i zawirowań branżowych można zwiększać obroty nawet o 50 proc. 

Przeczytaj także