Co w prowadzeniu własnego biznesu zaskoczyło Cię najbardziej?
Zaskoczyła mnie skala odpowiedzialności – nie tylko za siebie i za projekt, ale za ludzi, którzy do niego dołączają. Czasem jedna decyzja wpływa na los kilku osób.
Zaskoczyło mnie też to, jak bardzo przedsiębiorczość społeczna może być przestrzenią wolności – mimo wszystkich trudności. Czuję, że to, co robimy jako fundacja, naprawdę zmienia życie – nasze i innych.
Co dziś uważasz za swój największy sukces — taki, który daje coś więcej niż tylko satysfakcję z wyników?
Że kobiety, które kiedyś bały się odezwać po polsku, dziś samodzielnie pracują, obsługują gości, rozmawiają i znajdują sobie przyjaciół. Kiedyś chowały się w cieniu, a dziś wychodzą przed ludzi z pewnością siebie i poczuciem wartości. Widzę, jak odzyskują wiarę w swoje możliwości – i nie chodzi tylko o język, ale o głos, którego nigdy wcześniej nie mogły użyć publicznie.
Największą nagrodą za naszą pracę są słowa gości, którzy piszą w opiniach, że po wejściu do naszej restauracji czują się jak w domu – niezależnie od tego, skąd pochodzą. Ludzie często podkreślają, że to miejsce pełne serdeczności, spokoju i autentycznego smaku, którego nie znajdą nigdzie indziej w Warszawie. Dla wielu to nie tylko obiad, ale doświadczenie kultury, gościnności i historii, które zostają w sercu na długo. Takie opinie pokazują mi, że tworzenie restauracji było czymś więcej niż otwarciem lokalu – było stworzeniem przestrzeni, w której każdy może poczuć się dostrzeżony i mile widziany. To coś więcej niż biznes – to odbudowa godności, podmiotowości i nadziei dla osób, które musiały zostawić swój kraj i zaczynać wszystko od nowa.
Co Twoim zdaniem najbardziej wpływa na długofalowy sukces: pomysł, ludzie czy konsekwencja?
Dla mnie – ludzie. Nawet najlepszy pomysł nic nie znaczy bez zespołu. A konsekwencja? Tak, ale nie taka jak z planu biznesowego. Bardziej jak w życiu – upadam, wstaję, poprawiam chustkę i idę dalej.
Jaka decyzja biznesowa okazała się strzałem w dziesiątkę – choć początkowo wydawała się ryzykowna albo wręcz szalona?
Otwarcie restauracji. Zdecydowałam się w środku pandemii, kiedy wiele lokali się zamykało, a my dopiero zaczynałyśmy. Nie miałyśmy dużych środków, miałyśmy za to wielką wiarę. Pracowałam z kobietami, które miały za sobą wojny, obozy, traumę i stresy… a jednak stworzyłyśmy miejsce, które żyje, pachnie przyprawami, daje pracę, sens, dumę.
To była decyzja pełna ryzyka, bo nie wiedziałyśmy, czy goście w ogóle przyjdą. Ale chciałam dać tym kobietom coś stałego i prawdziwego, co buduje sprawczość i poczucie bezpieczeństwa – i to się udało.
Jaki był największy, najbardziej bolesny albo kosztowny błąd, który popełniłaś na swojej biznesowej drodze?
Za długo myślałam, że muszę wszystko sama. I że nie mogę pokazać, że sobie nie radzę. Teraz wiem, że proszenie o pomoc to siła, nie słabość. I że trzeba się dzielić odpowiedzialnością.
Wiedząc to, co wiesz teraz, co powiedziałabyś sobie na początku biznesowej drogi?
Powiedziałabym: „Zaufaj swojej intuicji. Idź swoją drogą, nawet jeśli wydaje się trudna. Otaczaj się ludźmi, którzy cię wspierają, i pamiętaj, że masz prawo uczyć się i popełniać błędy.”
Czy jesteś dumna ze swojego biznesu, z tego że zrobiłaś to w Polsce?
Tak, jestem dumna. Polska stała się dla mnie drugim domem. To tutaj mogłam stworzyć coś od zera. Mimo trudnego startu, braku znajomości języka, systemu i kultury. Dziś patrzę na te wszystkie lata i myślę: to było bardzo trudne, ale możliwe.
Jestem dumna, że mogę dawać kobietom, które często myślały, że już nigdy nie będą nikomu potrzebne, pracę, ale też nadzieję na przyszłość. Zawsze mówię im: „Skoro ja mogłam, to wy też możecie. Wykorzystajcie swoje możliwości tutaj, w Polsce.” Zachęcam je, żeby wierzyły w siebie, rozwijały swoje talenty i nie bały się sięgać po więcej.
I jestem dumna z tego, że spotkałam tutaj ludzi, którzy mnie wsparli, uwierzyli we mnie i w moje pomysły. To pokazuje, że wbrew wszystkim podziałom między kulturowym i politycznym, w ludziach zawsze jest miejsce na współczucie, współpracę i prawdziwe spotkanie.
__________________________________________________
Dołącz do grona wyjątkowych kobiet!
Historie naszych finalistek i laureatek pokazują, że odwaga, konsekwencja i pasja naprawdę zmieniają świat. I inspirują kolejne kobiety do działania. Jeśli prowadzisz biznes, rozwijasz innowacyjny projekt lub tworzysz zmiany w swojej społeczności, zgłoś się lub nominuj kogoś, kto zasługuje na wyróżnienie. Twój sukces może inspirować innych. Zgłoś się do konkursu już dziś!
Od 17 lat konkurs Sukces Pisany Szminką nagradza polskie przedsiębiorczynie, aktywistki, działaczki społeczne, edukatorki, a także liderki i liderów oraz organizacje, które odważnie kształtują przyszłość, walcząc o równość, różnorodność i włączenie. To wyróżnienie dla ludzi zmieniających świat na lepsze. Do konkursu można zgłosić zarówno siebie, jak i nominować przedsiębiorczynię, którą chcielibyśmy wyróżnić, korzystając z formularza online na stronie www.konkurs.sukcespisanyszminka.pl w jednej z pięciu kategorii otwartych:
- Biznes Roku: przychód powyżej 10 mln złotych,
- Biznes Roku: przychód poniżej 10 mln złotych,
- Start-up Roku,
- Mikrobiznes,
- Liderka w Nowych Technologiach,
- Przedsiębiorcza Cudzoziemka.
Nominacje przyjmowane są do 31 grudnia br., a zgłoszenia konkursowe do 8 stycznia 2026 r.

Organizator konkursu: Fundacja WłączeniPlus
Partner strategiczny: Mastercard
Partner merytoryczny: PwC
Partnerzy kategorii: BLIK, BNP Paribas, By the People Group, DPD, Fundacja Polska Bezgotówkowa, home.pl, JetBrain, Lidl, L’Oreal Paris, Orange, Totalizator Sportowy
Patronat Honorowy Konkursu: Prezydent Miasta Stołecznego WarszawyPatroni medialni: TVN, WP, PAP Biznes, Rzeczpospolita, Polskie Radio Trójka, Superbiznes, Twój Styl, naTemat, INNPoland, My Company, Wirtualne Media, Nowy Marketing, Mam Startup, polki.pl, Mamo to ja, Focus, Chip