10 mit贸w na temat mi艂o艣ci [CZYTAJ DALEJ]

Joanna S艂awi艅ska

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on linkedin
Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on linkedin

 

 

Gdy zacz臋艂am my艣le膰 o napisaniu tego artyku艂u, to poczu艂am si臋 a偶 przyt艂oczona鈥 鈥濳obieta powinna鈥, 鈥瀂akochany m臋偶czyzna musi鈥︹, 鈥濻eks na trzeciej (??) randce鈥, 鈥濶ie pokazuj, 偶e ci zale偶y鈥, 鈥濵i艂o艣膰 boli鈥 鈥 i masa innych dziwnych przekona艅.

Ha艂dy m膮dro艣ci blokuj膮cych, zamykaj膮cych na relacj臋 z drugim cz艂owiekiem, tony nierealnych oczekiwa艅 rodem z bajek Disney鈥檃. W 艣rodku tego wszystkiego serce spragnione mi艂o艣ci, g艂臋boko schowane pod rozbuchanym ego, pod 偶膮daniami roszczeniowego bachora na przemian z zagubion膮 dziewczynk膮 z zapa艂kami 偶ebrz膮c膮 o uwag臋.

Od czego wi臋c zacz膮膰 pisz膮c o iluzjach, kt贸rymi si臋 karmimy na has艂o mi艂o艣膰? Od pi臋knego mitu, kt贸rym szczeg贸lnie my kobiety cz臋sto si臋 karmimy:

鈥濱 przyjedzie rycerz na bia艂ym koniu i mnie uratuje鈥 (albo ja jego)

Je艣li chcesz, 偶eby kto艣 Ci臋 uratowa艂, zmieni艂 Twoje 偶ycie, sprawi艂, 偶e wreszcie stanie si臋 ekscytuj膮ce i kolorowe; je艣li wierzysz, 偶e wtedy w ko艅cu poczujesz sens, mi艂o艣膰 i akceptacj臋, no i b臋dziecie 偶yli d艂ugo i szcz臋艣liwie, to nie jeste艣 kobiet膮, jeste艣 nadal dziewczynk膮. A dziewczynka nie stworzy dojrza艂ego, partnerskiego zwi膮zku. Mo偶e co najwy偶ej zosta膰 wykorzystana przez z艂ego wilka (zosta艅my ju偶 przy symbolice bajek), skrzywdzona przez z艂膮 kr贸low膮 albo w najlepszym wypadku znajdzie kogo艣 doros艂ego, mentora czy substytut ojca, kt贸ry si臋 ni膮 zaopiekuje. Ewentualnie jeszcze ch艂opczyka, z kt贸rym jak b臋dzie dobrze, to b臋dzie si臋 fajnie bawi膰, jak troch臋 gorzej 鈥 b臋d膮 si臋 ok艂ada膰 艂opatkami po g艂owach. Znacie pewnie takie zwi膮zki?

Tak, ja te偶 jestem wychowana na bajkach, marzeniach o balu Kopciuszka i przystojnych ksi膮偶臋tach (szkoda, 偶e wtedy nie by艂o bajek typu 鈥濵errida Waleczna鈥). I o ile takie marzenia s膮 fajne w m艂odo艣ci, to p贸藕niej niestety nam nie pomagaj膮.

Teraz b臋dzie najwa偶niejsze 鈥 je艣li chcesz, 偶eby Tw贸j partner by艂: dojrza艂y, m膮dry 偶yciowo, z przepracowanymi schematami z domu, umiej膮cy zarz膮dza膰 emocjami, znaj膮cy swoje s艂abe i mocne strony, maj膮cy takie poczucie w艂asnej warto艣ci, 偶e nie musi z nikim walczy膰 i niczego udowadnia膰, bior膮cy odpowiedzialno艣膰 za swoje 偶ycie, a nie szukaj膮cy wiecznie winnych wok贸艂, umiej膮cy si臋 komunikowa膰, kochaj膮cy i akceptuj膮cy siebie, wi臋c umiej膮cy da膰 to tak偶e innym, taki, na kt贸rym mo偶na polega膰, dotrzymuj膮cy s艂owa 鈥 NAJPIERW SAMA SI臉 TAKA STA艃!

S艂ysza艂am to i czyta艂am o tym du偶o wcze艣niej, ale zrozumia艂am to tak naprawd臋 po 45 latach 偶ycia. Po kilku nieudanych relacjach, w kt贸rych powtarza艂y si臋 podobne elementy z drugiej strony, bo takich m臋偶czyzn przyci膮ga艂am. A wiecie dlaczego? Bo sama taka by艂am, mo偶e nie w dok艂adnie taki sam spos贸b, ale jednak by艂am niedojrza艂膮 dziewczynk膮, w艣ciek艂膮 i 偶膮daj膮c膮, 偶e to on ma si臋 zmieni膰!

Je艣li poczu艂a艣 to samo, z艂o艣膰, 偶e to znowu od Ciebie si臋 wymaga pracy nad sob膮, niezrozumienie, dlaczego po prostu nie mo偶esz spotka膰 dojrza艂ego partnera, takiego jakiego sobie wymy艣li艂a艣 i przy kt贸rym wszystko zmieni si臋 na lepsze (tak偶e Ty), to zapytam Ci臋 鈥 chcesz by膰 dalej dziewczynk膮, czy chcesz mie膰 wreszcie dojrza艂膮, pi臋kn膮 relacj臋 z m臋偶czyzn膮, nie ch艂opcem? To Twoja decyzja.

呕ycie bez m臋偶czyzny nie ma sensu

No c贸偶, je艣li nie ma sensu bez niego, to i z nim pewnie go nie nabierze, cho膰 na pocz膮tku b臋dziesz na haju i b臋dzie Ci si臋 wydawa膰, 偶e tak jest. Je艣li szukasz na zewn膮trz sensu, spe艂nienia, a nie masz go w sobie, to nikt Ci go nie da. Je艣li czujesz si臋 niepe艂na, wybrakowana bez drugiej osoby, i ma ona by膰 lekiem dla Ciebie, to:

Po pierwsze nie jest mi艂o艣膰, tylko traktowanie instrumentalne 鈥 kto艣 ma Ci co艣 da膰 鈥 dobre samopoczucie, sens 偶ycia.

Po drugie, gdy min膮 motyle w brzuchu, brak sensu wr贸ci.

Po trzecie 鈥 uwiesisz si臋 na tej osobie, bo nie masz nic do zaoferowania, chcesz tylko plastra na swoje 偶ycie.

Mi艂o艣膰 uzdrawia

Szczeg贸lnie pan贸w niedojrza艂ych, z na艂ogami, niebieskich ptak贸w鈥 Zdecydowane NIE! Mi艂o艣膰 nie leczy, a ju偶 szczeg贸lnie kogo艣, kto nie chce by膰 uleczony. Wiesz co si臋 m贸wi na terapii AA wsp贸艂uzale偶nionym, czyli partnerom i partnerkom alkoholik贸w? 鈥濶ie przez ciebie zacz膮艂 pi膰 i nie dla ciebie przestanie鈥 鈥 do powtarzania jak mantra. Pomy艣l jakie schematy z dzieci艅stwa si臋 za Tob膮 wlok膮. Czy przypadkiem nie jeste艣 dzieckiem wiecznie pomagaj膮cym, staraj膮cym si臋, pr贸buj膮cym zas艂u偶y膰 na mi艂o艣膰? Doros艂a mi艂o艣膰 tak nie wygl膮da. Je艣li chcesz, mo偶esz oczywi艣cie by膰 Matk膮 Teres膮, ale nie licz na mi艂o艣膰 i szacunek, bo nie jeste艣 ni膮, a m臋偶czyzna mo偶e z tego ch臋tnie skorzysta, ale raczej si臋 w Tobie nie zakocha. 聽To samo dotyczy przekonania, 偶e ja go zmieni臋, przy mnie zacznie szanowa膰 kobiety/pracowa膰/z chama stanie si臋 d偶entelmenem czy cokolwiek innego. Poza kosmetycznymi zmianami zachowania, nie mamy mocy zmieniania drugiego cz艂owieka. Kropka.

I 偶yli d艂ugo i szcz臋艣liwie鈥

Cz臋sto mamy w sobie g艂臋boko przekonanie rodem z bajek i komedii romantycznych, 偶e mi艂o艣膰 to w艂a艣nie ta pi臋kna scena, gdy ona i on id膮 w stron臋 zachodu s艂o艅ca trzymaj膮c si臋 za r臋ce. I znowu jest to przekonanie dziewczynki, ka偶da z nas chyba mia艂a taki etap w m艂odo艣ci. Niestety niekt贸re z nas zostaj膮 w takim my艣leniu, co jest prost膮 drog膮 do rozczarowania.

Bo mylimy mi艂o艣膰 z zakochaniem.

Tak, w tym pierwszym etapie mamy motyle w brzuchu, spijamy sobie z dziubk贸w, rozumiemy w lot pragnienia drugiej osoby, chcemy si臋 kocha膰, ca艂owa膰 i przytula膰 na okr膮g艂o, obdarowujemy si臋 sob膮 nawzajem w najlepszej wersji 鈥 pi臋knie ubrani, zawsze w dobrych humorach, z uwa偶no艣ci膮 na drug膮 osob臋.

No tyle, 偶e to haj, prawie jak narkotykowy (narkotyki nasze w艂asne 鈥 czyli hormony), wi臋c nie mo偶e wiecznie trwa膰 i zwykle ko艅czy si臋 maksymalnie po dw贸ch latach 鈥 tyle naukowcy.

Wtedy zakochanie mo偶e zacz膮膰 si臋 przekszta艂ca膰 w mi艂o艣膰 dojrza艂膮. Mo偶e – je艣li damy temu szans臋 i nie stwierdzimy, 偶e skoro on nie skacze ju偶 wok贸艂 nas jak na pocz膮tku, nie zagl膮da nam w oczy i nie przynosi kwiat贸w, to znaczy, 偶e ju偶 mu nie zale偶y. Z czasem zaczynamy wyra偶a膰 mi艂o艣膰 w inny spos贸b i w dodatku ka偶dy w sw贸j. Warto wi臋c pozna膰 zar贸wno sw贸j j臋zyk mi艂o艣ci, jak i partnera. Bo mo偶e gdy umyje nam samoch贸d, znaczy to dla niego wi臋cej ni偶 wr臋czenie bukietu r贸偶? A to, 偶e my sprz膮tamy i stoimy w kuchni gotuj膮c mu jego ulubione potrawy znaczy dla niego mniej ni偶 przytulenie czy docenienie? Je艣li tego nie wiemy, nie rozumiemy, staje si臋 to podstaw膮 wielu konflikt贸w i rozczarowa艅, mimo, 偶e wszyscy chc膮 dobrze. Warto wi臋c o tym porozmawia膰, 偶eby nie m贸wi膰 do siebie w obcym j臋zyku.

Dwie po艂贸wki jab艂ka

Bardzo szkodliwy mit! Kryje si臋 za nim tyle fa艂szywych przekona艅, 偶e nawet nie wiem od czego zacz膮膰鈥

Przede wszystkim, naprawd臋 wierzysz, 偶e na Ziemi, gdzie mieszka kilka miliard贸w ludzi, jest tylko jeden jedyny partner 鈥 ten w艂a艣nie dla Ciebie? Jest to ma艂o optymistyczne, 偶e w艂a艣nie jego spotkasz kiedykolwiek.

Po drugie, wiara w to, 偶e jeste艣cie idealnie dopasowani, wszystko si臋 zgadza w ka偶dej dziedzinie, r贸wnie偶 nie pomaga. Nawet bli藕niaki jednojajowe si臋 r贸偶ni膮.

Po trzecie szukasz ci膮gle idea艂u, z kt贸rym ma by膰 鈥 w艂a艣nie 鈥 idealnie, no i skazujesz si臋 na wieczne rozczarowanie, bo z nikim tak nie b臋dzie (mo偶e przez pierwsze trzy miesi膮ce). A przy okazji, w pogoni za czym艣 nierealnym przegapiasz normalnych, fajnych facet贸w.

Po czwarte, zak艂adasz, 偶e jeste艣 jaka艣 wybrakowana, skoro kto艣 musi Ci臋 dope艂ni膰 i stworzy膰 z Tob膮 ca艂o艣膰. Naprawd臋? Tak, jak te偶 tak my艣la艂am, a偶 dosz艂am do miejsca, gdzie wiem, 偶e mi nic nie brakuje, i wtedy dopiero mog臋 spotka膰 kogo艣, kto r贸wnie偶 jest ca艂o艣ci膮, kompletnym, dojrza艂ym cz艂owiekiem, a nie jak膮艣 po艂贸wk膮.

Po pi膮te 鈥 w r贸偶nych kresach 偶ycia mo偶esz potrzebowa膰 zupe艂nie innego partnera. Kiedy艣 ludzie 偶yli kr贸cej i cz臋sto sp臋dzali ze sob膮 ca艂e 偶ycie (oczywi艣cie tak偶e z powod贸w ekonomicznych czy z powodu wiary), ale teraz nasze 偶ycie si臋 wyd艂u偶a. Czego innego potrzebuje dwudziestolatka, czego innego kobieta czterdziestoletnia. Mo偶e z jednym partnerem sp臋dzimy dwadzie艣cia, trzydzie艣ci lat, a kolejne lata z kim艣 innym? Bo oczywi艣cie, pi臋kna jest wizja 偶ycia z jednym cz艂owiekiem przez ca艂e 偶ycie, ale statystyki rozwodowe s膮 nieub艂agane, ludzie si臋 zmieniaj膮, ich drogi si臋 rozchodz膮, jedni dojrzewaj膮, inni nie鈥

Nie do艂ujmy si臋 wi臋c tym, je艣li tak si臋 zdarzy, 偶e Wasze drogi z partnerem si臋 rozejd膮, mo偶e dzi臋ki temu stworzycie nowy, bardziej dojrza艂y zwi膮zek? Tak, jest to zawsze bolesne, ale warto wyci膮gn膮膰 lekcj臋 i i艣膰 dalej, w czym mit po艂贸wek jab艂ka nie pomaga, a raczej wp臋dza nas w poczucie winy i depresj臋 鈥 鈥濼o mia艂 by膰 ten jedyny i co? Zawiod艂am!鈥

Wed艂ug mnie to jeden z najbardziej szkodliwych mit贸w, kt贸rymi karmi膮 nas bajki, a kt贸ry nie pozwala nam na tworzenie dobrych, dojrza艂ych relacji

Mi艂o艣膰 to cierpienie

Ile znacie radosnych optymistycznych piosenek o mi艂o艣ci? A film贸w? Czy ta 鈥瀙rawdziwa鈥 mi艂o艣膰 nie kojarzy si臋 Wam przypadkiem z wielkimi emocjami, dramatami, on chce, ona nie, potem na odwr贸t, p艂acz, bezmiar smutku, ona siedzi i patrzy w dal, a 艂zy p艂yn膮 po twarzy鈥 No w艂a艣nie, tylko czy to jest prawda? Czy mi艂o艣膰 to cierpienie, wieczna hu艣tawka 鈥 od rozpaczy po eufori臋?

Takie widzenie relacji damsko-m臋skiej bierze si臋 najcz臋艣ciej w domu rodzinnego, bo to wtedy nasi膮kamy wzorcami, kt贸re potem 鈥 cz臋sto nie艣wiadomie niesiemy. Je艣li w Twoim domu by艂y awantury, potem ciche dni, ci膮g艂e napi臋cie, hu艣tawka emocji, je艣li jeste艣 dzieckiem osoby uzale偶nionej, to jest mo偶liwe, 偶e jeste艣 uzale偶niona od adrenaliny i dramatyzmu. Fajny, mi艂y i spokojny ch艂opak to dla Ciebie nudziarz, jest zbyt spokojny, bo nic si臋 nie dzieje. Masz tak? 鈥濸rawdziwa mi艂o艣膰鈥 to dla Ciebie rollercoaster emocjonalny? Je艣li tak jest, mo偶e warto rozprawi膰 si臋 z takim przekonaniem, bo ono prowadzi do zniszczenia 鈥 na terapii lub poprzez 艣wiadom膮 prac臋 ze sob膮. Bo dojrza艂a mi艂o艣膰 to poczucie bezpiecze艅stwa, spokoju w sercu, wspieranie si臋 nawzajem, a nie skrajno艣ci i szarpanina.

Mi艂o艣膰 to po艣wi臋cenie

To wieczne zas艂ugiwanie na mi艂o艣膰 – s艂u偶eniem, byciem niezb臋dn膮, pomocn膮, najbardziej godn膮 mi艂o艣ci. Tak nie wygl膮da mi艂o艣膰. Za to toksyczne uwik艂anie, uzale偶nienie od 鈥瀙ana i w艂adcy鈥 (najcz臋艣ciej ma艂ego, zakompleksionego cz艂owieczka) 鈥 tak. Wiecznie si臋 wtedy staramy, mamy poczucie winy, 偶e nie do艣膰 mocno, co zreszt膮 wmawia nam partner, odgadujemy ka偶de jego pragnienie. A najgorsze, 偶e tracimy poczucie w艂asnej warto艣ci i poczucie, 偶e jeste艣my 鈥瀢ystarczaj膮co dobre鈥.

Partner za to zazwyczaj tylko nas punktuje, ocenia i karze (fizycznie lub psychicznie) za wszelkie niedoci膮gni臋cia, z jego strony nie ma mowy o 偶adnym staraniu si臋. O tym, jak rozpozna膰 toksyczn膮 relacje b臋dzie p贸藕niej. 呕adna relacja nie jest warta, 偶eby po艣wi臋ci膰 siebie, swoje potrzeby, swoj膮 prawd臋. Gdy kto艣 tego wymaga od nas 鈥 to nie jest mi艂o艣膰.

鈥濲e艣li mnie kocha, to si臋 domy艣li, to b臋dzie czu艂, czego mi potrzeba鈥

Mi艂o艣膰 to czytanie sobie w my艣lach i odgadywanie najskrytszych pragnie艅.

Zdecydowane NIE. Nikt nie ma mocy czytania w my艣lach drugiego cz艂owieka. Je艣li czego艣 chcesz, popro艣 o to, jasno artyku艂uj swoje potrzeby. To, 偶e o to prosisz, nie znaczy, 偶e ma to mniejsz膮 warto艣膰, za to masz szans臋, 偶e dostaniesz to, czego naprawd臋 chcesz, a nie to, co si臋 wydaje Twojemu partnerowi.

Mi艂o艣膰 mnie nakarmi

Tak, dobra mi艂o艣膰 karmi, ale tylko wtedy, gdy nie masz w sobie ziej膮cej dziury, bior膮cej si臋 z domu rodzinnego. Mi艂o艣膰 Ci臋 nakarmi, gdy kochasz siebie i akceptujesz. Je艣li tak nie jest, m臋偶czyzna nie wype艂ni tej pustki w Tobie, bo nie jest cudotw贸rc膮, nie ma mocy dania Ci mi艂o艣ci, kt贸rej nie dosta艂a艣 od rodzic贸w. Najpierw wi臋c warto za艂ata膰 t臋 dziur臋, uczy膰 si臋 kocha膰 siebie, a potem tworzy膰 zwi膮zek. Inaczej znowu b臋dziesz dzieckiem 偶ebrz膮cym o mi艂o艣膰 i uwag臋, a nie fascynuj膮c膮 kobiet膮 do kochania.

Tylko idealna jestem godna mi艂o艣ci

Typowe, bardzo destrukcyjne przekonanie wyniesione z domu. Wi臋kszo艣膰 z nas je ma w mniejszym lub wi臋kszym stopniu, to tak na marginesie. Czyli taka jaka jestem nie jestem godna mi艂o艣ci, bo mama mnie lubi艂a tylko wtedy jak by艂am grzeczna/przynios艂am pi膮tk臋/posprz膮ta艂am pok贸j. Moje potrzeby by艂y umniejszane, rzadko kto艣 interesowa艂 si臋 tym, co czuj臋, czego chc臋. Mia艂am nie sprawia膰 k艂opotu i by膰 pomocna. Wi臋c dalej staram si臋 by膰 pomocna, mi艂a, zawsze u艣miechni臋ta, perfekcyjna. Moja energia jest skierowana na odczytywanie pragnie艅 innych, cz臋sto wi臋c w og贸le nie znam swoich. Niekt贸re z czasem zaczynaj膮 si臋 dusi膰 w tej roli i zaczynaj膮 si臋 wyzwala膰, inne trwaj膮 w niej do ko艅ca 偶ycia, coraz bardziej zgorzknia艂e. Czy naprawd臋 uwa偶asz, 偶e kto艣 chcia艂by by膰 z perfekcyjn膮, idealnie umalowan膮 i ubran膮, zawsze u艣miechni臋t膮 sztuczn膮 lalk膮? Mo偶na j膮 przez chwil臋 podziwia膰, mo偶na p贸j艣膰 do 艂贸偶ka, ale 偶y膰 na co dzie艅?

Ufff, to tyle.

Co Wy na to? Jakie jeszcze destrukcyjne przekonania mamy w g艂owach?

***

O AUTORCE

Joanna S艂awi艅ska – Trener mentalny, m贸wca, autorka ksi膮偶ek, przedsi臋biorca, nauczycielka Calligraphy Health Yoga, pracuje przede wszystkim z kobietami nad ich poczuciem w艂asnej warto艣ci i szacunkiem do samej siebie. Sama po bardzo trudnych do艣wiadczeniach, pomaga po偶egna膰 przesz艂o艣膰 i zacz膮膰 nowe 偶ycie po stracie, trudnych rozstaniach, toksycznych relacjach. Nie boi si臋 m贸wi膰 o najtrudniejszych sprawach i nazywa膰 ich po imieniu. Jej misj膮 jest sprawienie, aby kobietom 偶y艂o si臋 lepiej, rado艣niej i szcz臋艣liwiej. Autorka ksi膮偶ki 鈥濲a czyli kto? Subiektywny poradnik dobrego 偶ycia dla kobiet鈥.

Zarejestruj si臋 aby otrzyma膰 newsletter

 

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dost臋p w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawid艂owego dzia艂ania strony. Je偶eli nie wyra偶asz na to zgody, mo偶esz zmieni膰 ustawienia w swojej przegl膮darce. Zobacz wi臋cej w Polityce Prywatno艣ci.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close