Fast Line Studio odpowiada na bardzo konkretną potrzebę współczesnych kobiet: zrobić więcej w krótszym czasie. Jak zrodził się pomysł na model, w którym można wykonać kilka zabiegów jednocześnie?
Pomysł zrodził się bardzo naturalnie – z naszego własnego życia z moją koleżanką oraz business partnerką Olgą Kchajnowską. Jako przedsiębiorczynie miałyśmy dokładnie ten sam problem, co wiele kobiet: brak czasu, a jednocześnie wysokie wymagania wobec jakości usług.
Zauważyłam, że branża beauty od lat działa w niezmienionym modelu – kilka wizyt, kilka godzin, brak przewidywalności. To kompletnie nie odpowiadało współczesnemu stylowi życia.
Dlatego razem z moją partnerką zaczęłyśmy myśleć nie o pojedynczych usługach, ale o całym procesie. Tak powstał model, w którym różni specjaliści pracują równolegle, a klientka może zrobić wszystko w jednym czasie, bez kompromisów jakościowych.
Dziś działa Pani już w 9 lokalizacjach w Polsce i Europie. W którym momencie poczuła Pani, że to już nie jest jeden dobrze działający salon, ale biznes, który naprawdę da się skalować?
Ten moment przyszedł wtedy, kiedy zobaczyliśmy, że jesteśmy w stanie powtarzać jakość – nie tylko w jednym miejscu, ale w różnych miastach i krajach.
Kluczowe było stworzenie systemu „Beauty Sets” oraz standaryzacja procesów i pracy zespołu. Kiedy zaczęliśmy wdrażać ten model w kolejnych lokalizacjach i widzieliśmy, że działa tak samo dobrze, zrozumiałam, że to już nie jest lokalny biznes, tylko skalowalny model.
Polska była jednym z głównych rynków, na których rozwija Pani Fast Line Studio. Co sprawiło, że to właśnie tutaj firma tak dobrze się przyjęła?
Polska to bardzo ciekawy rynek. Z jednej strony dynamiczny i otwarty na nowe rozwiązania, z drugiej bardzo świadomy jakości. Polskie klientki dokładnie wiedzą, czego chcą. Mają wysokie standardy, ale jednocześnie prowadzą bardzo aktywne życie. Nasz model – oszczędność czasu przy zachowaniu jakości – idealnie trafił w tę potrzebę.
Dodatkowo Polska daje przestrzeń do budowania biznesu w sposób uporządkowany i systemowy, co było dla nas bardzo ważne przy skalowaniu.
PRZECZYTAJ TEŻ: Klikamy, wydajemy i zapominamy. Jej startup robi rewolucję w e-commerce
Jak ocenia Pani Polskę jako miejsce do rozwijania biznesu? Co stanowi dla Pani największe zaskoczenie, a co wyzwanie?
Polska jest bardzo dobrym miejscem do budowania biznesu na terenie Europy, szczególnie jeśli myśli się o rozwoju długoterminowym.
Największym pozytywnym zaskoczeniem była dla mnie otwartość rynku na nowe modele i szybkość adaptacji klientów. Wyzwaniem natomiast jest marketing i rosnące koszty generowania leadów. Jest to wyzwanie nie tylko dla naszej firmy, ale dla całego rynku, również globalnego.

Model Fast Line Studio opiera się na usłudze, ale też na precyzyjnie zaprojektowanym doświadczeniu klientki. Co było najtrudniejsze w zbudowaniu standardu, który da się powtarzać w wielu lokalizacjach bez utraty jakości?
Najtrudniejsze było przejście z myślenia „usługa” na myślenie „system”. Musieliśmy bardzo dokładnie zaprojektować każdy element doświadczenia – od ergonomii stanowiska pracy, przez komunikację zespołu, aż po timing usług.
To wymagało wielu testów i iteracji. Ale właśnie dzięki temu dziś mamy model, który jest powtarzalny i skalowalny.
Rozwijała Pani firmę w czasie pandemii i wojny, czyli w momentach, które dla wielu biznesów oznaczały zatrzymanie albo krok w tył. Co wtedy było dla Pani największym wyzwaniem jako liderki?
Największym wyzwaniem było podejmowanie decyzji w warunkach niepewności. Nie mieliśmy wszystkich odpowiedzi, ale musieliśmy działać. Dla mnie jako liderki kluczowe było zapoznanie z klientem polskim, jego wymogami i oczekiwaniami.
Paradoksalnie te trudne momenty bardzo wzmocniły firmę – nauczyły nas elastyczności, odporności i szybkiego reagowania.
Wiele kobiet przyjeżdża do Polski i myśli o własnym biznesie, ale się boi… Co z Pani doświadczenia jest kluczowe na starcie? Co warto zrobić, czego unikać?
Najważniejsze na starcie to nie próbować robić wszystkiego naraz. Warto bardzo dobrze zrozumieć jedną konkretną potrzebę klienta i zbudować wokół niej rozwiązanie. Druga rzecz to systemowe myślenie od początku.
A czego unikać? Chaosu operacyjnego i braku standaryzacji – to najczęstszy powód, dla którego biznesy nie skalują się dalej.
Gdyby miała Pani powiedzieć jedną rzecz kobietom, które chcą zbudować skalowalny biznes i wyjść z nim na inne rynki, to co by to było?
Nie budujcie tylko biznesu. Budujcie model, który można powtarzać. Bo to właśnie powtarzalność i systemowość pozwalają wychodzić na nowe rynki i rosnąć naprawdę globalnie.
***
Mariya Terekhova – CEO Fast Line Studio, sieci salonów beauty, które pozwalają klientkom wykonać od 2 do 5 zabiegów jednocześnie – w 90 minut. Firma działa już w 9 lokalizacjach w Polsce i Europie, rozwijając skalowalny biznes mimo pandemii i wojny. W ciągu ostatnich trzech lat Fast Line Studio stworzyło ponad 40 miejsc pracy i zbudowało stabilną sieć gotową do dalszej ekspansji międzynarodowej.
XVII edycja Konkursu Sukces Pisany Szminką

Od 17 lat konkurs Sukces Pisany Szminką nagradza polskie przedsiębiorczynie, aktywistki, działaczki społeczne, edukatorki, a także liderki i liderów oraz organizacje, które odważnie kształtują przyszłość, walcząc o równość, różnorodność i włączenie. To wyróżnienie dla ludzi zmieniających świat na lepsze.
Organizator konkursu: Fundacja WłączeniPlus
Partner strategiczny: Mastercard
Partner merytoryczny: PwC
Partnerzy kategorii: BLIK, BNP Paribas, By the People Group, DPD Polska, Fundacja Polska Bezgotówkowa, home.pl, JetBrains, Lidl, L’Oreal Paris, Orange, Totalizator Sportowy
Patronat Honorowy Konkursu: Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy
Patroni medialni: TVN, WP, PAP Biznes, Rzeczpospolita, Polskie Radio Trójka, Superbiznes, Twój Styl, naTemat, INNPoland, My Company, Wirtualne Media, Nowy Marketing, Mam Startup, polki.pl, Focus, Chip