Przeczytaj fragment ksi膮偶ki Olgi Kozierowskiej “M贸j przyjaciel kryzys”

Olga Kozierowska

Kiedy tracisz prac臋, grunt usuwa si臋 pod nogami. Dla Ba艣ki to by艂 jeden z najtrudniejszych sprawdzian贸w w 偶yciu. Jak sobie z nim poradzi艂a?
Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on linkedin
Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on linkedin

Telefon dzwoni艂 ju偶 chyba pi膮ty raz. A w艂a艣ciwie mruga艂 tylko nachalnie, bo Ba艣ka kilka godzin temu wyciszy艂a dzwonek. Nie chcia艂a z nikim rozmawia膰. Nie mia艂a ochoty s艂ucha膰 dobrych rad pod tytu艂em wyjd藕 do ludzi, od razu poczujesz si臋 lepiej. Mia艂a to gdzie艣. Mia艂a wszystko gdzie艣. Spojrza艂a z niech臋ci膮 na wy艣wietlacz i szybkim ruchem schowa艂a telefon pod poduszk臋. Teraz nie s艂ysza艂a go ani nie widzia艂a. Ale tego wieczoru jej przyjaciele uparli si臋, 偶eby nie da膰 jej spokoju. Po kilku minutach kto艣 zadzwoni艂 do domofonu, a gdy i to zignorowa艂a, za chwil臋 us艂ysza艂a walenie do drzwi.

鈥撯疊a艣ka, otwieraj! Wiemy, 偶e tam jeste艣. 鈥 To byli Anka i Tomek. Ba艣ka otworzy艂a ze zbola艂膮 min膮 i wpu艣ci艂a przyjaci贸艂.
鈥撯粂jesz, to dobrze. Nie mo偶na si臋 by艂o do ciebie od rana dodzwoni膰 鈥 rzuci艂a poirytowana Anka.
鈥撯粂j臋 i mam ochot臋 posiedzie膰 sama. My艣la艂am, 偶e do艣膰 wyra藕nie da艂am to do zrozumienia. Na przyk艂ad nie odbieraj膮c telefonu. 鈥 Ba艣ka patrzy艂a z niech臋ci膮, jak Anka zdejmuje buty, idzie do kuchni i zaczyna parzy膰 sobie herbat臋. 鈥 Czuj si臋 jak u siebie 鈥 rzuci艂a z przek膮sem.
鈥撯疧d tygodnia nie wychodzisz z domu, z nikim nie rozmawiasz. Martwili艣my si臋. 鈥 Tomek jak zwykle pr贸bowa艂 przem贸wi膰 jej do emocji. 鈥 Wiem, 偶e strata pracy to nic mi艂ego, ale masz przyjaci贸艂, to nie koniec 艣wiata.
鈥撯疍la mnie koniec. To by艂a moja wymarzona praca! Tyle lat wyrzecze艅, 偶eby si臋 tam dosta膰, a teraz zosta艂am z niczym! W艂a艣nie dlatego nie chce mi si臋 gada膰, bo niczego nie rozumiecie. 鈥 Anka i Tomek stali jak wryci, zaskoczeni wybuchem Ba艣ki. Do tej pory nie zdarzy艂o si臋 nawet, 偶eby podnios艂a g艂os. 鈥 Id藕cie ju偶, prosz臋. Naprawd臋 mam ochot臋 zosta膰 sama. Musz臋 to wszystko przemy艣le膰. Gadanie o tym mi nie pomaga.

To, 偶e Ba艣ka by艂a za艂amana, by艂o wida膰 od razu. Zwykle energiczna, pe艂na pomys艂贸w, przebojowa dziewczyna le偶a艂a teraz zwini臋ta w k艂臋bek na sofie, w wyci膮gni臋tym dresie i z przet艂uszczonymi w艂osami. Informacja o zwolnieniu by艂a dla niej takim szokiem, 偶e z pocz膮tku s膮dzi艂a, 偶e to jaka艣 pomy艂ka. Ale nie, jej szefowa nie wygl膮da艂a na kogo艣, kto by si臋 pomyli艂.

鈥撯疨rzykro mi, w naszym zespole nie potrzebujemy kogo艣, kto ci膮gle ma swoje zdanie, podwa偶a opinie prze艂o偶onych i ich autorytet w艣r贸d innych pracownik贸w 鈥 rzuci艂a oschle.
鈥撯疛a tylko wyra偶a艂am swoj膮 opini臋, kiedy uwa偶a艂am, 偶e co艣 mo偶na zrobi膰 efektywniej 鈥 broni艂a si臋 Ba艣ka.
鈥撯疦ie tego oczekujemy w naszej firmie 鈥 stwierdzi艂a szefowa. 鈥 Jutro mo偶esz ju偶 nie przychodzi膰. S艂u偶bowy telefon i laptopa zostaw na biurku.

I to by艂 koniec. Nie by艂a pierwsz膮, kt贸ra wylecia艂a z tej firmy za posiadanie w艂asnego zdania, ale to nie stanowi艂o dla Ba艣ki pocieszenia. Ambitna i zdeterminowana, teraz czu艂a si臋 poni偶ona. Jak mogli jej to zrobi膰? By艂a 艣wietnym pracownikiem, by膰 mo偶e jednym z najlepszych, jakiego ta firma mia艂a, i co? I tak po prostu si臋 jej pozbyli? Gdy min臋艂y kolejne dni, do uczucia wstydu i poczucia niesprawiedliwo艣ci doszed艂 te偶 strach, 偶e ze zwolnieniem w papierach nie znajdzie szybko innej pracy. Ale zamiast przyst膮pi膰 do dzia艂ania, pierwszy raz w 偶yciu poczu艂a, 偶e nie ma na to si艂y. Po艂o偶y艂a si臋 wi臋c na kanapie. Od tygodnia nie by艂a w stanie si臋 z niej podnie艣膰. Nie wychodzi艂a z domu, jedzenie zamawia艂a przez internet. Policzy艂a, 偶e pieni臋dzy wystarczy jej na dwa miesi膮ce, a w razie czego pomog膮 jej rodzice. Wiedzia艂a, 偶e teraz ludzie zmieniaj膮 prac臋 kilka razy w 偶yciu, 偶e zwolnienie jest stresuj膮ce, ale mo偶e wyj艣膰 jej na dobre. Jednak nie potrafi艂a by膰 jedn膮 z tych kobiet ze stron kolorowych magazyn贸w, kt贸re opowiadaj膮 z u艣miechem na ustach, jak to skorzysta艂y na tym, 偶e kto艣 wywali艂 je z pracy. W ka偶dym razie jeszcze nie teraz.

鈥撯疨omy艣l臋 o tym wszystkim jutro 鈥 wymamrota艂a, zamykaj膮c za przyjaci贸艂mi drzwi i wracaj膮c na kanap臋. 鈥 A najlepiej pojutrze 鈥 doda艂a.

呕ycie postanowi艂o jednak da膰 Ba艣ce impuls do szybszego dzia艂ania. W艣r贸d kilkunastu nieodebra颅nych po艂膮cze艅 znalaz艂a trzy od mamy i jednego b艂agalnego SMS-a: 鈥濩贸reczko, zadzwo艅 natychmiast. Co艣 si臋 sta艂o, to pilne鈥.
Mama Ba艣ki by艂a wzi臋tym prawnikiem. Od lat prowadzi艂a dobrze prosperuj膮c膮 kancelari臋, na pocz膮tku z tat膮 Ba艣ki, notariuszem, a po rozwodzie samodzielnie. Kilka lat temu ponownie wysz艂a za m膮偶. Tym razem za w艂a艣ciciela niedu偶ej firmy. Relacje Ba艣ki z ojczymem nigdy nie by艂y dobre. Mimo 偶e by艂a doros艂膮 kobiet膮, wci膮偶 nie pogodzi艂a si臋 z rozstaniem rodzic贸w. Nowego partnera matki uwa偶a艂a za zwyk艂ego prostaka i dorobkiewicza, kt贸ry potrafi艂 rozmawia膰 tylko o pieni膮dzach.

Matka Ba艣ki by艂a roztrz臋siona 鈥 m膮偶 znikn膮艂, ale wcze艣niej zd膮偶y艂 wyczy艣ci膰 jej konto. Okaza艂o si臋, 偶e jego firma od d艂u偶szego czasu mia艂a k艂opoty.

W ko艅cu d艂ugi si臋gn臋艂y kilkuset tysi臋cy z艂otych. Zamiast uk艂ada膰 si臋 z wierzycielami, wybra艂 drog臋 na skr贸ty 鈥 zabra艂 wszystkie oszcz臋dno艣ci swojej 偶ony i zwia艂. Nikt nie wiedzia艂, gdzie mo偶e by膰. Matka dziewczyny zg艂osi艂a wszystko na policj臋, ale policjanci nie dawali jej wielkich nadziei, 偶e kiedykolwiek odzyska pieni膮dze. Teraz obie siedzia艂y na kanapie 鈥 matka i c贸rka. Obie straci艂y wszystko, co mia艂y, i zosta艂y z niczym. To Ba艣ka zacz臋艂a si臋 pierwsza 艣mia膰. Ca艂a sytuacja wyda艂a jej si臋 tak absurdalna, 偶e nie potrafi艂a si臋 powstrzyma膰. Jej 艣miech by艂 jak wirus i za chwil臋 艣mia艂y si臋 obie jak wariatki. Po chwili poczu艂y ulg臋. Tyle Ba艣ce wystarczy艂o, 偶eby wreszcie wsta膰 z kanapy.

Z motywacj膮 nie maj膮 problemu zwykle ci, kt贸rzy nie maj膮 wyboru i musz膮 zacz膮膰 dzia艂a膰. Ba艣ka powoli radzi艂a sobie z 偶alem po stracie pracy. Teraz dodatkowo nap臋dza艂a j膮 my艣l, 偶e pieni膮dze na koncie topniej膮 ka偶dego dnia, rata kredytu sama si臋 nie sp艂aci, a mama nie tylko ju偶 jej nie pomo偶e, ale sama potrzebuje wsparcia. W g艂臋bi ducha zaczyna艂a si臋 cieszy膰, 偶e zosta艂a postawiona pod 艣cian膮.

W pierwszej kolejno艣ci wzi臋艂a si臋 za od艣wie偶anie CV. Entuzjazmu starczy艂o jej do momentu, kiedy plik si臋 otworzy艂. Spojrza艂a krytycznie na swoje wykszta艂cenie i osi膮gni臋cia. Mia艂a 25 lat. Praca, kt贸r膮 straci艂a, by艂a jej pierwszym powa偶nym zaj臋ciem. Wcze艣niej zrobi艂a kilka sta偶y i praktyk. Nic, czym mog艂aby si臋 pochwali膰. 鈥濶ikt mnie nie zatrudni. Przecie偶 ja nic nie umiem鈥 鈥 pomy艣la艂a i od艂o偶y艂a laptopa. 鈥濻top, Ba艣ka, we藕 si臋 w gar艣膰, bo b臋dzie kana艂鈥.

Po chwili zn贸w siedzia艂a przed laptopem i wklepywa艂a w Google鈥檃 kolejne has艂a 鈥 鈥濲ak napisa膰 nowoczesne CV鈥, 鈥濲akie osi膮gni臋cia przedstawi膰 w CV鈥, 鈥濲ak pokaza膰 ma艂e do艣wiadczenie, 偶eby zaciekawi膰 pracodawc臋鈥. By艂a zaskoczona tym, ile ciekawych link贸w znalaz艂a 鈥 baza wiedzy na portalach wspieraj膮cych kobiec膮 przedsi臋biorczo艣膰 by艂a ogromna. Zacz臋艂a przerabia膰 CV wed艂ug wskaz贸wek. Na koniec napisa艂a e-maila do by艂ej ju偶 szefowej, w kt贸rym鈥 poprosi艂a o rekomendacje. Ryzykowa艂a, ale kilka godzin p贸藕niej szefowa odpisa艂a 鈥 dok艂adnie to, na czym Ba艣ce zale偶a艂o: 鈥濶iezale偶na, indywidualistka. Ma zawsze w艂asne zdanie, kt贸rego nie boi si臋 wyra偶a膰鈥. By艂a jej wdzi臋czna, 偶e nie wspomnia艂a o podwa偶aniu autorytetu prze艂o偶onych. Ba艣ka po przeczytaniu tych wszystkich tekst贸w ju偶 wiedzia艂a 鈥 co dla jednych jest wad膮, w innej firmie mo偶e by膰 zalet膮. A zatem musi zacz膮膰 szuka膰 tam, gdzie potrzebni s膮 ludzie, kt贸rzy nie boj膮 si臋 m贸wi膰, co my艣l膮.

Przygotowuj膮c nowe CV, Ba艣ka odkry艂a tak偶e, 偶e jest kilka miejsc, w kt贸rych za niedu偶e pieni膮dze mo偶na zrobi膰 on-line test talent贸w i kompetencji. Test Instytutu Gallupa pom贸g艂 jej lepiej nazwa膰 swoje talenty i mocne strony. Test kompetencji mi臋kkich u艣wiadomi艂 jej, 偶e ma temperament liderki, ale musi jeszcze popracowa膰 nad odnajdywaniem si臋 w zespole i inteligencj膮 emocjonaln膮. Swoje CV napisa艂a od nowa. Mo偶e nie mia艂a wielkiego do艣wiadczenia zawodowego, ale mia艂a potencja艂, kt贸rego nie ba艂a si臋 pokaza膰.

Kiedy rozes艂a艂a CV do kilkudziesi臋ciu firm, trafi艂a na kolejn膮 przeszkod臋 鈥 zapad艂o milczenie. Mija艂 kolejny tydzie艅, a nie odezwa艂 si臋 nikt. I zn贸w Ba艣ka wpad艂a w rozpacz.

鈥撯疛estem beznadziejna 鈥 powtarza艂a sobie, a jej wiara w siebie le偶a艂a i kwicza艂a na ziemi, pokonana przez chmar臋 negatywnych przekona艅. Wtedy wreszcie postanowi艂a poprosi膰 o pomoc bardziej do艣wiadczon膮 osob臋. Zadzwoni艂a do Go艣ki, kt贸ra prac臋 zmienia艂a za ka偶dym razem, kiedy zaczyna艂a si臋 nudzi膰. A nudzi艂a si臋 cz臋sto i nigdy nie mia艂a problemu, 偶eby znale藕膰 co艣 nowego.
鈥撯疊o ja nigdy nie wysy艂am CV przypadkowo 鈥 powiedzia艂a Go艣ka. 鈥 Nie zaczynam od tego, 偶e patrz臋, co jest w serwisach z og艂oszeniami. Najpierw zastanawiam si臋, co ja w艂a艣ciwie chcia艂abym robi膰. Potem robi臋 porz膮dny research i szukam firm, kt贸re mog膮 mi to zapewni膰.
鈥撯疉 je艣li akurat nikogo nie szukaj膮? 鈥 zapyta艂a Ba艣ka.
鈥撯疶o ja im t艂umacz臋, 偶e w艂a艣nie powinni zacz膮膰 szuka膰, a w艂a艣ciwie nie musz膮 szuka膰, bo znale藕li mnie 鈥 za艣mia艂a si臋 Go艣ka. 鈥 A powa偶nie m贸wi膮c, to dzwoni臋 do ich dzia艂u HR, pytam, czy mog臋 przes艂a膰 im swoje CV, wyja艣颅niam w kilku s艂owach, dlaczego warto na nie spojrze膰 i umawiam si臋 na telefon za dwa dni. To ich zwykle motywuje, 偶eby otworzy膰 e-maila ode mnie. Po dw贸ch dniach dzwoni臋 i przynajmniej w jednym przypadku na pi臋膰 zgadzaj膮 si臋 spotka膰, a wtedy ich mam.
鈥撯疉le ja tak nie potrafi臋. Nie potrafi臋 m贸wi膰 o sobie, jakbym by艂a mistrzem 艣wiata. 鈥 Ba艣ka wyra藕nie si臋 zasmuci艂a.
鈥撯疛a te偶 nie potrafi艂am, ale kiedy sko艅czy艂y mi si臋 pieni膮dze na koncie, musia艂am si臋 nauczy膰. Zrobi臋 ci teraz przyspieszony kurs m贸wienia o sobie j臋zykiem korzy艣ci. Napisz sobie na kartce w kilku zdaniach, w czym jeste艣 dobra. A potem powiedz to na g艂os i nagraj si臋 na kom贸rk臋. Kiedy ods艂uchasz to za pierwszym razem, pewnie si臋 za艂amiesz. Ale si臋 nie poddawaj. Nagrywaj tak d艂ugo a偶 us艂yszysz, 偶e masz pewny g艂os i przekonasz sam膮 siebie, 偶e jeste艣 dobra 鈥 m贸wi艂a Go艣ka z b艂yskiem w oku.

By艂o dok艂adnie tak, jak przewidzia艂a jej kole偶anka. Po pierwszym razie Ba艣ka mia艂a ochot臋 wyrzuci膰 telefon przez okno. Po drugim chcia艂a si臋 spali膰 ze wstydu. Po dwudziestym zacz臋艂a jednak zauwa偶a膰 r贸偶nic臋. M贸wi艂a coraz pewniej 鈥 z wiar膮 i przekonaniem. Postanowi艂a wypr贸bowa膰 now膮 umiej臋tno艣膰 w praktyce. W pierwszej firmie rozmowa zako艅czy艂a si臋 po 30 sekundach, a pani z dzia艂u HR potraktowa艂a j膮 jak upierdliwego pracownika call center. W drugiej pracownica roz艂膮czy艂a si臋, zanim Ba艣ka zd膮偶y艂a wyt艂umaczy膰, z czym w艂a艣ciwie dzwoni. W trzeciej du偶o mniejszej ni偶 dwie poprzednie, o dziwo, zosta艂a wys艂uchana do ko艅ca i poproszona o przes艂anie CV. Nast臋pnego dnia oddzwonili sami 鈥 na razie nikogo takiego nie szukaj膮, ale b臋d膮 o niej pami臋ta膰. 鈥濸ierwsze koty za p艂oty鈥 鈥 pomy艣la艂a wyko艅czona Ba艣ka.

Po tygodniu dosta艂a pierwsze zaproszenie na rozmow臋 o prac臋. Ba艣ka d艂ugo 膰wiczy艂a przed lustrem sw贸j elevator speech 鈥 kr贸tkie przem贸wienie, w kt贸rym w niespe艂na minut臋 opowiedzia艂a o sobie j臋zykiem korzy艣ci. 鈥濶azywam si臋 Barbara. Moj膮 mocn膮 stron膮 jest umiej臋tno艣膰 samodzielnego podejmowania inicjatywy, rozbudzania w zespole entuzjazmu i rozpoczynania odwa偶nych projekt贸w鈥 鈥 powtarza艂a. Momentami zn贸w czu艂a si臋 jak liderka 鈥 dziewczyna, kt贸ra w wieku 19 lat wyjecha艂a na studia za granic臋, kt贸ra poradzi艂a sobie z nauk膮 w obcym j臋zyku, pracuj膮c wieczorami w kawiarni, 偶eby dorobi膰 do skromnego stypendium. Zwolnienie z pracy zupe艂nie podkopa艂o jej wiar臋 w siebie. Teraz zaczyna艂a powoli je odzyskiwa膰.

Rozmowa zacz臋艂a si臋 dobrze 鈥 wszyscy byli do niej przyja藕nie nastawieni. Wreszcie pad艂o pytanie o poprzedni膮 firm臋. Ba艣ka uzna艂a, 偶e najlepiej b臋dzie powiedzie膰 prawd臋.
鈥撯痁osta艂am zwolniona. Jako pow贸d podano, 偶e zbyt ch臋tnie dziel臋 si臋 swoim zdaniem. Na pocz膮tku uwa偶a艂am, 偶e zosta艂am potraktowana niesprawiedliwie, ale patrz膮c na to z dystansu, my艣l臋, 偶e m贸j pracodawca nie zwolni艂 mnie z艂o艣liwie. Po prostu potrzebowa艂 innej osoby w zespole. A ja nauczy艂am si臋, 偶e forsowanie swojego zdania za wszelk膮 cen臋 nie zawsze jest dobre.
鈥撯疻idzi pani, skontaktowali艣my si臋 z pani by艂膮 szefow膮. Zapytali艣my j膮 o rekomendacje, kt贸re pani przedstawi艂a, i o to, dlaczego si臋 rozstali艣cie. Cieszymy si臋, 偶e by艂a pani z nami szczera. Wydaje nam si臋 jednak, podobnie jak pani poprzedniej szefowej, 偶e korporacja to nie jest dobre miejsce dla pani. Nie mo偶emy pani zaproponowa膰 tej pracy, ale jako specjalistka od HR mam dla pani pewn膮 podpowied藕: 鈥 pani talenty i potencja艂 pokazuj膮, 偶e spe艂ni艂aby si臋 pani w roli szefowej i liderki. Idealnym rozwi膮zanie dla pani by艂oby za艂o偶enie w艂asnej firmy 鈥 zako艅czy艂a z u艣miechem.

Ba艣ka by艂a kompletnie zaskoczona. 鈥濲a i firma? Co ja wiem o prowadzeniu biznesu?鈥 鈥 zastanawia艂a si臋 w drodze do domu. Zdziwiona by艂a jednak g艂贸wnie tym, 偶e poczu艂a ulg臋, kiedy jej nie przyj臋li. Tak naprawd臋 wcale nie mia艂a ochoty pracowa膰 w korporacji. Nie mia艂a ochoty znowu by膰 czyj膮艣 podw艂adn膮. Kocha艂a swoj膮 wolno艣膰, samodzielno艣膰 i pomys艂owo艣膰. Mo偶e zatem firma to naprawd臋 najlepsze rozwi膮zanie?

Chcesz wiedzie膰 jak sko艅czy艂a si臋 historia Ba艣ki? Sprawd藕 ksi膮偶k臋 “M贸j przyciel kryzys Olgi Kozierowskiej”.

呕ycie jest jak wykres. Raz jeste艣my nad kresk膮, raz pod鈥 Bohaterki ksi膮偶ki s膮 najlepszym przyk艂adem, 偶e ze wszystkim mo偶na sobie poradzi膰. I tak Ba艣ka uczy si臋, jak odzyska膰 poczucie bezpiecze艅stwa i wiary w swoje umiej臋tno艣ci nadwyr臋偶one niespodziewan膮 utrat膮 pracy. Anka pokazuje, jak poradzi膰 sobie z kryzysem w zwi膮zku, kiedy na 艣wiat przychodz膮鈥 bli藕niaki. Wraz z innymi bohaterkami prze偶ywamy m.in. bolesny rozw贸d, zdrad臋, a nawet przemoc w rodzinie.

M贸j przyjaciel kryzys to zbi贸r dziewi臋tnastu historii pokazuj膮cych, 偶e umiej臋tne wykorzystanie w艂asnego potencja艂u prowadzi do za偶egnania wielu kryzys贸w. Bohaterki kolejnych opowiada艅 zach臋caj膮 do podejmowania wyzwa艅, stawiania sobie ambitnych cel贸w, zmierzenia si臋 z rzeczywisto艣ci膮, aby odzyska膰 panowanie nad w艂asnych 偶yciem. Ich historie s膮 intryguj膮ce, zmuszaj膮ce do my艣lenia i zastanowienia si臋 nad sob膮.

Mam za sob膮 wiele kryzys贸w. Egzystencjalnych, rozwojowych, osobistych, zawodowych, biznesowych i emocjonalnych. Nie zniszczy艂y mnie. Nauczy艂am si臋 z nimi 偶y膰. Niekt贸re po prostu akceptowa膰, inne pokonywa膰, a jeszcze inne przekuwa膰 w sukces. I o tym jest ta ksi膮偶ka. O kryzysach ma艂ych i du偶ych, o tym jak sobie z nimi radzi膰. Pisz臋 o nich, korzystaj膮c z w艂asnych do艣wiadcze艅, historii, kt贸rymi dzieli艂y si臋 ze mn膮 inne kobiety 鈥 przyjaci贸艂ki, bli偶sze i dalsze znajome, kobiety, z kt贸rymi pracowa艂am jako mentorka, i kt贸re podziwiam za odwag臋, hart ducha i si艂臋 woli. Wszystkie opowie艣ci wzbogaci艂am praktyczn膮 wiedz膮, by ksi膮偶ka ta sta艂a si臋 pewnym kompendium wiedzy o tym, jak zaprzyja藕ni膰 si臋 z kryzysem.

Olga Kozierowska

Zarejestruj si臋 aby otrzyma膰 newsletter

 

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dost臋p w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawid艂owego dzia艂ania strony. Je偶eli nie wyra偶asz na to zgody, mo偶esz zmieni膰 ustawienia w swojej przegl膮darce. Zobacz wi臋cej w Polityce Prywatno艣ci.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close