Jest Pani związana z MPS International od 1993 roku. Co było dla Pani większym wyzwaniem – przez lata budować firmę czy wciąż na nowo ją wymyślać, by nie straciła tempa i ambicji?
Wanda Stypułkowska: Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że większym wyzwaniem jest zdecydowanie ciągłe wymyślanie firmy na nowo. Budowanie organizacji krok po kroku wymaga konsekwencji i cierpliwości, ale daje pewną przewidywalność. Natomiast utrzymanie tempa rozwoju przez lata oznacza konieczność nieustannego reagowania na zmiany rynku, technologii i oczekiwań klientów.
Dla mnie bardzo ważne było, aby MPS International nie była firmą, która tylko nadąża za rynkiem, ale taką, która potrafi go wyprzedzać. To wymaga odwagi do zmian, gotowości do inwestycji i umiejętności patrzenia na biznes z coraz szerszej perspektywy.
MPS International łączy dziś kilka światów: kosmetyki, opakowania, technologię, laboratoria i zrównoważony rozwój. Jak z firmy produkcyjnej buduje się markę, która z jednej strony odpowiada na potrzeby rynku, ale też zaczyna go wyprzedzać?
To jest proces, który nie dzieje się z dnia na dzień. Dla nas od początku kluczowe było to, aby marka MPS International jako usługodawcy była kojarzona z konkretnymi wartościami: solidnością, jakością, elastycznością i odpowiedzialnością. I co najważniejsze, nigdy nie pozwoliliśmy sobie na kompromisy w tych obszarach. Dzięki temu budowaliśmy zaufanie klientów przez lata. A zaufanie daje przestrzeń do tego, żeby robić krok dalej. Inwestować w nowe technologie, rozwijać ofertę i proponować rozwiązania, które nie tylko odpowiadają na potrzeby rynku, ale zaczynają je wyprzedzać.
Reprezentuje Pani pokolenie, które na rynku pracy buduje swoją pozycję latami, często w ramach jednej organizacji. Dziś młodsze pokolenia działają zupełnie inaczej. Co Pani w tym nowym podejściu najbardziej imponuje, a co jest dla Pani największym wyzwaniem jako liderki?
Najbardziej imponuje mi ich ambicja i wiara we własne możliwości. To pokolenie wchodzi na rynek z dużą odwagą i gotowością do działania. Często ma też bardzo dobre przygotowanie i doświadczenia zdobywane już na początku kariery. Wyzwaniem jako liderki jest natomiast takie wprowadzenie młodych ludzi do organizacji, aby z jednej strony mogli się rozwijać i realizować swoje ambicje, a z drugiej, aby ich sposób działania był spójny z odpowiedzialnością za cały biznes i jego stabilność. To wymaga dialogu i wzajemnego zrozumienia, ale też jasnych zasad.
PRZECZYTAJ TEŻ: Z chaosu stworzyła biznes. I nowy zawód dla kobiet – wywiad z Agnieszką Witkowską
Traktowała Pani MPS tak, jakby była Pani własną, zanim formalnie stała się Pani współwłaścicielką. W którym momencie pracownik zaczyna naprawdę myśleć jak właściciel? Da się w ogóle tego nauczyć?
To w dużej mierze zależy od miejsca w organizacji. Im wyżej ktoś jest w strukturze, tym naturalnie zaczyna patrzeć na firmę szerzej – nie tylko przez pryzmat swojego stanowiska, ale całego biznesu. Wierzę, że takiego podejścia można się nauczyć. Dlatego w MPS International bardzo dużą wagę przywiązujemy do wartości, które regularnie przypominamy i rozwijamy w zespole. Chcemy, żeby pracownicy czuli, że są częścią czegoś większego i że ich decyzje i praca mają realny wpływ na firmę. Wtedy pojawia się odpowiedzialność, a razem z nią myślenie właścicielskie.
W jednym z wywiadów powiedziała Pani, że firma od początku miała być rodzinna, ale nie „Pani”. Jak buduje się sukcesję bez przymusu, by kolejne pokolenie naprawdę chciało wejść do biznesu, a nie czuło się do tego zobowiązane?
Dla mnie bardzo ważne było to, żeby sukcesja była naturalnym wyborem, a nie obowiązkiem. Mój syn próbował swoich sił w MPS International, ale szybko poczuł, że chce rozwijać się w innym kierunku i dziś z powodzeniem prowadzi własny biznes. Z kolei córka, po studiach i kilku latach pracy poza firmą, razem z mężem, świadomie zdecydowała się wrócić i zaangażować w rozwój MPS. Mogę więc powiedzieć, że miałam dużo szczęścia, bo sukcesja wydarzyła się w sposób naturalny. Myślę, że kluczowe było to, że kolejne pokolenie identyfikuje się z wartościami i filozofią, na których budowałam firmę.
Czy – z perspektywy czasu i posiadanej wiedzy – jest coś, co zrobiłaby Pani na swojej biznesowej ścieżce inaczej?
Nie jestem zwolenniczką zastanawiania się, „co by było, gdyby”. W każdym momencie podejmowałam najlepsze decyzje, jakie byłam w stanie podjąć na podstawie wiedzy i doświadczenia, które wtedy miałam. Oczywiście każda droga mogła wyglądać inaczej, ale nie wiem, czy zaprowadziłaby mnie w lepsze miejsce. Dzisiejsza perspektywa pokazuje mi, że ta, którą wybrałam, była właściwa.
Co po tylu latach w biznesie, daje Pani największą satysfakcję? Są takie momenty, w których myśli Pani „to naprawdę miało sens”?
Mam poczucie, że to wszystko miało sens, również w momentach trudnych. Zawsze wierzyłam, że trudności są częścią drogi i że można je przezwyciężyć. Dziś największą satysfakcję daje mi to, że wokół mnie są ludzie, z którymi pracuję od wielu lat: często kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu. To relacje oparte na zaufaniu i wzajemnym wsparciu. I myślę, że to jest jeden z najważniejszych fundamentów tej firmy.
Co robi Pani tylko dla siebie – po to, żeby zachować energię i własny spokój?
Dbam o to, żeby znaleźć czas na rzeczy, które pozwalają mi się zatrzymać i nabrać dystansu. Czytam książki i bardzo lubię podróże, szczególnie te dalekie, na inne kontynenty, które pozwalają spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy. To daje mi energię i pomaga wracać do pracy z nową świeżością.
***
Wanda Stypułkowska, Prezeska Zarządu MPS International – firmy, która łączy produkcję kosmetyków i w pełni recyklingowalnych opakowań. Zapewnia markom kompleksową realizację – od receptury i badań po opakowanie, produkcję i przygotowanie produktu do sprzedaży. Spółka działa dziś w oparciu o 100 proc. polski kapitał, zwiększając w ostatnich latach sprzedaż o ponad 60 proc.
Poznaj bliżej Konkurs Sukces Pisany Szminką

Od 17 lat konkurs Sukces Pisany Szminką nagradza polskie przedsiębiorczynie, aktywistki, działaczki społeczne, edukatorki, a także liderki i liderów oraz organizacje, które odważnie kształtują przyszłość, walcząc o równość, różnorodność i włączenie. To wyróżnienie dla ludzi zmieniających świat na lepsze.
Organizator konkursu: Fundacja WłączeniPlus
Partner strategiczny: Mastercard
Partner merytoryczny: PwC
Partnerzy kategorii: BLIK, BNP Paribas, By the People Group, DPD Polska, Fundacja Polska Bezgotówkowa, home.pl, JetBrains, Lidl, L’Oreal Paris, Orange, Totalizator Sportowy
Patronat Honorowy Konkursu: Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy
Patroni medialni: TVN, WP, PAP Biznes, Rzeczpospolita, Polskie Radio Trójka, Superbiznes, Twój Styl, naTemat, INNPoland, My Company, Wirtualne Media, Nowy Marketing, Mam Startup, polki.pl, Focus, Chip