Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

„Powiedzieli, że jestem za stara” – aktorka idzie na wojnę z seksizmem w Hollywood!

„Powiedzieli, że jestem za stara” – aktorka idzie na wojnę z seksizmem w Hollywood!

„Powiedzieli, że jestem za stara” - aktorka idzie na wojnę z seksizmem w Hollywood!
Czy głos Jamie Denbo zmieni coś w Hollywood?

 


„Mam 43 lata. Właśnie się dowiedziałam, że jestem za stara, żeby zagrać żonę 57-latka” napisała wczoraj na Twitterze amerykańska aktorka, znana m.in. z serialu Orange is the New Black, Jamie Denbo. Aktorka idzie na wojnę z seksizmem w Hollywood.

W kolejnych tweetach, nie przebierając w słowach wyjaśniła, że aktorka, która zagra bohaterkę nie powinna mieć więcej niż 38 lat. Takie życzenie miał partnerujący jej aktor. Na koniec stwierdziła „Pieprzyć Hollywood”. I rozpętała prawdziwą burzę.

Problemy 40+

Choć wiele osób ją do tego nakłaniało, nie zgodziła się jednak, by ujawnić nazwisko aktora, który zażądał zatrudnienia młodszej aktorki. W poście na Facebooku napisała tylko, że chodzi „skarb narodowy”. O tweetach Denbo napisały od razu media w USA. Poruszyła bowiem problem, z którym zmaga się wiele aktorek w Hollywood.

O tej sesji i wywiadzie Brada Pitta mówią media na całym świecie. I jak zwykle zdania są podzielone – jedni są wzruszeni, inni mówią o cynicznej grze PR-owców. Dlaczego?

O ile panowie 50+ nie mogą narzekać na brak ciekawych ról, o tyle kobiety, kiedy przekraczają magiczną 40., dowiadują się, że do większości filmów się nie nadają, a starsi panowie wolą na ekranie obściskiwać się z młodszymi koleżankami.

Poszukiwana młoda i ładna

I nie jest to tylko przewrażliwieni Denbo, ale zjawisko, o którym media niejednokrotnie już pisały. W 2013 roku magazyn Vulture wziął na tapetę kilku najpopularniejszych aktorów, m.in. George’a Clooneya, Toma Cruise’a, Denzela Washingtona, Johnny’ego Deppa i Harrisona Forda. Wiek nie wpływał w ich przypadku na ciekawe oferty filmowców. Washington miał 52 lata, kiedy zagrał w „Amerykańskim gangsterze”. Ford miał 58 lat, kiedy zagrał w „Co kryje prawda”. Clooney miał 48 lat, kiedy grał w „W chmurach”. Jednocześnie ich filmowe partnerki nie miały więcej niż 35-37 lat.

Dojrzali mężczyźni i podlotki

Vulture rozrysowało to na specjalnych grafikach, które pokazały na przykład, że najstarsza aktorka, z którą grał Denzel Washington miała 35 lat (on miał 53), Harrison Ford grał z 44-latką (miał wówczas 60+). Sporadycznie zdarzało się, żeby panowie grali z kobietami starszymi od siebie. Brad Pitt zagrał z Susan Sarandon i Geeną Davis w „Thelmie i Louise”, a Richard Gere z Susan Sarandon w „Zatańcz ze mną” (oboje dobiegali 60.). 70-letnia Sarandon stwierdziła ostatnio w jednym z wywiadów – “Problem braku ról nie dotyka tylko tych dojrzałych kobiet, które nie są uważane za klasyczne piękności”. “Pozostałe, gdy przemija ich uroda i atrakcyjność uważane są za zbędne” – wtóruje jej Jessica Lange.

Dużo młodsza partnerka pojawia się zazwyczaj w filmach, w których główną gwiazdą jest mężczyzna. Jeśli na afiszu pojawiają się nazwiska topowych aktorek, np. Jennifer Aniston, Angeliny Jolie czy Jessiki Chastain dysproporcje bywają mniejsze. 43-letnia Denbo była więc bez szans.

Nie tylko Jane Denbo rusza na wojnę z seksizmem w Hollywood

I nie jest jedyną, którą spotkała dyskryminacja ze względu na wiek. W 2015 roku 37-letnia wówczas Maggie Gyllenhaal usłyszała, że jest za stara, żeby zagrać u boku 55-letniego aktora. „Na początku poczułam się dziwnie, potem zrobiło mi się przykro, potem poczułam złość, a na koniec po prostu się z tego śmiałam” – opowiadała w wywiadzie.

Najwyraźniej Hollywood i hollywoodzkie gwiazdy nie odrobiły lekcji, którą już dawno odrobiła telewizja – produkcje z wyrazistymi rolami kobiecymi biją rekordy popularności. To właśnie tam aktorki, które Hollywood spycha na margines, znajdują ciekawy wyzwania aktorskie. Przykładem może być serial „Grace & Frankie” z Jane Fond i Lily Tomlin, „Siostra Jackie” z Edie Falco, czy House of Cards z Robin Wright grającą Claire Underwood.

Czy wściekły głos Denbo zabrzmiał dość głośno, by coś zmienić?

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

NEWSLETTER

Potrzebujesz jeszcze więcej motywacji, inspiracji i wiedzy?

Bądź na bieżąco i zapisz się do naszego newslettera!





Podanie przez Ciebie powyższych danych osobowych jest dobrowolne, ale niezbędne do korzystania z Newslettera.
Zapisując się wyrażasz zgodę na przesyłanie przez nas informacji o tematyce motywacyjnej, rozwoju osobistego, nowościach w serwisie oraz informacji handlowych.
Administratorem danych osobowych jest Fundacja Sukcesu Pisanego Szminką z siedzibą w Warszawie (00-012) przy ul. Podchorążych 75/77 lok. 2.
Zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności, z której dowiesz się, jak chronimy Twoje dane.

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close