Ludzie w biurze trzymaj膮 si臋 za r臋ce

Jak zadba膰 o czowieka choruj膮cego na 艣mierteln膮 chorob臋?

Magda Ma艂kowska

W Toruniu kwiecie艅 obchodzony jest jako miesi膮c walki z rakiem. R贸wnie偶 w Toruniu powsta艂a Akademia Walki z Rakiem. Dzi艣 swoje filie ma w 11 miastach w Polsce, m.in. w Gda艅sku, Warszawie, Wroc艂awiu, Bia艂ymstoku, Zamo艣ciu i Cz臋stochowie. Swoim podopiecznym oferuje wsparcie psychologiczne, psychoedukacyjne, porady dietetyczne, rehabilitacj臋. Dlaczego to wsparcie jest tak wa偶ne? Przeczytajcie reporta偶 Magdy Ma艂kowskiej - Vivat Akademia.

S艂owo 鈥濧kademia鈥 kojarzy si臋 z pomp膮, dostoje艅stwem i 艣miesznymi biretami akademik贸w w togach, obowi膮zkowo ex catedra. 鈥濿alka鈥 brzmi agresywnie i niebezpiecznie, a 鈥瀝ak鈥… wiadomo jak. Jednak Akademia Walki z Rakiem, wymy艣lona w Toruniu ju偶 dekad臋 temu, nie jest ani miejscem teoretycznych rozwa偶a艅, ani bojowych manewr贸w, a temat choroby onkologicznej, chocia偶 obecny, zepchni臋ty zosta艂 tu na drugi plan. Na pierwszym, bardzo rozleg艂ym, jest pe艂nia 偶ycia.

Kwiecie艅 w gda艅skim oddziale Akademii, od 9 lat dzia艂aj膮cym przy Fundacji Hospicyjnej, nie nale偶a艂 do miesi臋cy szczeg贸lnych. 呕adnych fajerwerk贸w, konferencji, festyn贸w, jedynie zwyk艂a codzienna praca grupy ludzi zaanga偶owanych w projekt przestawienia si臋 na inny tryb my艣lenia o sobie i 艣wiecie. Na my艣li mam zar贸wno niewielki zesp贸艂 wyk艂adowc贸w, jak i oko艂o stuosobowy rocznik, z艂o偶ony z os贸b b臋d膮cych w trakcie terapii onkologicznej lub rekonwalescencji b膮d藕 tych, kt贸rzy wspieraj膮 chorych. I liderzy zaj臋膰, i ich kursanci bardzo odbiegaj膮 od jakiejkolwiek akademickiej sztampy, chocia偶by dlatego, 偶e nie ma tu mowy o sztywnej realizacji narzuconych z g贸ry temat贸w ani przyjmowania wiedzy 鈥瀗a s艂owo鈥. Delikatna psychika cz艂owieka choruj膮cego tak niebezpiecznie, wi臋c stoj膮cego wobec rzeczywistego zagro偶enia 偶ycia, nie znosi fa艂szu i odcina si臋 od wszelkiej retoryki.

Kwietniowych zaj臋膰 w Akademii by艂o sporo. Tam, gdzie mog艂am, wesz艂am. Tam gdzie nie, poprosi艂am o rozmow臋. Na pocz膮tku, bez przygotowania, trafi艂am na spotkanie grupy bardzo zaawansowanej 鈥 zar贸wno sta偶em w Akademii, jak i w pracy nad sob膮. 鈥 Osoby przychodz膮ce na zaj臋cia do Akademii i realizuj膮ce jej r贸偶ne kursy cz臋sto nie chc膮 si臋 potem z ni膮 rozstawa膰. To 艣rodowisko staje si臋 dla nich wa偶ne 鈥 m贸wi Danuta Stopie艅ska, terapeutka, a zarazem koordynatorka gda艅skiego oddzia艂u. 鈥 Stworzyli艣my dla nich Klub, w kt贸rym dwa razy w miesi膮cu mog膮 wci膮偶 si臋 spotyka膰, wymienia膰 do艣wiadczenia i wsp贸lnie pracowa膰 ze swoimi przekonaniami. Kieruj臋 nim z wielk膮 przyjemno艣ci膮.

Pierwsze drzwi

Nazwa 鈥濳lub Akademii鈥 sugeruje luz wpisany w statut i rzeczywi艣cie wesz艂am na bardzo lu藕ne rozmowy o zi贸艂ku, robi膮cym karier臋 w艣r贸d zwolennik贸w systematycznej detoksykacji organizmu. Na fundacyjnej werandzie wymieniano si臋 w艂a艣nie adresami sklep贸w z czystkiem w ofercie. 鈥 Najlepszy ro艣nie dziko w Grecji 鈥 us艂ysza艂am, jeszcze zanim usiad艂am. Na stole skromnie 鈥 zielona herbata, roiboos, dzbanek z wrz膮tkiem i fili偶anki. W艣r贸d klubowicz贸w, jak si臋 wkr贸tce okaza艂o przedstawicieli trzech rocznik贸w Akademii, tylko jeden m臋ski rodzynek. I tak dobrze, wkr贸tce trafi臋 na zupe艂nie sfeminizowane zaj臋cia. Jakby kobiety mia艂y wi臋ksz膮 potrzeb臋 dokonywania zmian w 偶yciu. A mo偶e 艂atwiej przychodzi im rozmowa o sobie, kt贸ra w tym wypadku jest istotnym czynnikiem terapeutycznym.
Prowadz膮ca spotkanie zaczyna kilkuminutow膮 relaksacj臋, wzmocnion膮 艂agodn膮 muzyk膮, r贸wnie偶 t膮 z natury. Za chwil臋 jedna z uczestniczek powie, 偶e czu艂a si臋 jak nad brzegiem oceanu, bo takich fal nad zwyk艂ym morzem nie mo偶na nagra膰. W ka偶dym razie fale, oceaniczne lub nie, okazuj膮 si臋 skuteczne w sprowadzeniu rozbieganych my艣li do 鈥瀟u i teraz鈥. Potem nieraz us艂ysz臋, 偶e to najwa偶niejsza przestrze艅 szcz臋艣liwego cz艂owieka.

Czas na inicjuj膮c膮 rundk臋 z pytaniem 鈥瀋o s艂ycha膰?鈥, otwartym praktycznie na ka偶d膮 odpowied藕. S艂ycha膰: spe艂nione marzenie o kursie fotografii, szcz臋艣liwy finisz remontu, dopi臋ty wyjazd w Tatry, rewelacje o oleju z konopii, ale te偶 l臋k o przyjaci贸艂k臋 i l臋k o siebie. 鈥 W ostatni膮 Wielkanoc po raz pierwszy modli艂am si臋 o dobr膮 艣mier膰 鈥 m贸wi El偶bieta*, ostatnia w kr臋gu, i na moment zas艂ania oczy. Terapeutka podejmuje rzucon膮 r臋kawiczk臋 i zaprasza na indywidualne spotkanie. Pod koniec zaj臋膰 jeszcze wsp贸lnie ustalaj膮 szczeg贸艂y.

L臋k przed 艣mierci膮 albo przed nawrotem choroby jest na wyposa偶eniu ka偶dego z cz艂onk贸w Akademii. Dr Carl Simonton, ameryka艅ski lekarz, pionier psychoonkologii i tw贸rca pierwszego programu psychoterapeutycznego dla chorych na raka i os贸b je wspieraj膮cych, u艣wiadamia艂 swoim pacjentom, 偶e musz膮 uczyni膰 wszystko, aby 偶ycie, kt贸re im zosta艂o, by艂o najpi臋kniejsze z mo偶liwych. Bo tak naprawd臋 nie jego d艂ugo艣膰 jest wa偶na, lecz jako艣膰. Natomiast w swoich rozwa偶aniach o 艣mierci musz膮 bezwzgl臋dnie zawrze膰 jej akceptacj臋. W Akademii my艣l Simontona wykorzystywana jest cz臋sto, wi臋c Danuta przypomina obecnym o konieczno艣ci ustawicznego przygl膮dania si臋 swoim przekonaniom. Niski poziom l臋ku bywa nawet przydatny i dzia艂a mobilizuj膮co, ale rzecz w tym, by nie wymkn膮艂 si臋 spod kontroli.

Przewodnim tematem spotkania, bo dobrze, 偶eby mimo swobodnej formu艂y, zawsze taki poda膰, jest dieta, a przewodnikiem 鈥 ksi膮偶ka J. F. Coya i F. Marena 鈥濶owa dieta antyrakowa鈥, z najnowsz膮 wiedz膮 dotycz膮c膮 metabolizmu kom贸rek nowotworowych. Z boku wygl膮da to jak wzajemne podrzucanie sobie uznanych wcze艣niej argument贸w: 鈥濭lukoza utrudnia leczenie, mo偶e nawet zmniejszy膰 skuteczno艣膰 chemii鈥. Tak. 鈥濿szystkie w臋glowodany i skrobi臋 organizm przetwarza na cukier鈥. Wiadomo. 鈥濸owinno si臋 eksperymentowa膰鈥. Robimy to. Grupa p艂ynnie przechodzi do wymiany 偶ywieniowych do艣wiadcze艅, z wyra藕nym tylko zastrze偶eniem trenerki, by nie przek艂ada膰 ich 艣lepo do w艂asnej kuchni. Rozm贸w ko艅ca nie wida膰 jeszcze d艂ugo po czasie wyznaczonym na spotkanie.

Drugie drzwi

Musia艂am sobie wcze艣niej co艣 o niej poczyta膰. O formie psychoterapii traktuj膮cej media artystyczne jako podstawowy spos贸b komunikacji. Jej uczestnik, przebywaj膮c we wspieraj膮cym go 艣rodowisku, tworzy obrazy i obiekty, by lepiej zrozumie膰 natur臋 swoich problem贸w, co z kolei prowadzi do pozytywnej trwa艂ej zmiany w postrzeganiu siebie, w aktualnych relacjach oraz w og贸lnie rozumianej jako艣ci 偶ycia. W Akademii zaj臋cia z arterapii odbywaj膮 si臋 ju偶 drugi rok.
Prostok膮tny st贸艂 przykryty zosta艂 szarym papierem, chwilowo s艂u偶膮cym za nieformalny bie偶nik. Przez 艣rodek biegnie rz膮d niezapalonych tealigt贸w. Opr贸cz Joanny Wcze艣ny, prowadz膮cej zaj臋cia, jest, licz膮c ze mn膮, sze艣膰 kobiet. Na pocz膮tku w艂a艣ciwie pi臋膰, bo Anna dochodzi w trakcie. Najpierw mamy napisa膰 og艂oszenie zachwalaj膮ce… siebie sam膮 jako towarzyszk臋 wyprawy na koniec 艣wiata. Wszystko na sprzeda偶? Raczej: nic do stracenia, tam nas jeszcze nie by艂o. Okazuje si臋, 偶e umiemy gotowa膰, mamy poczucie humoru, jeste艣my zaradne, nie boimy si臋 d藕wigania plecaka, a jedna nawet 艣wietnie masuje. Wbrew pozorom przypomnie膰 sobie o tym wszystkim nie by艂o 艂atwo. 鈥 Moje zaj臋cia s艂u偶膮 mi臋dzy innymi podniesieniu w艂asnej warto艣ci 鈥 s艂ysz臋 potem od Joanny. 鈥 S膮 kluczem otwieraj膮cym na pozytywne my艣lenie. A od innych: 鈥 呕eby艣 ty nas widzia艂a potem, jak wsiadamy do tramwaju. Roznosimy ca艂y wagon.

Wreszcie wyja艣nia si臋 kwestia 鈥瀊ie偶nika鈥. Dobieramy si臋 w pary (ze mn膮 jest Anna), obrysowujemy sobie nawzajem d艂onie u艂o偶one na stole, a potem ka偶da partnerce stwarza dla tych d艂oni pasuj膮ce t艂o. Co pasuje do Anny? Jest bardzo wyciszona, ubrana w szaro艣膰 i czer艅, z szarym turbanem, a mo偶e chusteczk膮 na g艂owie. Z grupy m贸wi najmniej. U艣ci艣lijmy, w og贸le nie m贸wi.

Lekka panika i my艣l 鈥瀖atko, ja nie umiem rysowa膰鈥 na chwil臋 odbiera mi rozum. Ale to nie czas na samokrytyk臋 i bazgrz臋 szarego ptaka, kt贸ry przysiad艂 na wskazuj膮cym palcu d艂oni Anny, a potem ca艂e ich stado lec膮ce w kierunku roz偶arzonej kuli s艂o艅ca. W swoim wewn臋trznym zastygni臋ciu Anna skojarzy艂a mi si臋 z zagubionym ptakiem. 艢rodki naszych d艂oni wype艂niamy ju偶 same i Anna podejmuje t臋 ptasi膮 kolorystyk臋. Jednak tylko blisko wewn臋trznych kontur贸w 鈥 im jest bli偶ej ich 艣rodka, Jej barwy staj膮 si臋 coraz cieplejsze i coraz bardziej nasycone.

Nie zauwa偶y艂am, kiedy Joanna zapali艂a 艣wieczki. Bogusia g艂o艣no dziwi si臋 balonikom, kt贸re 鈥瀢ysz艂y鈥 Jej spod kredki. 鈥 Narysowa艂am to, co otrzymuj臋 od Jadwigi, baloniki 鈥 艣mieje si臋 do swojej towarzyszki.
One tu si臋 spotka艂y i zaprzyja藕ni艂y 鈥 dowiaduj臋 si臋 najpierw od trenerki, a potem ju偶 od samych zainteresowanych. Irena, pierwszy raz na zaj臋ciach, przygl膮da si臋 swoim d艂oniom na papierze i kr臋ci g艂ow膮. 鈥 Jeden rzut oka i mam potwierdzenie, 偶e ca艂e 偶ycie by艂am ofiar膮. One takie urobione 鈥 szepcze. Szcz臋艣liwie ma te偶 inne spostrze偶enia i wyra藕nie cieszy J膮 dobra aura, kt贸r膮 zobaczy艂a w Niej partnerka.

艁膮czymy nasze rysunki jak chcemy 鈥 girlandami kwiat贸w, 艂a艅cuchami serc, bluszczem. Anna zaczyna od rysunku drzewa, kt贸rego konary si臋gaj膮 wysoko ponad namalowane przeze mnie s艂once. 鈥 Nie wiem, dlaczego zacz臋艂am od tego drzewa 鈥 m贸wi do nas. 鈥 Mo偶e mi na 偶ycie idzie?

Po zako艅czeniu zaj臋膰 Anna ubiera si臋 i narzuca d艂ugi malinowy szal. Musia艂a w nim wej艣膰, r贸wnie偶 w swojej kolorowej czapce z w艂贸czki. Dlaczego ich wtedy nie zauwa偶y艂am? Zobaczy艂am smutnego szarego ptaka. Kolory wreszcie odzyskuj膮 na Annie racj臋 bytu. Jeszcze nast臋pnego dnia, przed warsztatami z 偶ywienia, wspominamy ich przewrotno艣膰.

Trzecie drzwi

A za nimi gwar. Warszaty Marii Fall-艁awryniuk, naczelnej dietetyczki uczelni, zdoby艂y ju偶 swoj膮 zas艂u偶on膮 popularno艣膰. Zar贸wno poprzedzaj膮cy je wyk艂ad, jak i czekaj膮ca potem degustacja oraz kulinarny panel dyskusyjny s膮 otwarte dla wszystkich zainteresowanych i w艣r贸d obecnych nie brakuje os贸b spoza Akademii. Wprawdzie 贸w panel co rusz p臋ka, eksperci miejscami zamieniaj膮 si臋 ze s艂uchaczami, ale komu to przeszkadza, zw艂aszcza z widokiem na taki st贸艂. Jest na bogato 鈥 wielki talerz z kilkoma gatunkami chleba, du偶o wi臋ksza patera warzywnych przek膮sek, miski sa艂atek, miseczki kie艂k贸w, ciasto typu 鈥瀊abka鈥 upieczone bez m膮ki i kilkana艣cie rodzaj贸w sok贸w. Najpierw czystych 鈥 z burak贸w, jab艂ek, marchwi, potem koktajli 鈥 oczyszczaj膮cych, regeneruj膮cych, upi臋kszaj膮cych, wzmacniaj膮cych, na czym komu zale偶y, przyrz膮dzanych na miejscu z warzyw i owoc贸w. Obowi膮zkowo dzi臋ki wyciskarce, a nie sokowir贸wce.

Podczas wyk艂adu po raz kolejny przypomniane zostaj膮 prawdy 偶ywe zdrowego 偶ywienia. Te o szukaniu produkt贸w naturalnych, jak najmniej przetworzonych. Jak i te, 偶e w wypadku diety os贸b chorych na raka istotne jest miejsce, w kt贸rym on si臋 rozprzestrzenia, bo na przyk艂ad osoby z nowotworami 偶o艂膮dka 藕le toleruj膮 pieczywo z pe艂nego przemia艂u, powszechnie uznawane za najwarto艣ciowsze. Podobnie jest z sur贸wkami, niezb臋dnymi w zdrowej diecie, ale niewskazanymi w wypadku nowotwor贸w przewodu pokarmowego. Dieta musi by膰 wi臋c, podobnie jak ruch, dostosowana do stanu zdrowia i masy cia艂a. A poza wszystkim jedzenie powinno wi膮za膰 si臋 z przyjemno艣ci膮 i wzrostem endorfin, wi臋c uwa偶ajmy na wszelkie dietetyczne fobie 鈥 s膮 niebezpieczne.

Mo偶e by mnie pani zaadoptowa艂a? 鈥 jedna z uczestniczek podsumowuje pomys艂y Marii na sa艂atki, koktajle, zupy. 鈥 Zapraszam do spr贸bowania. Zdrowa kuchnia jest zazwyczaj szalenie prosta. Nie wypuszcz臋 was, dop贸ki wszystkiego tu nie zjecie. Zostaje jedynie seler, naciowy, i to tylko dlatego, 偶e pu艂k wojska te偶 by go nie przejad艂.

Przed po艂udniem za tymi drzwiami tak偶e sporo si臋 dzia艂o. Blisko dwudziestka pa艅 w r贸偶nym wieku, z zauwa偶alnym wychyleniem w kierunku stan贸w wysokich 艣rednich, 膰wiczy pod okiem Marii, rozci膮gaj膮c si臋, modeluj膮c sylwetk臋, usprawniaj膮c ca艂e cia艂o. Zaczynaj膮 od obowi膮zkowej rozgrzewki, potem minitrening cardio i wreszcie 鈥 zabawy z pi艂kami, gumami, 膰wiczenia na krze艣le, obok krzes艂a, z partnerk膮鈥, scenariusz zaj臋膰 to wypadkowa zg艂aszanych potrzeb oraz fantazji liderki. R贸wnie偶 pogody, bo je艣li jest 艂adnie, wychodz膮 膰wiczy膰 do hospicyjnego ogrodu lub 鈥瀗a kijki鈥.

Wchodz臋 na ko艅c贸wk臋 marszu w miejscu, z wysoko podnoszonymi nogami, tak by ci艣nienie mia艂o szans臋 si臋 podnie艣膰. 鈥 Uwaga na oddech, czy tu s膮 same beztlenowce? Tylko co robi膰, jak on czasami ucieka. 鈥 Chc臋, 偶eby nauczy艂y si臋 s艂ucha膰 swoich mi臋艣ni, niwelowa膰 przykurcze, nie szarpa膰 kr臋gos艂upem 鈥 m贸wi Maria. 鈥 Za cel postawi艂am sobie wyrobienie u moich dziewczyn automatyzmu prawid艂owej postawy. Wyrabiaj膮 go dwa razy w tygodniu, przed po艂udniem, i tak od dw贸ch lat. Dorota chodzi dopiero drugi miesi膮c i ju偶 widzi korzy艣ci. 鈥 Raczej nie mam szans powtarza膰 膰wicze艅 w domu, wi臋c te zmiany, kt贸re u siebie dostrzegam, zawdzi臋czam tylko zaj臋ciom.

Czwarte drzwi

Znowu na zaj臋ciach Danuty Stopie艅skiej. Tym razem z jasno sprecyzowanym za艂o偶eniem: 鈥濵niej stresu, wi臋cej zdrowia鈥. Zak艂adam relaksacyjny charakter spotkania, ale tego, 偶e b臋d臋 bliska drzemki, nie przewidzia艂am. Nie mnie jedn膮 tak wyciszy艂o. Opowiadaj膮: 鈥 W pewnym momencie zrobi艂o mi si臋 gor膮co. 鈥 Czu艂am szum w uszach. 鈥 Po otwarciu oczu zobaczy艂am wszystko ostrzej. Sta偶 uczestnik贸w zaj臋膰 jest bardzo r贸偶ny, niekt贸re (znowu same kobiety) przychodz膮 na nie par臋 lat, ale te 鈥瀔ilkumiesi臋czne鈥 te偶 potwierdzaj膮 dobroczynny wp艂yw relaksacji na praktycznie ka偶dy element ich codzienno艣ci. Sylwia opowiada o systemie 鈥瀎ajnych karteczek鈥, kt贸rymi zacz臋艂a si臋 otacza膰, z pozytywnymi radami i superlatywami na sw贸j temat. 鈥 By艂am wi臋kszym strz臋pem 鈥 przyznaje Olga. 鈥 Nie widz臋 powrotu do 偶ycia bez relaksacji. Kt贸ra艣 wzdycha, 偶e marzy艂aby si臋 jej Danusia w kompakcie.

Napi臋cie zwi膮zane ze stresem mo偶e osadza膰 si臋 w klatce piersiowej, je艣li czujemy smutek, w gardle, kiedy m臋cz膮 nas niewyra偶one emocje, albo w naszej g艂owie, bo nie dajemy rady z nadmiarem my艣li 鈥 wyja艣nia Prowadz膮ca, najprawdopodobniej g艂贸wnie ze wzgl臋du na mnie, bo reszta to ju偶 w teorii eksperci. Przychodz膮 tu przede wszystkim dla 膰wicze艅, umo偶liwiaj膮cych im wyj艣cie z m臋cz膮cego trybu dzia艂ania i zatrzymanie si臋 w chwili, kt贸ra jest i trwa. Skanujemy swoje cia艂a, uwa偶nie, ma艂y krok po ma艂ym kroku, od lewego palucha zaczynaj膮c i ko艅cz膮c na czubku g艂owy. Wprowadzamy wewn臋trznego obserwatora, czyli pr贸bujemy go zwizualizowa膰, kt贸ry uwa偶nie i z mi艂o艣ci膮 w nas si臋 rozgl膮da w poszukiwaniu duchowej m膮dro艣ci. To nie wy艣cig szczur贸w i nie chodzi o 偶adne spektakularne sukcesy. Odnotowuj臋 okre艣lenia z ko艅ca zaj臋膰, rzucane przez uczestniczki: wewn臋trzny spok贸j, rado艣膰, uko艂ysanie鈥 I o to tu chodzi.

Pi膮te drzwi

No to dzisiaj b臋dzie po bo偶emu, dzisiaj w Akademii b臋dzie wyk艂ad. Dr Janusz Wojtacki, onkolog pracuj膮cy w Hospicjum ks. Dutkiewicza, do tej pory wyg艂osi艂 ich kilka, ka偶dy traktuj膮c jako zamkni臋t膮 ca艂o艣膰 鈥 gotow膮 do po艂kni臋cia pigu艂k臋 wiedzy na tematy wa偶ne dla tego 艣rodowiska. By艂o ju偶 o witaminie D w zdrowiu i w chorobie, o profilaktyce nowotwor贸w z艂o艣liwych, wybranych aspektach kiedy ju偶 si臋 na nie zachoruje oraz o post臋powaniu wspomagaj膮cym w wypadku dzia艂a艅 niepo偶膮danych na skutek podj臋tego leczenia.

Temat troch臋 grz膮ski, bo na slajdzie otwieraj膮cym pojawia si臋 witamina 鈥濩 jak celebrytka鈥, ukochana wci膮偶 rosn膮cego grona fan贸w nie tylko jej w艂a艣ciwo艣ci wzmacniaj膮cych, ale r贸wnie偶 antynowotworowych. Na pewno b臋d膮 pytania o dawki czy czas oczekiwania na pozytywne rezultaty. 鈥 Przysz艂am, bo moja kuzynka w 艁odzi zafundowa艂a sobie z niej do偶ylne wlewy 鈥 zwierza si臋 znajoma tu偶 przed wyk艂adem. 鈥 Ciekawe, co doktor o nich s膮dzi. Doktor nie s膮dzi najlepiej, bo swoje s膮dy zwyk艂 opiera膰 na rzetelnie przeprowadzanych naukowych badaniach, a te, dodajmy niestety, nie przynosz膮 偶adnych rewelacji. 鈥 Pojedyncze przypadki d艂ugowieczno艣ci po za偶ywaniu wysokich dawek witaminy C mog膮 wynika膰 z wielu innych przyczyn, a nam, Akademikom, nie powinny miesza膰 w g艂owach 鈥 podsumowuje ju偶 w cz臋艣ci po艣wi臋conej pytaniom z sali. Zaczepnym i niekryj膮cym rozczarowania, bo oczekiwania zawsze maj膮鈥 oczekiwania, 偶e b臋d膮 realizowane. Na koniec szcz臋艣liwie pojawia si臋 pytanie o liposomaln膮 form臋 witaminy, kt贸rej Doktor ju偶 daje szans臋. W 2017 roku maj膮 zako艅czy膰 si臋 badania, kt贸re by膰 mo偶e potwierdz膮 skuteczno艣膰 tej postaci w walce z rakiem.

Imponuje mi przygotowanie moich s艂uchaczy do wyk艂adu 鈥 przyznaje par臋 dni wcze艣niej. 鈥 Kiedy opowiada艂em o witaminie D, kto艣 z sali mnie sprawdzi艂, czy wiem, dlaczego zwierz臋ta nie potrzebuj膮 jej suplementacji. Wiedzia艂em, bo maj膮 sier艣膰, ale przede wszystkim si臋 ucieszy艂em, 偶e mam takie audytorium. To zobowi膮zuj膮ce.

Sz贸ste drzwi

Porozumienia bez przemocy (z ang. NVC 鈥 nonviolent communication), zwanego j臋zykiem serca, powinno si臋 uczy膰 w szko艂ach. Nie trzeba mie膰 w r臋ku kija, 偶eby komu艣 przy艂o偶y膰. 呕adna obdukcja nie wyka偶e psychicznych siniak贸w, kt贸re funduj膮 nam bli藕ni. Na razie metoda Rosenberga Marshalla wyk艂adana jest w Akademii, do kt贸rej trafiaj膮 i ranieni, i rani膮cy. Bywa, 偶e dwa w jednym.

To, jak si臋 komunikujemy z innymi, ma wp艂yw na nasz膮 kondycj臋 鈥 m贸wi Prowadz膮ca warsztaty Krystyna Pruska. 鈥 Ich uczestnicy wychodz膮 st膮d silniejsi, bo maj膮 wi臋ksz膮 艣wiadomo艣膰 siebie i swoich reakcji. Wa偶ne jest, by pozostaj膮c blisko siebie, zwraca膰 te偶 uwag臋 na potrzeby drugiego cz艂owieka.

Grupa jest ju偶 wyra藕nie wyedukowana i bez trudu porusza si臋 w 艣wiecie szakala i 偶yrafy 鈥 dw贸ch modeli ludzkiej komunikacji. Pierwszy, 鈥濿ujek/Ciotka Dobra Rada鈥, nastawiony jest na dominacj臋. Ocenia, krytykuje, poddaje analizie, zawsze ma racj臋. 呕yrafa chce s艂ucha膰 drugiego, ale i sama by膰 wys艂uchan膮. M贸wi 鈥瀗ie鈥, kiedy my艣li 鈥瀗ie鈥, wypowiada si臋 jasno, konkretnie, zawsze z szacunkiem zar贸wno dla drugiego cz艂owieka, jak i dla siebie. Potrafi dotrze膰 do swoich potrzeb.

Dzi艣 na tapecie 偶yrafia 鈥瀙ro艣ba鈥, oczywi艣cie w opozycji do 鈥炁寄卍ania鈥 szakala. Trenerka przypomina z艂ot膮 zasad臋, 偶e pro艣ba przestaje ni膮 by膰, je艣li nie mamy w sobie zgody na odmow臋, za kt贸r膮 w ka偶dym przypadku kryje si臋 czyja艣 potrzeba. Interpretujemy wi臋c wyrwane z kontekstu kwestie pod k膮tem tego, czy s膮 rzeczywistymi pro艣bami, czy ukrytymi 偶膮daniami, co okazuje si臋 nie zawsze 艂atwe. Podobnie jak zadanie samodzielnego formu艂owania pr贸艣b. I tak jak sporz膮dzenie na pi艣mie listy pi臋ciu swoich najwa偶niejszych przekona艅 dotycz膮cych pr贸艣b, proszenia i odmawiania.

Jak zwykle ciekawe s膮 indywidualne wnioski z zaj臋膰. Zapami臋ta艂am jeden: 鈥濵am ochot臋, by troch臋 sparszywia艂 mi charakter鈥.

Si贸dme drzwi

Dyskredytuj膮cy wyd藕wi臋k powiedzenia, 偶e co艣 jest 鈥炁沵iechu warte鈥, nadaje si臋 do reklamacji. 艢miechu warte jest zar贸wno nasze zdrowie, jak i ca艂e 偶ycie. 艢miechu oczyszczaj膮cego, odpr臋偶aj膮cego, takiego z brzucha, i w Akademii od paru miesi臋cy prowadzone s膮 zaj臋cia ze 艣miechoterapii. Bardzo zabawne i dynamiczne. Pe艂ne scenek rodem z przedszkola, mimo 偶e wszyscy ju偶 wyro艣ni臋ci, i dyskotekowej energii, chocia偶 bez jej muzyki czy 艣wiate艂. Nic dziwnego, regularne 膰wiczenia maj膮 pozwoli膰 dogrzeba膰 si臋 w nas swojego w艂asnego dziecka.

Kasia Szafarczyk, terapeutka, wpada troch臋 sp贸藕niona, bo Gda艅sk znowu stoi w korku. Profesjonalistka w ka偶dym calu. 艢mieje si臋 od wej艣cia, a za chwil臋 do艂膮cza do niej s艂u偶bowy t-shirt z weso艂膮 bu藕k膮 i papucie-myszki, na kt贸re zmienia buty. Od razu zaczynamy 膰wiczenia, teoria ma by膰 p贸藕niej. Tak mo偶na, bo z umiej臋tno艣ci膮 艣miania si臋 przychodzimy na 艣wiat. Wbrew pozorom nie jest trudno 艣mia膰 si臋 na 偶膮danie, zw艂aszcza 偶e z ka偶d膮 minut膮 grupa wyra藕nie przechodzi w stan g艂upawki i 艣miejemy si臋 z coraz wi臋ksz膮 艂atwo艣ci膮. 鈥 Udowodniono, i偶 w celu uzyskania rzeczywistych korzy艣ci zdrowotnych musimy 艣mia膰 si臋 bez przerwy co najmniej 10-15 minut. 膯wiczenia umo偶liwiaj膮 przed艂u偶enie wywo艂anego 艣miechu 鈥瀒le tylko chcemy鈥 鈥 wyt艂umaczy nam p贸藕niej Kasia, na razie pilnuj膮ca, by艣my 艣miali si臋 z powodu 鈥瀙rzys艂owiowego paluszka鈥. Jedziemy rowerami na wycieczk臋 (!) i musimy stan膮膰 na czerwonym 艣wietle 鈥 艣miech, zapomnieli艣my kanapki, a wok贸艂 szczere pole i do sklepu daleko 鈥 艣miech, pope艂niamy b艂膮d w zabawie dla maluch贸w 鈥 艣miech. Zmachani, ale te偶 rozlu藕nieni, na w艂asnej sk贸rze do艣wiadczamy jego antydepresyjnych zdolno艣ci. 艢miech pobudza tak偶e system immunologiczny, dotlenia organizm oraz poprawia kr膮偶enie, dzi臋ki czemu dodaje energii, a na d艂u偶sz膮 met臋 usprawnia wydolno艣膰 oddechow膮. Pozytywny kop na reszt臋 dnia murowany.

I najwa偶niejsze: nasz umys艂 nie rozr贸偶nia, czy 艣miejemy si臋 naprawd臋 czy sztucznie. Zmuszanie si臋 do niego odnosi wi臋c taki sam (czytaj: dobroczynny) skutek dla naszego cia艂a co 艣miech w tzw. naturalnych okoliczno艣ciach. Mo偶e warto nie zdawa膰 si臋 na przypadek? Warto.

Za zamkni臋tymi drzwiami

Na spotkanie grupy wsparcia nie wesz艂am. Prowadz膮 j膮 we dwie: Danuta Stopie艅ska i psycholo偶ka Miros艂awa J臋drzejewska-Nielubszyc, a grupa, zawi膮zywana zazwyczaj na pocz膮tku zimy, spotyka si臋 co 2 tygodnie na dwugodzinnych sesjach. I tak przez 13, 14 miesi臋cy. Dzia艂aj膮 wed艂ug opracowanego harmonogramu, ale z istotnym zastrze偶eniem jego elastyczno艣ci. Schematy maj膮 u艂atwia膰 prac臋, natomiast nie blokowa膰 potrzeb grupy, wi臋c je艣li taka si臋 pojawia, Prowadz膮ce s膮 na nie otwarte.
Z oczywistych powod贸w nie uczestniczy艂am te偶 w konsultacjach indywidualnych, zar贸wno u psychologa, dietetyka czy specjalisty od fizjoterapii. A takie s膮. Opracowuje si臋 na nich osobiste strategie, przegaduje frustracje i l臋ki. Spotkania z psychologiem maj膮 przede wszystkim charakter wsparcia z elementami edukacji, jednak tylko w takim stopniu, w jakim osoba jest j膮 w stanie przyj膮膰. 鈥 Bywa, 偶e ludzie rezygnuj膮 po 2-3 spotkaniach, bo jeszcze nie s膮 gotowi da膰 sobie szansy. Zawsze na nich czekamy i zdarzy艂y si臋 ju偶 przypadki powrot贸w nawet po roku. Ziarno zakie艂kowa艂o 鈥 m贸wi Danuta.

***

W Akademii Walki z Rakiem nikt nie ma w膮tpliwo艣ci, 偶e medycyna konwencjonalna, zw艂aszcza wprowadzona odpowiednio wcze艣nie, daje wielk膮 szans臋 na wyleczenie. Ale te偶 wszyscy s膮 pewni potrzeby leczenia komplementarnego, w kt贸rym lekarzami staj膮 si臋 sami chorzy, bo to oni maj膮 istotny wp艂yw na swoje przekonania. Rak, b臋d膮c dla organizmu oczywistym zagro偶eniem, na poziomie duchowym mo偶e by膰 szans膮, pom贸c nam siebie pozna膰 i pokocha膰.

Jedn膮 z misji Akademii jest te偶 edukacja prozdrowotna os贸b spoza jej kr臋gu. Ju偶 chorym m贸wi si臋 wi臋c: 鈥瀦mie艅 si臋鈥, a zdrowym dodaje: 鈥炩贸ki czas鈥. W jednym i w drugim wypadku z wielk膮 osobist膮 korzy艣ci膮.

* Wszystkie imiona cz艂onki艅 Akademii zosta艂y zmienione.

Tekst pochodzi z Kwartalnika Fundacji Hospicyjnej 鈥濰ospicjum to te偶 呕ycie鈥.

Wszystkie numery Kwartalnika mo偶na przeczyta膰 TUTAJ.

Przeczytaj wi臋cej o dzia艂aniach Fundacji Hospicyjnej.