Wilk (Foto. Canva Pro)

W lesie boj臋 si臋 tylko my艣liwych

Dagny Kurdwanowska

Kiedy spotkasz w lesie wilka, zachwy膰 si臋 - m贸wi Adam Wajrak, dziennikarz, popularyzator i obro艅ca przyrody, kt贸ry przez kilkana艣cie lat obserwowa艂 wilki. Efektem tej przygody sta艂a si臋 ksi膮偶ka Wilki, w kt贸rej Wajrak nie tylko snuje pasjonuj膮c膮 opowie艣膰 o ich zwyczajach, ale rozprawia si臋 tak偶e z mitami, kt贸re na temat wilk贸w naros艂y. Dagny Kurdwanowskiej opowiedzia艂, czy czuje si臋 gwiazd膮, czy trzeba ba膰 si臋 wilk贸w i sk膮d wzi膮艂 si臋 mit samotnego wilka.

Po jednym ze spotka艅 powsta艂 mem z panem w roli g艂贸wnej 鈥 przysz艂o tylu ludzi, 偶e autor nie mia艂, gdzie usi膮艣膰. Jakie to uczucie wej艣膰 na sal臋 i zobaczy膰 kilkaset os贸b, kt贸re przysz艂y, 偶eby porozmawia膰 z Panem o wilkach?

Jak dla kogo艣, kto zajmuje si臋 przyrod膮, bardzo dziwne. Bardzo lubi臋 ludzi, ale w mojej pracy raczej spotykam si臋 ze zwierz臋tami. Te setki, kt贸re pojawia艂y si臋 w kolejnych miastach maj膮 moc i to bardzo pozytywn膮. To s膮 niesamowicie fajni ludzie, kt贸rzy s膮 fanami przyrody. W szczeg贸lno艣ci polskiej przyrody. Oni nie przychodz膮 tam dla mnie, nie przyci膮ga ich moja osoba. Oni s膮 po prostu ciekawi przyrody.

Jest Pan bardzo skromny, jak na kogo艣, kto w艂a艣nie podbija listy bestseller贸w swoj膮 ksi膮偶k膮.

Ale tak w艂a艣nie jest. Ja jestem tylko przeka藕nikiem. Kiedy艣 m贸j kolega, redaktor powiedzia艂 mi 鈥 Ja nigdy nie pojad臋 w Tatry. Ty jed藕 i to opisz. Wiele os贸b ma podobnie. Aczkolwiek widz臋, 偶e coraz wi臋cej ludzi nie chce tylko czyta膰 i s艂ucha膰 o przyrodzie, ale szuka z ni膮 kontaktu. Je藕dzi w r贸偶ne miejsca, obserwuje, fotografuje. Ciesz臋 si臋, 偶e ludzie przychodz膮 na moje spotkanie, ale jeszcze bardziej mnie cieszy to, 偶e b臋d膮 wyst臋powa膰 w obronie przyrody, 偶e s膮 gotowi dzia艂a膰. To mi daje du偶膮 moc, poczucie, 偶e to, co robi臋 ma sens. Widz臋 te偶, 偶e przyroda sta艂a si臋 takim fajnym tematem, kt贸ry jednoczy Polak贸w. A ja w tym wszystkim jestem po prostu dziennikarzem, podgl膮daczem przyrody, a nie 偶adn膮 gwiazd膮.

Kiedy opisywa艂 Pan swoj膮 przygod臋 z wilkami, czu艂 Pan, 偶e tyle os贸b b臋dzie chcia艂o j膮 czyta膰?

Nie, zupe艂nie si臋 tego nie spodziewa艂em. My艣l臋, 偶e jednym z powod贸w sukcesu tej ksi膮偶ki jest to, 偶e ludzie potrzebuj膮 opowie艣ci o odwadze i niezale偶no艣ci.

Wilki to w Polsce trudny temat. Zebra艂am r贸偶ne symbole wilk贸w, kt贸re pami臋tam jeszcze z dzieci艅stwa 鈥 w bajce o Czerwonym Kapturku wilk chcia艂 po偶re膰 Kapturka, w bajce o wilku i 艣winkach pr贸bowa艂 po偶re膰 艣winki, by艂y te偶 wilko艂aki. Na ilustracjach w bajkach wilki najcz臋艣ciej by艂y czarne. Mroczni bohaterowie.

Ta opowie艣膰 o z艂ych wilkach trwa od tysi臋cy lat. Ludzie mnie cz臋sto pytaj膮, dlaczego tak jest. Je艣li chce si臋 kogo艣 wyko艅czy膰, a wilk by艂 zawsze naszym konkurentem w polowaniu na zwierzyn臋, to zaczyna si臋 go oczernia膰. S膮 badania, kt贸re m贸wi膮, 偶e do udomowienia wilka dosz艂o nawet 40 tysi臋cy lat temu. Tak powsta艂 pies. Pies jest zwierz臋ciem, kt贸re jest najd艂u偶ej z nami. I dlatego psy tak 艣wietnie nas rozumiej膮, a my tak 艣wietnie rozumiemy psy. Ale pies jest te偶 zwierz臋ciem, kt贸re jest wyselekcjonowane na s艂u偶膮cego. Ma s艂ucha膰 rozkaz贸w, ma s艂u偶y膰. Oswoili艣my wilka-psa, a ta cz臋艣膰, kt贸ra si臋 nie da艂a oswoi膰, zosta艂a wilkami. Wilk jest wi臋c kim艣 w rodzaju zbieg艂ego niewolnika. A my bardzo nie lubimy takich zbieg艂ych niewolnik贸w. Zreszt膮 to jest taki sami mechanizm, kt贸ry stosuje si臋 wobec ludzi. Je艣li chce si臋 wyko艅czy膰 jak膮艣 grup臋 etniczn膮 to, co si臋 z ni膮 robi?

Wyklucza si臋 j膮 poprzez demonizowanie.

Oczywi艣cie. I podobnie by艂o z wilkami. Efektem takiej narracji jest strach. A ze strachem przychodzi agresja.

W swojej ksi膮偶ce opisuje Pan wiele dramatycznych wilczych historii. Pod koniec jest historia dw贸ch wilk贸w, kt贸re zosta艂y zastrzelone. Cz艂owiek, kt贸ry to zrobi艂, wrzuci艂 ich cia艂a do rzeki. Zachowa艂 si臋 nie jak my艣liwy nawet, ale jak zwyk艂y zab贸jca.

Bo to by艂a zemsta.

Skoro pr贸bowa艂 pozby膰 si臋 cia艂, to wiedzia艂, 偶e robi 藕le.

Takie rzeczy dziej膮 si臋 dzi艣 w ukryciu. Robi膮 to najcz臋艣ciej my艣liwi, ale nie tylko. Ci膮gle pr贸buj膮 te偶 zdj膮膰 ochron臋 z wilk贸w. Bierze si臋 to z pewnego rodzaju kompleksu, bo po pierwsze ten wilk jest lepszym my艣liwym, a po drugie rola wilka w przyrodzie jest znacznie wa偶niejsza ni偶 rola cz艂owieka ze strzelb膮. Wynika to wi臋c tak偶e z zazdro艣ci. Nie lubimy zwierz膮t, kt贸re s膮 inteligentne.

PRZCZYTAJ TAK呕E: Toska艅skie ol艣nienie

Tak jak kruki, kt贸rymi te偶 si臋 Pan fascynuje i kt贸re podobnie jak wilki postrzegane s膮 jako zwierz臋ta mroczne, zwiastuj膮ce k艂opoty.

Tak, kruki s膮 inteligentnymi ptakami. Wiele jest takich zwierz膮t. We藕my lisa 鈥 o nim te偶 nie m贸wimy niczego dobrego, na przyk艂ad, 偶e jest m膮dry. Zawsze m贸wimy, 偶e to oszust, szkodnik, spryciarz. Taki lis-przechera.

W Polsce mamy siedem milion贸w ps贸w i tysi膮c wilk贸w. Uda艂o si臋 odbudowa膰 populacj臋, kt贸ra w latach 70. liczy艂a kilkadziesi膮t sztuk.

By艂o ich 100, mo偶e mniej. Tego nikt tak do ko艅ca nie wie, bo to s膮 szacunki my艣liwskie. Mog艂y by膰 dobrze zawy偶one.

Ucieszy艂 si臋 Pan, 偶e wilki po 50 latach wr贸ci艂y do Puszczy Kampinoskiej?

Tak, oczywi艣cie. Zreszt膮 wi膮偶e si臋 z tym do艣膰 zabawna historia. W mojej ksi膮偶ce tych wilk贸w z Puszczy Kampinoskiej nie ma jeszcze zaznaczonych. Na pierwszym spotkaniu autorskim z t膮 ksi膮偶k膮 powiedzia艂em, 偶e bardzo bym chcia艂, 偶eby wilki by艂y znowu w Puszczy, bo w艂a艣ciwie nie ma powodu, 偶eby mia艂o ich tam nie by膰. Kiedy chodzi艂em do lasu z moj膮 mistrzyni膮, Bo偶en膮 Olech, zawsze m贸wi艂a, 偶e 艣wietnie by by艂o, gdyby uda艂o si臋 znale藕膰 cho膰 kup臋 wilka. Pami臋tam, 偶e nawet przywozi艂em z Bia艂owie偶y kupy wilk贸w, 偶eby mog艂a uczy膰 swoich pracownik贸w, jak wygl膮daj膮. Po spotkaniu podesz艂o do mnie kilku ch艂opak贸w i m贸wi膮 鈥 S膮 wilki w Kampinosie, prosz臋 zobaczy膰 zdj臋cia. Okaza艂o si臋, 偶e obserwowali je od kilku lat, ale nie chcieli o tym m贸wi膰, bo bali si臋, 偶e wybuchnie panika. Jaki艣 czas p贸藕niej podano t臋 informacj臋 ju偶 oficjalnie w mediach.

Reakcje by艂y r贸偶ne 鈥 cz臋艣膰 ludzi si臋 cieszy艂a, cz臋艣膰 si臋 przestraszy艂a. Wilk贸w trzeba si臋 ba膰?

Nie, to jest w艂a艣nie ten demon, kt贸ry siedzi nam w g艂owie. W lesie boj臋 si臋 jedynie my艣liwych. Boj臋 si臋, 偶e kt贸remu艣 co艣 strzeli do g艂owy i wystrzeli do nierozpoznanego celu. Znacznie wi臋cej os贸b ginie na polowaniach i przygniecionych 艣cinanymi drzewami ni偶 w efekcie ataku zwierz臋cia. W ci膮gu ostatnich 15 lat by艂y dwa takie przypadki 鈥 jeden m臋偶czyzna zgin膮艂 podczas polowania, kiedy uderzy艂 w niego ranny dzik, a drugi zgin膮艂, kiedy uderzy艂 go nied藕wied藕. Przy czym w tym drugim przypadku nie jest pewne, czy faktycznie sprawc膮 by艂 贸w nied藕wied藕. Jest wi臋ksze prawdopodobie艅stwo, 偶e dostaniemy w g艂ow臋 meteorytem ni偶, 偶e zje nas wilk.

Pan pisze w swojej ksi膮偶ce, 偶e wilki wr臋cz boj膮 si臋 ludzi.

Maj膮 do tego dobry pow贸d. To, co my艣my z nimi wyprawiali i nadal po cichu wyprawiamy to s膮 straszne rzeczy. To by艂a bezpardonowa i regularna eksterminacja. Zabijano je bez wzgl臋du na wiek, na p艂e膰. Ich strach jest przekazywany z pokolenia na pokolenie. I pewnie nadal b臋d膮 ba艂y si臋 ludzi.

Jak zatem b臋dzie wygl膮da艂o nasze spotkanie z wilkami?

Kiedy ludzie pytaj膮 mnie, co mam zrobi膰, kiedy spotkam wilka, zawsze powtarzam 鈥 zachwyci膰 si臋. To spotkanie b臋dzie trwa艂o w najlepszym razie kilkana艣cie sekund.

Pan bardzo d艂ugo polowa艂 na dobre zdj臋cie wilk贸w.

O tak! Z艂o偶y艂y si臋 na to ca艂a moja wiedza, przypadek i wiele innych rzeczy. Przede wszystkim nie mog艂em si臋 ba膰, bo gdybym si臋 ba艂, to w 偶yciu nie zrobi艂bym tego zdj臋cia.

A kiedy ten strach min膮艂? Na pocz膮tku przecie偶 by艂 du偶y.

Ten strach zmniejsza艂 si臋 z ka偶dym spotkaniem z wilkiem, z ka偶dym tropieniem, z ka偶dym pobytem w lesie. Ale prze艂omem by艂 moment, kiedy 艂apali艣my wilki do bada艅. Jest taka chwila, kiedy trzeba wilka wepchn膮膰 w sie膰. Dok艂adnie opisuj臋 to w ksi膮偶ce. Sta艂em przy drzewie zamaskowany, a obok mnie przechodzi艂 pi臋kny basior. Musia艂em wyj艣膰 i go przestraszy膰, 偶eby wszed艂 w sie膰. Krzykn膮艂em do niego 鈥濰ej!鈥, a on ruszy艂 do przodu i ze strachu pu艣ci艂y mu zwieracze. By艂 przera偶ony. Wtedy zrozumia艂em, 偶e to my jeste艣my potworami, a nie wilki. Jak potwornym stworzeniem musi by膰 cz艂owiek, skoro takie pi臋kne, wielkie stworzenie si臋 go najzwyczajniej w 艣wiecie boi?

Niezwyk艂膮 bohaterk膮 tej opowie艣ci jest suczka Antonia, kt贸ra wsp贸lnie z panem tropi艂a wilki. Dzi臋ki niej nauczy艂 si臋 pan z wilkami tak偶e rozmawia膰?

To za du偶o powiedziane. Nauczy艂em si臋 troch臋 be艂kota膰 w j臋zyku psio-wilczym. Bardzo cz臋sto nam si臋 wydaje, 偶e my rozmawiamy ze zwierz臋tami, ale dla nich jeste艣my dziwol膮giem, kt贸ry wydaje jakie艣 dziwaczne odg艂osy. Dlatego czasem zaciekawione podchodz膮.

Wilki s膮 ciekawskie?

Bardzo. Jak wszystkie psowate. A one s膮 du偶e, wi臋c ta ciekawo艣膰 jest spot臋gowana. Wiedz膮, 偶e w lesie, poza cz艂owiekiem, ma艂o kto im podskoczy, wi臋c mog膮 sobie na ciekawo艣膰 pozwoli膰.

Co jeszcze wiemy o wilkach?

Wci膮偶 s艂abo je znamy. W niewielu miejscach mo偶na je obserwowa膰. St膮d pewnie te r贸偶ne mity. Na przyk艂ad, 偶e wilki walcz膮 o przyw贸dztwo. To si臋 wzi臋艂o z niewoli 鈥 kiedy wrzucano zwierz臋ta do jednej klatki, one si臋 po prostu t艂uk艂y ze sob膮. Wilki maj膮 mocne charaktery, ale trudno powiedzie膰 dok艂adnie, jakie s膮. Ja na pewno mog臋 powiedzie膰, 偶e lubi膮 prac臋 zespo艂ow膮. Wida膰 to cho膰by po sposobie, w jaki poluj膮.

To sk膮d si臋 wzi膮艂 mit samotnego wilka?

Przede wszystkim z tzw. opowie艣ci my艣liwskich znad bigosu. Ci faceci, kiedy chodz膮 do lasu, to widz膮 tylko jaki艣 ma艂y wycinek ca艂o艣ci. Je艣li si臋 nie obserwuje wilk贸w, to mo偶na zobaczy膰 samotnego wilka. Ale je艣li p贸jdzie si臋 za nim, to si臋 zwykle okazuje, 偶e ten wilk do艂膮czy艂 do jakiej艣 watahy. To by艂o dla mnie fascynuj膮ce odkrycie, 偶e wilki potrafi膮 w jednym miejscu si臋 roz艂膮czy膰 i p贸藕niej spotka膰 w innym.

Dlaczego si臋 roz艂膮czaj膮?

Bo sprawdzaj膮 na przyk艂ad jaki艣 teren. Mog膮 te偶 szykowa膰 strategiczn膮 pu艂apk臋 podczas polowania na zwierzyn臋. W normalnych watahach nie ma wi臋c samotnego wilka. Natur膮 wilka jest by膰 w rodzinie i dzia艂a膰 w zespole.

Wilki 藕le znosz膮 samotno艣膰?

My艣l臋, 偶e tak. Samotne wilki mo偶na by艂o zobaczy膰, kiedy trwa艂a ich planowa i regularna eksterminacja. Watahy by艂y wybijane. Wilk strasznie 藕le znosi samotno艣膰, co wida膰 by艂o po Kazanie [jeden z wilk贸w, kt贸rego histori臋 opisuje w ksi膮偶ce Adam Wajrak – DK]. By艂 oswojonym wilkiem, wybranym jako szczeniak z gniazda. Bez nas, czyli bez swojej watahy by艂 przera偶ony.

W Pana opowie艣ciach wilki, las przestaj膮 by膰 czym艣 dzikim, gro藕nym i niedost臋pnym.

My艣my las zredukowali do drzew, ewentualnie jeszcze grzyb贸w i jag贸d. Natomiast las w naszej strefie klimatycznej jest jak rafa koralowa. To ca艂a sie膰 powi膮za艅, w kt贸rych znaczenie maj膮 drzewa, grzyby, porosty, ca艂a masa innych ro艣lin, zwierz膮t. To tak偶e martwe drzewa. W Puszczy Bia艂owieskiej jest ich bardzo du偶o. Na pocz膮tku mnie to przera偶a艂o. Co to za ba艂agan 鈥 my艣la艂em. Dopiero po jakim艣 czasie zrozumia艂em, 偶e to jest co艣, co daje ca艂e to 偶ycie. Od jakiego艣 czasu jest afera z kornikiem, kt贸ry atakuje drzewa w Puszczy. Czytam, co le艣nicy pisz膮 鈥 偶e tam nie b臋dzie 偶ycia przez wiele lat. Czytam i oczom nie wierz臋. Jak to? Jest przecie偶 dzi臋cio艂 tr贸jpalczasty, s贸weczka, 100 gatunk贸w rzadkich chrz膮szczy. W pewnym momencie si臋 zorientowa艂em, 偶e ci faceci postrzegaj膮 las przez pryzmat drewna. Je艣li w lesie s膮 drzewa, z kt贸rych mo偶na pozyska膰 drewno, to jest super.

To tak, jakby postrzega膰 zwierz臋 przez pryzmat tego, czy da si臋 je zje艣膰 czy nie.

Dok艂adnie 鈥 albo czy ma futro czy nie ma futra. Czy jest u偶yteczne, czy nie jest u偶yteczne. Kolejna afera, kt贸ra mnie oburza 鈥 jest pomys艂, 偶eby strzela膰 do starych 偶ubr贸w. Wszystko po to, 偶eby pan my艣liwy m贸g艂 potem obci膮膰 g艂ow臋 偶ubra, za kt贸r膮 zap艂aci kilkadziesi膮t tysi臋cy z艂otych. Nie wolno robi膰 takich rzeczy. Na, szcz臋艣cie coraz mniej ludzi tak postrzega przyrod臋.

Budzi si臋 w nas wra偶liwo艣膰?

Polacy maj膮 bardzo du偶膮 wra偶liwo艣膰 na przyrod臋. G艂ownie w tym wymiarze symbolicznym 鈥 b臋dziemy broni膰 puszczy, broni膰 Rospudy, b臋dziemy broni膰 wilka, zdejmowa膰 psy z 艂a艅cucha. Nuria mi na to zwr贸ci艂a uwag臋, 偶e we wszystkich wiadomo艣膰 w polskiej telewizji cz臋sto podaje si臋 informacje o tym, jak stra偶acy uratowali sarenk臋, 艣ci膮gn臋li psa z kry lodowej, policjanci przeprowadzili kaczki przez ulic臋 i tak dalej. Tego nie ma w innych zagranicznych telewizjach. To jest pi臋kna cecha i nale偶y j膮 piel臋gnowa膰. Warto si臋 ni膮 tak偶e chwali膰 na 艣wiecie. Niewiele mamy takich rzeczy, ale ta nasza wra偶liwo艣膰 przyrodnicza jest jedn膮 z nich.

Dla tych dzieci, kt贸re siedz膮 w pierwszych rz臋dach na Pana spotkania jest pan chyba kim艣 w rodzaju przyrodniczego Indiany Jonesa.

Moi znajomi 艣miej膮 si臋, 偶e do niedawna zajmowanie si臋 przyrod膮 by艂o zaj臋ciem dla okularnika w sztruksach. A ja m贸wi臋, 偶e nie, 偶e to jest super przygoda i w艂a艣ciwie ka偶dy mo偶e to dzi艣 robi膰. M贸wi臋 im, 偶e mo偶esz to robi膰 ty, i ty, i ty. I to jest dla nich bardzo rajcuj膮ce.

A dla Pana to do艣wiadczanie lasu i przyrody te偶 jest wci膮偶 przygod膮?

Tak. Bycie w Puszczy Bia艂owieskiej jest czym艣 niesamowitym, bo widzi si臋 jak na d艂oni przemijanie. Na ka偶dym kroku wida膰 艣mier膰. M贸j kolega, dziennikarz Maciej Zaremba napisa艂 kiedy艣, 偶e on si臋 wcale nie dziwi, 偶e le艣nicy tak bardzo chc膮 wyci膮膰 ca艂膮 Puszcz臋 i zasadzi膰 j膮 od nowa, bo jak tu chodzi膰 po miejscu, w kt贸rym co krok natykasz si臋 na 艣mier膰. 艢mier膰 to jest temat tabu, kt贸ry wyparli艣my z naszej kultury. A w Puszczy 艣mier膰 jest wsz臋dzie 鈥 jest 艣mier膰 wielkiego drzewa, wielkiego zwierz臋cia oraz ma艂ego zwierz臋cia i ma艂ego drzewa. Ale obok tego zawsze jest 偶ycie. Zawsze jest nadzieja. I to si臋 niesamowicie splata. Dla mnie niezwyk艂e by艂o spotkanie z drzewami w艂a艣nie. Kiedy sta艂em pod wielkim d臋bem, my艣la艂em sobie, 偶e kiedy on by艂 ju偶 ca艂kiem du偶y, nie by艂o jeszcze tych rzeczy, kt贸re s膮 z mojego 艣wiata 鈥 jeans贸w, Stan贸w Zjednoczonych, dolara, rock’n’rolla, samochod贸w. To by艂 zupe艂nie inny 艣wiat. Ten d膮b b臋dzie r贸s艂 jeszcze 100 czy 200 lat, a 艣wiat dalej b臋dzie si臋 zmienia艂. Mnie ju偶 dawno na nim nie b臋dzie.

To uczy pokory?

Tak, bardzo mocno. Zawsze w takich chwilach zastanawia艂em si臋, jak mogli艣my 艣cina膰 takie niesamowite organizmy, te d臋by i przerabia膰 je na klepki. A druga rzecz, kt贸ra mnie fascynuje w drzewach to, 偶e ich historia zaczyna si臋 od jednego ma艂ego drzewka, siewki. S膮 ich w lesie miliony. Walcz膮 o 偶ycie, o przetrwanie. Musz膮 mie膰 wielkie szcz臋艣cie. Mo偶e przyj艣膰 dzik i go ryjem wywr贸ci膰. Pi臋膰 centymetr贸w dalej i ci臋 nie ma.

Cud 偶ycia.

Cud. I fart. Napisa艂em wtedy taki tekst 鈥 Pochwa艂a samosiejki. Cz臋sto ludzie m贸wi膮, 偶e je艣li co艣 jest samosiejk膮, to mo偶na to wyci膮膰, bo warto艣膰 ma tylko to, co posadzone jest r臋k膮 cz艂owieka. To 艣wiadczy o naszej wielkiej, ludzkiej arogancji.

A jak sp臋dzi Pan 艣wi臋ta?

Bardzo r贸偶nie sp臋dzam 艣wi臋ta, ale w tym roku jestem ju偶 tak zm臋czony, 偶e najpierw si臋 wy艣pi臋, a potem p贸jd臋 posiedzie膰 do lasu.

 

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dost臋p w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawid艂owego dzia艂ania strony. Je偶eli nie wyra偶asz na to zgody, mo偶esz zmieni膰 ustawienia w swojej przegl膮darce. Zobacz wi臋cej w Polityce Prywatno艣ci.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close