Zaczynałaś od sprzedaży kartek w jednej z wrocławskich księgarni. Czy pamiętasz moment, w którym pomyślałaś: „ten projekt to może być coś znacznie większego!”?
Od początku miałam przeczucie, że na rynku brakuje kartek z fajnym, świeżym designem. Ale chyba dopiero wtedy, gdy po kilku moich próbach Empik – jedna z największych sieci księgarskich w Polsce – w końcu odpisał i wyraził zainteresowanie, poczułam, że Cudowianki mogą naprawdę wystartować. Miałam przekonanie, że skoro udało mi się przebić do takiego gracza, to znaczy, że jest w tym potencjał. I że mogę zrobić z tym naprawdę coś fajnego.
Dziś Cudowianki są obecne w 179 lokalizacjach w całej Polsce… Co było przełomem, który pozwolił Ci to osiągnąć?
Przełomem było zdecydowanie zlecenie pakowania na zewnątrz. Przez ponad cztery lata, od 2016 do lipca 2020, pakowałam wszystkie paczki sama. Kiedy w końcu odważyłam się przekazać tę część pracy profesjonalnemu magazynowi, nie tylko zyskałam czas, ale też pewność, że zamówienia są realizowane sprawnie i na czas. Dzięki temu mogłam skupić się na rozwijaniu współpracy z sieciami i skalowaniu biznesu. To była kluczowa zmiana – bo skoro ja miałam więcej czasu na działanie, to i Cudowianki mogły rosnąć szybciej.
No właśnie! W ciągu trzech lat niemal czterokrotnie zwiększyłaś liczbę klientów indywidualnych. Co uznajesz za kluczowe – dobry produkt, przemyślany marketing czy budowanie relacji z Klientem?
Kluczowy okazał się marketing – to on napędził ten wzrost. Rebranding w 2020, nowy sklep w 2024, performance marketing, SEO i newsletter – wszystkie te działania sprawiły, że marka zyskała większą widoczność. Ale z drugiej strony dobry produkt i relacje z klientami to podstawa, bez której nic by się nie udało. Od 2015 roku stawiam na kontakt z klientami i ich zaufanie, bo to one pozwoliły mi dotrzeć tam, gdzie jestem dzisiaj. Po prostu, w pewnym momencie trzeba było trochę „podkręcić” promocję, żeby jeszcze więcej osób mogło odkryć moją markę.

A gdybyś miała cofnąć się na początek tej drogi, co było dla Ciebie najtrudniejsze? Rozwój produktów, sprzedaż, uwierzenie w siebie? A może coś zupełnie innego?
Na samym początku najtrudniejsze było dla mnie ustalanie wycen dla klientów – często popełniałam błąd, nie wliczając swojego czasu pracy, co prowadziło do niedoszacowania usług. Do tego brak równowagi między pracą a życiem prywatnym – całkowicie zanurzałam się w biznesie. Pandemia okazała się punktem zwrotnym: nauczyłam się wyznaczać konkretne godziny pracy i doceniać czas dla siebie.
Ważna jest dla Ciebie intuicja w biznesie?
Intuicja w biznesie jest dla mnie szalenie istotna! Zresztą tak samo jak w życiu prywatnym. Często to ona podpowiada mi pierwsze kierunki działania. Ale z czasem nauczyłam się, że najlepsze decyzje podejmuję wtedy, gdy intuicję wspiera doświadczenie. To ono pomaga mi ocenić, czy coś naprawdę warto robić, czy może lepiej poczekać lub zmienić podejście. Dzięki temu mogę łączyć odważne pomysły z realnym rozumieniem rynku.
Jakie są dwie największe lekcje biznesowe, które wyciągnęłaś w trakcie rozwijania własnej firmy?
Na początku traciłam sporo czasu na dopracowywanie każdego szczegółu, zanim cokolwiek wyszło w świat. Aż w końcu zrozumiałam, że ważniejsze jest działanie niż perfekcja. Obecnie to moja myśl przewodnia, którą znajomi słyszą ode mnie regularnie: „Lepsze zrobione od idealnego”. To podejście otworzyło mi drzwi do szybszej nauki i realnego wzrostu. Druga lekcja to nieoceniona wartość kontaktów z ludźmi – nie tylko z przedsiębiorcami, ale też z przyjaciółmi czy z klientami. To właśnie dzięki rozmowom, wymianie doświadczeń i wsparciu innych zyskałam nowe perspektywy, inspirację i siłę do działania. Bez tych relacji Cudowianki nie byłyby tym, czym są dzisiaj.
Mając tę wiedzę, którą masz teraz, jaką jedną radę dałabyś sobie z przeszłości?
Gdybym mogła cofnąć się do momentu startu, dałabym sobie jedną radę: nie bój się delegować zadań. Przez lata starałam się robić wszystko sama – od drukowania kartek, pakowania paczek po obsługę klienta. Dopiero kiedy zaczęłam ufać innym i przekazywać im odpowiedzialność, pojawiła się w mojej głowie przestrzeń na kreatywne myślenie i nowe działania.
***
Anna Kałkowska – właścicielka marki Cudowianki z autorskimi artykułami papierniczymi i akcesoriami. Zaczynała od sprzedaży kartek okolicznościowych w jednej z wrocławskich księgarni, a dziś jej produkty są dostępne w największych sieciach sprzedaży, w 179 lokalizacjach w całej Polsce. W ostatnich trzech latach niemal czterokrotnie zwiększyła liczbę klientów indywidualnych.

Od 17 lat konkurs Sukces Pisany Szminką nagradza polskie przedsiębiorczynie, aktywistki, działaczki społeczne, edukatorki, a także liderki i liderów oraz organizacje, które odważnie kształtują przyszłość, walcząc o równość, różnorodność i włączenie. To wyróżnienie dla ludzi zmieniających świat na lepsze.
Organizator konkursu: Fundacja WłączeniPlus
Partner strategiczny: Mastercard
Partner merytoryczny: PwC
Partnerzy kategorii: BLIK, BNP Paribas, By the People Group, DPD Polska, Fundacja Polska Bezgotówkowa, home.pl, JetBrains, Lidl, L’Oreal Paris, Orange, Totalizator Sportowy
Patronat Honorowy Konkursu: Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy
Patroni medialni: TVN, WP, PAP Biznes, Rzeczpospolita, Polskie Radio Trójka, Superbiznes, Twój Styl, naTemat, INNPoland, My Company, Wirtualne Media, Nowy Marketing, Mam Startup, polki.pl, Focus, Chip