Dagmara Seliga

Jak być dobrą dla siebie?

Dagmara Seliga

Kiedy ostatni raz czułaś się ze sobą dobrze? Kiedy patrząc w lustro powiedziałaś do siebie „jesteś fajną babką”? Kiedy przeszłaś po domu nago nie myśląc o wadze, cellulicie, itp.? Kiedy powiedziałaś stanowcze nie czemuś lub komuś, kto Ci nie służy?
Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on linkedin
Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on linkedin

Żyjesz w świecie ciągłej konkurencji, ciągłego dążenia do perfekcji, do bycia najlepszą matką, żoną, pracownicą, przyjaciółką, partnerką. Lista ról jest całkiem długa, a oczekiwań jeszcze większa zaś Twoje zasoby energetyczne, mentalne, emocjonalne są jednak ograniczone. Ja wiem, że bycie wyjątkową w jakimś obszarze daje niesamowitą satysfakcję, że wyróżnianie się jest cudownym strzałem endorfin, które łechcą ego. Tylko jaki rachunek płacisz za bycie tą najlepszą? Jak z tym czuje się Twoje ciało, umysł i dusza? Jesteś CUDem, ale czy tak się traktujesz?

Ja też miałam w swoim życiu rozdział pod tytułem perfekcjonizm.

Dotyczył sfery zawodowej, niestety miał przełożenie na wszystkie inne części życia, zwłaszcza zdrowie. Ciało pierwsze odmówiło szaleńczej pracy w trybie każdy tydzień w innym kraju z ciągłym pakowaniem walizek. Wydawało mi się, że mam to pod kontrolą, że jest świetnie – super projekty, ciekawi ludzie, ciągły rozwój, ja młoda pełna energii. Odczytałam sygnał ostrzegawczy z ciała i przyjęłam strategię – mogę być wystarczająco dobra w tym co robię, a przede wszystkim chcę być wystarczająco dobra dla siebie. Co to praktycznie oznacza?

Poznawanie siebie

Poprzez zadawanie sobie pytań – co lubię, czego nie toleruję, czego pragnę w życiu, co sprawia mi przyjemność i daje satysfakcję. Poprzez obserwacje siebie, swoich emocji i odczuć. To jest niezmiernie ważne, bo właśnie to pozwala poznać nam nasze granice. A jak je znamy, to łatwiej jest nam ich bronić, odmawiać.

Plastelinowe kobiety, które dają się ulepić pod sytuację, pod partnera, pod rodziców czy szefa bardzo często żyją oczekiwaniami innych. To powoduje ich wewnętrzną frustrację, napięcie i często rezygnację z realizacji pragnień czy marzeń. Dlatego spotkanie się ze sobą co jakiś czas np. podczas spisywania w dzienniku dnia, tygodnia, miesiąca, podczas samotnego spaceru lub słuchania muzyki, pytania siebie jak mi jest, jak się czuję to obowiązek każdej z nas. To taka randka ze sobą.

Wyrozumiałość do siebie

Jeśli masz dziecko to przypomnij sobie sytuację, kiedy coś niechcący zepsuło, zbroiło. Co wtedy zrobiłaś? Zakładam się, że przytuliłaś, pocieszyłaś, a ostatnią rzecz jaką chciałaś zrobić to powiedzieć „ty niezdaro”, „zawsze tylko psujesz” „co za okropne z ciebie dziecko”.

A jak mówisz do siebie, gdy coś Ci się nie uda? Gdy popełnisz błąd albo zwyczajnie po ludzku zabraknie Ci sił na coś? Z jakiegoś powodu do siebie mówisz gorzej niż do dziecka albo najlepszej przyjaciółki? Pozwolisz, że nie przytoczę co o sobie mówią klientki. Krzywdzące, krytyczne, przemocowe. Boli, nie wspiera, nie wzmacnia. Dlatego jeśli masz nawyk karcenia się w myślach, proponuję przyjrzeć się bliżej tym myślom i stopniowo zmieniać je na język troski.

Akceptacja emocji

Tak, życie składa się z całej gamy emocji i każda z nich jest nam potrzebna, coś nam mówi, czegoś nas uczy. Ja wiem, że smutek, żal, ból nie są lubiane, bo zabierają nas w ciemne otchłanie duszy, umysłu, ale właśnie wtedy poznajemy siebie. Wtedy często doświadczamy swojej mocy, która nas stamtąd zabiera. Przypomnij sobie trudne doświadczenie w swoim życiu. Pomyśl, co takiego zrobiłaś, że udało Ci się z niego wyjść? Albo jeśli w nim jesteś, co Ci pomaga, trzyma Cię na powierzchni? Jak to wypiszesz, to zobaczysz jak wiele zawdzięczasz właśnie sobie.

Proszenie o pomoc

A jak już jesteśmy przy trudnych przeżyciach i emocjach, to chcę Cię też zachęcić do sięgania po pomoc. Do proszenia o nią. My kobiety miewamy z tym problem, zwłaszcza w świecie pięknych zdjęć na social media trudno jest przyznawać się do problemów. One bywają traktowane jak oznaka słabości, nieudolności i w konsekwencji wzbudzają w nas wstyd. Niestety żyjąc pozornie idealnym życiem, żyjesz nie w pełni, choć kosztuje Cię to dużo więcej niż życie autentyczne, wystarczająco dobre dla Ciebie.

Kristin Neff ekspertka w dziedzinie samowspółczucia (self-compassion) mówi, że właśnie poprzez traktowanie siebie z szacunkiem i wyrozumiałością, mamy możliwość osiągać więcej. Ponieważ kierujemy się tym, co dla nas dobre, co wykorzystuje nasz potencjał. Dlatego już dziś, zacznij traktować siebie jak najlepszą przyjaciółkę. W końcu spędzasz ze sobą 24 godziny na dobę.

Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak być wystarczająco dobrą dla siebie to weź udział w bezpłatnym webinarze Sukces TO JA już 4 marca o 18:30.

O autorce:

Dagmara Seliga – Psycholog i coach z 15 letnim doświadczeniem w międzynarodowym środowisku biznesowym. Pasjonatka wzmacniania kobiet i pracy nad syndromem oszusta. Wierzy w holistyczne podejście w pomaganiu klientkom, do czego wykorzystuje wiedzę z zakresu psychosomatyki. Autorka programu „Jak przejść przez zmianę” w aplikacji MyOla. Poszukuje inspiracji w duchowości i sztuce.

Zarejestruj się aby otrzymać newsletter

 

Na tej stronie wykorzystujemy cookies. Uzyskujemy do nich dostęp w celach analitycznych oraz w celu zapewnienia prawidłowego działania strony. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia w swojej przeglądarce. Zobacz więcej w Polityce Prywatności.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close