Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Miłość czy pieniądze?

Miłość czy pieniądze?

Jeśli chcemy w związku mieć jedno i drugie o pieniądzach musimy nauczyć się rozmawiać. Łatwo powiedzieć, ale jak to zrobić? Oto kilka podpowiedzi.

Finanse gorsze niż teściowa

Trudno powiedzieć, co jest gorsze – zupełny brak rozmowy o pieniądzach czy ciągłe kłótnie o finanse. Brak komunikacji i przemilczanie problemów może skończyć się przykrymi niespodziankami, kiedy partner popada w długi. Z kolei kłótnie i brak porozumienia to prosta droga do rozwodu. Prof. Jeffrey Dew z Utah State University szacuje, że ryzyko rozwodu wzrasta o 30%, jeśli współmałżonkowie kłócą się o pieniądze co najmniej raz w tygodniu. Z kolei dr Sonya Britt z Kansas State University wyliczyła, że pary kłócące się o finanse są znacznie bardziej narażone na rozwód niż te, które kłócą się o seks, dzieci czy relacje z teściami. Jak widać, z dwojga złego lepsza jest awantura o brak orgazmu niż sprzeczka na temat domowego budżetu.

Finansowo niedopasowani

Naukowcy i specjaliści są więc zgodni – chcesz mieć udany związek? Nie unikaj rozmów o pieniądzach. Dlaczego nie lubimy tych rozmów? Powodów może być kilka. Po pierwsze, nikt nas nigdy nie nauczył, że trzeba rozmawiać. Jak wynika z Badania Fundacji Kronenberga przy Citi Handlowy, Postawy Polaków wobec finansów. Finanse rodzinne unikamy takich rozmów nie tylko między sobą, ale także z dziećmi. Aż 49% dorosłych uważa, że dzieci nie trzeba uczyć mówienia o finansach i zarządzania nimi. A czym skorupka za młodu nasiąknie, z tym na starość ma kłopot. Po drugie, wciąż funkcjonujące stereotypy, które sprawiają, że mężczyzna uważany jest za tego, który ma przynosić do domu pieniądze, a kobieta za tą, która ma nimi zarządzić. W takim układzie trudno o partnerską rozmowę na ten temat. Po trzecie, wstyd, który pojawia się, gdy któreś z małżonków wpadnie w finansowe kłopoty. Mężczyźni boją się, że wyjdą wówczas na nieudaczników, kobiety – na rozrzutne i lekkomyślne. Wielu problemów dotyczących finansów można by uniknąć, gdyby partnerzy częściej i szczerzej dyskutowali ze sobą na ten temat. – Problem polega na tym, że o pieniądzach, a szczególnie o ich braku, rozmawia się trudno – mówi Roman Pomianowski, psycholog zajmujący się problemem zadłużenia. – Łatwiej jest uciekać od problemu, czy kłócić się o to niż usiąść, racjonalnie zastanowić się i wypracować jakąś strategię – dodaje Pomianowski.

Długi aż po grób

To nie koniec problemów. Zarzewiem konfliktu może stać się także sytuacja, w której jeden z partnerów jest oszczędny, a drugi rozrzutny. Pierwszy często woli kontrolować niż rozmawiać, drugi woli wydawać niż wdawać się w dyskusję. W najlepszym wypadku skończy się kłótnią. W najgorszym poważnymi długami. Zdarza się i tak, że małżonkowie nie rozmawiają o finansach, ale w jednym są zgodni – w niekontrolowanym wydawaniu pieniędzy. O tym, że nie są to wcale rzadkie przypadki świadczą dane z bazy BIG InfoMonitor. Znajduje się w niej aż 1 838 informacji gospodarczych z dwoma numerami PESEL (wskazującymi na wspólny dług) na łączną kwotę ponad 52 mln złotych. – Najwięcej wpisów w naszej bazie, wskazujących na zadłużenie należące do dwóch osób, dotyczy umów najmu i dzierżawy, tytułów wykonawczych, a także umów pożyczek i kredytów – mówi Mariusz Hildebrand, wiceprezes BIG InfoMonitor. – Wspólne zadłużenie rekordzistów, 34-letniej kobiety i 40-letniego mężczyzny ze Szczecina, wynosi 750 tys. zł z tytułu umowy poręczenia. Zaledwie kilka tysięcy mniej z tytułu umowy pożyczki jest winna para (57-letnia kobieta i 58-letni mężczyzna) z województwa kujawsko-pomorskiego – dodaje Hildebrand.

Finansowe Walentynki

Święto zakochanych zazwyczaj kojarzy nam się przede wszystkim z czekoladkami i serduszkami. A gdyby w tym roku Walentynki spędzić trochę inaczej? Też przy świecach i odrobinie dobrego wina, ale tym razem przełamując swoje lęki i wstyd właśnie w obszarze pieniędzy? I nie chodzi wcale o przyziemną rozmowę o kasie, ale o to, by dając sobie bliskość i poczucie bezpieczeństwa zastanowić się wspólnie, czego się boimy, dlaczego nie rozmawiamy o tym, tak ważnym przecież, temacie i jak możemy to razem, zgodnie zmienić. Brzmi lepiej? Na pewno będzie z tego więcej korzyści niż z największego pudełka czekoladek.

A kiedy już przełamiecie swoje opory, decydując się na szczerą rozmową o pieniądzach, warto na początek skupić się na kilku najważniejszych kwestiach. Oto podpowiedzi specjalistów BIG InfoMonitor.

1. Wyznaczamy finansowe priorytety

Po pierwsze powinniśmy wyznaczyć sobie finansowe priorytety i podzielić wydatki według kategorii ich ważności. Przykładowo, nie odkładajmy zapłaty rachunków za mieszkanie na koniec miesiąca, jeśli wiemy, że wtedy może nam już brakować pieniędzy w domowym budżecie. Podobnie traktujmy wszystkie stałe opłaty w danym miesiącu.

2. Dzielimy się obowiązkami

Dobrym pomysłem na uniknięcie kłótni dotyczących domowych finansów jest również podzielenie między siebie finansowych obowiązków – np. jedna osoba zajmuje się bieżącymi rachunkami, a druga oszczędnościami i inwestycjami długoterminowymi. Możemy też wyznaczyć sobie kwotę (przykładowo 200 zł), powyżej której musimy skonsultować dany wydatek z partnerem/partnerką.

3. Tworzymy rezerwę na czarną godzinę

Problemy finansowe w związku mogą pojawić się w wyniku nieprzewidzianych zdarzeń, takich jak utrata pracy czy nagła choroba, dlatego warto stworzyć rezerwę na „czarną godzinę”. Taka poduszka finansowa powinna zazwyczaj stanowić równowartość 6-12 miesięcznych pensji, ale najistotniejsze, by w ogóle dysponować jakąś kwotą pieniędzy, z których możemy korzystać w nadzwyczajnych sytuacjach.

4. Robimy plan na długie lata

W budowaniu „harmonii finansowej” z pewnością pomoże nam również stworzenie długoletniego planu i wyznaczenie sobie konkretnego celu. Jeśli wspólnie uznamy, że chcielibyśmy przykładowo przejść na wcześniejszą emeryturę i podróżować po świecie, to będziemy musieli mieć świadomość, że takie ambitne założenie będzie od nas wymagało solidnej dyscypliny finansowej, ograniczenia bieżących wydatków i zgromadzenia sporych oszczędności. Powodzenie takiego planu zależy w dużej mierze od pełnego zaangażowania ze strony obojga partnerów.

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij