Co 10. Polak w kryzysie może liczyć tylko na siebie. Samotność w Polsce

Nigdy wcześniej nie mieliśmy tak łatwego kontaktu z innymi ludźmi. Codziennie wymieniamy wiadomości, śledzimy życie znajomych w mediach społecznościowych i jesteśmy stale online. Paradoksalnie coraz więcej osób przyznaje jednak, że brakuje im poczucia prawdziwej bliskości, zrozumienia i wsparcia. Samotność coraz częściej nie oznacza bowiem fizycznej izolacji, ale poczucie, że w trudnym momencie nie ma z kim szczerze porozmawiać lub na kogo liczyć. Najnowsze dane pokazują, że problem ten wpływa nie tylko na nasze relacje, ale także na codzienne funkcjonowanie, samopoczucie i zdrowie psychiczne.

Kto pomoże nam w środku nocy?

Choć większość Polaków deklaruje, że ma wokół siebie rodzinę, znajomych i współpracowników, nie zawsze przekłada się to na poczucie realnego wsparcia. Z badania wynika, że 11 proc. respondentów uważa, iż gdyby trafili do szpitala w środku nocy, nie mogliby liczyć na pomoc nikogo ze swoich kontaktów. Najczęściej takie poczucie deklarują Millenialsi (15 proc.), następnie przedstawiciele pokolenia Z (12 proc.) i pokolenia X (10 proc.).

Jednocześnie najstarsi respondenci najczęściej deklarują posiadanie szerokiej sieci wsparcia. Blisko co piąty przedstawiciel pokolenia Baby Boomers uważa, że w sytuacji kryzysowej mogłoby wesprzeć go więcej niż cztery osoby. Wyniki badania pokazują, że liczba kontaktów w telefonie nie zawsze przekłada się na poczucie realnej bliskości i dostępności pomocy. Dane pochodzą z raportu „Samotność w Polsce: o kryzysie i maskach społecznych”, przygotowanego przez Hedepy.

Samotność nie zawsze oznacza brak ludzi wokół nas. Czasem oznacza brak bezpiecznego kontaktu. Można mieć rodzinę, znajomych, pracę, pełny kalendarz i telefon pełen kontaktów, a jednocześnie czuć, że nie ma miejsca, w którym można powiedzieć: „jest mi trudno” – mówi Justyna Jakubiec, psychoterapeutka Gestalt Hedepy.

Młodzi najczęściej odczuwają samotność

Najbardziej samotnym pokoleniem okazują się dziś młodzi dorośli. Aż 29 proc. przedstawicieli pokolenia Z przyznaje, że samotność towarzyszy im często lub bardzo często. Wśród Millenialsów i przedstawicieli pokolenia X podobne doświadczenia deklaruje po 25 proc. badanych. Dla porównania, w grupie Baby Boomers odsetek ten wynosi 12 proc.

Samotność coraz częściej wpływa również na codzienne funkcjonowanie. Ponad połowa Zetek deklaruje, że obniża ona ich motywację do pracy, nauki lub wykonywania codziennych obowiązków przynajmniej przez kilka dni w miesiącu. Największy wpływ samotności na produktywność deklarują jednak przedstawiciele pokolenia X i Millenialsi. Po 11 proc. wskazuje, że odczuwa jej skutki nawet przez ponad 20 dni w miesiącu. Potrzeba bliższych relacji jest szczególnie widoczna właśnie wśród młodych. Ponad jedna trzecia Polaków chciałaby mieć więcej znajomych, a w pokoleniu Z mówi o tym już co druga osoba.

PRZECZYTAJ TEŻ: Pracują, ale ich nie widać. Kobiety w cieniu pracy hybrydowej

Zakładamy społeczne maski

Wyniki badania pokazują, że wielu Polaków nie pokazuje światu swoich prawdziwych emocji. Aż 65 proc. respondentów uważa, że na co dzień ukrywamy się za społecznymi „maskami” i nie pokazujemy tego, kim naprawdę jesteśmy. Z kolei 61 proc. jest zdania, że ludzie są znacznie bardziej nieszczęśliwi, niż okazują to otoczeniu. Jednocześnie 64 proc. badanych przyznaje, że jest bardziej wrażliwa niż pokazuje innym. Niemal połowa ukrywa swoje prawdziwe emocje i uczucia. Wyniki badania sugerują, że samotność coraz częściej pozostaje niewidoczna dla otoczenia. Dotyczy także osób, które z pozoru funkcjonują zupełnie normalnie.

Współczesna samotność coraz rzadziej przypomina stereotypowy obraz osoby odizolowanej od świata. Może dotyczyć osób aktywnych zawodowo, obecnych w mediach społecznościowych, mających rodzinę, znajomych i wypełniony po brzegi kalendarz. Dane pokazują jednak, że za codzienną aktywnością często kryje się potrzeba większej bliskości, szczerych rozmów i poczucia, że w trudnym momencie naprawdę jest do kogo się zwrócić. W odpowiedzi na rosnący problem emocjonalnego wycofania platforma Hedepy stworzyła kampanię społeczną „Wszystko w porządku?”, zachęcającą do szczerego mówienia swoich o emocjach.

*Badanie zostało przeprowadzone w dniach 27-30 marca 2026 roku na zlecenie Hedepy na ogólnopolskim panelu badawczym Ariadna metodą CAWI na reprezentatywnej próbie 1078 dorosłych Polaków. Dobór próby uwzględniał strukturę populacji pod kątem płci, wieku oraz wielkości miejscowości zamieszkania, co zapewnia wiarygodność i obiektywizm prezentowanych danych. W badaniu przyjęto następujący podział pokoleniowy: Baby Boomers (ur. 1946-1964), pokolenie X (ur. 1965-1980), Millenialsi / pokolenie Y (ur. 1981-1995) oraz pokolenie Z (ur. 1996-2012).

Przeczytaj także