Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
Dyktatorski know how

Dyktatorski know how

Lubią mieć wszystko pod kontrolą. Celem ich życia jest władza absolutna, do której dążą po trupach. O żądzach dyktatorów napisał Mikal Hem w książce „Jak zostać dyktatorem”.

Pamiętacie bajkę o Pinkym i Mózgu – dwóch myszach, które co noc w swoim laboratorium wcielają kolejny śmiały plan przejęcia władzy nad światem?

Choć bardzo się starają, wciąż ponoszą fiasko i muszą zaczynać od nowa. Uparte myszy się nie poddają, bo, cóż, chodzi przecież o zdobycie władzy absolutnej – władzy nad światem. A to afrodyzjak, który działa nawet na laboratoryjnego gryzonia. Nic dziwnego, że uderzył do głowy także niejednemu politykowi. Wielu wykazało się, niestety, dużo większą skutecznością niż Pinky i Mózg, przejmując władzę i budując dyktatorskie imperia. Pod lupę wziął ich norweski dziennikarz i komentator polityczny, Mikal Hem. Prześwietlił kariery m.in. „słońca Karpat” Nicolae Ceaușescu, libijskiego pułkownika Muammara Kadafiego, „ojca wszystkich Turkmenów” Saparmurata Turkmenbaszy Nijazowa, haitańskiego dyktatora François Duvaliera, Saddama Husajna czy Kim Dzong Ila i Kim Ir Sena. A to, czego dowiedział się o dyktatorach zebrał w błyskotliwej satyrze „Jak zostać dyktatorem. Podręcznik dla nowicjuszy” (wyd. Smak Słowa | AGORA). Wynika z niej, że przejęcie władzy to doprawdy drobiazg (zwłaszcza, gdy masz po swojej stronie wojsko lub dobrze fałszujesz wybory). Sztuką jest utrzymanie jej przez długie lata. Ale i na to są niezawodne sposoby. „Jeśli skorzystasz z rad zawartych w niniejszej książce, masz szanse stać się niezapomnianym władcą absolutnym. Ucz się od najlepszych” – ironizuje Hem.

Po pierwsze, warto pozbyć się demokracji (jeśli oczywiście nie załatwili tego za ciebie poprzednicy, którym odebrałeś władzę w wyniku przewrotu wojskowego). Demokracja to ustrój, który rodzi same problemy – niezależność opinii, krytycznie nastawione media, system odpowiedzialności za podjęte decyzje, aktywną opozycję i, oczywiście, najgorsze ze wszystkiego: wybory, w których niewdzięczny lud może cię odwołać. A tego chciałbyś uniknąć. Jeśli jesteś człowiekiem subtelnym, możesz pozostawić ludziom pewną fasadę. Grunt, żebyś nad nią całkowicie panował. Wybory rzecz jasna są dopuszczalne, o ile z góry znasz ich wynik, a kandydują w nich wyłącznie osoby, które ci sprzyjają. Jaki wynik jest najrozsądniejszy? „Względnie popularną liczbą jest 99 procent” – pisze Hem. Zdarzali się dyktatorzy, którzy szli na całość. W 2002 roku Saddam Husajn otrzymał 100 procent poparcia w jednym z plebiscytów. Prawdziwym cudotwórcą jest za to Władimir Putin, który w jednym z okręgów wyborczych zdobył poparcie na poziomie 107 procent.

Po drugie, kiedy już zdobędziesz władzę, upewnij się, że wszyscy się o tym dowiedzą i dobrze zapamiętają, kogo mają teraz podziwiać. Będzie z tym trochę pracy, ale efekty powinny być spektakularne. A zatem zadbaj o to, żeby główne ulice w miastach nazwano twoim imieniem, by postawiono ci odpowiednią liczbę pomników, by w każdym urzędzie, ba, w każdym domu, zawisł twój portret. Ma to podwójne znaczenie psychologiczne – poza tym, że każdy będzie wiedział jak wygląda jego ulubiony dyktator, będzie miał cały czas poczucie, że ten patrzy na niego z uwagą i kontroluje każdy jego ruch. Dzięki temu obywatele będą mniej skłonni do głupich pomysłów takich jak budowanie opozycji, protesty czy nierozsądne rozruchy. Jeśli wciąż nie jesteś pewny, czy to wystarczy, zrób to, co Papa Doc i stwórz specjalną wersję modlitwy „Ojcze nasz”, która będzie wychwalać oczywiście tylko ciebie. W końcu masz być bogiem dla swoich poddanych, prawda?

Po trzecie, zabezpiecz się. Może się zdarzyć, że opozycja jednak powstanie. Warto być czujnym i rozwijać aparat bezpieczeństwa oraz odpowiednie służby, które zadziałają w razie potrzeby. Upewnij się także, że wymyśliłeś dość absurdalnych przepisów, żeby potencjalną opozycję aresztować pod byle pretekstem, na przykład zakazu gry na tam-tamie w godzinach ciszy nocnej, słuchania zakazanej muzyki albo czegoś równie groźnego. Na wszelki wypadek rozwiń także siatkę donosicieli, a wisienką na torcie niech będzie sprawna propaganda w mediach narodowych, nad którymi masz oczywiście pełną kontrolę.

Po czwarte wreszcie, rób, co chcesz. W końcu jesteś dyktatorem. Możesz kraść, korumpować, likwidować oponentów, mieć złoty bidet w łazience, zastęp nałożnic w sypialni, najdroższe samochody, pisać książki, które będą lekturą obowiązkową obywateli albo sprowadzać sobie francuskie słodkości z Paryża wyczarterowanym samolotem – ogranicza cię tylko twoja fantazja.

To oczywiście tylko kilka pomysłów. Pokazują jednak, jak ciężkie, pracowite i pełne wyrzeczeń jest życie dyktatora.

„Jak zostać dyktatorem” choć jest zgrabną satyrą polityczną, nie służy jednak ani śmieszkom, ani rozrywce. Cały dowcip polega bowiem na tym, żeby skonfrontować czytelnika z pewną niefrasobliwością, z którą do dyktatorów i potencjalnych dyktatorów podchodzimy. Hem pokazuje cały proces przejmowania władzy, a jego istotną częścią bywa bierność społeczeństwa, które najpierw lekceważy zagrożenie, a gdy jest już za późno potulnie akceptuje nagłą zmianę nie tylko władzy, ale i systemu. Czasem robi to dla korzyści, czasem dla świętego spokoju, a czasem ze strachu. Warto więc książkę norweskiego dziennikarza czytać nie tyle jako zabawny poradnik, ale raczej gorzką polityczną przestrogę, która mówi, że obojętność lub neutralność społeczna dla ludzi żądnych władzy absolutnej bywa zaproszeniem do przekraczania kolejnych granic. Co obserwować możemy niezależnie od szerokości geograficznej, epoki czy tradycji demokratycznych. Wybory w USA, na Węgrzech i w Polsce pokazują, że przestrogę Hema warto brać poważnie, bez zbędnych śmieszków.

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[mc4wp_form]

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij