Sukces Pisany Szminką platforma pierwszego wyboru dla kobiet

Portal wiedzy i najnowsze trendy ze świata biznesu, start-upów, finansów oraz kobiecej przedsiębiorczości

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone
TOP 5 zasad w biznesie

TOP 5 zasad w biznesie

Justyna Wysocka-Golec

Zostałam doceniona przez organizatorki programu „Sukces to ja” i poproszona o podzielenie się swoimi doświadczeniami biznesowymi – pisze Justyna Wysocka-Golec.

Moi rodzice zawsze byli przedsiębiorcami, więc to było to, co otaczało mnie od najmłodszych lat. Od zawsze pomagałam rodzicom w ich biznesach. Potem na studiach założyłam z kolegami YPI Consulting, które istnieje do dziś. Studiowałam Inżynierię Środowiska na AGH i moją pierwszą pracą było stanowisko inspektora ds. gospodarki odpadami w Urzędzie Miasta. Szybko jednak przeszłam do biznesu i pracując w firmie konsultingowej byłam konsultantem ds. ochrony środowiska, potem kierownikiem projektów i szefem działu.

Ten czas nauczył mnie konsekwencji w wyborach, pracy z klientami i kierowania zespołem. Dzięki przełożonym, którzy mi zaufali realizowałam wymagające i trudne międzynarodowe projekty. Lekcja, którą stamtąd zapamiętałam to praca z klientem, dokładna analiza jego wymagań, szczególnie na początkowym etapie projektu. Rzetelnie odrobiona procentuje w późniejszych etapach.

Porażką tamtego okresu, tak mi się przynajmniej wtedy wydawało, było to, że nie mogłam wrócić na swoje stanowisko po urlopie wychowawczym. Powrót do pracy był więc trudniejszy, zwłaszcza, że jeszcze w międzyczasie zwalczyłam chorobę nowotworową. Dzięki temu, że przez ten czas utrzymywałam kontakt z branżą czytając prasę branżową, szkoląc się, robiąc MBA byłam „na bieżąco” i od razu znalazłam pracę. Znajomi założyli firmę i zaproponowali mi pracę dyrektora zarządzającego. Zgodziłam się i z firmy, która zatrudniała 1 osobę po 5 latach rozwinęła się firma mająca 40-osobowy zespół i realizująca kilkadziesiąt projektów rocznie. Dzięki zaangażowaniu i realizowaniu celów zostałam doceniona otrzymując stanowisko w zarządzie i udziały w firmie. Najważniejsza lekcja w tym przypadku to często pomijalna analiza interesariuszy i konsekwentna realizacja strategii.

Ostatnio podjęłam największe ryzyko biznesowe i życiowe – założyłam startup LGM (ww.lgm.io). Razem z kolegami komercjalizujemy odkrycie, jak zarządzać odbiorem mocy, tak aby było jej więcej! Założyliśmy firmę, pozyskaliśmy fundusze na badania i rozwój z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, a teraz jesteśmy na etapie poszukiwania partnera technologicznego, aby wraz z nim wytworzyć MVP (Minimum viable product).

Moje TOP 5 zasad, którymi się kieruję:

1. Rozmawiaj z klientami. To zawsze najlepsze źródło wiedzy. Masz pomysł na nowy produkt? Stwórz prototyp i przetestuj go na kliencie. Zbierz feedback i wtedy dopracuj produkt. Czasami zaskakujące może być to jak bardzo Twoje wyobrażenie na temat cech produktu może różnić się od tego co myśli Twój klient.

2. Stwórz i spisz strategię firmy. Nawet jeśli to jednozdaniowy, jeden cel – spisz go. To ważne. Wtedy nam nie umyka, nie rozmywamy go po czasie… Niech nie będzie jak postanowienia noworoczne. Z niespisanych się rozgrzeszamy łatwiej, nie pamiętamy. Cele i strategię co jakiś czas weryfikuj. Czy dalej założenia są aktualne? Czy cele są adekwatne?

3. Lubię 3 podstawowe skróty: SWOT, SMART, KISS. To nazwy prostych narzędzi, których używam na co dzień. Analizuję używając SWOTa, wyznaczam cele zawsze SMART, a wszystko musi być KISS! (sprawdźcie w internecie: SWOT – Strenghts, Weekneses, Opportunities, Threats; SMART – Specyfic, Measurable, Achievable, Realistic, Time-related, KISS – Keep It Simple, Stupid)

4. Nie przestawaj się rozwijać. Mam zasadę, że co najmniej raz w roku inwestuję w szkolenie dla siebie. Dzięki temu dowiaduję się nowych rzeczy, poznaję trendy w branży oraz poznaję nowych ludzi. To wszystko zawsze procentuje.

5. Nie poddawaj się. Wiem, że brzmi banalnie, ale uważam, że to najważniejsze i specjalnie zostawiłam to na koniec. Nie poddałam się jak okazało się, że pierwsza praca, to nie spełnienie marzeń. Szybko poszukałam innej zamiast tkwić na etacie, o którym wszyscy mówili, że dobry i bezpieczny. Nie poddałam się (chociaż rozpłakałam) jak straciłam pracę pisaną ponad dwa tygodnie. Zaprocentowało to, że wcześniej pomagałam innym, więc wtedy koleżanka z pracy przesiedziała ze mną weekend, dzień i noc odtwarzając projekt. Nie poddałam się jak wkrótce po urodzeniu córki okazało się, że mam raka. Przeszłam chemię i w międzyczasie robiłam studia, bo ani przez moment nie wątpiłam, że jeszcze wiele przede mną i nie mogę zrezygnować ze swoich planów. Nie poddałam się gdy okazało się, że właściciele większościowy mojej firmy zdecydowali o zaprzestaniu jej działalności. Początkowo się buntowałam, bo to wielka część mojego życia, ale uznałam w końcu, że to pozytywny impuls od losu, aby przyśpieszyć działania w nowej firmie. Dzięki temu mam możliwość zaangażowania się w 100% w LGM. Wierzę, że nasza technologia ma szansę stać się stosowaną powszechnie w wielu obszarach.

Nie poddaję się i Ty też nie! Do działania, do programu!

Justyna Wysocka-Golec

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInEmail this to someone

Komentarze

może cię zainteresować

Najnowsze wpisy wybrane specjalnie dla Ciebie

Sukces Pisany Szminką

Wspieramy i promujemy kobiety od 2008 roku.

Newsletter

Jesteś ciekawy, co u nas nowego?
Bądź na bieżąco, zapisz się do newslettera!

[mc4wp_form]

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij